shrek-osito Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 witam po dlugiej przerwie Teraz majac psa ogolnie moge zpomniec o czym takim jak czas wolny i internet, powoli nie wiem jak sie nazywam i mysle aby zafundowac Shrekowi odpoczynek w polskich gorach, wsrod koni, w lasach u kumpla ktory sie nim opiekowal caly czas :( Co do samochodu... to ile on was kosztowal. Tak na pale kalkulujac to 2tys funtow. Paliwo wyjdzie kolejna polowe tego.A za 500 funtow wynajmujecie calego busa jak sie postaracie :) Wiec jezeli zalozenie ze tylko na tam i spowrotem to troche... szalone. Co do prawa jazdy - nikt tego nie sprawdza, no chyba ze wypadek, a to co macie to... jak planujecie byc dluzej wysylacie do odpowiedniego urzedu plus 38 funtow i zamienia na lokalne i w ten sposob juz macie pierwszy dokument z potwierdzeniem adresu. Kolejne w przypadku zmiany adresu za darmo. Co do szczeniakow to tez cos takiego gdzies czytalem na stronach Defry i tam nalezy dokladnie sprawdzic. Ja mam pytanie przy okazji do tych co sie bawia tutaj w reproduktory - co sie z tym wiaze, jak szukac, jakie sa wymagane papiery, czy tylko te dyplomowane i z zatwierdzonymi mozliwosciami czyli po wystawach, jak w Anglii maja zwyczaj - placa za 1 szczeniaka czy mi oddaja jednego ? pozdrawiam Quote
bajadera Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Shrek, my nie na stałe, tylko na dwutygodniową wycieczkę po Szkocji i jedną wystawkę. Ale mój TZ ma ciężką nóżkę i może (nie daj Boże!) przekroczyć prędkość. Z doświadczenia wiem, że angole mają litość nad tymi, co mają kierownicę po niewłaściwej stronie, więc problemów z tej strony nie widzę. Ponadto uwielbia te angielskie drogi na jeden samochód- po lewej murek, po prawej żywopłot i mijanka. Quote
UTAAP Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Nansi szperalam wczoraj na stronie DEFRY, ale jeszcze nic sie doczytalam o tych szczeniakach. jedyne co dotyczylo takich mlodych psow, to to ze na wscieklizne pierwszy raz mozna zaszczepic szczeniaka juz w wieku 3 miechow, ale chyba tylko jesli jego matka nie byla szczepiona regularnie(bo jak byla to sie wyklucza jego odpornosc z odpornoscia matki czy jakos tak, nie wiem czy dobrze zapamietalam) i chodzilo o wywoz psa z UK, a nie wwiezienie. Poza tym wszedzie powtarza sie znana juz wszystkim litania o chipie, szczepieniu i kwarantannie....ale jeszcze bede szperac ;) Sirion jak jest z tym prawem jazdy to nie wiem :roll: . A na jaka wystawe sie wybieracie :cool3: ? Shrek co do warunkow, to moze powinienes poszukac klubu rasy i oni juz tam Ci powiedza jakie sa wymaganie. Sadze, ze jakies kwalifikacje sa potrzebne. Wprawdzie UK nie nalezy do FCI, ale tam tez maja Zwiazek i to on wydaje rodowody szczeniakow - to nie wolna amerykanka :evil_lol: . Z placeniem to chyba mozna sie dogadac, jak wszedzie, zalezy co bedzie komu pasowac. W mojej rasie dogaduja sie tutaj tak samo jak w PL :p Quote
karjo1 Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Sirion, spoko kazde prawko jest uznawane. Jak koniecznie chcecie, mozna (od reki w urzedzie miejskim) wyrobic dodatkowo miedzynarodowe. A na polskim mozna jezdzic do pol roku (tak jak i na rejestracji polskiej auta). Pozdrowienia i udanej wycieczki! Quote
UTAAP Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 shrek-osito napisał(a): Co do samochodu... to ile on was kosztowal. Tak na pale kalkulujac to 2tys funtow. Paliwo wyjdzie kolejna polowe tego.A za 500 funtow wynajmujecie calego busa jak sie postaracie :) Shrek, a skad Ci wyszly te 2 tys.funtow :crazyeye: . Moze ja czegos niedoczytalam, ale nie kojarze takiej sumy. Dziewczyny podawaly wielkosci rzedu 200-400 funtow :roll: Quote
bajadera Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Utaap, to jest taka bardzo specjalistyczna wystawa "Diamond Jubeelie Show on Skye" tylko i wylącznie skye terrierów na wyspie skye. Odbywa się tylko raz na pięć lat. Quote
UTAAP Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Wow! No to rzeczywiscie szkoda taka okazje przegapic :grins: . Quote
karjo1 Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Utaap, z cena samochodu pewnie chodzilo o to, ze zakup jakies porzadniejszej bryki ( zeby pojechac i wrocic co najmniej ;) ), to 1500 - 2000L - lekko liczac, do tego ubezpieczenie i paliwo. Ale co swoje to swoje i jedzie sie gdzie chce, mozna troche po drodze pozwiedzac, do znajomych wpasc :evil_lol: Quote
UTAAP Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Aaa, no chyba ze tak :p . Ja sie przypominam: Jesli ktos bedzie jechal samochodem do PL i wracal do UK mniej wiecej w terminie 9-12 listopada i bedzie mial wolne miejsce dla 1 os.+1 pies, to bardzo prosze o kontakt! Zdrufko :razz: Quote
Katcherine Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 :diabloti: shrek a liczyles komunikacje brytyjska na codzien...?:evil_lol: to dopiero fure mozna kupic...takie maja ceny za pare przystankow...chyba jednak 4 wlasne kolka jest najlepszym wyborem;) Quote
shrek-osito Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 zalezy co masz na mysli komunikacje brytyjska bo jest i tak i smaka jest pociag gdzie za przejazd na trasie 15minutowej sie placi 15 funtow i autobus gdzie a odcinku 150km placi sie 4funty metro - od przystanku do przystanku normalnie czlowiek nie wiedzac placi 3.80 a jak masz oysterke to ta sama trasa juz tylko 1 funta na prepaid'zie ja jezdzilem metrem kawalek a potem pociagiem - placac tygodniowy bilet £18 metro sie nie raz spoznialo lub mialo awarie, wystarczaly 2 min spoznienia zebym juz nie zlapal pociagu, a pociag... no coz Nasze linie to 99% o czasie !!! a ja twierdze ze nawet nie 1% - kazdy moj pociag, KAZDY byl spozniony o minute, dwie, normalka bylo 5min, czesto wiecej, nie raz 20min, (moj pociag jezdzi tylko co 30min) WIELE razy pociag skasowany, a najwspanialsze sa komunikaty - czekamy na pojawienie sie w pracy kierowcy, pociag nie wystartowal jeszcze z tego powodu z poczatkowej stacji, lub nie znalezlismy nikogo chetnego do pracy na tej trasie - i stoisz sobie 2g od centrum, rano, w deszczu i mrozie, i po 30 min czytasz kolejny napis - pociag skasowano tak wiec !!! ROWER !!! dojezdzam w 20min gdzie tyle samo zajmowalo mi metrem i pociagiem i do tego za darmo :) pozdrawiam Quote
Katcherine Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 czyli potwierdzasz ze tutejsza komunikacja to gorzej niz przetrwanie w dzungli;). raz sie uda a raz nie ;) mam awersje do rowerow.I dlatego wlasne 4 kolka to jest to. nawet jak zaspie- co przy overtime jest bardzo mozliwe- specyfika pracy na rozne godziny -to w 5 minut nadrabiam stracone minuty. nie mowiac juz o tym ze w kazdej chwili w drodze do lub z domu moge podjechac i zrobic zakupy....i inne ulatwienia i zaoszczedzenia czasu.... Quote
kiwi Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 o kurcze an mnie pociag nei zaczekal 3 minuty i musialam za kolejny bilet zaplacic 79 funtow a za poprzedni zaplacilam 10 autobusem na tej trasie moglabym jechac za funta a w metrze w londynie nie mieli nawet ruchomych schodow i 30 kg nosilam tam i z powrotem w rekach :o londyn to straszne miasto jednym slowem :lol: chwale leeds na potege:) Quote
shrek-osito Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 mhmm o jakim miescie mowimy i o jakiej dzielnicy ? jezeli o Londynie to odrazu powiem ze ja rowerem dojezdzam znacznie szybciej niz samochody ktore widze na tej trasie, ja pod koniec trasy wychodze ze sklepu z malych zakupow sniadaniowych a oni dopiero dojezdzaja dalej stojac w korku :) 4kolka... Londyn ? kazdy wjazd do pierwszej strefy CC czyli jakies £8 a maja zmienic na cos okolo £15 (ZA JEDNO DNIOWY PRZEJAZD !!!) nie mowimy o zadnym placeniu za parkowanie. Ja ostatnio za zaparkowanie pod wlasnym domem, tuz pod drzwiami (Permit holders only) zaplacilem jedyne £40 bo gosc zdazyl sie pojawic nim wyszedlem z domu i zrobic fotki i wlozyc bileci. A w domu bylem jakies 10min. Nie pomogly zadne odwolania. W liscie dostalem pol strony wariantu wytlumaczen jakie nie sa akceptowane. Moje mieli tak samo w powazaniu pomimo iz bylo bardziej zgrabne niz to na liscie. Oczywiscie autko warto miec - zakupy, wypad na weekend, itd itd ale na codzien... mhmmm, roznie oceniam Quote
Katcherine Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 a ja pisze o okolicach Londynu i zalondynskich wsiach;). Bywamy w Londynie- i wtedy wpisuje te dni w bardzo nieudane- korki, korki, korki i...jeszcze raz korki. Koszmar. juz mam na scianie napisana info do mnie zebym pamietala ze juz sobie obiecalam - NIE JECHAC DO LONDYNU.:diabloti: Quote
malutka Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Londyn do jazdy autem to naprawde sztuka, raz dojechalam do centrum i nigdy wiecej, ja sie poruszam po 3 i 4 zonie, nie jest zle jezeli nie jezdze po trasach zapchanych w godzinach szczytu.TZ rano i wieczorem pokonuje trase 36km z 4 zony na polnocy do 5 na poludniu, zajmuje mu to do godziny i 15 minut, najczesciej szybciej, troche poza godzinami szczytu, ta sama trasa metrem i pociagiem obojetnie o jakiej porze to minimum 1,5 godziny, w niewygodzie i pocie nie tylko swoim ale i innych ( jedyny plus to mozna czasami poczytac) a autem wychodzi taniej i z muzyka, i klima, i nikt ci za koszule nie zaglada.( nie przejezdzajac przez 1 zone ma sie rozumiec) Ja zakupy robie raz na 2 tygodnie ( oprocz chleba , owocow i mleka) Cale zakupy waza z 40 kg, bez auta ani rusz, inaczej codziennie obladowana siatami musialabym latac, no i sie busic, bo nie wszystko pod nosem dostane. No ale to zalezy od gustow i gusciczkow, nas jest dwoje do auta, w porywach troje- szwagier, TZ zabiera pasazera na trasie do pracy i z powrotem, dziela sie kasa, i jak trzeba to pasazer bierze swoje auto i sie wymieniaja. Weekendy sa spontaniczne, nie trzeba planowac podrozy , mozemy zabrac stolik i krzeselka na piknik, tone gier i zabawek, psy i pchly i znajomych i jedziemy kiedy my chcemy a nie wedlug rozkladu jazdy. U nas auto jak najbardziej sie sprawdza, a wychodzi taniej niz trawelkartka dla TZ i dla mnie pojedyncze bilety. Oszczedzamy tym kase i przede wszystkim czas ( to tez pieniadz) Szrek mam nadzieje ze jezdzisz z maska na twarzy, w ladku wdycha sie calego mendelejewa. pozdrowienia Malutka Quote
shrek-osito Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 :lol: a czym ten londynski mendelejew rozni sie od wroclawskiego ? szczerze ? we wroclawiu tak dawalo mi po nosie ze czasami naprawde musialem zjezdzac z ulicy gdzies pomiedzy bloki, parki bo nie bylo czym oddychac, tutaj nawet za ciezarowka nie czuje czegos takiego :diabloti: Quote
malutka Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 No wiesz Shrek, ja w Polsce w Zakopcu gazduje, tam mendelejew unosi sie 100 m np i tylko zima,a do zakopianki mam daleko tak ze moj nos jest przewrazliwiony,poprostu nienawidze zapachu spalin. Ja wczoraj zaliczylam otwarcie nowego roku w psiej szkolce, Bohor zostal promowany do najwyzszej klasy:shake:, wedlug trenera ma uzdolnienia ale jest leniwy i ma humory( ja to samo w podstawowce slyszalam 20 lat temu:evil_lol:) dotego dowiedzialam sie o imprezie psiejskiej w Hampstead Heath The Heath and Hampstead Society Calling all dogs Sunday 15th October at 2:30 pm At the Sports Ground, Hampstead Heath Off Lime Avenue (at the end of Well Walk cross East Heath Road) Once again, we are calling all Hampstead Dogs to give you advance warning of an unmissable event By special demand, following last 5 years’ success, we are giving you another wonderful opportunity to meet expert dog trainer Dima Yeremenko, the headmaster of the Good Boy Dog School and the author of Dog Training book “Dima’s Dog School”. He will demonstrate just how easy it is to behave impeccably, and how to make everyone think that your owner is well behaved too. No accompanied dogs allowed, we know it’s a bore, but please bring your owner! Moze ktos z Was zawita, zapraszam. Pozdrowienia Malutka Quote
Sylwia-Kora Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Znalazłam bazę w której jestem!!!!! :razz: http://www.idpet.info/ Ale to chyba inna niz ta podawana tutaj przez kogoś z Was jakieś tysiąc stron temu :lol: W każdym razie wyglądam tak: Welcome to International Animal's Registration Database System VetTrade Animal's Farmacology Szukaj Zwierzę Czym jest IARDS Kontakt Identyfikacja, rejestracja i Paszporty [SIZE=+0]Zwierzę zostało znalezione! Numer identyfikacyjny: 985120021926418 Data wpisu: 2006-03-10 Baza danych: ORZ Indexel Właściciel: VetTrade Polska Adres: 02-078 Warszawa, ul. Krzywickiego 34 Tel: +48 226271867 fax: +48 226256891 Kraj: Poland Czas wyszukiwania: 0.0003 sec. [SIZE=+0]Zgłoszenie zagubienia / znalezienia zwierzęcia Quote
lemonsky Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 buuuuu, ja właśnie też od kilku dni sprawdzam... nas nie ma w żadnej bazie, do dooopy :razz: kwarantanna za 4 dni się kończy, a ja nie wiem co z tym wpisem w bazę danych... W Londynie rzeczywiście jeżdżą rowerzyści w maskach. Za to ludzie, którzy biegają (głownie nad Tamizą, centrum, całkiem ich sporo) to chyba samobójcy :evil_lol: Quote
UTAAP Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Hej malutka, my postaramy sie byc 15 pazdziernika ;) . Zawsze to cos innego niz nudny codzienny spacer :evil_lol: . Gajka nadal jest w pelni gotowosci jak widzi wiewiorki, ale one juz sie ucza ze na slowo 'Gaja!' trzeba zwiewac na drzewo co sil w nogach, wiec juz coraz rzadziej 'cos sie dzieje' na naszych spacerach. Musze o czyms pomyslec, bo jakos ja ciezko zmusic do biegania jak nie ma atrakcji - pileczka juz nie jest tak interesujaca :mad: . Quote
Katcherine Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Grysiek znaleziony:multi: Dropka sprawdze jak go przywioze:p . hmmmmmmm- zastanawiam sie czy byc na tej imprezie...w koncu nie wiem- z psem mozna?:diabloti: Quote
Kamila Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Witam wszystkich po przerwie :multi: Niestety juz jestem po wakacjach ale bylo super :evil_lol: Moje kochane psisko bylo w siodmym niebie ze mnie ma a ja to juz wogole :loveu: Zapraszam do galerii jesli ktos ma ochote :p Dostalam pozwolenie od landlordow na sprowadzenie psa wiec jestem szczesliwa,ale... -chca 500 funtow dodatkowego depozytu(tego sie akurat spodziewalam) -chca srednio co 8tyg wpadac do nas i sprawdzac stan mieszkania :angryy: (co bedzie bardzo trudne bo oni mysla ze mieszka nas 2 osoby a tak naprawde jest nas 4 w porywach do 5) -i na koniec znow sie waham czy nie wracac do Polski :oops: Juz nawet pytalam o prace i w sumie ja mam,w takim samym miejscu jak tu,czyli sklep i bar z winami,tyle ze za nie za duza kase na poczatku :shake: No i musze to teraz szybko przemyslec bo mam maly metlik w glowie :roll: Marta-napisz jak ci sie pracuje,bo bardzo jestem ciekawa.I jesli mozesz to napisz prosze jakie sa zarobki :razz: Quote
Sylwia-Kora Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Kamila fajna ta Twoja psica---i duuuuuuuuuuuuuża :roll: No to ładnie zakombinowaliście z tym mieszkaniem...... Wiesz ci landlordzi to moze będą się skupiali na ryskach na panelach a nie na liczeniu szczoteczek do zębów :razz: Ale faktycznie trudno ukryć obecność innych osób w domu, więc możecie mieć mały kłopocik. Matko a co Ciebie tak ciągnie do tej Polszy??????? Quote
Katcherine Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 :oops: mnie tez ciagnie.... jak by nie bylo- dom to dom. malutka- i jak? kupilas dom? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.