masienka Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Leonek Srutek? :loveu::loveu: super:loveu: to zdejmuje ogloszenia Quote
ewelinka_m Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 [quote name='masienka']Leonek Srutek? :loveu::loveu: super:loveu: to zdejmuje ogloszenia tak jest ;) znalazł go dzięki naszej klasie przy okazji drobna reklama profil kieleckich zwierzaków: http://nasza-klasa.pl/profile/15947481 :lol: Quote
kika22 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Prośba Andzi69 :loveu: o zagłosowanie w konkursie na zdjecie miesiaca III edycja - i moje zdjęcie pt. wydry morskie wchodzisz na w w w. b e w e t. f o r a.pl Karma dbedzie tez dla kieleckich psiaków ;-) Trzeba się zalogować Quote
irysek Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 srutek z pierwszej strony ma dom? super, i jak mu tam, wiadomo cos? a ja reszta psiakow, ile ich tam nadal jest w okolicy szpitala? czy sunki juz wysterylizowane? czy nie udalo sie ich zlapac... Quote
erka Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 U Leona -Śrutka wszystko ok:lol: , Elwira właśnie wczoraj dzwoniła do jego państwa, bardzo Śrutka wychwalali:loveu:. Tak długo czekał na dom, ale jest teraz szczęśliwy:lol:. Quote
czarna_zaba Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Na terenie szpitala cieczka. Cholerna Mamuśka znów jest pokryta, nie wyobrażam sobie usypiania kolejnego miotu, ja na pewno nie będę w stanie się tego podjąć. Druga suka - Krawatka, dostała 15 czerwca zastrzyk antykoncepcyjny i wygląda na to, ze odpukać, zadziałał. Następny w grudniu jak się uda nam znów ją złapać. Staruszek w kiepskim stanie, chodzi z trudnością, wczoraj wył rozpaczliwie, spanie na trawie w strugach deszczu na pewno mu nie pomaga:-( Jest nowy psiak, nieduży, o ciekawym prążkowanym ubarwieniu. Nie wiem jak im pomóc, nie podnoszę nawet wątku bo i tak nikt się nie interesuje:shake: Quote
erka Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Czarna_zaba zrób może chociaż zdjęcie temu młodemu psiakowi, a nuż sie uda mu pomóc. Idzie zima, tak szkoda tych psów.:-( Quote
Jo37 Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Jeżeli się uda to zrób wszystkim zdjęcia .Może szansa niewielka na poprawę losu , ale zawsze jakaś . Quote
czarna_zaba Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Wyadoptować psa spod szpitala się praktycznie nie da, bo one raz są, a potem potrafi ich 2 dni nie być. Co z tego, że ktoś zadzwoni, jeśli nie wiem jak mogę się z nim umawiać na obejrzenie psa? Jedyna możliwość to umieszczanie ich w miejscach, gdzie mogły by czekać na swoją szansę, ale takich miejsc poprostu w Kielcach nie ma. Nie ma też możliwosci sterylizowania suk 1 Mamuśka jest kompletnie dzika, nie ma jej jak złapać 2 nawet gdyby sie udało nie ma jej gdzie przetrzymać 3 nawet jeśli znajdzie się ktoś, kto ja przetrzyma, to jak ją później wypuścic z powrotem pod szpital, jesli ona juz zazna bycia w domu, przy człowieku? Quote
irysek Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 moze warto sie skrzyknac, rozdmuchac na watku, ze zbiera sie na hotelik, jest przytulisko w przyborowku, nie proponuje tego tak normalnie, ale moze zadzwonic do tej pani wandy, wlascicielki i spytac czy by nie przygarnela np 2, 3 najbardziej potrzbujacych. tego staruszka np i suczek. ona je od razu ciachnie te suczki... a miesieczny koszt to 150zl. warunki lepsze niz w schronisku, ale wiadomo nie domowe. moze akurat by sie udalo, zeby satruszek spal w baraku przy kaloryferze. w przeciagu 2 miesiecy zawiozlam do pani wandy 2 psiaki z wrocklawskiego schronu, majkela (gryzacy pon, sliczny, ale wrednowaty, biega teraz luzem u pani wandy, tylko, ze z kagancem, a spi z nia w pokoju, tak sie polubili) drugi to starszy spaniel chory na prostate, hotel oplacaja mu dziewczyny ze spanielowatego forum. jest tam leczony, spi w baraku przy kaloryferze, jest kochany i ugania sie za suczkami heheh. stary kasanowa. a dodam, ze u nas w schronie oba psy mialy byc uspione, wyciagnelam je na chwile przed zastrzykiem!!! i nadal zyja, sa szczesliwe. moze warto zebys zabo zadzwonila, jesli reflektujesz, to podam ci na pw nr telefonu do pani wandy. powolaj sie na szalona ule z wroclawia od majkela i spaniela zenka. opisz jej sytuacje z tym staruszkiem i z suniami. ona ma ogormne serce, jak slyszy, ze dzieje sie krzywda i pies cierpi to serce jej mieknie. a mysle ze miesiecznie daloby sie uzbierac te np 450 na 3 psy. sama moge sie dorzucic z bazarkow. chociazby 50zl na miesiac. halo dziewczyny, kto sie jeszcze dorzuci? pomoglo sie krzyczkom, krezelowi i innym podobnym miejscom. teraz chyba przyszla pora na te bidulki. na szczescie nie ma ich 50 ani 100. bedzie chyba prosciej w tym przypadku. Quote
Jo37 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Najlepiej byłoby zrobić aukcję cegiełkową na fundację . Tylko zdjęcia potrzebne . Może fundacja z Jędrzejowa byłaby zainteresowana . Można by było zbierać na psiaki z Kielc i Jędrzejowa . Quote
czarna_zaba Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Szczeniorka przez 2 tygodnie spała pod słynnym morawickim młynem, "opiekowali się" nią pracujący tam robotnicy - tak, ze w końcu 5 miesięcznego szczeniaka łapałyśmy na chwytak :angryy: a w samochodzie zwymiotowała kilkucentymetrowy kawałek wędliny w folii!!!! Niestety złapanie nie rozwiązało jej problemów - mimo, ze zgłosił sie tymczas, to już nastęnego dnia oznajmił, że znalazł dla szczeniorki dom:-o. Fakt, że uparłam sie przy scisłym przestrzeganiu procedór adopcyjnych uratował malej jej czekoladowy tyłeczek, ale mnie ściągnął na głowę złość tymczasu. Ewelinka zna najlepiej szczególy wizyty przedadopcyjnej, w każdym razie ten niby świetny domek nie nadawał się do wyadoptowania absolutnie niczego. Teraz tymczas ma pretensje, że jego wybór został odrzucony, a ponieważ już wcześniej mamawiali mnie, żeby wydać Czekoladkę bez procedór, a dziewczynom z TOZ,u powiedzieć, że się zgubiła:mad: to się obawiam, zeby nie wydali jej za moimi plecami. Dlatego potrzebujemy też tymczasu dla niej. to Czekoladka: i jej wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-czekoladka-wyrwana-z-psiego-horroru-pilnie-potrzebuje-domu-123353/ Quote
czarna_zaba Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Piękny, duży, labkowat RUDY Bardzo spokojny zrównoważony pies, zero agresji. Niestety ludzie go przeganiają, ostatnio jakiś facet uderzył go łopatą, nikt ze zgromadzonych wokół ludzi nie interweniował. Pies się tylko skulił....Proszę pomóżcie!!!! http://www.dogomania.pl/forum/f28/labkowaty-chudy-bez-ogona-pilnie-dt-przeszkadza-ludziom-gania-samochody-123383/ jego wątek Quote
ewelinka_m Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 a z lepszych wieści, pamiętacie Leonka? :loveu: państwo Leonkowi, zakochani po uszy.... zachwycają się nim ciągle, opowiadają, że pieszczoch z niego okropny :loveu: z podziwu wyjść nie mogą, ale ja się im wcale nie dziwie to wyjątkowy był pies:cool3: Quote
czarna_zaba Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Dziewczyny jest fatalnie. Tymczas Czekoladki dał jej czas do piątku, w piątek podobno wyjeżdżają i każą zabierać sukę. Zdjęć nadal nie mogę sie doprosić. W dodatku tymczas ponawia pomysł, żeby wydać ją tej babie która nawrzeszczała na Ewelinkę i nie zgodziła sie na adopcyjną. Nie wiem co robic, nie mam co z suką zrobić od piątku. PILNIE POTRZEBNY DT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! Quote
lapisl Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Czy wiadomo co z Rudym? Czy ostatecznie został u pielęgniarki? Macie jakieś wieści? Quote
czarna_zaba Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Niestety, to była adopcja przeprowadzana całkowicie beze mnie, wiec tez bez papierów. Nie mam pojęcia co z nim dalej, ale myślę, ze gdyby coś było źle, to Pani Jadzia, która go wydawała wiedziała by o tym i pewnie dała by mi znać. Quote
czarna_zaba Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 U nas sytuacja bez zmian, a odzew z dogo był niewielki tak, ze wątek podupadł. Do bezmiaru nieszczęścia doszły 3 dzikie koty i bokserowaty spory pies. Totalny brak pomysłów:( Quote
maarit Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Jejjju dopiero dzisiaj znalazłam watek:placz: - przypadkiem... Coś się zmieniło? Quote
czarna_zaba Posted June 28, 2009 Author Posted June 28, 2009 Tak, na gorsze. Obie Mamuśki nie żyją. O tej zupełnie dzikiej wiadomo, ze zmarła rodząc kolejny miot bezpańskich szczeniąt. Druga zmarła kilka dni temu, najprawdopodobniej została otruta. Zwierzyniec powiększył się za to o dwa mioty dzikich kociąt... Quote
Onaa Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 STARUSZEK - starszy schorowany, pechowy pies, od wielu miesięcy błąkający sie w okolicy szpitala. Jesienią karetka przejechała mu po przednich łapach - przeżył, ale ma duże problemy z poruszaniem się. Ostatnio wypadają mu zęby - nie wiem co on będzie jadł - z suchą karmą na pewno sobie nie poradzi. Ma też mocno zaczerwienione oczy. Wymaga opieki weterynaryjnej - nie do zrobienia w tych warunkach:-( Co z tym pieskiem ? Quote
Onaa Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Czarna zaba, a nie ma tam jakiegoś miejsca, żeby tym psiakom budy postawić i tam je karmić, żeby miały schronienie jakieś gdzie by mogły wracać i żeby je nikt nie przeganiał ? Wierzę, że gdyby trzeba było pomóc, tylko to musi być jakaś konkretna pomoc, to dogomaniacy by nie zawiedli :oops:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.