Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 83
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT="Arial Black"][SIZE="3"]Płoną sztuczne ognie, płynie już muzyka,
idzie Nowy Rok, stary już umyka ,
więc wznieśmy puchary, tańczmy do rana,
niech los nam nie szczędzi kawioru i szampana.
[/FONT]


  • 4 weeks later...
Posted

Odżył prawda? Na tym zdjęciu wygląda jakby się uśmiechał ;) Jedynym sposobem na zrobienie "wyraźnego" zdjęcia było złapanie Puszka na ręce :-P Bo tak to strasznie się popisywał ! ;) Próbowałam zrobić zdjęcie jak zaczepia Go kociak, ale jak Batman zobaczył, że biorę do ręki aparat to zaraz zaczynał "pozować" i nici ze zrobienia Puszkowi zdjęcia :eviltong: Poza tym Puszek to taaaaki wariat, że masakra ! Na każdym kroku pokazywał jak się dobrze czuje w nowym domku ;) Nowi Właściciele bardzo mnie prosili, aby serdecznie podziękować "dogomaniakom" za wsparcie i zainteresowanie. A szczególnie Wam Piotrku... Tosiu... Bo to dzięki Wam Puszek ma teraz wspaniały domek !! Jakbyście Go gdzieś tam w świecie nie wypatrzyli i nie pokochali to życie mogłoby nie być dla Puszka zbyt łaskawe... Dziękuję w Jego imieniu... Za danie szansy... ;)

Posted

Zapomniałam jeszcze napisać, że Pani od Puszka mówiła mi, że czasami odwiedza Ich sąsiadka z ... pekińczykim :D < chłopczykiem > I podobno Puszek bardzo gościnny w stosunku do Niego jest :lol: Początkowo ( jak to zwykle bywa... ) było troszkę warczenia, ale po kilku "wizytach zapoznawczych" zaprzyjaźnili się :eviltong: Więc oprócz "nowej Rodziny" Puszek ma też kolegę :evil_lol: Pani Puszka opowiadała mi też, że Puszek bardzo boi się wycieczek... A konkretnie to podobno przed świętami jechali w odwiedziny do Rodziny i nie chcieli psiaków samych zostawić w domu i zapakowali wszystkich do auta i pojechali. Podobno Puszek był strasznie przerażony. Nie posiedzieli więc zbyt długo, bo Naszego chłopaka nie dało się w żaden sposób udobruchać... Podobno robił siku pod siebie kilkakrotnie... Wydaje mi się, że to poprostu strach, że znowu zostanie oddany... No nie ma Mu się co dziwić... Ale "czas" doprowadzi Puszka psychikę do normalności. Mój Czarek <pekińczyk> trafił do mnie w wieku 3 lat. Odkupiłam Go od właściciela który strasznie katował Biedaka... ( zresztą imię jakie Mu nadał mówi samo za siebie... Mój "Czarek" zwał się wcześniej CZUBEK... ) miał połamane łapki, przestawioną szczękę... Nie ma zębów, bo zostały "wykopane"... Początkowo było tragicznie. Bał się wszystkiego dosłownie... A teraz minęły 4 lata i Czaruś to całkiem inny piesek !

Posted

[quote name='Klaudus__'] miał połamane łapki, przestawioną szczękę... Nie ma zębów, bo zostały "wykopane"... Początkowo było tragicznie. Bał się wszystkiego dosłownie..


co za sk.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...