Hanah Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Podejmuje się każdej konfrontacji ze schronem, aby skutecznie. Ale musimy być też ostrożni, na wojnę mozna pójść zawsze. Chodzi o to, aby sprawę załatwić korzystnie, a oni dadzą się ugadać. Quote
pati_zabrze Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Hanah masz jakiś pomysł na imię dla psiaka? :roll: Jak do tej pory, nic dobrego w życiu go nie spotkało :-( to może chociaż "obdarujmy" go jakimś imieniem, żeby nie był ciągle bezimiennym staruszkiem :roll: Quote
Kala&Majka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Może nazwiemy go Dear (czyt. dir)? To po angielsku oznacza "kochany. Może i nie ma na razie domku, ale ma na Dogo kilka osób, które go pokochały i pragną mu pomóc. Quote
Kala&Majka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Cioteczki kochane, skoro wyciągnięcie kosztuje 50 zł, to może się złożymy? Ja pewnie mogę dać tylko ok. 5 zeta (:angryy:), ale jakbyśmy się zlożyły... Sęk w tym, że nie mamy go gdzie dać na tymczas :-( Quote
agata-air Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Rozmawiałam dzis ze schronem. Psiak podobno jest zdrowy (wet raczej jednak go nie badał). Niuniu chyba słabnie, dzis nie wyszedl do mnie z budy. Jest w boksie z młodymi silnymi psami, a on taki Dear jest:( Quote
kobix Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 HANAH wiadomo juz coś po ustaleniach ze schronem-ile mu dadzą czasu ,czy jest leczony czy je?jak tylko coś będziesz wiedzieć -pisz! Quote
Hanah Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 witam. byłam dzisiaj w schronie. Psiak jednak się nie pokazał, przestał wychodzić z budy. Nie jest leczony. Jest w boksie z sukami po sterylizacji, na 4 psy są trzy budy. dziś w nocy został zagryziony w tym boksie młodziutki piesek. Znaleziono go rano. Niestety jak przyszłyśmy to już go tam nie było, ale był kolejny szczeniak - młody ok.6 m-cy. Czuję, że nie będzie mu tam lepiej. Nie był wcale na kwarantannie, tylko od razu do boksu z dorosłymi, dużymi psami, a on jest wielkości jamnika. No ale powracając do Dear'a to kierowniczka schronu poinformowana że szukamy domu, że dogo zaangażowane. Mamy zatem nadzieję, że da nam czas na znalezienie domu dla niego. Faktem jest, że pies słabnie. Leczenia bądź badania brak. Zatem jak nie znajdzie szybko domu lub DT to po nim. Quote
Mysia_ Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Hanah, koniecznie rozreklamuj psiaka na dogo, wyslij dogomaniakom z twojej okolicy na PW link do tego wątku :roll: Quote
Klaudus__ Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Niech Go ktoś zabierze i pokocha :( :placz: Quote
Kala&Majka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Super, że przyjęliście moją propozycję imienia dla psiaka :-). Dodam sobie link tego wątku do podpisu - może to coś da. Hopsaj do góry, Dear! Quote
pati_zabrze Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Hanah napisał(a):witam. byłam dzisiaj w schronie. Psiak jednak się nie pokazał, przestał wychodzić z budy. Nie jest leczony. Jest w boksie z sukami po sterylizacji, na 4 psy są trzy budy. dziś w nocy został zagryziony w tym boksie młodziutki piesek. Znaleziono go rano. Niestety jak przyszłyśmy to już go tam nie było, ale był kolejny szczeniak - młody ok.6 m-cy. Czuję, że nie będzie mu tam lepiej. Nie był wcale na kwarantannie, tylko od razu do boksu z dorosłymi, dużymi psami, a on jest wielkości jamnika. No ale powracając do Dear'a to kierowniczka schronu poinformowana że szukamy domu, że dogo zaangażowane. Mamy zatem nadzieję, że da nam czas na znalezienie domu dla niego. Faktem jest, że pies słabnie. Leczenia bądź badania brak. Zatem jak nie znajdzie szybko domu lub DT to po nim. Widzę, że wiadomości są i dobre i złe... :roll: Psiak jest w schronie, czyli ŻYJE a to oznacza, że mamy szanse go stamtąd wyciągnąć, a z drugiej strony słabnie, nie wychodzi z budy i nie jest leczony :-( Do tego jeszcze to zagryzienie w jego boksie :shake: Aż strach pomyśleć co może się stać jak nie zdążymy... :placz: Quote
Kala&Majka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 [quote name='pati_zabrze']Widzę, że wiadomości są i dobre i złe... :roll: Psiak jest w schronie, czyli ŻYJE a to oznacza, że mamy szanse go stamtąd wyciągnąć, a z drugiej strony słabnie, nie wychodzi z budy i nie jest leczony :-( Do tego jeszcze to zagryzienie w jego boksie :shake: Aż strach pomyśleć co może się stać jak nie zdążymy... :placz: :placz: DOMEK PILNIE POTRZEBNY Quote
olenka_f Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Pati Skarbie gdzie Zabrze a gdzie Gdańsk, straszne straszne :placz: biedactwo:placz: Quote
pati_zabrze Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 olenka_f napisał(a):Pati Skarbie gdzie Zabrze a gdzie Gdańsk, straszne straszne :placz: biedactwo:placz: olenka_f Dear znajduje się w Żyrardowie (50 km od Wawy) nie w Zabrzu :roll: A transport napewno udałoby nam się jakoś załatwić :roll: Błagam Cię o pomoc dla niego :modla::modla::modla: Quote
olenka_f Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 mamy teraz na DT Atoska bardzo chorego staruszka widzę że i ten jest chory i leczenie jest konieczne, na Atosa już wykładam ze swoich których mam mało a na dwa chore staruszki to już mnie na pewno nie będzie stać zwłaszcza że moje stadko jest spore Quote
pati_zabrze Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 olenka_f napisał(a):mamy teraz na DT Atoska bardzo chorego staruszka widzę że i ten jest chory i leczenie jest konieczne, na Atosa już wykładam ze swoich których mam mało a na dwa chore staruszki to już mnie na pewno nie będzie stać zwłaszcza że moje stadko jest spore OK rozumię, ale nie zaszkodziło zapytać ;) Dzięki za szybką odpowiedź. Wszystkiego dobrego dla Twojego stadka ;) Quote
kobix Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 widzisz Olenka choć nie widziałam tego psa osobiście myślę że nie jest chory,tylko po prostu stary,czyli zniedołężniały...piękny nie jest to widać,ale są sprawy poważniejsze:nie widzi,może nawet całkowicie na 1 oko,ma problemy z tylnymi nogami-to może być zaszłość od potrącenia,wypadku,lub choroby-np.nosówki. dlaczego jest słaby i nie wychodzi z budy??moge przypuszczać że 1).przez silniejsze psy nie może dostać się do żąrcia i osłabł lub 2).to szok i stres spowodowny uwięzieniem włóczącego się psa w boksie,taki szok kulturowy.albo 3-czyli CO ZA SCHRONISKO!!!!że moze byc faktycznie chorujący i bez pomocy od weta sobie nie poradzi.powtórzę się-K...co za profesjonalne schronisko!!! pomoc dla niego to głownie zabranie go w ciepły kąt(to jest starszy pies nie powinien być zaczepny i dominujący),przypilnowanie by cokolwiek dziennie zjadł i konsultacja -zaraz po zabraniu ze schronu-lek.weterynarii ogólne zbadanie psa i ewentualne zalecenia.liczę na wszystkich że zaangażowaliby sie na zrzut finasową starczyłoby na weta i jedzonko !tylko jeśli już posiadasz stadko psów czy czujesz się na siłach wziąć jeszcze tego na DT-dla niego to uratowanie życia APELUJE JEŚLI MOŻESZ :-(pomyśl nad tym,moze to jego ostatnia szansa:placz:my pomożemy....pomożemy NO NIE???:mad: Quote
pati_zabrze Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 [quote name='kobix']my pomożemy....pomożemy NO NIE???:mad: Pewnie, że pomożemy! ;) Byle tylko znalazł się jakiś domek :-( Quote
Klaudus__ Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Ja co prawda nie mogę Go zabrać :( co mnie bardzo boli :( ale deklaruję, że jeżeli tylko Go ktoś zabierze to dorzucę grosza na utrzymanie ! Quote
Kala&Majka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 [quote name='Klaudus__']Ja co prawda nie mogę Go zabrać :( co mnie bardzo boli :( ale deklaruję, że jeżeli tylko Go ktoś zabierze to dorzucę grosza na utrzymanie ! Podpisuję się pod powyższym! [SIZE=2]Mam jakieś pieniądze zaoszczędzone, więc też mogę się dorzucić. PILNIE SZUKAMY DOMKU ! Quote
zonia Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Jejku co za bidak...:-(Wskakuj na pierwszą! Quote
Hanah Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Ja tez się dorzuce dla niego. Myślę, że on nie jest chory, tylko tak jak juz było wspomniane jest po prostu stary, osłabiony, zziębnięty itp. Ale widzę, że psioczycie na ten schron - a ja myślałam ze wszędzie jest podobnie. U nas się psów nie leczy, te co są chore się usypia. A ja i Agata-air robimy co tylko możemy, ale jesteśmy tylko 2. Nie dajemy rady z nimi wszystkimi. On nie jest duży, taki do kolana. Bardzo spokojny, jakby śnięty Tak się powłóczył ostatnio, ale wczoraj już nie wyszedł. Jest w boksie z trzema sukami po sterylizacji, w tym jedna 2 razy większa od niego. Bardzo Was prosze - DT, może być podwórko z ciepłą budą i kawalek ogródka. On jest bardzo łagodny, tak sobie myślę, ż enawet nie jest bardzo stary, tylko jest po przejściach, bo przeglądam te zdjęcia i nie wygląda bardzo staro. Dorzuce się do niego Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.