Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej!

u mnie tez sypie... szkoly zamkniete - synek siedzi w domu.

Ja na swoja suke czekam w lipcu, mam juz wykupiony tunel na 14-go. Mam w zwiazku z tym pytanie - o ile "przeciaga sie" odprawa, jesli jedzie z nami pies. Czy jest to tylko przegladniecie niezbednych dokumentow, czy moze czeka sie na jakiegos "fachowca" aby on to zrobil?

Pozdrawiam z Warwick

Posted

Pieknie jest, tak czysto z tym sniegiem, tylko ze topnieje za szybko. Moj Tz do pracy trase pokonal dwa razy szybciej niz normalnie???samochodow nie bylo, wszyscy zrezygnowali z jazdy:evil_lol:.

Z tego co wiem to wszystkie ubezpieczenia zwierzakow obejmuja OC czy sie chce czy nie, a warto miec, bo nawet podarta kurtka ( nawet przez przypadek) moze sporo kosztowac.

Odprawa tunelem... odbywa sie po francuskiej stronie, jest to maly budynek animal reception centre zaraz przy bramkach, sama odprawa psow trwa minute, chyba ze psow na odprawe czeka kilka. Nigdy to nie bylo dluzsze niz 10 minut.

Pozdrowienia
Malutka.

Posted

U nas nie ma sniegu. Wszyscy mowia, ze na poludniu sypie a u nas sucho. Troche posypalo w nocy. Teraz deszcz na zmiane ze sloncem.
Ja ubezpieczalam moje psiaki w Tesco. Place okolo 13 funtow miesiecznie i mam tam OC na milion funtow. Z tym, ze pierwsze 250 funtow musze zaplacic sama w razie jakiegos wydarzenia. Dodatkowo jest tam ubezpieczenie od kosztow weterynaryjnych i takie tam.

Posted

@malutka

dzieki wielkie! Do tej pory jezdzilismy bez psa i trudno mi bylo sobie to wyobrazic;).



a u nas sypie dalej... a ja jeszcze do pracy:diabloti:

Posted

Dzieki wielkie :loveu: !!
I rzadkosc, snieg zasypal, ciekawe, jak moje szczescie rano do pracy dotarlo... Ponoc najbardziej poludniowa i centralna czesc Anglii zbielala :evil_lol:

Posted

:roll: od 3 rano sypalo- mialam na samochodzie z 10 cm sniegu...wyhodzac z pracy dostalam wyprawke w postaci miotelki- nikt sie nie przygotowal na ''Zime'':lol:
jazda do domu po pracy- koszmar...jezu ten ch...tylny naped i ''caloroczne'' angielskie oponki...

a teraz spadl deszcz i tyle po sniegu....BLEEEE
ja chce Polska zime w Anglii:evil_lol: - metrowe zaspy itd, mroz minus 10...no choc 1 tydzien!
Ja chce duzo, duzo snieguuuuuuu!

Posted

to jeszcze raz ja:megagrin:

u mnie sniegu dowalilo i dalej sie trzyma, chociaz jest cieplo - zobaczymy jutro.

Opowiadalam angielskiej znajomej jak u nas zimy wygladaja i kiedy nalezy szkoly zamykac - byla w szoku. Taki sniezek jak teraz to dla dzieci:evil_lol:

Posted

Byłam wiele lat temu w Anglii (w Luton konkretnie) w styczniu i była zima prawie jak u nas. To był dramat. O piaskarkach nikt nie słyszał. Kość ogonową sobie obtłukłam na ulicy, bo lód lezał paskudny. Tylko tam gdzie byłam na stazu, podjazd był wysypywany solą, ale to był instytut chemiczny i jakieś pojęcie ludzie mieli.
Tak a propos, czy znacie jakies witryny w necie, gdzie można znaleźć oferty prac wakacyjnych (typu pomoc w hotelu, knajpie czy coś w tym stylu) - szczególnie Szkocja (wyspy) by mnie interesowały. To nie dla mnie ale dla córki. Help !!!

Posted

Ja tak moze troszke obok...
Wlasnie wrocilam z Angli gdzie nasze suczydlo mialo randke - wjechalismy no problema, ale wyjezdzajac (mimo iz do odjazdu pociagu bylo kilka minut!!!) przetrzepali nam samochod. mialam wrazenie, ze tymi swoimi łomami chca mi rozmontowac drzwi...Czy to normalne? Moze cos zle zrobilysmy? ...A pociag zatrzymali i czekali na nas...Normalne to?:p
Bo ja mam tam zaraz wracac z innymi psami i w ogole:lol: ... mam sie zaczac bac?:p

Posted

Z tego co wiem to sprawdzanie dokladne aut jest wyrywkowo, co 20 albo bardziej wyladowane, to tylko dla statystyk raczej niz podejzenia, musza wyrobic norme w sprawdzaniu prywatnych aut i tyle, nie marwilabym sie. No wiadomo ze te przypadkowe przeszukania sa nasilone do nowych krajow w UE, ale jezeli papiery na psy sa, to problemu nie ma, no chyba ze stracony czas.
Nie przejmuj sie ja na niemieckiej granicy pare lat temu jeszcze nie w UE siedzialam 12 godzin, a jechalam autokarem, moj bagaz i kilku innych osob zostal wyciagnity z luku, autokar sobie pojechal, z granicy do mnie to ponad 300km i robta co chceta, firma przewozowa olala, a ja na mrozie z bagazem czekalam na autostopa i nikt nie wiedzial czego szukali.
Nie przejmuj sie zapewne to jedyny raz
pozdrowienia
Malutka

Posted

Kochani potrzebuję pomocy. Jest taka fajna strona petsitterów w Anglii. Chyba ktoś ją podawał tutaj, a może się mylę...nie wiem. A może znacie jakiś zaufanych opiekunów? W okolicach 28 kwietnia musimy wyjechać na weekend i Ozzy musi zostać sam. Bardzo chcielibyśmy znaleźć kogoś, kto z nim pomieszka przez ten weekend u nas. Kojarzę dużą organizację, ale nie potrafię jej znaleźć chyba :(
Możecie mi pomóc?! Bardzo proszę :) :oops:

Posted

Gasnik z kad jestes, w kwietniu moge przetrzymac bez problemu, tylko ze w Kent, pare kilosow od poludniowego ladku.
Jak z Polnocnego Ladku to mam zaufanego Slowaka tresera,ktory jest super w opiece nad psami.

Tak apropo, fajnie by bylo zalozyc cos w rodzaju "podaj dalej" w koncu wszyscy na tym watku jestesmy na emigracji i zdazaja sie sytuacje kiedy nagle musimy szybko znalezdz sie w Polsce i nie ma co zrobic z pupilami. Wiadomo skoro wszyscy znalezlismy sie na dogomani to mozemy sobie zaufac pod wzgledem opieki nad psiakami i nie tylko. Oczywiscie nie mowie tu o finansowych korzysciach ale o przysludze, ja zaopiekuje sie psem osoby A, ale osoba A zaopiekuje sie przyjacielem osoby B, a B zaopiekuje sie moimi, wiecie o co chodzi...
Ja zapisalam sie na forum angielskie ( prawie rok temu) gdzie w ten sposob sie to odbywa, ale jeszcze nikt z mojej okolicy nie prosil mnie o pomoc, i tez ja nie wymagalam pomocy.
Uwazam to za dobre i pozyteczne, mozna zrobic baze danych i wzgledem miejsca zamieszkania zwracac sie z pomoca.
Jako pierwsza oferuje moje dane.. do 23 lutego , moge wziasc w ladku, potem w Kent ( ale tez z poludniowego i wschodniego ladku) do dyspozyzji 1,5 godznny spacer dziennie, ogrodek, gotowane zarcie(chyba ze sa ograniczenia dietetyczne) Moge wziasc psy i suki, psy raczej mniej dominujace, ale potrafie poradzic sobie z moim dominantem tak ze regula zalezna od przypadku. Psy traktowane jak dzieci, moga spac w lozku... od przyszlego poniedzialku mam 24 godziny dla siebie, tak ze psy maja mnie na swoja dyspozycje.
Aha psy moga byz dowiezione na miejsce albo w okolice Bromley ( pl ladek).
Mam nadzieje ze pomysl bedzie mial wziecie i ze dane wzbogacimy, moze zreszta zalozyc osobny watek.

Pozdrowienia
malutka

Posted

Tak przeczytałam posta Gasnika i już miałam pisać, że ja w domu cały czas i tak, więc mogę do siebie psiura na przechowanie chętnie przyjąć :) ale mnie Malutka ubiegła i dobrze!!!, bo pomysł kompleksowej pomocy emigracyjnej suuuuper!
Zgłaszam się do pomocy - tyle, że my w Northampton siedzimy. Mogłabym zaopiekować się suką, szczeniakiem albo łagodnym (niezbyt dominacyjnym) psiurem - mój Torrek khekheee, to czasami bestia na dużych zwłaszcza chłopców, choć to nie jest reguła, bo z psem moich rodziców mieszkał prawie 4 miechy i przyjaźń kwitła). Mieszkamy 3 minuty od fajowych wielkich spacerowych łąk i parki też w zasięgu. Coś tam pracuje w domu, więc zwierz nie zostaje/zostawałby sam.
Zoofilia (czyt. wspólne spanie w łóżeczku) oczywiście w programie :evil_lol:

Malutka - a w razie czego, mogłabym liczyć na namiar na tego zaufanego speca od futer?

Posted

My od lata tez sie dolaczamy z Birmingham. Mozemy zajac sie mlodymi psami plci obojga :evil_lol:, suniami, ptaki, kroliki i inne gryzonie tez. Opcjonalnie dzieci (nasza Kama oferuje stale towarzystwo ;)). Jako zona "na utrzymaniu", moge zajmowac sie zwierzami ....

Posted

nie czytałam całego wątku no ale ( trochę za dużo stron xP oczy by mi wysiadły ) , ile trwają tam wszystkie badania , wszczepianie chipów i takie tam ? ok. 6 miesięcy prawda? czy krócej .. ( mam nadzieję że druga opcja xP )

Posted

Ojejejej :):) Super pomysł. My też możemy w razie czego pomóc, przygarnąć kropka na czas czyjejś nieobecności. Mieszkamy w Chigwell. Mamy ogródek, niewielki ale zawsze coś :) No i, jak już pisałam, piękne tereny spacerowe w okolicy.
malutka, lemonsky - bardzo dziękuję i na pewno się odezwę, jak już do Anglii dotrę, czyli za 9 dni :) Myślę, że byłabym spokojna zostawiając Ozzika w rękach jakiegoś Dogomaniaka :multi: Ozzy jest małym dzikiem, ale do poskromienia, kocha raczej wszystkie pieski i jest wykastrowany. Malutka naprawdę swietny pomysł z naszym "kołem pomocy koleżeńskiej" - takie mieliśmy w jakiejś szkole hihi :)

Posted

Hej kobity!!
No to wchodzę w to kółko wzajemnej adoracji.
Miejsce -- Luton (od jesieni Milton Keynes mam nadzieję...)
Czas -- full wypas bo nie pracuję i raczej nie będę ponieważ właśnie jestem w fazie obżerania się na maxa kwasem foliowym bo od czerwca odstawiamy antykoncepcję i heja na całego!!!
Warunki-- średni domek z małym ogródkiem. Na ogródku dość miejsca na moje doniczki z kwiatkami co to nie mogą wyrosnąć bo je Kora wiecznie zżera, ławeczka i stolik do picia kawusi i jakieś 10 m kwadratowych trawy do tarzania się, zjadania ziemi, wykopywania dziur i zakopywania patyków i 3 średnie krzaczki za którymi można się schować i udawać że mnie tu nie ma jak mnie wołają na czyszczenie uszu....
W pobliżu wieeeeeelka psia łąka tuż za lotniskiem.
Osoby -- ja i mój Wojtek. Kompletnie zeschizowani na punkcie psów i innych zwierzów.
Żarcie gotowane. Łóżko duże -- zmieścimy się wszyscy.
Kora raczej gościnna tylko o Wojtka diabelnie zazdrosna. :diabloti:

Posted

Witam ...

a ja tak po przerwie trochę z innej beczki...

mój TZ ciągle mi wodę robi z mózgu, że on nigdy nie widział (nawet w WH Smith) specjalistycznych pism kynologicznych :crazyeye: ... Tzn. najpierw nie miał czasu chodzić po sklepach (6 miesięcy), a ostatnio już w końcu dotarł do WH Smith to podobno nic nie widział .... ściema.
Ciężko w to uwierzyć, ale znam w paranoidalną awersję do sklepów :evil_lol: :evil_lol: mojego TZ i raczej tu bym szukała powodu dlaczego w Anglii niet tego typu prasy :lol: nawet u gigantów prasowych.
A więc proszę o podpowiedź ... co, gdzie i jak?
Jak dostanie fakty, moze nie będzie juz tak prosto z wymówkami.
Pozdrawiam
Jola

Posted

No dziewczyny! To mi się zaczyna podobywać :loveu: A zwłaszcza przyszłe sąsiedztwo w Milton Keynes (trzymam kciuki!) - Sylwia, ja właśnie wróciłam z Polski z zapasem Folika :cool3: . No :evil_lol:

Matuchowa Frajda - nawet w Tesco (którego świadkami z rozkoszą się stajemy :p ) są psiowe magaziny, coś takiego zarejestrowałam na bank. A o jaką specjalistyczną prasę chodzi? Pogrzebiemy w tytułach jakby co.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...