Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 301
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ostatnio w ogóle nie miałam dostępu do netu i stąd to opóźnienie.

Falka jest na razie nieśmiałym, cichym i delikatnym psem - na granicy autyzmu. To tyle złych wieści.
Z dobrych - jest już o wiele lepiej, sunia zaczyna się coraz bardziej otwierać na człowieka, już tak nie ucieka, podchodzi do głaskania. Myślę, że jeśli nowy właściciel dałby jej czas i szansę, to stałaby się w końcu normalnym psem.

Posted

Bardzo staram sie nad tym nie zastanawiać, ale i tak rodzi sie w głowie myśl, co człowiek musiał zrobić psu, żeby ten aż tak stracił zaufanie? Bo przecież Falka przez ponad miesiąc była oswajana w Morawicy, teraz już kolejny miesiąc u Potter i nadal jak otwieram boks, to nie wychodzi, ale czołga sie w moją stronę....serce pęka:(

Posted

czarna_zaba napisał(a):
to nie wychodzi, ale czołga sie w moją stronę....serce pęka:(

Zgadza się:-( To bardzo smutne:-(
Ale ja cieszę się,że trafiła do Potter i tam nauczy się cieszyć z obecności człowieka:lol: W domku było by szybciej:razz:

Posted

Poszukuję "prozwierzęcego" stowarzyszenia lub fundacji, które posiadają status ogranizacji pożytku publicznego (a przez to mogą zbierać pieniądze z 1%). Niestety moja organizacja, ponieważ nowopowstała, nie ma możliwości uzyskania statusu opp przed 30 kwietnia br.

Wiem natomiast o wielu osobach (głównie nasi członkowie, ich rodziny, znajomi i znajomi znajomych) chętnych przekazać właśnie nam swój 1%. Nie byłyby to jakieś kolosalne kwoty, ale panuje u nas taka nędza, że ucieszę się z każdych pieniędzy.

Jedyne rozwiązanie:
znaleźć organizację, która udostepni nam do wpłat swoje konto, po czym wpływami uzyskanymi z "moich" ofiarodawców dzielimy się pół na pół.

Myślę, że jest to uczciwy i legalny układ, na którym skorzystają obie strony.

Jeśli ktoś słyszał o organizacji chętnej do współpracy z nami w kwestii 1%, proszę o kontakt:

STOWARZYSZENIE OBRONA ZWIERZĄT
UL. 11 LISTOPADA 29
28-300 JĘDRZEJÓW
Tel. 607-171-458

Posted

:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:ANDZIA W NOWYM DOMU!!!
Dziś po pracy zawiozłyśmy Andzie do nowego domku. Decyzja została podjęta dość nagle (pracujemy teraz z Sabiną razem) pod wpływem temperatury za oknem. Sabina uznała, że trudno, ktoś będzie musiał pomóc w wyprowadzaniu Andzi w czasie dyżurów i że nie ma co czekać, bo sie nie daj Boże pies pochoruje...no to wsadziłyśmy w auto i zawiozłyśmy. Andzia jechała grzecznie na kolanach nowej pani, ja wysłuchałam opowieści jak sobie psica od pół roku Sabinę urabiała (odprowadzała na przystanek, przychodziła do niej na dyżury, czatowała na resztki z obiadu pod stołówką - taka sprytna bestia była...:) ) I tak sie im dwóm dziś świat do góry nogami przewrócił:Dog_run:
i dobrze:)

Posted

Hehe Potter, najlepsze jest to, że poza Łatkiem, nie mamy już psów do adpocji:lol::lol::lol: no, bo dwie dzikie sunie i Staruszek nawet nie dają się dotknąć. Ale one siedzą sobie w swojej budzie na łące, dostają dość regularnie jeść i najwyraźniej jest im tam dobrze. Tyle, że na wiosnę będę musiała coś wymyślić w kwestii sterylizacji albo chociaż podania zastrzyków. No nic, jeszcze mam chwilę spokoju:) Podsumowując:
Od października z terenu szpitala w Morawicy udało sie zabrać:
1) 3 szczeniaki borsuki (dzięki Erce i Elwirze)

2) 6 szczeniaków z norki (niestety 3 z nich zostały skradzione, pozostałe 3 wydane do dobrych domków przy ogromnej pomocy Magdy 801 z łodzi)
3) Gabę (azyl u Potter a potem domek w Odrowążku)

4) Rudą (domek w Rykoszynie) - tak, przy okazji, może ktoś mieszka w okolicy, bo są niepokojące głosy, że Ruda jest trzymana na łańcuchu!

5) Pestkę (DT u mnie, a potem domek w Radomiu - podobno strasznie psoci:diabloti: )
6 )Falkę (azyl u Potter, szuka DS)

7 Andzię (kanapowiec w Kielcach)

Wydane zostały też : Kłębek, Mały i szczeniaczka wyrzucona z samochodu (teraz Nelly) ale to bez mojego pośrednictwa i nie znam szczegółów.
Pozostaje mieć nadzieję, że nic nowego sie już nam tej zimy nie przytrafi. Ze smutnych wieści - na pobliskich łąkach podobno znaleziono zwłoki kilkumiesięcznego szczeniaka złapanego w sidła. O kłusownikach w okolicy jest głośno i to nie pierwszy pies, który tak zginął. Rozmuniecie, że nie kwapiłam sie iść potwierdzać tej wiadomości:shake:, ale i takie rzeczy się u nas zdarzają:(

Posted

Wiem. Erko, przydał by mi sie wzór Waszej umowy adopcyjnej żebym miała do czego sie odwołać, gdyby sie okazało, że właściciel rzeczywiście trzyma Rudą na uwięzi.
A od właścicielki Andzi dostałam wczoraj 11 smsów, z których przedostatni brzmiał tak:"Ja na tyle szczęścia nie zasłużyłam. Tamci ją wyrzucili, by mogła być moja. Warto było na nią czekać tyle lat." (Andzia jest pierwszym psem Sabinki) Reszta zawierała opis 2 pierwszych dni w nowym domu (kąpiel,nauka chodzenia po schodach, kradzież kanapki itp.
Oby więcej takich adopcji!!!!

Posted

Czarna_zaba wyslij mi swój adres mail, to wyslę kartę adopcyjną .
A skąd wiesz, że Ruda na łańcuchu?
Nie wiem, czy mi sie wydawało,ale chyba słyszałam,że miała być tylko na początku, dopóki sie nie przyzwyczai, bo nie było dobrego ogrodzenia. Ale rzeczywiście lepiej to sprawdzić.

Posted

Wklejam moja kartę - może się przyda.


Stowarzyszenie Obrona Zwierząt - KARTA ADOPCYJNA


Dane nowego opiekuna (dane te nie będą przekazywane osobom trzecim, zostaną wykorzystane jedynie na potrzeby dokumentacji):

Imię i nazwisko..................................................................................................................
Nr dowodu osobistego ................................... Telefon kontaktowy .................................
Adres..............................................................................................
..................................................................

Dane psa:
Imię .............................................. Płeć ..........................
Wiek ....................Mieszaniec /rasa .......................................................

..................................., dnia................................


Zobowiązuję się do otoczenia psa rzetelną opieką, najlepszą, jaką będę w stanie mu zapewnić oraz do odpowiedzialnego postępowania względem niego, w tym:

1) Jeśli pies ucieknie, zobowiązuję się niezwłocznie powiadomić o tym SOZ, jak też podjąć wszelkie kroki zmierzające do odnalezienia zwierzęcia.

2) Jeśli z jakiegokolwiek powodu zrezygnuję z posiadania psa, odwiozę go, na własny koszt, do SOZ. Nie porzucę psa, nie oddam go do innego domu ani do schroniska, nie będzie również sprzedany.

3) Pies będzie miał obrożę z moim telefonem i/lub adresem.

4) Pies będzie pod opieką weterynaryjną, będzie regularnie szczepiony, a w razie choroby leczony z należytą troską.

5) Pies nie będzie trzymany na łańcuchu. W przypadku psa mieszkającego na zewnątrz, zobowiązuję się zapewnić mu ocieploną budę, wybieg, ocienione miejsce oraz stały dostęp do wody i odpowiedni posiłek min. raz dziennie.

6) Pies nie jest przeznaczony do rozrodu - będzie poddany zabiegowi sterylizacji/kastracji w terminie do............................./lub do ukończenia przez zwierzę ............... mies. życia.

7) Pies nie będzie traktowany niezgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt.

8) Wyrażam zgodę na kontrole poadopcyjne.


W przypadku rażącego naruszenia któregoś z punktów niniejszej umowy, osoba wydająca ma prawo do natychmiastowego odebrania psa adoptującemu.


........................................................ ...............................................................
Podpis adoptującego Podpis przedstawiciela SOZ

Posted

Twoją mam i na Twoja idą wydawane przeze mnie psy:). Ale Ruda była wydana bezpośrednio przez p. Basie, dlatego zapewne poszła na karcie adopcyjnej kieleckiej.
Wieści o łańcuchu są od p. Basi. Zadzwoniła do mnie, bo pan powiedział o Rudej, "ze się bardzo cieszy jak ją z łańcucha spuszcza" no i jak będę miała czas to pojadę sprawdzić. Choć z czasem krucho:(
req.margot@op.pl

Posted

przenosze sie kilka miesecy w przod;)
chyba mi sie wydaje ze w okresie wakacij bede mogla wiecej pomagac psiakom z morawicy niz kieleckim bo jak juz wspominalam na watku kielceckim mam dzialke za miastem a dokladnie za morawica gdzie spedzam cale wakacje. wiec jak tylko bedzie wtedy potrzebna moja pomoc je bede mozliwie chetna:cool3:

Posted

Łatek poszedł do domu. Nie skacze pod niebiosa, bo to ten dom o którym pisałam, ze nieszczególnie wzbudza moja zaufanie, ale większość zdecydowała, ze szkoda, żeby sam u nas został. no i dziś pojechał. Mam nadzieje, ze nie będzie źle.
Tym samym nie ma juz więcej psów z Morawicy, które nadawały by sie do adopcji.....ale nie usuwajcie tego wątku z listy subskrypcji, to na pewno nie jest koniec, a zaledwie przerwa...CDN niestety :angryy:
A na swój własny dom stale czeka w azylu u Potter Falka!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...