Yorczka Posted November 7, 2005 Posted November 7, 2005 pamietamy............. inigdy nie zapomnimy........... Quote
bellatriks Posted November 7, 2005 Posted November 7, 2005 Przyznaję, że dopiero teraz udało mi się czytnąć ten topik.. wcześniej jakoś nie byłam w stanie... po 10 stronach wysiadałam.... Rotti, czytając Twoje posty, jestem pewna, że byłaś i zawsze będziesz osobą naprawdę pogodną, energiczną i naprawdę wspaniałą. Na zawsze będziesz żyła w pamięci dogomaniaków [*][*][*][*][*][*] :cry: Quote
Koma Posted November 7, 2005 Posted November 7, 2005 Czytałam już wcześniej wszystko :cry: Rotti ['] Quote
asia&smyk Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Dopiero teraz przeczytalam :( :( :( Rotti opiekuj sie tam moim Braciszkiem ;) Quote
MoniŚ Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Rotti :( Chociaż jestem nowa to przeczytałam cały temat. Ważne aby "nowe pokolenie" dogomaniaków również o Tobie pamiętało :( Quote
Azir Posted November 15, 2005 Author Posted November 15, 2005 Przyznam, że teraz rzadko wchodzę na strony tego topiku, chociaż sama go kiedyś założyłam. Jeszcze rzadziej zdarza mi się tu coś napisać. :( Może dlatego, że mnie wciąż wydaje się, że Ela żyje i że zaraz się spotkamy. Czasem, gdy jadę autem ulicą, którą kiedyś często kierowałam się do Rotti na pogaduchy, mam ochotę Ją odwiedzić :( . A tyle Jej mam do powiedzenia... I wtedy jest mi najbardziej przykro. Ale dziękuję Wam wszystkim w imieniu Rotti. Ona tak strasznie kochała życie i towarzystwo. Na pewno cieszy się, że dalej o Niej myślicie. Świadczą o tym również kwiaty i lampki na Jej grobie. Quote
bellatriks Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Azir: to bardzo piękne i zarazem smutne, to, co mówisz... postaraj się aby Ela pozostała w Twoim sercu na zawsze jako wesoła,energiczna i wspaniała przyjaciółka. Bo ludzie żyją tak długo, jak długo żyje pamięć o nich. Quote
bellatriks Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 wiecie co? Właśnie sobie uświadomiłam, że czekają nas Święta bez Rotti.. Quote
Agga Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 Pamietam jak Sylwestra spędziłam z Rotti na gg , czacie dogomaniaków i naszym forum. O 00:00 życzenia przez telefon.:puppydog: Quote
bellatriks Posted December 18, 2005 Posted December 18, 2005 takie wspomnienia muszą być okropne... a przede wszystkim bardzo smutne :cry: Quote
JustynaJK Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 ale niestety takie jest życie....:vamp: Quote
bellatriks Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 tak, i trzeba się z tym pogodzić... miejmy nadzieję, że Rotti będzie mogła w naszej pamięci współnie z nami zasiąść do wigilijnego stołu... :( Quote
tufi Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 bellatriks napisał(a):takie wspomnienia muszą być okropne... a przede wszystkim bardzo smutne :cry: Dlaczego okropne? W zadnym wypadku!!! Takie wspomnienia sa piekne i przywracaja wiare w czlowieka. Aczkolwiek wczoraj "Filadelfia" obudzila ta niemila czesc wspomnien, ze szpitala... Quote
ameliace Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Jeju, nigdy nie widziałam tego topicu a tu tak sssstrasznie smutno ['] dla niej a współczuję wspomnień, które muszą być przygnębiające Jej historia to odbicie historii mojej cioci Marysi ['] Quote
Agga Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Tak jak pisze Tufii. Te wpsomnienia nie są przygnębiające. Wspolnie spedzone chwile to miłe wspomnienia. Bede w poznaniu 30.12. Postaram sie pojść i zapalic lampkę. Quote
Alicja Posted December 24, 2005 Posted December 24, 2005 Wspomnienia to część naszego życia wśród innych i tylko od nas zależy jakie one będą .Jeśli ktos był nam, szczególnie bliski , to pamięć o nim to szczególny dar i choć jest nam przykro ,ze tej osoby nie ma już wśród nas to właśnie wspomnienie zatrzymuje cząstkę tej osoby wśród nas , daje nam poczucie bliskości .Czasem zdarza się zapłakać wspominajac , ale to już inne łzy aniżeli te który popłynęły w chwili pożegnania.Cieszmy się więc że mamy kogo wspominać . Rotti ['][']['] Quote
sota36 Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Nie mialam tego szczescia poznac osobiscie tej niezwyklej osoby. Ale wlasnie uswiadomilam sobie, ze Rotti dba o naszych Przyjaciol za Teczowym Mostem - moze to wlasnie dlatego Bog powolal Ja do siebie? Bo wiedzial, ze to odpowiedni czlowiek na odpowiedznim miejscu???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.