szajo Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 tu pewnie bedzie troche dokładniej... nie mam czasu czytać póki co http://www.defra.gov.uk/animalh/welfare/domestic/dogs.htm http://www.opsi.gov.uk/acts/acts1991/Ukpga_19910065_en_1.htm http://www.opsi.gov.uk/acts/acts1997/ukpga_19970053_en_1 miłego czytania :cool3: Quote
Aaliyah1981 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 karjo2 napisał(a):Fur, tylko wspolczuc zdarzenia. Czasem jednak zdarzaja sie i tacy "madrzy", uwielbiajacy psie zadymy, a i zwolennikow walk mozna spotkac (juz mialam kilka propozyjci odkupienia wilka). Jak wszedzie, sa spokojniejsze i mniej spokojne okolice, w niektore nawet policja tylko w opancerzonych samochodach jezdzi, bo strach przejsc. Co do reakcji policji, facet byl bialy, wygladal na Anglika? Jesli mowisz plynnie i swobodnie po angielsku, mozesz sprobowac,jesli nie - moga potraktowac jako zajscie miedzy imigrantami, moga sie za bardzo nie przejac :shake: (tak jest chyba na calym swiecie). No i nie ma obowiazku prowadzenia psa na smyczy czy w kagancu, wlasciciel odpowiada za zwierze, ale w takim przypadku przydaliby sie angielscy swiadkowie. Lemonsky, to juz ponad 3000 postow, faktycznie jubel sie nalezy :BIG::knajpa: cioteczko masz racje ja mialam tutaj bardzo przykre zdarzenie tzn gowniarze poszczuli mnie pit bullem jakies pol roku temu oczywiscie na tle rasowym bo poszly tez epitety pod adresem polakow ..trzymali psa ktory wisal na 2-ch lapach rzucal sie i nie chce myslec co by sie stalo gdyby nagle obroza sie opiela:angryy:.Ja sie nie boje psow tej rasy wtedy tez nie pokazalam leku nawet sie smialam byli zdezorientowani.wiedzieli ,ze jak puszcza to beda miec klopoty .poniewaz to bylo w pracy szef pojechal ze mna na policje mielismy ich adres wszystko i co???pani spisala moje zeznania adres tych ludzi wyslala patrol skonczylo sie na zwyklym upomnieniu i jesli zrobia tak jeszcze raz dopiero beda konsekwencje:angryy:nie wiem na co tu czekac??na to az komus zrobia krzywde?ten pies byl pol metra od mojej nogi caly czas go szczuli czy to malo???a pani policjantka w kolko pytala czy on mnie ugryzl ?nie ?to oni nic nie moga zrobic-pytamy jak to przeciez tacy ludzie nie powinni miec takiego psa rzadnego psa ..:roll:szczucie nie jest dla nich wykroczeniem ?? Quote
pusia2405 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 Aaliyah, to w końcu w Anglii można mieć psa typu bull? To dlaczego nie można wwozić z zagranicy:razz:. Jakaś paranoja. Tak sobie myślę, że może trzeba było SdZ zawiadomić, że szczują psem. Przypatrzyli by się chłopakom i wtedy by wyszło na jaw, po co im takie pieski. Współczuję tego incydentu... ale pocieszcie mnie, że taki stosunek do Polaka to nie jest norma:shake:. Quote
Aaliyah1981 Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 pusia2405 napisał(a):Aaliyah, to w końcu w Anglii można mieć psa typu bull? To dlaczego nie można wwozić z zagranicy:razz:. Jakaś paranoja. Tak sobie myślę, że może trzeba było SdZ zawiadomić, że szczują psem. Przypatrzyli by się chłopakom i wtedy by wyszło na jaw, po co im takie pieski. Współczuję tego incydentu... ale pocieszcie mnie, że taki stosunek do Polaka to nie jest norma:shake:. wiesz co niby nie mozna miec ale oni tak wpisali w akta :roll:wiec nie wiem w kazdym razie fakt jest faktem ,ze pies byl w nieodpowiednich rekach bynajmniej moim zdaniem(osobiscie nic nie mam do bullowatych a nawet barzo je lubie -tylko niekotrzy ludzie powinni sie leczyc:angryy:).Powiadomili RSPCA z tego co wiem ale sprwa przycichla ..ehhhhhhhh w sumie z tym traktowaniem jest roznie wiadomo to wszystko zalezy od ludzi mialam widocznie pecha:angryy:.Ale przyznam sie wam ,ze w domu po tym wszystkim to sie poplakalam nerwy mi puscily emocje opadly .Ale bylo mi przykro ,ze uslyszalam tyle wyzwisk pod adresem Polakow :roll:. Pewnie ,ze nie wszyscy anglicy tacy sa to zwykla patologia nic wiecej Quote
kasiah72 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Wolne miejsce w samochodzie do Polski: Wyjazd z Londynu: wtorek poznym popoludniem. Jedziemy na Mazury (Bartoszyce 80km od Olsztyna). Mozemy delikatnie zboczyc z trasy ;) Wracamy w sobote wieczorem (okolo 20-21). Moze ktos chcialby zabrac sie chociaz w 1 strone? Kierowcy szczegolnie mile widziani :razz: PS. Jedziemy wygodnym samochodem kombi. Ja z TZtem i tchorzofreka. Mozemy zabrac jeszcze 2 osoby. Quote
pusia2405 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 kasiah72 napisał(a):Wolne miejsce w samochodzie do Polski: Wracamy w sobote wieczorem (okolo 20-21). Moze ktos chcialby zabrac sie chociaz w 1 strone? Kierowcy szczegolnie mile widziani :razz: PS. Jedziemy wygodnym samochodem kombi. Ja z TZtem i tchorzofreka. Mozemy zabrac jeszcze 2 osoby. A ja właśnie na piatek kupiłam sobie bilet lotniczy:mad: Quote
kasiah72 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Ojojoj, a my wlasnie z TZtem wpadlismy na pomysl, zeby pojechac. Nie da sie do skancelowac? :evil_lol: Quote
pusia2405 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 kasiah72 napisał(a):Ojojoj, a my wlasnie z TZtem wpadlismy na pomysl, zeby pojechac. Nie da sie do skancelowac? :evil_lol: Już nie, bo zapłaciłam:-( a anulować nie mozna. Quote
Aaliyah1981 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 kasiah72 napisał(a): PS. Jedziemy wygodnym samochodem kombi. Ja z TZtem i tchorzofreka. Mozemy zabrac jeszcze 2 osoby. cioteczko a fredziol nie bedzie puszczal baczkow :eviltong:nie no zartuje ale macie fajnie kurcze zaluje ,ze nie moge teraz jechac do Polski:-(.Moze ktos sie skusi :cool3: Quote
kasiah72 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Do wszystkich potencjalnych zainteresowanych: Nasza fretka w samochodzie nie puszcza bakow :cool3: Mam nadzieje, ze ktos sie skusi... Zawsze to razniej, mniejsze koszty a moze ktos i Tzta zastapi na troche za kierownica. Quote
Aaliyah1981 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 kasiah72 pewnie bo droga dluga i wiadomo ,ze bardzo meczaca dla prowadzacego :shake: Quote
Habibi Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Zakupiłam dla mojego ogona taki preparat na stawy (o pysznym czekoladowym smaku :lol: ) Tu mozna poczytac więcej na jego temat: http://www.nutri-science.net Quote
Aaliyah1981 Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Habibi a czy ten preparat jest przeznaczony tylko dla pieskow z urazami czy mozna traktowac go jako suplement diety np?? Quote
szajo Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 moja Łajka - labrador też ma problemy ze stawami - początki dysplazji (dziwna sytuacja miała objawy łokciowej a na rtg nic nie wyszło, nie miała objawów biodrowej - na rtg były widoczne zaczątki) z początku "piła" Arthoflex, ale że drogo na tym wychodziłam teraz podjada tabletki dla ludzi http://www.unipharm.pl/cons_chemicals_A_Complex.html ... of course za konsultacją weta - skład niemal taki sam ... a ile taniej... do UK zabiorę zapasy :lol: Quote
lemonsky Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 A ja zamówiłam i kupiłam cortaflex w Polsce, opakowanie 60 tabl 160 zł. I właśnie znalazlam też ten sam cortaflex w UK za 20 funtów :cool3:. Jestem świeżo po rozmowie z wetem, który jak najbardziej polecił właśnie cortaflex dla mojego paskuda (jest po operacji kręgosłupa - dyskopatia), o tym Arthi-Aid nic nie wiedział :razz:. Quote
Aaliyah1981 Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 lemonsky napisał(a):A ja zamówiłam i kupiłam cortaflex w Polsce, opakowanie 60 tabl 160 zł. I właśnie znalazlam też ten sam cortaflex w UK za 20 funtów :cool3:. Jestem świeżo po rozmowie z wetem, który jak najbardziej polecił właśnie cortaflex dla mojego paskuda (jest po operacji kręgosłupa - dyskopatia), o tym Arthi-Aid nic nie wiedział :razz:. Ojjjjjjjjjj cena zawrotna ale jak tylko specyfik ma pomoc to warto.A ja jestem na srode umowiona z Frankiem u weta na ostatnie szczepienie. Quote
pusia2405 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 lemonsky napisał(a):A ja zamówiłam i kupiłam cortaflex w Polsce, opakowanie 60 tabl 160 zł. I właśnie znalazlam też ten sam cortaflex w UK za 20 funtów :cool3:. Jestem świeżo po rozmowie z wetem, który jak najbardziej polecił właśnie cortaflex dla mojego paskuda (jest po operacji kręgosłupa - dyskopatia), o tym Arthi-Aid nic nie wiedział :razz:. A jak z chodzeniem, nie ma problemów? Quote
lemonsky Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 ... z chodzeniem to problemów nie ma, są za to z bieganiem, bo trzeba paskudnika hamować :evil_lol:, ale nie ma się co czarować - tylne lapy duużo słabsze niż przed tą akcją, ale dajemy radę :) i czekamy na końcowy przegląd w przyszłym tygodniu i ocenę weta, który Torrka operował i prowadził leczenie. Pozdrawiamy serdecznie!!! :multi: Quote
osho Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 z tego co piszesz wygląda, że będzie nieźle ;-) Quote
Aaliyah1981 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='osho']z tego co piszesz wygląda, że będzie nieźle ;-) Popieram to dobry znak ,ze psiak jest skory do zabaw wszystko jest na dobrej drodze :multi:trzymam kciuki za przegladzik i za dobra diagnoze.A my wlasnie wrocilismy od weta przy okzaji szczepienia franio zostal zachipowany (ale mi go szkoda sie zrobilo tak strasznie plakal i az sie posusial )teraz spi na poduszecce i posikuje na co jakis czas -mam nadzieje ,ze to minie :roll:.W sumie nie przypuszczalam ,ze tak to przezyje mam teraz wyzuty sumienia ale kazdy z moich psow mial chipa przeciez to dla jego dobra:roll:.Rozmawialismy z wetem bedziemy franiowi wyrabiac paszport ale to jeszcze trzeba troszke poczekac. Quote
pusia2405 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Lemonsky, cieszę się, że Torro wraca do zdrowia:multi:. Aali, przecież chipowanie nie boli, czym się psiak tak zestresował:-(? Mój drugi pies dla którego nasz dom przeobraził się z DT na DS (właściwie sunia-Rudzia)- miał pobieraną dzisiaj krew;). Ja dołączam do WAS na wyspy jeszcze w tym tygodniu, Kropek może przyjechać w kwietniu, a Rudzia musi trochę poczekać. Na szczęście psiaki hotelują u moich rodziców. Quote
Aaliyah1981 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 pusia2405 napisał(a):Lemonsky, cieszę się, że Torro wraca do zdrowia:multi:. Aali, przecież chipowanie nie boli, czym się psiak tak zestresował:-(? Mój drugi pies dla którego nasz dom przeobraził się z DT na DS (właściwie sunia-Rudzia)- miał pobieraną dzisiaj krew;). Ja dołączam do WAS na wyspy jeszcze w tym tygodniu, Kropek może przyjechać w kwietniu, a Rudzia musi trochę poczekać. Na szczęście psiaki hotelują u moich rodziców. super gratulacje i trzymam kciuki za spokojna podroz. Niby hipowanie nie boli bo moje poprzednie psy byly wszystkie chipowane ale franio ma dopiero 2,5 miesiaca wzy niecale 3 kg wiec mozesz sobie wyobrazic jak wet wbil mu ta gruba igle ..nie mozemy go ruszyc jak tylko sie przewraca na bok czy delikatnie poruszy skomli :-(nie wiem co sie stalo..najgorsze ,ze stracil do nas zaufanie boji sie nas :shake:.Gdybym wiedziala ,ze tak to przezyje poczekalibysmy troszke jak urosnie :-( Quote
Barbelka Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 [quote name='Aga & Amber']Moi znajomi brali suczke ze schronu ,popytam i dam znac wieczorem.Pamietam ze za pierwszym razem odpadli po wizycie przedadopcyjnej ale nie jestem pewna z jakiego powodu.Co do hodowli to najlepiej szukac przez Kennel Club http://www.thekennelclub.org.uk/item/436 i trzeba pamietac ze angielskie hodowle sa bardzo w tyle jezeli chodzi o badania w kierunku dysplazji:sad: I nie odbiło wam my tez juz mamy zaplanowany odbior drugiej suczki w sierpniu:multi::multi::multi: Dobrzy hodowcy beda zawsze nalerzyc do jednego lub wieceju klubu danej rasy, a klub rasy ma wieksze wymagania apropo badan itp niz Kennel Club, bo zostawia specifike 'Code of Ethics' dla indiwidualnych klubow. Tak ze najlepiej szukac hodowce przez kluby rotweilera w Angli. Dane klubow sa umieszczone na stronie wzorca tu: http://www.thekennelclub.org.uk/item/59 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.