fona Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 to mi sie juz poplatalo, bo ja myslalam, ze to polski domek jakis nowy... Quote
pati_zabrze Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Hanah jak tylko będzie to możliwe, to prosimy o jakieś ładne foteczki Willego :cool3: ;) Quote
Mysia_ Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Czy ktoś ma kontakt z Hanah? Wysłałam jej ważne PW... Idę rozejrzeć się za jej numerem telefonu...... Quote
agata-air Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 a wiec ja tlumacze. Willi bedzie psem ludzi z niemie ktorzy byli pierwsi- dwie wspaniale sprawdzone Panie. Natomiast w czestochowie to tymczas- do niemiec willi jedzie dopeiro w lutym Quote
Mysia_ Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Z tego co dzisiaj słyszałam to Willi ma zostać u tej Pani weterynarz na zawsze.... Hanah, odezwij się do mnie na gg, albo zadzwoń, chyba, że potem uda mi się do Ciebie zadzwonić ;) Quote
Hanah Posted December 17, 2007 Author Posted December 17, 2007 Zaskoczyłaś mnie Mysia. Ja nic nie wiem o tym , że willi tam na zawsze. Dzwoniłam tam w piątek, sobote i niedziel i nikt słówka o tym nie powiedział. Czekam na kontakt od nowej Pani. Quote
Mysia_ Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Na PW napisałam Ci tyle ile wiem ;) Obie Panie doszły do wniosku, że tak bedzie lepiej, dlatego Willi zostaje w Częstochowie, a Krecik jedzie do Berlina :roll: Quote
Mysia_ Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 agata-air napisał(a):;/ to ja juz nic nie rozumiem.... Z tego co mówiła mi ta Pani, poprostu przy Willim jeszcze wiele trzeba zrobić, operacja, potem pewnie jakaś rehabilitacja :roll: No i dlatego postanowiła go przygarnąć ta Pani weterynarz (kuzynka Pani, która kontaktowała się z Hanah). Oczywiście myślę, że za jakiś czas ktoś mógłby tam wpaść i zobaczyć co i jak. Hanah i jak nadal brak kontaktu z tą Panią? Quote
Hanah Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Pani dzwoniła do mnie. Długo rozmawiałysmy. Jeśli chodzi o Willego to sytuacja jest nastęująca. Obecni ejest w lecznicy czynnej całodobowo, tzn. 24 h ktoś z nim jest. Mieszka wewnątrz, więc ma ciepełko i opiekę. Jest już bez pasożytów. Dziewczyna, która go ode mnie przyjmowała zakochała się w nim i prawdopodobnie będize z nią mieszkał u niej w domu. Nie jest to jeszcze na 100% zdecydowane ale wysoce prawdopodobne. Ta dziewczyna jest wetem. Na razie będzi ejszcze w tej lecznicy, zrobią mu wszystko co trzeba, pojawił się wysiek w nóżce, możliwe , ż eod złamania, ale zobaczymy. Będę z nimi w kontakcie, więc jak będą nowe wiadomości napisze Wam. A Pani wiem, że bierze też Krecika od Mysi, ale wcześniej, bo już poświętach. Także bez względu na to czy Willi będzie u tej Pani czy u weterynarki to i tak będzi emu dobrze. Quote
ARKA Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 [quote name='Hanah'] Na razie będzi ejszcze w tej lecznicy, zrobią mu wszystko co trzeba, pojawił się wysiek w nóżce, możliwe , ż eod złamania, ale zobaczymy.. :crazyeye:to on mial zlamana nogę!!???:-( Quote
Hanah Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 tak miał złamaną nogę i do tego przetrąconą miednicę i pewnie niedługo będzie operowany. Quote
pati_zabrze Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Willi, wszystkiego dobrego słoneczko :loveu: Quote
Hanah Posted December 27, 2007 Author Posted December 27, 2007 Willi dochodzi do siebie. Jest otoczony dobrą opieką. Na razie nie robiono mu żadnych zabiegów, poniewaz jest obawa przed narkozą. Najpierw trzeba doprowadzić go stanu używalności.Ale bedzie dobrze. Quote
agata-air Posted December 28, 2007 Posted December 28, 2007 ciesze sie bardzo haniu:) wejdzicie jeśli możecie, może wpadniecie na jakis pomysł albo choc powiecie co o tym myślicie... psy ze schroniska w korabiewicach..umieraja z glodu, jest ich prawie 700 http://www.dogomania.pl/forum/showth...101665&page=32 http://www.boz.org.pl/mz/korabiewice/index.htm Quote
pati_zabrze Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Hanah napisał(a):Willi dochodzi do siebie. Jest otoczony dobrą opieką. Na razie nie robiono mu żadnych zabiegów, poniewaz jest obawa przed narkozą. Najpierw trzeba doprowadzić go stanu używalności.Ale bedzie dobrze. Wspaniale czyta sie takie wiadomości :multi: Quote
Mysia_ Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 pati_zabrze napisał(a):Wspaniale czyta sie takie wiadomości :multi: dokładnie :loveu: Quote
marola Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Cieszę siębardzo, że Williemu tak dobrze się wiedzie. Miał duuuuuuuuużo szczęścia. A może jakies foteczki, jest szansa? Quote
agata-air Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 jego historia pozwala mi myslec ze i innym sie uda:) np. tej suni- malusieńka slepka http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102650 Kontakt Schronisko w Korabiewicach Korabiewice 11 96-330 Puszcza Mariańska tel/fax:-(046) 831 96 51 tel0 503 845 563 e-mailschronisko@dajmudom.pl lub oktawia tel. 0608-119-660 :( ze schronem sie dogadać i dodzwonić może być ciężko:( została oktawia;) Quote
Hanah Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 za półtora tygodnia będę w Częstochowie, postaram sie odwiedzić Willego. I fotki porobie:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.