_bubu_ Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 [SIZE=6]CYGANEK Cyganek trafił do schroniska kilka miesięcy temu kiedy umarł jego Pan. Od tamtej pory Cyganek unikał ludzi i innych psów. Zawsze siedział sam w kącie . Kiedy zaczęło się robić coraz zimniej Cyganek przestał wychodzić z budy :( Do tego mimo dużego apetytu zaczął coraz bardziej chudnąć.. niknąć w oczach. W schronisku by nie przeżył. W tej chwili Cyganek przebywa w lecznicy i czuje się dużo lepiej. jest bardziej ufny w stosunku do ludzi i chętnie wychodzi na spacerki. Cyganek z racji swojego wieku nie jest idealnie zdrowym psem. Musi przyjmować na stałe leki na serce - to koszt miesięczny 100zł. Rówież trochę niedowidzi ale całkiem nieźle sobie radzi . Cyganek potrzebuje spokojnego właściciela i ciepłego domu na starość. Cały czas szukamy też domu tymczasowego dla Cyganka aby mógł opuścić w końcu klatkę w lecznicy i cieszyć się normanym domowych życiem. kontakt w sprawie adopcji: 515-242-723 lub 604-950-574 adopcje.bielsko@interia.pl Musimy opłacać codzienny pobyt Cyganka w lecznicy oraz leki . Dlatego bardzo prosimy o wsparcie finansowe lub pomoc w bazarkach . jeśli ktoś chciałby pomóc Cygankowi, można dokonać wpłaty na konto AFN Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA ! Tytuł przelewu musi wygladać tak , inaczej pieniążki do nas nie dotrą ! : " od: (twój pseudonim na dogo) dla: bielskie czworonogi " np.: od: bubu dla: bielskie czworonogi Quote
Hund Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Cyganku szykuj się na kąpiel :) woda zaraz zacznie się pienić z szamponiku ;) Bradzo cieszę się że udało nam się go zabrać, 3 tygodnie starałyśmy się go gdzieś umieścić i nigdzie nie było miejsca, nikt też nie zgłosił się na tymczas a on naprawdę nie ma szans w schronisku. Mamy teraz ciężkoą sytuację finansowo lokalową :( ale czy można było patrzeć jak on powoli umiera?? Quote
Hund Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Zastałam Cyganka w lecznicy jak leżał bez cienia życia :( bez reakcji na światło i ruch.Bardzo mnie to martwi. Mam nadzieję że jak pobędzie w ciepłym, naje się i zrobimy badania to się polepszy. Cyganek już pachnący i czyściutki :) był w kąpieli bardzo grzeczny , myslałam że będzie gorzej a tymczasem maleństwo dało z sobą zrobic wszystko, uszka wyczyszczone, futerko wyczesane. Przed kąpielą zabrałam Cyganka na spacer,:( on jest taki słabiutki że od razu przypomniał mi Kajtka ( pojechał do Agi G.) tak samo chodził Kajtuś na początku z nogi na nogę powolutku , tak samo stareczał mu kręgosłup i był chudziutki :( Dałam mu dzisiaj tabletkę na robale , niech chociaż z tym bedzie od razu spokój. Quote
fizia Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 :-( Biedna sierotka... Trzymam kciuki!!! Quote
Hund Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 dzięki FIZIA ! Dziś kolejna wizyta u Cyganka , mam nadzieję że będą już jakieś wyniki i diagnoza. Quote
_bubu_ Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 Cyganku trzymaj sie dzielnie.. mam nadzieję że wyzdrowieje i znajdzie ciepły dom na zimę .. Quote
Hund Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Z Cygankiem jest źle :( wyniki krwi są dobre mimo tego Cyganek praktycznie cały czas leży na posłaniu i nie chce się ruszać. Dziś ma być robione Usg gdyż Cyganek ma wyraźne bóle brzucha :( Wet twierdzi że to nie depresja Cygan jest po prostu chory , słaby i obolały :( Cieszy mnie że ma apetyt , zjada jednak tylko miękkie pokarmy oraz małe kuleczki suchej karmy. drugim powodem do radości jest to że Cyganek nie brudzi :) pewnie przypomniał sobie jak to było w domu :) czeka aż wyjdzie na spacer żeby pozałatwiać swoje sprawy. Quote
basia bonnie Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 ojoj, Cyganku trzymaj się dzielnie! Dasz radę przetrwać! Quote
BasiaD Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Cyganku ależ słodziak z Ciebie! Wracaj do góry przypominać domku szukać ! Quote
Hund Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Dziś miala przyjechać w odwiedziny aganiecha :) więc może nastrój mu sie poprawił ;) kupiłam jedzonko i jutro ja przyjadę na spotkanko i mały spacer:0 Quote
Bella11 Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Jak te pieski się poddają gdy odchodzi ich pan :-(:-( , miejmy jednak nadzieję że chłopczyk będzie zdrowy i znajdzie domek Quote
Hund Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Też mam taką nadzieję ! Musimy go jednak najpierw zdiagnozować. Ilekroć wchodzę do pomieszczenia gdzie jest ulokowany myślę że już po nim :( tak leży bezwładnie :( masakra naprawdę bez zycia :( Quote
_bubu_ Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Biedulek :( czy ktoś mógłby wystawić allegro Cygankowi? Quote
fizia Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Chyba najbardziej mi żal takich właśnie sierotek - wiedzą, co utraciły i mają za czym tęsknić, są przerażone i nie nie rozumieją.:-( Quote
_bubu_ Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Cyganek jest taki zrezygnowany :( Nie ma w nim chęci do życia.. a powinien teraz walczyć o zdrowie. Dla niego bardzo potrzebny jest tymczas . W domu z pewnością czułby sie lepiej niż w lecznicy.. Quote
Hund Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Cyganku mam nadzieję że dzisiaj mnie inaczej przywitasz , choc trochę bardziej z życiem. Quote
Hund Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Cyganek ma się znacznie lepiej :) ma więcej sil i ochoty do życia. Poszliśmy nawet na dluższy spacer , na którym mialam możliwość przekonania się że niestety niedowidzi :( potykal się o krawęzniki i przeszkody. Jest już po wstępnych badaniach z których wynika że lewa komora jest powiększona, podano mu pierwsze leki i zaczynamy o niego walczyć. Quote
Hund Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Tylko trzeba ciepły bezpieczny kąt mu znalaźć a wszystko się ułoży. Quote
basia bonnie Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Cyganku, wszystko się ułoży, zobaczysz... Quote
_bubu_ Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Cyganek śmiga na spacerkach aż miło patrzeć. Tylko trzeba go dobrze ukierunkować aby przeszkody omijał ;) Niestety uwielbia robić kupe na chodniku i trzeba sprzątać za nim :p w ogóle woli spacerować po chodniku niż po trawniku. Myśle że to ma związek z tym że niedowidzi. Woli równiejszy teren do chodzenia tj chodnik ;) A plusem jest też to że podchodzi sam do krat się przywitać. Początkowo w ogóle nie chciał wstawać z kocyka. Quote
Hund Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 To mnie też cieszy, początkowo leżał jak flak , kilka razy mnie przestraszył że nie żyje a teraz ;) widać dużą poprawę. Quote
Hund Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 zapraszam na bazarek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100541 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.