Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 479
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Świetnie sobie radzi, śmiga jak mała torpeda:cool2:. Kikutek faktycznie długi. Glutek śmiesznie wyma****e nim prze chodzeniu i bieganiu, ale nie podpiera się nim. Uważam jednak, że powinien to zobaczyć dobry wet.

Ooo, wygwiazdkowało mi środek wyrazu, hmm.

Posted

[quote name='monita']Czyli jeśli mały będzie jechać do weta, to do Krakowa ??

no tam łatwiej o specjalistę :razz::razz:niż u nas

Może złapiemy jakiś kontakt ...są dziewczyny z Krakowa , polecą kogoś dla Łapusia

Posted

[quote name='shanti']Ale się cieszę, że Łapuś już u Ciebie:multi:

Życzę Wam szerokiej drogi!

Malec ma obserwatora na Allegro, dostałam też e-maila do osoby zainteresowanej 3łapkiem, może to ten sam ktoś.

Wysłałam tej osobie linka do wątku pieska i może nas teraz czyta.

Hej! Ujawnij nam się:hand:, tutaj dowiesz się wiele o Łapku i osoby znające go osobiście odpowiedzą Ci na Twoje pytania.

Wiatko, może dałabyś radę zrobić parę zdjątek, plisssss!;)


No to się nieśmiało ujawniam........ :oops:
Forum obserwuję od wczoraj zanim jeszcze dostałam ten link w mailu.
Nie chciałam robić robić pieskowi jeszcze nadziei... Bo sama nie wiem co mam robić ;( Jest to bardzo ciężka i poważna decyzja! Przyznaje że się w nim zakochałam, jest przecudny!! Jednak problem tkwi po 1. w kwestii finansowej gdyz obawiam się sytuacji kiedy okaze się że będzie trzeba usunąć mu biedną nóżkę :placz: a po 2. musze porozmawiać z rodzicami czy mi pomogą. Co prawda jestem dorosła i mieszkam osobno to jednak chciałabym mieć wsparcie w razie potrzeby, tym bardziej że moje zarobki nie są wysokie :placz:
Koleżanki mówią że mi w miare możliwości pomogą się nim zająć jeśli będę musiała zostać dłużej w pracy etc. Jednak to obowiązek na długie lata... psiak miałby wszystko zapewnione i na pewno miałby całkiem fajne życie ;)
Przepraszam za trochę chaotyczną wypowiedź ale aktualnie jestem w pracy i mi ciągle ktoś tu przeszkadza... Nie wiedzą co teraz się dzieje w moim mózgowiu ;)

Posted

Z Trzyłapkiem przed chwilą pożegnała się moja przyjaciółka, która przyjechała specjalnie żeby go poznać. Płakała, gdy się z nim rozstawała, obie płakałyśmy, pokochała go od razu. Nie może go wziąć :-(. Trzyłapek jest wyjątkowym psem, jest niezwykle grzeczny. Zupełnie nie ma odruchu gryzienia rąk czy lizania po twarzy. To co teraz napiszę nie jest żadnym chwytem reklamowym, to szczera prawda. Osoba, która go weżnie musi być naprawdę wyjątkowa, bo zyska przyjaciela o wspaniałym charakterze.

Wisełko czekamy na Twoje przemyślenia. Wiem, że jest Ci teraz ciężko. Ta gonitwa myśli i natłok rozważań... Spokojnie, daj sobie chwilę, zastanów się, będzie dobrze, podejmiesz właściwą decyzję. To wspaniale, że jeszcze jedno serce bije dla tego malca.

Posted

Ja go nie widziałam a już kocham!! Nawet już mu imię wymyśliłam - WIKTOR :) Wczoraj nawet płakałam muszę przyznać co zdarza mi się sporadycznie... 3łapek jest podobny do jamnika szorstkowłosego o którym zawsze marzyłam! Miałam jamniczka krótkowłosego ale zdechł już 3 lata temu, ze starości więc mam straszny sentyment do tej rasy!
Dziś postaram się przeprowadzić poważną rodzinną rozmowę!! Mam nadzieję że się uda.......

Posted

rozumiem Cie Wiata ze masz sentyment do ras..ja z kolei stracilam mojego najkochanszego psa wyzlowatego zeszlego lata i tez od tamtej pory szukam podobnego wariata...i wiem jak to jest zakochac sie w psie nawet nie znajac go..niestety sie spoznilam i ktos go adoptowal:placz:

Posted

[quote name='Panca']rozumiem Cie Wiata ze masz sentyment do ras..ja z kolei stracilam mojego najkochanszego psa wyzlowatego zeszlego lata i tez od tamtej pory szukam podobnego wariata...i wiem jak to jest zakochac sie w psie nawet nie znajac go..niestety sie spoznilam i ktos go adoptowal:placz:

Panca to Wisełka pisała o tym, że ma sentyment do jamniczków szorstkowłosych, a Glusiowi wybierzemy najlepszy dom pod słońcem.

Ja natomiast, hmm, jeśli sentyment to... :-(. Przedstawiam Wam Łuskę. Odeszła od nas 12.09. 2007 roku.



Gluś będzie troszkę wyższy niż jamnik. Ma długie nożki. On właściwie ma coś z jamnika, coś z terierka, coś właśnie z wyżła.

Posted

Łapuś jest przecudowny!

Wisełko, obserwuj go i podejmij przemyślaną decyzję.
Cieszę się, że tu trafiłaś i jesteś tak odpowiedzialną osobą:loveu:

Z moich bazarków jest już 50 zł na diagnozę Łapcia, a postaram się jeszcze go wesprzeć , bo to cudna psinka:loveu:

Posted

Wszyscy będziemy go wspierać. Kocha go już tak wiele osób. Gdyby ułamkiem tej miłości obdarować choć kilka psów to ich los na pewno poprawił by się z dnia na dzień.

Posted

[quote name='Wisełka'](...) Jednak problem tkwi po 1. w kwestii finansowej gdyz obawiam się sytuacji kiedy okaze się że będzie trzeba usunąć mu biedną nóżkę :placz: a po 2. musze porozmawiać z rodzicami czy mi pomogą. Co prawda jestem dorosła i mieszkam osobno to jednak chciałabym mieć wsparcie w razie potrzeby, tym bardziej że moje zarobki nie są wysokie :placz: Koleżanki mówią że mi w miare możliwości pomogą się nim zająć jeśli będę musiała zostać dłużej w pracy etc. Jednak to obowiązek na długie lata... psiak miałby wszystko zapewnione i na pewno miałby całkiem fajne życie ;) (...)
Witaj Wisełko!
Problem 1 to chyba najmniejszy problem, tylu jest tu ludzi życzliwych maleństwu, że jak sądzę dałoby się to rozwązać.

Problem 2 to już większy gabaryt i wymagający delikatności wyjaśnienia, by niczym Cię nie urazić. Spróbuję taka być, wybacz jeśli poruszę zbyt czułą strunę. Myślę, że doskonale zdajesz sobie sprawę, że wszystko przemija, ludzie też stąd odchodzą. Rozważ proszę, czy skoro teraz pragniesz liczyć na pomoc rodziców, w sytuacji gdy ich, z takich czy innych względów, zabraknie podołasz wyzwaniu licząc wyłącznie na siebie?
Co więcej, nie sięgajmy do aż takich smutków...Jeśli rodziców nie zabraknie ale z powodu innych okoliczności, choćby związanych z utratą zdrowia, to Ty będziesz musiała zaangażować się w pomoc im, dasz radę???

Wisełko nie tu na forum, bo to nie konfesjonał sumień, ale wewnątrz siebie musisz odpowiedzieć na te pytania. Masz rację, że 3łapek to obowiązek na lata. To psinka, która może wymagać wielkiego wkładu serca, sił, zaangażowania pewno i finansów (obym się myliła). Jasne, że nie jesteś jasnowidzem więc nie czuj się moją wypowiedzią przyparta do muru ale...uczulam Cię, że w przypadku 3łapka. Jego opiekun będzie musiał dobrze przewidywać, troszkę ścigać się z losem i wyprzedzać o krok kłopoty, by móc im zapobiec.

Myślę, że nie ja jedna wypowiem się na ten temat. Na pewno mogą być tu zdania podzielone, różne od mojego, co jak najbardziej szanuję. Mam nadzieję, że nie zasiałam Ci niepokoju i nie zniechęciłam,
a jedynie wyartykuowałam jedno z oblicz adopcji 3łapka...
Pozdrawiam :lol:

Posted

Majga wszystko co piszesz jest prawdą. Decyzja o przyjęciu do swojego życia Trzyłapka musi być 100% i na zawsze. Malca należy przyjąć do siebie nie tylko wraz z jego cudownym charakterem, ale także ze wszystkimi konsekwencjami jego kalectwa. Oczywiście może się okazać, że ich nie będzie albo będą bardzo niewielkie. Jednak trzeba się liczyć z tym, że może być z goła inaczej.
Wisełko jeśli mimo to czujesz się na siłach być przy małym całe jego życie na dobre i na złe to cudownie, jesteś wspaniałą osobą i będziesz miała wspaniałego psa. Możesz liczyć na nasze wsparcie, ale decyzję podejmuj tak jakby tej obietnicy nie było.

Posted

[quote name='Wisełka']Ja go nie widziałam a już kocham!! Nawet już mu imię wymyśliłam - WIKTOR :) Wczoraj nawet płakałam muszę przyznać co zdarza mi się sporadycznie... 3łapek jest podobny do jamnika szorstkowłosego o którym zawsze marzyłam! Miałam jamniczka krótkowłosego ale zdechł już 3 lata temu, ze starości więc mam straszny sentyment do tej rasy!
Dziś postaram się przeprowadzić poważną rodzinną rozmowę!! Mam nadzieję że się uda.......

przemyśl to wszystko dokładnie ... póki co Maluszek bedzie czekał w Domeczku Tymczasowym ...i bądź tu z Nami

Wiata on jest cudowny :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Alicja']przemyśl to wszystko dokładnie ... póki co Maluszek bedzie czekał w Domeczku Tymczasowym ...i bądź tu z Nami

Wiata on jest cudowny :loveu::loveu::loveu:



Bez obaw, nie podejmę pochopnie decyzji! Wiem z czym muszę się liczyć!
Nie chciałam w ogóle wypowiadać się na forum dopuki nie zadecyduje! Ale zauważyłam że moje odwiedziny na allegro zrobiły swoje i już zaczęto o tym pisać i proszono żebym się odezwała, więc tak też zrobiłam - może to był bład.. Wiem, że nikt mi tu że tak powiem na siłę psinki "nie wciska", ale widzę już u niektórych maleńką nadzieję... a ja nadal nie wiem na czym stoję...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...