Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nic nie dawalismy z preparatow. Jesli konieczie chcecie cos podac, sprawdzcie przed podroza dzialanie, bo moze sie okazac, ze bedzie odwrotne do pozadanego.
U nas dobry spacer prze pakowaniem sie na prom, przeprawa noca, pies w bagazniku, za kratka, duzy miesny gnat po kilku dniach lezakowania w przewiewnym miejscu i kong z pasztetem.
Wczesniej zauczany pies zostawania w samochodzie w roznych warunkach, wiec nie bylo wiekszych problemow.

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam prośbę!!! czy mogłby ktos zaopiekowac sie w Londynie małym kotkiem przez dwa tygodnie. Jest kotek, którego nawet życie jest zagrożone, bo jakis Polak rozmnożył kotkę i ona urodziła w miocie 2 kocieta. Jedno juz oddał, a drugiego nikt nie chce. Ta wiadomosc dotarła do mojego syna i on powiedział, ze weźmie kotka, ale nie przewidział, ze własciciel mieszkania w ktorym mieszka jest alergikiem i stanowczo sie nie zgadza na kotka nawet na 2 tygodnie. Maz moj jedzie do domu za dwa tygodnie, to zabierze maluszka do Polski, ale na razie nie ma gdzie go umiescić. Mowi do mnie, ze facet, ktorego jest kotka po prostu wyrzuci maluszka. A moj maz mowi, ze my Polacy do wszystkiego przeciez jestesmy zdolni i martwi sie o małego. Kotek ma jakies 5 tygodni, juz sam je i jest czarny.
Nie wiemy tez co trzeba zrobic zeby przywieźć go do Polski. TZmowi, ze kupi koszyczek i bedzie jechal busem, to sie uda.
Ja zaraz bede szukała tu na dogo jakie trzeba spełnic warunki zeby przewieźc go w normalny, legalny sposób. Słyszałam, ze jest tu taka info. Tylko, ze dwa tygodnie to chyba za mało.
Kotka moj maz zawiezie w Londynie gdzie tylko trzeba bedzie. PROSZE O POMOC!.

Posted

witam,chcialabym pomoc,moze uda mi sie dla niego znalezc staly dom,postaram sie,wzielabym kociaka do siebie ale niestety mam dwa koty dorosle i jednego 8-tygodniowego kociaka tez do oddania no i cassie,wiec nie moge sie nim teraz zaopiekowac ale postaram sie ,popytam ludzi moze jeszcze ktos sie znajdzie,moj maluszek idzie do nowego domku juz za tydzien.kolezanka moja pytala o malego kociaka,chciala wziac mojego ale niestety byl juz zamowiony,zapytam jej i odezwe sie jak tylko sie czegos dowiem,pozdrawiam

Posted

Przed chwola rozmawialam z mezem i juz zabral kotka, bo okazalo sie, ze niby wlasciciel do Polski dzis, czy tam jutro wyjeżdża/jesli dobrze zrozumialam/. Kotke ze soba zabiera, a kotek jest juz u meza i syna. Wlasciciel mieszkania juz go widzial i powiedzial, ze jak beda go trzymali w swoim pokoju, to moze jemu nic nie bedzie, moze nie bedzie sie drapal i dusił i kaszlał itd. Jesli nie bedzie reakcji na jego organizm z powodu kotka, to niech bedzie. Mysle jednak, ze jakbys c.a.s.s.i.e znalazla mu domek staly, to po co go tu do Polski ciągnąc. Jak juz bedziesz cos wiedziala, napisz.
Dziekuje za odzew

Posted

c.a.s.s.i.e napisał(a):
i co z kociakiem?znalazl sie chetny?ja w dalszym ciagu szukam mu domku,pozdrawiamy

nie, kocik jest z moim mężem i synem. własciciel mieszkania nie wchodzi do nich i wszystko na razie ucichło. Mały rozrabia i ma sie dobrze.
c.a.s.s.i.e dziekuję i rowniez pozdrawiam. Jakby co, to daj znać.

Posted

no to pisze juz a Anglii, podroz bez problemow jednak plynelismy promem psiaki spokojnie zostaly w samochodzie , odprawa psow bez problemow podali czytnik odczytalam czipy i juz :)cala droge przespaly.w domku tez sie juz chaps zadomowil niestety jeden moj pies zostal w polsce- ten duzy u dobrych znajomych bo 2 dni przed wyjazdem zachorowal , problemy skorne i balam sie ze nie przepuszcza mnie przez granice dolaczy do mnie jak mu wszystko zejdzie i siersc ciut odrosnie:) martwie sie o mojego synka ale innej mozliwosci nie bylo , dzieki szybkiej akcji AMSKI i jej przyjaciol moglam jechac bo tak to bym nie pojechala wogole

Posted

szybkie pytanko,niech mi ktos powie jak jest z podrozowaniem z psem z anglii do polski,chcemy jechac na wakacje do polski i nie chcemy jej zostawiac w anglii,pies ma szczepienia i chipa,ubezpieczenie,prosze o rady.pozrawiamy i dzikujemy z gory za porady

Posted

obowiązuje psy z polski ale biorąc swojego angielskiego psa do kraju , w którym obowiązuje kwarantanna musi ją twój pies przejść chcąc wrócić dlatego nie ważne gdzie ja zrobisz w PL czy w UK jak jej nie będziesz miała to nie wpuszczą ci psa do UK. Z tego co się orientuje to Gii z tego wątku ma psiaka nabytego tu i ona się wybiera do Pl z psem i zaczęła właśnie tę nieszczęsną kwarantannę tutaj . Jeżeli planujesz krótki urlop to łatwiej psiaka zostawić tutaj z kimś.

Posted

Witam
Niedawno przygarnęłam młodego labka (10miesięcznego) i szukamy towarzystwa do spacerowania po Streatham Common i Streatham Vale :)
Psiak jest dość lękliwy, niestety, a póki co mieliśmy tu kontakt z negatywnie do niego nastawionymi zwierzakami, co obawiam się może zaważyć na jego postrzeganiu psiego towarzystwa.

Posted

Przygarnęłaś???? to u Was tez sa bezdomne psy?
Chciałabym poprosić kogos o wyjasnienie, jaka jest sytuacja zwierzakow w Anglii? Moj syn mowi, ze nie widzial ani jednego psa, ktory walesałby sie po Londynie. Mąż mowi, ze tylko duzo lisow jest w miescie, w parkach, a psa tez nie widzial.
Jak tam jest? są Schroniska?
Moje dzieci mieszkaja w Londynie i namawiaja mnie na przyjazd, bo mowia, ze bede mogla zyc spokojnie i nie bede martwic sie o zwierzaki, bo tam nie ma takiego problemu. Czy to prawda?
Jesli tak, to moze warto zaczac szukac naszym polskim zwierzakom nowych domow w Anglii?

Posted

Pipi napisał(a):
Przygarnęłaś???? to u Was tez sa bezdomne psy?
Chciałabym poprosić kogos o wyjasnienie, jaka jest sytuacja zwierzakow w Anglii? Moj syn mowi, ze nie widzial ani jednego psa, ktory walesałby sie po Londynie. Mąż mowi, ze tylko duzo lisow jest w miescie, w parkach, a psa tez nie widzial.
Jak tam jest? są Schroniska?
Moje dzieci mieszkaja w Londynie i namawiaja mnie na przyjazd, bo mowia, ze bede mogla zyc spokojnie i nie bede martwic sie o zwierzaki, bo tam nie ma takiego problemu. Czy to prawda?
Jesli tak, to moze warto zaczac szukac naszym polskim zwierzakom nowych domow w Anglii?


Przygarnęłam ;) kobitka szukała domu dla psa bo się rozstali z mężem i pies siedział w ogrodzie, sam, bez kogokolwiek po min12h na dobę.
Schroniska, jak najbardziej są, bo nieodpowiedzialnym właścicielom czasami zabierane są psy, ale wałęsającego się psa (bezpańskiego) jeszcze nie spotkałam. Czasem pies sąsiadów da dyla ale wtedy wszyscy go szukamy. Czytałam kiedyś wypowiedź dziewczyny która znalazła przy swoim domu karton z dwoma szczeniętami, czyli że również i tu się to zdarza, za to sprawnie działają różne organizacje niosące pomoc psim biedom. Żeby adoptować psa ze schroniska trzeba wypełnić formularz i dołączyć dokument z administracji budynku lub właściciela domu że wyraża zgodę na posiadanie przez nas psa, później umawia się na spotkanie przedadopcyjne z przyszłym nowym właścicielem i zapoznaje się z nim pieska - jeżeli wszystko przebiega w prawidłowy sposób, nabywca wpłaca na rzecz schroniska określoną kwotę (u nas w Battersea to Ł105 za psa i chyba Ł65 za kota) i dostaje się zwierzaka. Dołączają książeczkę zdrowia, 4 tygodniowe ubezpieczenie, chip, obrożę + smycz i możliwość leczenia zwierzaka u schroniskowego weta przez 3 miesiące od wzięcia go ze schroniska. Dają także różne publikacje na temat wychowania zwierząt, gdzie i jak ubezpieczyć, wytrenować, ocenić u behawiorysty itp :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...