magda801 Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Bardzo sie cieszę , że będzie sterylka....bo to pierwszy krok do sukcesu .... Quote
asiuniap Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Bardzo proszę o pomoc staruszkowi. On cierpi, czy naprawdę nie można mu pomóc????!!!! Oprócz bezdomności jest chory i cierpiący. Jak można Wam pomóc, żebyście pomogły jemu ?! Quote
czarna_zaba Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Uwierz, ze chciałybyśmy:-( Ja zaczęłabym od powieszenia tego pana za...po odwiązaniu nie byłby już panem. Staruszek to starszy, średniej wielkości psiak, od dawna wylegiwał się w ciepłe dni przed głównym wejściem. Myślę, że już wcześniej był chory, powoli chodził i drżała mu główka. Dlatego po prostu - Staruszek. Staruszek polubił panią Jadzie, pozwalał sie delikatnie dotknąć po pyszczku, przed innymi odchodził z godnością. Kierowca karetki najechał mu na przednie łapy, na pewno go widział, staruszek leżał na poboczu, zaczął sie podnosić, facet nawet nie zwolnił (nie jechał z pacjentem). Mnóstwo ludzi to widziało, nawet podobno robotnicy pracujący na rusztowaniu obrzucali go wyzwiskami...Pani Jadzia zadzwoniła z płaczem, że Staruszek wlekł sie za bramę, w kierunku tej łąki, pojechałyśmy go szukać, ale sie nie udało. Znalazła go dopiero 2 dni później, ale nie dał do siebie podejść bliżej niż metr. Żeby nie przysparzać mu cierpienia (odczołgiwał sie od niej piszcząc) zostawiła tylko jedzenie nafaszerowane ketonalem. Tydzień temu ochroniarze wspominali, ze podszedł pod bramę (to ok. 100m) bo 2 dni akurat nikt im nie mógł dać jeść. Rzucili mu coś i powoli wrócił na górkę. To głównie dla niego miała byc ta buda na górce. Spróbuję sie dowiedzieć czy do niej wszedł. Ja do niego nie chodzę, bo mnie nie zna i ucieka jak tylko widzi:-( Quote
asiuniap Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 :placz: Co za skur.... Los lubi się mścić proszę pana! :mad: Bardzo Was proszę, Ciebie i tę panią, postarajcie się pomóc mu :modla: Czy on chodzi, czy się czołga? Bosz, jak musi go boleć :-( Współpracujesz z Erką? Masz jego zdjęcia? Quote
czarna_zaba Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Współpracuje z Erka, to dzięki jej pomocy (i Elwiry i p. Ani i p. Basi) mozna było wysterylizować i wydać Rudą. Niestety zdjęć Staruszka nie mam. Zbliża sie do niego tylko p. Jadzia i to bez towarzystwa, bo on słyszy i ucieka jak jest więcej. Jest średniej wielkości, czarny, podpalany.Postaram się wysłać p. Jadzie z aparatem, ale nie wiem kiedy będzie miała dyżur dzienny(ona pracuje zmianowo) Ale mam dobre wieści - został przyłapany jak wychodził z budy i nawet się przeciągał :diabloti: Zamieszkał tam z Mamuńcia i tą drugą dziką suczką. Czyli trójka dzikusków w jednym spała domu:cool3: Nie udało mi sie też spotkać nowych nabytków. Zobaczymy w poniedziałek. Quote
ewelinka_m Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Morawickie psiaki potrzebują pomocy! nie mają nic :shake: Quote
czarna_zaba Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Potter, jak Falka ze współmieszkańcami? Bez zadrażnień? (Pytam głównie jak sobie z łobuzicą radzi stareńki Cyganek) Quote
Potter Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Na razie jakoś się dogadują, chociaż cały czas są problemy przy jedzeniu. Myślę, że sprawa adopcji Falki stanie się pilna po jej wysterylizowaniu. Quote
czarna_zaba Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Pada śnieg....W Morawicy biało. Nie widziałam dziś Andzi, mam nadzieje, ze gdzieś sie ukryła. Za to widziałam średniej wielkości łaciatego rudo-białego pieska spod portierni. Nie robiłam, mu wcześniej zdjęć, bo podobno ktoś miał go wziąć, ale on nadal jest....Spróbuję go jakoś jutro obfotografować, ale i ze zdjęciami zaczną się problemy, bo psy będą sie chowały w krzakach przed zimnem, a teren jest u nas duży:shake: Quote
Kasia Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Tyle tego psiego nieszcześcia...:-( Jak Staruszek? Macie jakieś wieści? Quote
czarna_zaba Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 W tym wypadku brak wieści to dobre wieści-czyli nic złego sie nie dzieje:) Quote
eliza_sk Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Po sterylce Falka czeka już tylko na dobry domek Quote
czarna_zaba Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Biało, zimno...towarzystwo sie pochowało, nie udało sie porobić zdjęć. O tych nowych nabytkach słuch zaniknął, to dobrze. Oby już nic nowego nam nikt nie podrzucił. A dziś przyjeżdża domek po Pestkę, 3 miesięczna suczkę-miniaturkę. Pestka została znaleziona wczesnym rankiem pod oddziałem X, wyziębiona, głodna i odwodniona. Udało mi sie (dobry humor TZ i Luny-mojej suki) wziąć Pestkę do siebie i przechować aż do dziś. Domek przeszedł bardzo pozytywnie weryfikacje, no i Pestka jedzie. Strasznie sie cieszę i strasznie mi smutno bo sie do maleństwa bardzo przywiązałam. Jak już ją odbiorą zdejmę ją tez z wątku szczeniąt kieleckich. Quote
erka Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 To cudownie,że Pestka ma domek:multi:. A sądząc po weryfikacji, jaką przeprowadz czarna_zaba, to domek musi być rzeczywiście super!;) Bo wiem, jak jej było ciężko się z sunieczka rozstać:lol:. Quote
czarna_zaba Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 To prawda. Zwariowałam na punkcie szczeniorki. Ale też wybitna bestyjka z niej rośnie:diabloti: Domek został odpytany do kilku pokoleń wstecz (pokoleń psów i ludzi), przy okazji poznałam też historie psów dziewczyny syna przyszłej właścicielki:) Co istotne, z różnych względów domek czekał na Pestkę 2 tygodnie i przez ten czas wykonaliśmy niezliczoną ilość telefonów i na prawdę nie oszczędzałam państwu żadnych krwistych szczegółów dotyczących tego co danego dnia zmalowała Pesteczka. Głos im drżał, ale nie ugięli się;) Mam namiary na weterynarza tych państwa, podpisaną umowę adopcyjna i obietnice, że będą wysyłać zdjęcia. Pestka zamieszka w Radomiu, w domku z niewielkim ogródkiem w towarzystwie kota. Odwiedzać ją będą dwa psy (należące do syna tej pani) wzięte z Radomskiego schroniska. Rodzina jest zapsiona totalnie i od zawsze. No to mam nadzieję, ze będzie dobrze:) Quote
eliza_sk Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Teraz tylko zdjęcie szwów i ciepły domek Quote
czarna_zaba Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Okazało sie, że to wszystko nie takie proste. Falka okazała sie być w ciąży, co nieco skomplikowało zabieg (i zwiększyło jego koszt) Swoja drogą szczęście, że Potter mogła ja od nas wtedy wziąć (teraz już nie ma żadnego miejsca), nie wyobrażam sobie co by było gdyby się w środku zimy oszczeniła w śniegu na trawniku..... Quote
erka Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Czyli udało się w ostatnim momencie, całe szczęście. Teraz tylko trzeba szukać domku dla Falki! I oczywiście dla reszty psiaków morawickich:lol:. Quote
Potter Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Z Falką teraz wszystko w porządku. Siedzi w ogrzewanym pomieszczeniu, dobrze by było jednak, żeby jak najszybciej wydobrzała i wróciła do kojca, bo zajęła lokum szczeniaków, której do tej pory tam przebywały. Teraz Bąbel i Bulina powędrowały do klatki, aczkolwiek obszernej, ale jednak klatki i strasznie się w niej awanturują. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.