Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
Posted

Jako że realizuję projekt z POKL dział. 9.5 dla rolników, mam rozeznanie w pisaniu i realizacji, ogłaszam więc nabór do:
projektu z działania 10.1 "Kapitał ludzki i psi"
Cel projektu : Poznanie dt u malagos, ocena i weryfikacja (Dzień Otwartych Drzwi i Bramy)
Cele szczegółowe:
1. Ninka - wczoraj i dziś tymczasowiczki (warsztaty i wykład koordynatora Projektu, cioci malagos)
2. możliwość pogłaskania Ninki, a może nawet innych suczek, np. Zulki (tylko dla zaawansowanych i odważnych)
3. zwiedzanie Zoo u cioci malagos (wstęp tylko za zaproszeniami)
3. żeberka z grilla, czy lepsze z miodem, czy bez? ? - warsztaty kulinarne i dyskusja w podgrupach (koordynator - ciocia malagos i jej TŻ)
4. produkty regionalne płynne i nie tylko - czym chata bogata :) - konsumpcja i ew. wspólne śpiewanie w zależności od ilości wypitych nut:)
5. integracja dogomaniaków
6. inne - w zależności od zapotrzebowania beneficjentów (striptiz wykluczony)

Czas trwania projektu: niedziela 27 czerwca br. w godz. 10 - 20
Il. beneficjentów: od 1 do kilkunastu :)
Zgłoszenia całej grupy: do soboty 26.06. żeby zakupić odpowiednią ilość pieczywa i piwa.

  • 1 month later...
Posted

Jak wróciłam z tygodniowej podróży, Zulka jakoś dziwnie na mnie zareagowała. Jakby mnie nie poznała?..... Chowała sie w mojej obecnosci, ale moją siostrę bardzo polubiła i do niej była śmielsza. Po 2 dniach zobaczyłam wygryziony ogon Zulinki.... Środkowa część aż sie lepiła od wysięku i krwi - widać było, ze ją to boli, bo miała zamiast na grzbiecie, taki wyprostowany. Zaraz tez trzeba ją było złapać i zanieść do gabinetu. dostała antybiotyk i steryd, także smarowanko na tę rankę. Teraz, po 2 tygodniach, jest poprawa, ogonek nie boli, nie swędzi, Zulka zachowuje sie normalnie. Rana zaczyna porastać sierścią.
tylko się zastanawiam, co jej odbiło, żeby taką sie samookaleczać?

  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

A dlaczegóż to cioteczki zapomniały o Zulce? :x

Zulka ma się świetnie, tylko gubi sierść na tyłku i boczkach i wyglada jak taka stara gruba dama w starym znoszonym futrze. Tylko jej rękawiczek bez palców brak :diabloti:

tu zorientowała się, ze w ręku mam aparat :evil_lol:



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Nie zmieni się, juz 3,5 roku i nie zanosi sie na zmiany.
Był stres, bo Zulka bardzo kasłała. Musiałam ją złapać i Tomek dał zastrzyk, po 2 dniach drugi... I tak całe szczęście, ze ma żelazne zdrowie i nie trzeba jej łapać co chwilę.

Posted

Ale masz piękną jesień na podwórku :loveu: Grabienie liści zdecydowanie nie należy do moich ulubionych zajęć ,:cool3: Co się da , to wciągam kosiarką do kosza , ale u mnie jest dużo jesionów , i liście sa z takimi ogromnymi ogonami :roll:

Dziewczyny masz cudowne . Kolorystyka nieco monotonna , ale gabaryty nieco inne .Ja ze swoją ślepota , to już bym nie wiedziała , kto jest kto :evil_lol:

Posted

co do lisci, mój mąż też tę metodę stosuje :) Ale nie grabię szwystkiego, w końcu po to opadają, by przykryć inne rośliny na zimę...
a dziewczyny, zwłaszcza jak mam je w łóżku, to ręką po ogonach sprawdzam, kto jest kto :cool3:
Tomek mówi, ze czuje się zagrożony :evil_lol:

Posted

malagos napisał(a):
co do lisci, mój mąż też tę metodę stosuje :) Ale nie grabię szwystkiego, w końcu po to opadają, by przykryć inne rośliny na zimę...
a dziewczyny, zwłaszcza jak mam je w łóżku, to ręką po ogonach sprawdzam, kto jest kto :cool3:
Tomek mówi, ze czuje się zagrożony :evil_lol:

Biedny Tomek :roll::evil_lol:
W ogrodzie nie zbieram liści , ale mam trawiaste podwórko , to muszę pozbierać . Przynajmniej tak po " rynku "

  • 3 months later...
Posted

Już niedługo 4 lata, odkąd Zulka mieszka z nami. Nadal się nie da pogłaskać, ale to ona cieszy się najbardziej, jak wracam do domu, to ona wywija ogonem, podskakuje, pomrukuje, oblizuje eis - no cyrk i sto pociech z nią mamy.
uwielbia jeść i jak tylko ktoś jest w kuchni, Zula "zaraz ma nadzieje " i stoi w progu wpatrzona w człowieka.

  • 1 month later...
Posted

Mam taka teorię na podstawie wieloletnich obserwacji, ze tylko pies zadomowiony, pewny siebie zakopuje kupsko na trawniczku. Czy dacie wiarę, ze od niedawna, tak od 2-3 mies. Zulka zakopuje swoje kupki? Grzebie tymi krótkimi tylnymi łapinkami dzielnie, przeciaga się przy tym, pomrukuje, a wcześniej tego nie było. Zatrzymanie sie "za potrzeba " powodowało nerwowe rozglądanie się, pospiech, by czym prędzej umknąć z pola widzenia.
Czyli kolejna zmiana po 4 latach :)

  • 3 weeks later...
Posted

Dzis musiałam Zulkę "zniewolić", to znaczy złapać i zanieść do gabinetu. Jeden z jej paznokci ma skłonność do zakręcania się i lada moment by wrósł w skórę. Przy okazji Tomek oczyścił jej zatoki okołoodbytowe - też ciągle kłopot z nimi.

Posted

malagos napisał(a):
Dzis musiałam Zulkę "zniewolić", to znaczy złapać i zanieść do gabinetu. Jeden z jej paznokci ma skłonność do zakręcania się i lada moment by wrósł w skórę. Przy okazji Tomek oczyścił jej zatoki okołoodbytowe - też ciągle kłopot z nimi.


Moje obie suki maja ten problem...
To był na pewno stres dla malutkiej takie zniewolenie:cool3:

Posted

Najbardziej śmiać mi się chciało z Dalii, bo władowała się też do gabinetu i jak Zulka tkwiła na stole zabiegowym, Dalia się wręcz śmiałą całym pyskiem. To wsadziłam na stół zaraz i Dalię, obcięliśmy paznokcie :)

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
U mnie to Zula nie moze przezyc, jak cos robimy przy Tolce:evil_lol:
Skacze, domaga się uwagi, podgryza Tolkę.
I wtedy robimy to co Ty - cap i np do wanny:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...