Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kate I Luka napisał(a):
Mieszkamy w Piotrowicach :p


Ja z tysiaclecia jestem :p

Gasnik napisał(a):
Warto też zabrać ze sobą certyfikat badania krwi. Zawsze w razie jakiś niejasności można się nim podeprzeć.

ps. ja też z Katowic-centrum


Ja wiem :p

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kamila-dog napisał(a):
Ja z tysiaclecia jestem :p
Ja wiem :p


Wiem, że wiesz :) Ja też wiem, ale tak prawdę mówiąc nie potrafiłam sobie przypomnieć gdzie mieszkałaś. Teraz kojarzę, że chodziłaś do parku chorzowskiego na spacery. Musimy się tutaj umówić na spacerek, bo w końcu Ozzik pomyśli, że sobie Lalunię wymyśliłam. Ot, taka wyimaginowana dożyca:evil_lol:

O, Kamila, mam pytanie do Ciebie. Do Home Office po numer ubezpieczenia mam iść zanim zacznę pracę, czy jak już będę pracować?:oops: Bo z tego co wyczytałam to chyba dopiero jak zaczne pracować to mam sie tam zgłosić, ale nie jestem pewna.

Posted

hehe no wlasnie ostatnio dyskutowalysmy o tym home office z Kamila, mi pracowdawcy kazali zalatwic tylko NIN , Kamila mowi,ze rejestracja w home office jest obowiazkowa, a wiec jakim sposobem moj TZ nie jest tam zarejestrowany (ma NIN) rozlicza sie normalnie z podatkow i nikt mu nie kaze tego robic?
mi szkoda na te pol roku wydawac 80funtow jak to nie jest tak potrzebne, nikt mi o tym nic nie mowi! ktos wie dokladnie o co tu chodzi?
czy jesli nie jest sie w home office to praca nie liczy sie do emerytury? ale to cos bez sensu jest.....

a jesli chodzi o sam NIN to mozesz isc przed praca albo jak zaczniesz prace to masz jakis tam czas do kiedy mozesz to zalatwic, wiec jak chodzi tylko o NIN to nie ma co sie spieszyc, no chyba ze akurat kolejki beda, jak ja zadzwonilam na poczatku lutego to interview mialam za dwa tygodnie wyznaczone

Posted

Zadzwoniłam tam sobie i już wszystko wiem. Jak dostanę pracę to biore zaświadczenie od pracodawcy i umawiam się na spotkanie :)
Devis&Marta, a gdzie odbywa się to interview?

Posted

Gasnik napisał(a):

O, Kamila, mam pytanie do Ciebie. Do Home Office po numer ubezpieczenia mam iść zanim zacznę pracę, czy jak już będę pracować?:oops: Bo z tego co wyczytałam to chyba dopiero jak zaczne pracować to mam sie tam zgłosić, ale nie jestem pewna.


Devis&Marta napisał(a):
hehe no wlasnie ostatnio dyskutowalysmy o tym home office z Kamila, mi pracowdawcy kazali zalatwic tylko NIN , Kamila mowi,ze rejestracja w home office jest obowiazkowa, a wiec jakim sposobem moj TZ nie jest tam zarejestrowany (ma NIN) rozlicza sie normalnie z podatkow i nikt mu nie kaze tego robic?
mi szkoda na te pol roku wydawac 80funtow jak to nie jest tak potrzebne, nikt mi o tym nic nie mowi! ktos wie dokladnie o co tu chodzi?
czy jesli nie jest sie w home office to praca nie liczy sie do emerytury? ale to cos bez sensu jest.....

a jesli chodzi o sam NIN to mozesz isc przed praca albo jak zaczniesz prace to masz jakis tam czas do kiedy mozesz to zalatwic, wiec jak chodzi tylko o NIN to nie ma co sie spieszyc, no chyba ze akurat kolejki beda, jak ja zadzwonilam na poczatku lutego to interview mialam za dwa tygodnie wyznaczone


Ja juz sama nie wiem.Moja kolezanka z mieszkania tez musi wyslac papiery do home officu,w londku jest od 2 miesiecy.Wiec chyba jednak przepisy sie nie zmienily :roll: A z NIN nie trzeba sie spieszyc,ja po roku dopiero staralam sie o niego :oops:

Posted

Hejka
Rejestracja w Home Office jest obowiazkowa, a to, ze nikt o tym nie mowi, nie zwalnia z tego obowiazku. Przy jakiejs kontroli moze sie okazac, ze pracujecie nielegalnie, pomimo placenia podatkow i posiadania ubezpieczenia. Na to macie miesiac od podjecia pierwszej pracy. Przy kazdej zmianie pracy trzeba wysylac kolejny wniosek (ale juz bez wplaty 80 funow). Po roku mozna juz swobodnie podejmowac prace bez potrzeby kolejnych rejestracji.
NIN mozna dostac przed podjeciem pracy, ale jest wtedy troche wiecej zachodu. Trzeba miec dowody, ze tej pracy poszukujesz, czyli listy wyslane do pracodawcow, dowod rejestracji w Job Centre itp. Dlatego lepiej poczekac, az bedzie praca, wtedy tylko list od pracodawcy wystarczy.

Posted

Biala, tak mi się własnie wydawało. Przed chwilą dzwoniłam na ten numer, gdzie się umawia na spotkanie w/s NIN i pani się zapytała czy mam pracę albo dowody, że jej szukam. Powiedziałam, że nie i pani zaprosiła jak już będę coś miała. Dokładnie tak, jak mówisz :)

Posted

Kazdy musi sie rejestrowac, teoretycznie nawet jesli przyjezdza do pracy na 2 miesiace. Wiadomo, ze jak ktos przyjezdza na krotko to mu szkoda te 80 funtow wydawac. Ale jak ktos planuje na dluzej zostac, to jednak warto, dla swietego spokoju. Mozna sie z pracodawca dogadac, to moze on zaplaci. U mnie zaplacil calosc moj szef (2 lata temu to bylo 50 funtow), a TZowi zaplacili polowe.
A co do wlasnej dzialalnosci, to niestety nie mam zielonego pojecia co trzeba a czego nie.

Posted

wiem juz na 100%,ze jak jest sie self-employed to sie nie rejestruje ( moj TZ tak ma, dlatego mimo placenia podatkow i nie rejestrowania sie tam ma wszystko legalnie), reszta musi, ale mi szkoda poki co kasy, moze dogadam sie z pracodawcami i zaplaca.....

Posted

Biala napisał(a):
Kazdy musi sie rejestrowac, teoretycznie nawet jesli przyjezdza do pracy na 2 miesiace. Wiadomo, ze jak ktos przyjezdza na krotko to mu szkoda te 80 funtow wydawac. Ale jak ktos planuje na dluzej zostac, to jednak warto, dla swietego spokoju. Mozna sie z pracodawca dogadac, to moze on zaplaci. U mnie zaplacil calosc moj szef (2 lata temu to bylo 50 funtow), a TZowi zaplacili polowe.
A co do wlasnej dzialalnosci, to niestety nie mam zielonego pojecia co trzeba a czego nie.

jeżeli chodzi o Home Office to jeżeli zakłada się własną działalność to uzyskuje się od razu statut rezydenta w nie trzeba się rejestrować w Home Office!!!!
co do przywozu psów do UK to prawdą jest że jest to ,,droga krzyżowa"!!!!ja za tydzień będę miała swoje dwa psy w UK( niestety musiałam na to czekać 7 miesięcy) Przepisy dotyczące przywozu zwierząt do UK są histeryczne!!!! pozdrawiam!!!!:multi:

Posted

Eventing Star napisał(a):
jeżeli chodzi o Home Office to jeżeli zakłada się własną działalność to uzyskuje się od razu statut rezydenta w nie trzeba się rejestrować w Home Office!!!!
co do przywozu psów do UK to prawdą jest że jest to ,,droga krzyżowa"!!!!ja za tydzień będę miała swoje dwa psy w UK( niestety musiałam na to czekać 7 miesięcy) Przepisy dotyczące przywozu zwierząt do UK są histeryczne!!!! pozdrawiam!!!!:multi:

No fakt, ze jesli chodzi o przewoz psiakow to przepisy nie ida zbytnio na reke zainteresowanym, ale az tak "histerycznie" chyba nie jest ;) . Kazdy z nas musial(lub musi) czekac te 7 miesiecy, ale jakos psy dotarly na miejsce.
A w jaki sposob 'transportujesz' swoje pociechy - samolot, wlasne autko czy moze jakas firma??

Posted

Eventing Star trzymamy kciuki:multi:

A ja mam pytanie o psiaka już na miejscu-czy trzeba go gdzieś rejestrować, zapłacić jakiś podatek czy coś podobnego?

Posted

:lol:

UTAAP napisał(a):
No fakt, ze jesli chodzi o przewoz psiakow to przepisy nie ida zbytnio na reke zainteresowanym, ale az tak "histerycznie" chyba nie jest ;) . Kazdy z nas musial(lub musi) czekac te 7 miesiecy, ale jakos psy dotarly na miejsce.
A w jaki sposob 'transportujesz' swoje pociechy - samolot, wlasne autko czy moze jakas firma??
niestety nie stać mnie na przewóz samolotem bo to koszt 1000 funtów.Sama po nie jadę,autem.Napisałam o histerycznym załatwianiu formalności, bo tak to odbieram,nie dość że kwarantanna to jeszcze ściśle trzeba dostosować swój czas podróży do godzin podania środka przeciw kleszczom.To już fanaberia!!!!! a co zrobić jeżeli auto się popsuje ect.?
Odnośnie opłat ( podatek) to nie interesowałam się tym,sadzę że wszystkiego się dowiem gdy będę rejestrowała pieski w angielskim odpowiedniku żwiązku kynologicznego,bo pierwszy mój udział na wystawie psów w UK planuję w okresie jesiennym.pozdrawiam:lol:

Posted

Te odkleszczania itp. to jak masz w Polsce przytomnego veta, to ci wpisuje godzinę jaka ci pasuje. Ja jak jechałam miałam źle wpisane, to mi mili ludzie od tej kontroli weterynaryjnej poprawili na dobrą !

Posted

Eventing Star napisał(a):
:lol: niestety nie stać mnie na przewóz samolotem bo to koszt 1000 funtów.Sama po nie jadę,autem.Napisałam o histerycznym załatwianiu formalności, bo tak to odbieram,nie dość że kwarantanna to jeszcze ściśle trzeba dostosować swój czas podróży do godzin podania środka przeciw kleszczom.To już fanaberia!!!!! a co zrobić jeżeli auto się popsuje ect.?


W takim wypadku prosisz weta by ci zostawil tam miejsce i sama sobie wpisujesz godzine jak dojezdzasz do granicy ;)

A ja z innej beczki,zreszta juz chyba po raz drugi bede pytala :roll:
Czy ktos jedzie jakos w lipcu do pl i mnie zabierze z psem(i moze tz'ta tez ;) ),w 2 strony najlepiej,pd polska :p Jak ktos wie ze ma miejsce,albo zna kogos kto jezdzi czasem - Sylwia kora - to kieruje do ciebie :oops: to dajcie blagam znac :lol:

Posted

karjo2 napisał(a):
Kamila, przypomnij sie przed latem, bo jesli nam transport u znajomych nie wypali, to przynajmniej z UK do Polski TZ bedzie pustym wozem lecial.


Ja sie tu bede przypominac czesto ;) Dzieki :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...