Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 301
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Prośba Andzi69 :loveu: o zagłosowanie w konkursie na zdjecie miesiaca III edycja - i moje zdjęcie pt. wydry morskie

wchodzisz na w w w. b e w e t. f o r a.pl

Karma dbedzie tez dla kieleckich psiaków ;-)


Trzeba się zalogować

  • 1 month later...
Posted

srutek z pierwszej strony ma dom? super, i jak mu tam, wiadomo cos?
a ja reszta psiakow, ile ich tam nadal jest w okolicy szpitala? czy sunki juz wysterylizowane? czy nie udalo sie ich zlapac...

Posted

U Leona -Śrutka wszystko ok:lol: , Elwira właśnie wczoraj dzwoniła do jego państwa, bardzo Śrutka wychwalali:loveu:. Tak długo czekał na dom, ale jest teraz szczęśliwy:lol:.

Posted

Na terenie szpitala cieczka. Cholerna Mamuśka znów jest pokryta, nie wyobrażam sobie usypiania kolejnego miotu, ja na pewno nie będę w stanie się tego podjąć.
Druga suka - Krawatka, dostała 15 czerwca zastrzyk antykoncepcyjny i wygląda na to, ze odpukać, zadziałał. Następny w grudniu jak się uda nam znów ją złapać.
Staruszek w kiepskim stanie, chodzi z trudnością, wczoraj wył rozpaczliwie, spanie na trawie w strugach deszczu na pewno mu nie pomaga:-(
Jest nowy psiak, nieduży, o ciekawym prążkowanym ubarwieniu.
Nie wiem jak im pomóc, nie podnoszę nawet wątku bo i tak nikt się nie interesuje:shake:

Posted

Wyadoptować psa spod szpitala się praktycznie nie da, bo one raz są, a potem potrafi ich 2 dni nie być. Co z tego, że ktoś zadzwoni, jeśli nie wiem jak mogę się z nim umawiać na obejrzenie psa? Jedyna możliwość to umieszczanie ich w miejscach, gdzie mogły by czekać na swoją szansę, ale takich miejsc poprostu w Kielcach nie ma.
Nie ma też możliwosci sterylizowania suk
1 Mamuśka jest kompletnie dzika, nie ma jej jak złapać
2 nawet gdyby sie udało nie ma jej gdzie przetrzymać
3 nawet jeśli znajdzie się ktoś, kto ja przetrzyma, to jak ją później wypuścic z powrotem pod szpital, jesli ona juz zazna bycia w domu, przy człowieku?

Posted

moze warto sie skrzyknac, rozdmuchac na watku, ze zbiera sie na hotelik, jest przytulisko w przyborowku, nie proponuje tego tak normalnie, ale moze zadzwonic do tej pani wandy, wlascicielki i spytac czy by nie przygarnela np 2, 3 najbardziej potrzbujacych. tego staruszka np i suczek. ona je od razu ciachnie te suczki...
a miesieczny koszt to 150zl. warunki lepsze niz w schronisku, ale wiadomo nie domowe. moze akurat by sie udalo, zeby satruszek spal w baraku przy kaloryferze. w przeciagu 2 miesiecy zawiozlam do pani wandy 2 psiaki z wrocklawskiego schronu, majkela (gryzacy pon, sliczny, ale wrednowaty, biega teraz luzem u pani wandy, tylko, ze z kagancem, a spi z nia w pokoju, tak sie polubili) drugi to starszy spaniel chory na prostate, hotel oplacaja mu dziewczyny ze spanielowatego forum. jest tam leczony, spi w baraku przy kaloryferze, jest kochany i ugania sie za suczkami heheh. stary kasanowa. a dodam, ze u nas w schronie oba psy mialy byc uspione, wyciagnelam je na chwile przed zastrzykiem!!! i nadal zyja, sa szczesliwe.

moze warto zebys zabo zadzwonila, jesli reflektujesz, to podam ci na pw nr telefonu do pani wandy. powolaj sie na szalona ule z wroclawia od majkela i spaniela zenka. opisz jej sytuacje z tym staruszkiem i z suniami. ona ma ogormne serce, jak slyszy, ze dzieje sie krzywda i pies cierpi to serce jej mieknie. a mysle ze miesiecznie daloby sie uzbierac te np 450 na 3 psy. sama moge sie dorzucic z bazarkow. chociazby 50zl na miesiac.

halo dziewczyny, kto sie jeszcze dorzuci? pomoglo sie krzyczkom, krezelowi i innym podobnym miejscom. teraz chyba przyszla pora na te bidulki. na szczescie nie ma ich 50 ani 100. bedzie chyba prosciej w tym przypadku.

Posted

Najlepiej byłoby zrobić aukcję cegiełkową na fundację . Tylko zdjęcia potrzebne .
Może fundacja z Jędrzejowa byłaby zainteresowana . Można by było zbierać na psiaki z Kielc i Jędrzejowa .

  • 1 month later...
Posted


Szczeniorka przez 2 tygodnie spała pod słynnym morawickim młynem, "opiekowali się" nią pracujący tam robotnicy - tak, ze w końcu 5 miesięcznego szczeniaka łapałyśmy na chwytak :angryy: a w samochodzie zwymiotowała kilkucentymetrowy kawałek wędliny w folii!!!! Niestety złapanie nie rozwiązało jej problemów - mimo, ze zgłosił sie tymczas, to już nastęnego dnia oznajmił, że znalazł dla szczeniorki dom:-o. Fakt, że uparłam sie przy scisłym przestrzeganiu procedór adopcyjnych uratował malej jej czekoladowy tyłeczek, ale mnie ściągnął na głowę złość tymczasu. Ewelinka zna najlepiej szczególy wizyty przedadopcyjnej, w każdym razie ten niby świetny domek nie nadawał się do wyadoptowania absolutnie niczego. Teraz tymczas ma pretensje, że jego wybór został odrzucony, a ponieważ już wcześniej mamawiali mnie, żeby wydać Czekoladkę bez procedór, a dziewczynom z TOZ,u powiedzieć, że się zgubiła:mad: to się obawiam, zeby nie wydali jej za moimi plecami. Dlatego potrzebujemy też tymczasu dla niej.
to Czekoladka:


i jej wątek:

http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-czekoladka-wyrwana-z-psiego-horroru-pilnie-potrzebuje-domu-123353/

Posted

a z lepszych wieści, pamiętacie Leonka? :loveu:

państwo Leonkowi, zakochani po uszy.... zachwycają się nim ciągle, opowiadają, że pieszczoch z niego okropny :loveu: z podziwu wyjść nie mogą, ale ja się im wcale nie dziwie to wyjątkowy był pies:cool3:

Posted

Dziewczyny jest fatalnie. Tymczas Czekoladki dał jej czas do piątku, w piątek podobno wyjeżdżają i każą zabierać sukę. Zdjęć nadal nie mogę sie doprosić. W dodatku tymczas ponawia pomysł, żeby wydać ją tej babie która nawrzeszczała na Ewelinkę i nie zgodziła sie na adopcyjną. Nie wiem co robic, nie mam co z suką zrobić od piątku.
PILNIE POTRZEBNY DT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!

  • 3 months later...
Posted

Niestety, to była adopcja przeprowadzana całkowicie beze mnie, wiec tez bez papierów. Nie mam pojęcia co z nim dalej, ale myślę, ze gdyby coś było źle, to Pani Jadzia, która go wydawała wiedziała by o tym i pewnie dała by mi znać.

  • 1 month later...
  • 2 months later...
Posted

Tak, na gorsze. Obie Mamuśki nie żyją. O tej zupełnie dzikiej wiadomo, ze zmarła rodząc kolejny miot bezpańskich szczeniąt. Druga zmarła kilka dni temu, najprawdopodobniej została otruta. Zwierzyniec powiększył się za to o dwa mioty dzikich kociąt...

  • 2 weeks later...
Posted

STARUSZEK - starszy schorowany, pechowy pies, od wielu miesięcy błąkający sie w okolicy szpitala. Jesienią karetka przejechała mu po przednich łapach - przeżył, ale ma duże problemy z poruszaniem się. Ostatnio wypadają mu zęby - nie wiem co on będzie jadł - z suchą karmą na pewno sobie nie poradzi. Ma też mocno zaczerwienione oczy. Wymaga opieki weterynaryjnej - nie do zrobienia w tych warunkach:-(


Co z tym pieskiem ?

Posted

Czarna zaba, a nie ma tam jakiegoś miejsca, żeby tym psiakom budy postawić i tam je karmić, żeby miały schronienie jakieś gdzie by mogły wracać i żeby je nikt nie przeganiał ?
Wierzę, że gdyby trzeba było pomóc, tylko to musi być jakaś konkretna pomoc, to dogomaniacy by nie zawiedli :oops:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...