malagos Posted May 29, 2010 Author Posted May 29, 2010 Bianko, a Ciebie nie zalało? ....... Wszystko ok? Quote
BIANKA1 Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 malagos napisał(a):Bianko, a Ciebie nie zalało? ....... Wszystko ok? Tym razem nie zalało , ale było nerwowo . W 97 zalało nas na półtora metra . Quote
malagos Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 Jako że realizuję projekt z POKL dział. 9.5 dla rolników, mam rozeznanie w pisaniu i realizacji, ogłaszam więc nabór do: projektu z działania 10.1 "Kapitał ludzki i psi" Cel projektu : Poznanie dt u malagos, ocena i weryfikacja (Dzień Otwartych Drzwi i Bramy) Cele szczegółowe: 1. Ninka - wczoraj i dziś tymczasowiczki (warsztaty i wykład koordynatora Projektu, cioci malagos) 2. możliwość pogłaskania Ninki, a może nawet innych suczek, np. Zulki (tylko dla zaawansowanych i odważnych) 3. zwiedzanie Zoo u cioci malagos (wstęp tylko za zaproszeniami) 3. żeberka z grilla, czy lepsze z miodem, czy bez? ? - warsztaty kulinarne i dyskusja w podgrupach (koordynator - ciocia malagos i jej TŻ) 4. produkty regionalne płynne i nie tylko - czym chata bogata :) - konsumpcja i ew. wspólne śpiewanie w zależności od ilości wypitych nut:) 5. integracja dogomaniaków 6. inne - w zależności od zapotrzebowania beneficjentów (striptiz wykluczony) Czas trwania projektu: niedziela 27 czerwca br. w godz. 10 - 20 Il. beneficjentów: od 1 do kilkunastu :) Zgłoszenia całej grupy: do soboty 26.06. żeby zakupić odpowiednią ilość pieczywa i piwa. Quote
BIANKA1 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Chętnie bym przyjechała , ale za daleko . Szkoda ........... Quote
malagos Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 I ja załuję...A z Warszawy nie ma zadnego odzewu, sam sobie urzadzę grillowanko ..... Quote
malagos Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Jak wróciłam z tygodniowej podróży, Zulka jakoś dziwnie na mnie zareagowała. Jakby mnie nie poznała?..... Chowała sie w mojej obecnosci, ale moją siostrę bardzo polubiła i do niej była śmielsza. Po 2 dniach zobaczyłam wygryziony ogon Zulinki.... Środkowa część aż sie lepiła od wysięku i krwi - widać było, ze ją to boli, bo miała zamiast na grzbiecie, taki wyprostowany. Zaraz tez trzeba ją było złapać i zanieść do gabinetu. dostała antybiotyk i steryd, także smarowanko na tę rankę. Teraz, po 2 tygodniach, jest poprawa, ogonek nie boli, nie swędzi, Zulka zachowuje sie normalnie. Rana zaczyna porastać sierścią. tylko się zastanawiam, co jej odbiło, żeby taką sie samookaleczać? Quote
BIANKA1 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Pewnie tęskniła za Toba , a to ,że niby Cię nie poznała , to była raczej demonstracja . Oj ta Zulka . Ja mam z Kobim wiecznie problemy :-( Quote
malagos Posted August 4, 2010 Author Posted August 4, 2010 Taaa, po prostu psy też bywaja psychicznie chore......... Quote
malagos Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 Ogonek Zulki zarasta ślicznie, ledwie juz widać taki paseczek z krótsza sierścią. Ciekawe, czym nas jeszcze Zulka zaskoczy?.......... Quote
malagos Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 A dlaczegóż to cioteczki zapomniały o Zulce? :x Zulka ma się świetnie, tylko gubi sierść na tyłku i boczkach i wyglada jak taka stara gruba dama w starym znoszonym futrze. Tylko jej rękawiczek bez palców brak :diabloti: tu zorientowała się, ze w ręku mam aparat :evil_lol: Uploaded with ImageShack.us Quote
BIANKA1 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Fajnie Zula wygląda .Żeby jej mole nie zjadły w tym " starym " futrze :evil_lol: Quote
malagos Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Nie zmieni się, juz 3,5 roku i nie zanosi sie na zmiany. Był stres, bo Zulka bardzo kasłała. Musiałam ją złapać i Tomek dał zastrzyk, po 2 dniach drugi... I tak całe szczęście, ze ma żelazne zdrowie i nie trzeba jej łapać co chwilę. Quote
Tola Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 O Zulce nie mozna zapomniec:loveu: Niech ma ten swój swiat, najwazniejsze, ze jest szczsliwa i u siebie:p Quote
malagos Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 Mam na dt Tuskę, w typie moich własnych suczek. Cała czwórka, z Zulką w gromadzie: Uploaded with ImageShack.us Quote
BIANKA1 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Ale masz piękną jesień na podwórku :loveu: Grabienie liści zdecydowanie nie należy do moich ulubionych zajęć ,:cool3: Co się da , to wciągam kosiarką do kosza , ale u mnie jest dużo jesionów , i liście sa z takimi ogromnymi ogonami :roll: Dziewczyny masz cudowne . Kolorystyka nieco monotonna , ale gabaryty nieco inne .Ja ze swoją ślepota , to już bym nie wiedziała , kto jest kto :evil_lol: Quote
malagos Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 co do lisci, mój mąż też tę metodę stosuje :) Ale nie grabię szwystkiego, w końcu po to opadają, by przykryć inne rośliny na zimę... a dziewczyny, zwłaszcza jak mam je w łóżku, to ręką po ogonach sprawdzam, kto jest kto :cool3: Tomek mówi, ze czuje się zagrożony :evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 malagos napisał(a):co do lisci, mój mąż też tę metodę stosuje :) Ale nie grabię szwystkiego, w końcu po to opadają, by przykryć inne rośliny na zimę... a dziewczyny, zwłaszcza jak mam je w łóżku, to ręką po ogonach sprawdzam, kto jest kto :cool3: Tomek mówi, ze czuje się zagrożony :evil_lol: Biedny Tomek :roll::evil_lol: W ogrodzie nie zbieram liści , ale mam trawiaste podwórko , to muszę pozbierać . Przynajmniej tak po " rynku " Quote
malagos Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 Już niedługo 4 lata, odkąd Zulka mieszka z nami. Nadal się nie da pogłaskać, ale to ona cieszy się najbardziej, jak wracam do domu, to ona wywija ogonem, podskakuje, pomrukuje, oblizuje eis - no cyrk i sto pociech z nią mamy. uwielbia jeść i jak tylko ktoś jest w kuchni, Zula "zaraz ma nadzieje " i stoi w progu wpatrzona w człowieka. Quote
Tola Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 To gratulujemy rocznicy:loveu: Niedługo i u nas rocznica - równeiz czwarta - i tez u Zulki:cool3: Quote
malagos Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Mam taka teorię na podstawie wieloletnich obserwacji, ze tylko pies zadomowiony, pewny siebie zakopuje kupsko na trawniczku. Czy dacie wiarę, ze od niedawna, tak od 2-3 mies. Zulka zakopuje swoje kupki? Grzebie tymi krótkimi tylnymi łapinkami dzielnie, przeciaga się przy tym, pomrukuje, a wcześniej tego nie było. Zatrzymanie sie "za potrzeba " powodowało nerwowe rozglądanie się, pospiech, by czym prędzej umknąć z pola widzenia. Czyli kolejna zmiana po 4 latach :) Quote
malagos Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Dzis musiałam Zulkę "zniewolić", to znaczy złapać i zanieść do gabinetu. Jeden z jej paznokci ma skłonność do zakręcania się i lada moment by wrósł w skórę. Przy okazji Tomek oczyścił jej zatoki okołoodbytowe - też ciągle kłopot z nimi. Quote
Tola Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 malagos napisał(a):Dzis musiałam Zulkę "zniewolić", to znaczy złapać i zanieść do gabinetu. Jeden z jej paznokci ma skłonność do zakręcania się i lada moment by wrósł w skórę. Przy okazji Tomek oczyścił jej zatoki okołoodbytowe - też ciągle kłopot z nimi. Moje obie suki maja ten problem... To był na pewno stres dla malutkiej takie zniewolenie:cool3: Quote
malagos Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Najbardziej śmiać mi się chciało z Dalii, bo władowała się też do gabinetu i jak Zulka tkwiła na stole zabiegowym, Dalia się wręcz śmiałą całym pyskiem. To wsadziłam na stół zaraz i Dalię, obcięliśmy paznokcie :) Quote
Tola Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: U mnie to Zula nie moze przezyc, jak cos robimy przy Tolce:evil_lol: Skacze, domaga się uwagi, podgryza Tolkę. I wtedy robimy to co Ty - cap i np do wanny:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.