UTAAP Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Dobra dziewczyny, dzieki wielkie. Ja pod koniec tyg. powinnam miec plan zajec, wiec bede mogla juz konkretniej myslec o jakiejs robocie ;) . Quote
Kamila Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 A ja dalej podtrzymuje pytanie-czy ktos zabierze mnie i Lale do Londynu,koniec pazdziernika,poczatek listopada,ja sie dostosuje :lol: Jak ktos cos bedzie wiedzial to prosze dajcie znac,ja nie chce jechac ta firma co Utaap bo ich :mad: Quote
UTAAP Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 choyjraczeyna, nie musisz czytac calego watku zeby znalezc to czego szukasz - wystarczy uzyc menu wyszukiwania i wpisac jakies slowa kluczowe, np.'kwarantanna', 'firma transportowa/przewozowa', 'badanie krwi' itp. Ja nie mialam samochodu, ale nie polecam firmy z ktora jechalam. Nic chyba nie pisalismy o podrozy gryzoni, ale wiem ze jest cos na stronie DEFRA i tam odsylam w sprawie jakichkolwiek papierkowo-formalnych watpliwosci dotyczacych podrozy wogole ;) http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/index.htm Pozdrawiam Quote
lemonsky Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Dziewczyny! i chłopaki... ;) Zaczynam wpadać w małą drżączkę. Czy możecie mi potwierdzić, co powinnam jeszcze zrobić przed wyjazdem? - ja się ewakuuję za 4 dni, a potem tylko na dwa dni przyjeżdżamy po księciunia, roboty mam tyle, że sraczka normalnie, a jeszcze o kwity trzeba zadbać. No więc tak: badania są oczywiście przeciwciałowe, aktualne szczepienia też (czy są jakieś mocno wymagane?), pól roku minęło od odpowiedniego wyniku w Puławach 2 tygodnie temu, wpis w paszporcie jest w sekcji nr V. Będziemy płynąć promem, jadąc autem ;) Pies może wjechać do UK pomiędzy 24-48 godziną od orobaczenia i odpchlenia/odkleszczenia (dobrze mówię?). Czy te czynności musi robić jakiś uprawniony wet, czy mogę pojechać do mojego tutejszego? Co mam mieć wpisane jeszcze w paszporcie oprócz godziny i daty podania tych środków? Tak się trzęsę, bo będziemy w Polsce raptem 3 dni i to w okolicy Święta Zmarłych, więc czasu będzie mało, wolę to teraz poukładać, poumawiać, sama nie wiem. Czy pies ma mieć jakieś jeszcze zaświadczenia? np. o ogólnym stanie zdrowia, czy co... uffffff. No rozsądna jestem dziewczyna, ale tu się jakoś pokruszyłam. Quote
UTAAP Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 lemonsky ja robilam wszystko to co napisalas i...nic wiecej. Wet sie podpisal w sekcji IX ze psiak "zdrowy i gotowy...itd" ;) Quote
lemonsky Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 yhyyyyyy a ten wet to jakiś wyjątkowej maści był, czy taki zwykły może być? znaczy nie jakiś głowny powiatowy? Quote
Devis&Marta Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 no mam nadzieje ze mnie to tez bedzie czekac po swietach, bo bez mojego Deviska ciezko sie zyje:lol: ale widze go za 2.5tygodnia:multi: dziewczyny ja jeszcze nie mam wypisanej tej sekcji V w paszporcie, kto to moze wypisac, tzn, zwykly wet? i nie wazne za papiery na przeciwciala sa z roku2005 a ja bede miec wpis rok pozniej:cool3: Quote
Gasnik Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 UTAAP , a z jaką firmą jechałaś? Próbowałam się doszukać w tym temacie, ale nie potrafię :( Quote
malutka Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Ten wpis weta odnosnie przeciwcial moze byc kiedykolwiek , a nawet rok pozniej, moja suka miala 6 miesiecy pozniej, zreszta i tak wpisane blednie, poprawiane przez francskiego weta kolejne pol roku pozniej. Dla potwierdzenia trzeba miec te swistki z Pulaw. Co do tego potwierdzenia o zdrowiu psa i mozliwosci podrozowania. Moj powiatowy upieral sie ze za kazdym razem trzeba podbic, moja osobista "ufna"wetka ze tylko jak pies jest transportowany przez firme bez twojej obecnosci, ( takie zaswiadczenie aby firma i wlasciciel byli na czysto w razie czego), Panowie z Kargo znowu mowili ze pieczatka tylko jak leci samolotem..... angielscy weci o tym nic nie wiedza, tzn w przypadku psow i innych zwierzat domowych nic takiego nie obowiauje, chyba ze wywozone sa hurtowa i do rzezni.... Ja tylko raz Guinesse podbijalam przed lotem do GB. Od tamtej pory tylko odrobaczenie,odpchlenie i nie ma problemu, zreszta ostatnim razem i tak w sumie tylko machneli reka, zerkajac na paszporty od niechcenia. No to kiedy spacerek???? pozdrowienia Malutka Quote
Devis&Marta Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 o i Malutka sie pojawila:lol: dzieki za odp. juz sie coraz brzydziej robi, ja prawie tydzien w domu przesiedzialam bo chora bylam, a na spacerek zawsze chetnie, a kiedy macie jakies pokazy z klubu? Quote
lemonsky Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Dzięki za info. Niby to proste i logiczne, tylko ja jakaś taka rozlatana jestem przed tym wyjazdem moim (bo pies poczeka na nas trzy tyg jeszcze). Zawsze to jak ktoś już przeszedł i wie co i jak i powie, że właśnie tak to raźniej ;) Ech, ja tu w drżączce, a Wy się na spacerki na luziku umawiacie :) ładnie, ładnie... :evil_lol: Quote
Devis&Marta Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Lemonsky bedzie dobrze! ja tez sie pewno bede denerwowac, szczerze mowiac to bym chciala bo bardzo chce tu mlodego sciagnac po swietach!:loveu: Quote
Kamila Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Utaap i shrek-czy ten koles z tej firmy z ktora jechaliscie nazywal sie andrzej kasperczuk?Prosze,odpiszcie jak najszybciej. Quote
UTAAP Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 lemonsky, sorki zagapilam sie z powiadomieniami, ale dziewczyny ju Ci odpowiedzialy;) Gasnik i Kamila - firma, z ktora mialam nieprzyjemnosc jechac, to Interceptorexpress, a wlasciciel z piekla rodem to Marcin Hajne :evil: . Quote
Kamila Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 No to juz mi lepiej.Znalazlam ogloszenie na londynku.Byl podany nr gg wiec napisalam i koles okazal sie synem wlascieciela firmy,wlasnie tego andrzeja kasperczuka :cool1: I tak mialam wrazenie ze gdzies to nazwisko slyszalam...:razz: Koles mi napisal ze jezdza co tydzien,jego ojciec plus jeszcze jeden kierowca,koszt to 55 funtow plus tyle samo za psa bo jest liczony tak jak dodatkowa osoba :cool1: Cos mi sie to malo wydaje no ale...Bus jest 9-osobowy,podobno psy juz przewozili i to nie zadko.Niestety koles nie umial mi odpowiedziec na wszystkie pytania wiec sie umowilam ze zadzwonie do jego ojca w niedziele jak bedzie w londku.Jedyny problem to to ze oni na victorii wysadzaja :roll: No zobaczymy. Quote
Gasnik Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 kamila, a pies ma być w klatce? napisz proszę jakieś szczegóły jak będziesz po rozmowie z kolesiem. Dzięki z góry :) Quote
Kamila Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 [quote name='Gasnik']kamila, a pies ma być w klatce? napisz proszę jakieś szczegóły jak będziesz po rozmowie z kolesiem. Dzięki z góry :) Ok,napewno napisze.A jesli chodzi o mnie to klataka odpada bo po 1 nie mam klatki a po 2 Lala nie jest nauczona siedziec w klatce wiec zobaczymy :roll: Quote
Gasnik Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 U nas klatka jest od niecałego tygodnia. Narazie nie zamykałam w niej Ozzika, ale chętnie tam przesiaduje. Dzisiaj zaczęłam mu w niej dawać jedzenie i w sumie po raz pierwszy zamknęłam drzwiczki na czas jego posiłku :) Zjadł, rozejrzał się, poszukał wyjścia, nie znalazł go i się położył :) Może nie będzie najgorzej-był spokojny cały czas. A do klatki muszę go przyzwycaić bo czasem coś niszczy i obawialiśmy się, jak to będzie w Anglii, w wynajętym mieszkaniu. Quote
UTAAP Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Hmmm, 55 za osobe....tez mi sie troche wydaje ze zbyt "zachecajaco" malo, ale nie wiem. A moze to dlatego ze chodzi o sam przewoz osob(psow) - czy oni biora pod uwage jednoczesne przewozenie bagazy?? Mam na mysli cos wiecej niz tylko podreczny - 9 osob w busie to w zasadzie zajmuje...caly bus :roll: . Tez jestem ciekawa czego sie dowiesz. Quote
Kamila Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 No to juz wszystko wiem :p A wiec jest 55funtow+55funtow za psa.Ja bede musiala troszke doplacic bo musza po mnie przyjechac do Katowic a oni raczej z Warszawy i Lodzi jezdza ale to raczej duzo nie wyjdzie.Klatka nie jest potrzebna.Ja chce jechac gdzies na poczatku listopada i koles powiedzial ze nie bedzie duzo ludzi,tzn bus napewno nie bedzie pelny.Ze uklad siedzen jest typu 2-2-3 i ze ja bede siedziala tam gdzie sa 2 siedzenia na tym z brzegu a Lala bedzie lezala zaraz obok mnie w tym przejsciu i ze jest tam wystarczajaco miejsca.Ze bagaze sa wkladane gdzies tam do innego pomieszczenia i zebym sie nie martwila bo wiozl juz 80kg rotwailera i sie zmiescil bez problemu :roll: I sam mi powiedzial ze przyjada po mnie w sob okolo 9 rano wiec w pt mam isc do weta na to odrobaczanie i to jakies szczepienie(jezu musze przeszukac ten watek bo juz nie pamietam jakie sa procedury :mad: ) bo prom mamy w nocy z sob/nd o godz 2.10 lub 3.10 i ze wtedy bedzie miedzy tymi 24-48h. No i tyle.Jego syn mi wczesniej pisal ze jest dwoch kierowcow(ojciec i ktos jeszcze) wiec mysle ze nie sciamnial :roll: Quote
pati Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 dziewczyny a jak to jest ze szzceniaczkami 8 tygodniowymi ??? takie maluchy tez maja miec taka dluga kwarantanne?? Quote
Gasnik Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 kamila, koniecznie daj znać jak już bedziesz po przeprawie. Bardzo jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. A jak to jest z ceną? Dodatkowo za prom jeszcze płacisz? Bo zupełnie nie wiem czy te ceny, które podajesz to za sam przewóz, czy już z promem itp. I czy ewentualnie bilet na prom trzeba wcześniej kupić, czy dopiero na miejscu. Jestem zielona w tym temacie więc wybacz, jeśli pytania śmieszne zadaję :) Quote
bajadera Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 Hej, wróciłam w piatek ze Szkocji. Najbardziej stresował nas wjazd z 4 psami. W Zeebrugge zaczęło sie badanie naszych psich paszportów. Pan szczegółowo je czytał, jakś pani coś liczyła na palcach. W końcu okazała się, że mamy źle wpisane godziny odrobaczania ( nasza wetka wpisała je trochę na pałę). Ale pan w końcu wziął długopis i coś tam poprawił. Potem było czytanie chipów i tu u jednego nie można było go znaleźć. Groza ! W końcu udało się. Dodam, że ten jeden miał chip przepisowo po lewej stronie szyi, a pozostałe na karku nad łopatkami. No i na prom. Tu korowody z kenelem. Ale w koncu wszystko załatwliśmy. Kenele były na najwyższym decku, gdzie też można był wyprowadzać psy. Podróż zniosły dzielnie. Aha, w Rosyth przy zejściu z promu już nikoko psy nie zainteresowały. Z powrotem oczywiscie żadnych procedur. Przy okazji wyszło, że ten kennel nie jest chyba obowiązkowy, bo jeden bokser spacerował z państwem po wszystkich pokładach, był w lounge barze i nie korzystał z kennela, czyli musiał być z nimi w kabinie. W B&B żadnych problemów z psami, moze tylko taki, że w obu były bordery właścicieli i duzo ciekawych zwierzątek dokoła. Pierwszy mieliśmy na farmie bydła mlecznego w okolicach Edynburga. Jeden z pracowników był Polakiem. W samym Edynburgu na Royal Mile w sklepach z pamiątkami prawie sami Polacy jako sprzedawcy. Potem tydzień na Skye. Tu z kolei na farmie owiec. Mój TZ wmawiał w psy, ze to takie duuuże kotki ! Tu też, do jakiej knajpy się nie poszło, to ktos z Polski w obsłudze. Większość na wakacyjnych kontraktach na 3-4 miesiące sezonu wycieczkowego. No i najważniejsze - wystawa. Po to jechaliśmy ! Frodo 4 miejsce w seniorach w przedziale 7-10 lat, Sandra 3 w tej samej klasie. Młodsze pokolenie nic nie zdziałało. Wystawa bardzo miła. 86 skye terrierów na kupie to rzadki widok. Organizacja dobra, duzo atrakcji dodatkowych. No i seminarium o rasie z mnóstwem ciekawych informacji. Czy ktoś wie na pewno, jak to jest z wwozem szczeniąt do UK, bo może zdarzyć się, że będę chciała tam coś wysłać . Quote
Kamila Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 [quote name='Gasnik']kamila, koniecznie daj znać jak już bedziesz po przeprawie. Bardzo jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. A jak to jest z ceną? Dodatkowo za prom jeszcze płacisz? Bo zupełnie nie wiem czy te ceny, które podajesz to za sam przewóz, czy już z promem itp. I czy ewentualnie bilet na prom trzeba wcześniej kupić, czy dopiero na miejscu. Jestem zielona w tym temacie więc wybacz, jeśli pytania śmieszne zadaję :) Cholewcia,dla mnie to bylo jasne ze ta cena pokrywa wszystko wiec sie nawet nie zapytalam :roll: Ehh,ja to zawsze cos sknoce :angryy: Juz napisalam do jego syna na gg zeby mi napisal jak z tym promem.Jak odpisze to dam znac. Quote
karenina Posted October 8, 2006 Posted October 8, 2006 [quote name='sirion'] Czy ktoś wie na pewno, jak to jest z wwozem szczeniąt do UK, bo może zdarzyć się, że będę chciała tam coś wysłać . Sirion, szczeniaki obowiązują te same zasady co dorosłe psy, wiem bo wyjezdzało kilka psów ostatnio, a 2 charciki z polski i czech czekaja na upłyniecie tego czasu po badanich na przeciwciała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.