Katerinas Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 :cry: :cry: :cry: straszne ... nie mogę się pozbierać ... :cry: ... mam nadzieję, że teraz Ela już nie cierpi ... że patrzy na nas z góry ... uśmiechnięta ... Na skrzydłach Anioła zaśnij pod kołdrą z gwiazd. Niech puch utuli Cię do snu. Niech Twoje troski i zmartwienia odejdą w dal gnane wiatrem. Zamknij oczy i na grzbiecie pegaza odleć do nieśmiertelności. Quote
deina Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Bog powolal Cie do siebie. Tam jest Ci cieplo i juz nie cierpisz. Teraz mozesz usmiechac sie bez bolu i bez strachu. Zaluje, ze nie moglam Cie poznac... Spij spokojnie Rotti. ['] Quote
Blink Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Smutno mi... "Tu leżę. Życia wyrok padł na mnie wygnańczy. Zmarłam młoda. Woń ciepła róż i pomarańczy, Wśród zadumy cmentarnych cisz osładzająca Złocistą melancholię pogodnego słońca, Pociesza smętek, który w cyprysów żałobie Jakby wierne wspomnienie usiadł na mym grobie, Snując dalej nić tęsknot mych, przerwanych skonem. Lecz jam niepocieszona, ciśnięta nasionom W jałowy ugór śmierci! Od pajęczyn słabsze Kwiecie dziewicze jutro swej bieli się zaprze, Siostrzanej swej spólnoty ze mną! W jednonocem Upojeniu sen kwiatu stanie się owocem, A głąb jego świątynią, gdzie lato cud czyni! Ach, gruz nie odwiedzonej przez miłość świątyni, Chłodno spowita w białą, śmiertelną koszulę, Do nie tulonych piersi swych nieczułość tulę. A i ja byłam piękna i byłam ogrodem! Miłość ma mogła drugą żywić własnym głodem! Mogłam być, ja - nieczuła, zimna i nieżywa - Drugiej duszy łagodna, dobra, jak oliwa! Mogłam, iskra, wykwitnąć płomienia żywiołem, A nie zaznawszy ognia, stałam się popiołem! Urodziłam się kwiatem, zmarłam pośród kwiecia: Wśród dwóch zagadek cicho przemknęła się - trzecia." L.S. Quote
Anulka Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 ['] ['] :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: Nie znałam Cię ale teraz płaczę jak bóbr. Może kiedyś jeszcze się poznamy. Do zobaczenia Quote
banjo Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Już wiem czemu wczoraj aniołki płakały :cry: i teraz wciąż płaczą :( Nie spodziewałam się że można tak się przywiązać do kogoś przez internet, ale mam wrażenie jakbym Ją bardzo dobrze znała, w końcu Rotti to taka wspaniała osoba :cry: :cry: :cry: :cry: ['] ['] ['] Quote
benia Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 nie potrafię nawet znależć odpowiednich słów.... jedyne co mi przychodzi na myśl to setki przekleństw na niesprawiedliwość tego świata.... nie mogę uwierzyć, ze Rotti odeszła od nas.... :cry: Rotti!! Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci!! Quote
whippetka Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 brak słów... mimo, ze na żywo rozmawiałam z nią tylko chwile... byla wielka, wspaniała... była moim autorytetem... nigdy jej zapomne... [`] Quote
Marcino1978 Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 :cry: :cry: :cry: ............................................................................................................. Quote
GOSIA09 Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Trzymaj się kochana Rotti mam nadzieje, że tam gdzie jesteś jest Ci lepiej. Zawsze będziesz w serduszkach wszystkich dogomaniaków Quote
Pasavera Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Wyrzutek Żyje sama wśród tysięcy Patrzą na nią, lecz nie widzą Oceniają, choć nie znają Ciągle krzywdzą, ciągle szydzą Żyje sama wśród tysięcy I nikt nie wie, że umiera Nikt nie słyszy, kiedy krzyczy, bo samotność żniwo zbiera Żyje sama wśród tysięcy Przesiąknięta swym cierpieniem Od tysięcy jadowitych śmierć jest dla niej wybawieniem [...] * Beata Malec * Quote
Skibi Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 :cry: jest mi strasznie smutno :cry: nie znałam Cię Elu ale wierzę, że tam gdzie jesteś nic już nie boli .......... :cry: Quote
kayla Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Nad grobem mym nie stój wśród łkań, ja nie śpię w nim , nie ma mnie tam Ja jestem tysiąc wiatru tchnień i śnieżny diament w mroźny dzień, Słońce na kłosach zbóż to ja Łagodny deszcz , jesienna mgła. W cichy poranek, gdy budzisz się ja jestem śmigły w górę pęd. Ptaków co krążą pośród chmur ja jestem gwiazd milczący chór próżny Twój płacz nad grobem mym ja żyje wciąż, nie ma mnie w nim Quote
Pasavera Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Kroki do śmierci Mały chłopiec i nowotwór Chłopiec miał 7 lat, a nowotwór jest złośliwy Nadzieja Walka Mały, łysy chłopiec i nowotwór Ból w zmęczonym ciałku Bezradnie rozłożone ramiona Wielki pluszowy miś i czerwony wóz strażacki Daremnie czekają Martwy, mały chłopiec i nowotwór Pytania bez odpowiedzi Łzy Pustka Quote
Cortina Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 ['] ode mnie ['] Cortiny i ['] Hagi bardzo bardzo mi przykro Monika z Cortina i Haga Quote
anetta Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 ...nie zapomnimy Ciebie NIGDY... :placz: :placz: :placz: Quote
Nikaa Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Oby tam gdzie trafiła było jej lepiej niż tutaj :cry: [*][*] Quote
ingridr Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 ['] ['] ['] :cry: :cry: Nasze psiaczki w niebie nie mogły sobie wymarzyć lepszej opiekunki :cry: A co sie dzieje z jej psiątkami? Jak to wszystko przeżyły??? Czy mają jakiegoś opiekuna? Może można w czyms pomóc? Quote
tunio Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Ingrid jak narazie Boria i Rottasem opiekuje sie Azir ale dalej nie wiem :cry: Wiecej zapewne sie dowiesz na temacie glownym,ktory znajduje sie na offie :cry: Quote
shangri_la Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 ['] niewiem co napisac , to strasznie niesprawiedliwe, nawet nie poznalam Rotti osobiscie... to niesprawiedliwe :( :( :( Quote
tufi Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz Gdy nie można mocą żadną wykrzyczanych cofnąć słów Czy w milczeniu białych haniebnych flag, zejść z barykady Czy podobnym być do skały, posypując solą ból Jak posąg pychy samotnie stać Gdy ktoś kto mi jest światełkiem gaśnie nagle w biały dzień Gdy na drodze za zakrętem przeznaczenie spotka mnie Czy w bezsilnej złości łykając żal dać się powalić Czy się każdą chwilą bawić Aż do końca wierząc, że los inny mi pisany jest Płyniemy przez wielki Babilon, dopóki miłość nie złowi nas W korowodzie zmysłów możemy trwać niepokonani Nim się ogień w nas wypali, nim ocean naszych słów Łyżeczką się odmierzyć da Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym Wśród tandety lśniąc jak diament, być zagadką której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas O psy sie nie martwcie. Quote
tufi Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Gdy emocje już opadną, jak po wielkiej bitwie kurz Gdy nie można mocą żadną wykrzyczanych cofnąć słów Czy w milczeniu białych haniebnych flag, zejść z barykady Czy podobnym być do skały, posypując solą ból Jak posąg pychy samotnie stać Gdy ktoś kto mi jest światełkiem gaśnie nagle w biały dzień Gdy na drodze za zakrętem przeznaczenie spotka mnie Czy w bezsilnej złości łykając żal dać się powalić Czy się każdą chwilą bawić Aż do końca wierząc, że los inny mi pisany jest Płyniemy przez wielki Babilon, dopóki miłość nie złowi nas W korowodzie zmysłów możemy trwać niepokonani Nim się ogień w nas wypali, nim ocean naszych słów Łyżeczką się odmierzyć da Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym Wśród tandety lśniąc jak diament, być zagadką której nikt Nie zdąży zgadnąć nim minie czas Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.