doddy Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 SANDY to ok. 2-3 letnia amstaffka, zabrana przez nasza Fundacje i przy pomocy wolontariuszy z jednego ze schronisk na Slasku. Sandy byla w ciazy, rozmnozona umyslnie w schronisku... Po dlugich perypetiach wlacznie z wladzami miasta udalo sie ja wysterylizowac i dzis sunia dochodzi do siebie i szuka domu. Sandy jest wesolutka, lagodniutka i kochana. Jutro sunia przyjezdza do mnie do Warszawy. Szukamy dla niuni domu. Tel: 0 501 797 018 Quote
akucha Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Taka fajna mordka, no niech ktoś ją pokocha i do domu zabierze!!! Quote
invictus hilaritas Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 jak w schronisku moga rozmnazac specjalnie psy.. malo im jeszcze? Quote
doddy Posted November 14, 2007 Author Posted November 14, 2007 Sandy juz u mnie. Jest PIEKNA amstaffka, bardzo podobna z budowy do Wegi z Bydgoszczy aczkolwiek jest nizsza. Na zdjeciach wyszla koszmarnie w porownaniu z rzeczywistoscia. Pewnie nie jest fotogeniczna Sunia bardzo dobrze podrozuje samochodem, nie szczeka, nie piszczy, nie ma choroby lokomocyjnej, tylko spi. Z samochodu nie chciala wysiasc, bo snieg padal. Typowy francuski piesek Sandy nie ciagnie na smyczy, zatrzymuje sie na haslo "stoj". Doszlysmy do domu, dala sobie wytrzec lapki, zalozyc kaganiec, maniulowac sobie wszedzie. Jest grzeczna do przewodnika, gorzej do obcych... Niestety pilnuje. Niestety po wejsciu do domu chciala mi przekasowac moje zoo. A miala byc taka lagodna do zwierzatek Najbardziej do gustu nie przypadl jej Jasio Kapelusznik. Wiec bedziemy sie teraz socjalizowac i zobaczymy czy bedzie czystka czy niet. Na razie Brena lezy na swoim poslaniu, ona pod drzwiamy sobie spi a Jasio ze mna na lozku, gdzies pod kocem. Quote
doddy Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Zaszczepilam dzis Sandy na wscieklizne. Sunia jest gotowa do adopcji. Quote
doddy Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Bylismy dzis 2h w parku na dlugim spacerku. Jest wiec kilka zdjec. Niestety po raz kolejny potwierdzilo mi sie, ze Sandy ma bardzo rozwiniety instynkt obronny... Byla przywiazana do drzewa na lince kiedy pakowalam klamoty i zaatakowala przechodzacego Pana. Pozniej zaatakowala Pana, ktory probowal przejsc obok polanki na ktorej moje psy sie bawily. Niestety jak suka jest sama np. gdzies przywiazana - atakuje ludzi. Szczescie w nieszczesciu, ze nawet jak atakuje to wlasciciel moze z nia zrobic wszystko. Jak idzie normalnie ze mna na smyczy (chodzi na Flexi) to nie ma problemow z agresja. Dobrze reaguje na obcych na normalnej smyczy, gdy jestem obok. Cieszy sie, wywraca - jak bullowaty. Jest typkiem psa, ktory nie wpusci obcego pod nieobecnosc wlasciciela na teren, zas jak jest z wlascicielem to bedzie sie cieszyc. Quote
doddy Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 Dzwoniłam do nowych właścicieli Sandy. Wszystko ok. Nikogo nie zjadła :multi: Tak więc odsapnęłam :loveu: Quote
andzia69 Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 doddy napisał(a):Dzwoniłam do nowych właścicieli Sandy. Wszystko ok. Nikogo nie zjadła :multi: Tak więc odsapnęłam :loveu: ufffffffffff:lol: Quote
doddy Posted December 23, 2007 Author Posted December 23, 2007 A żebyś wiedziała, że UFFFF!!! Jak jechała do domu to już pierwszego dnia chciała skasować jakiegoś Pana bo na nią palcem wskazał :diabloti: Quote
dariaopole Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 doddy napisał(a):A żebyś wiedziała, że UFFFF!!! Jak jechała do domu to już pierwszego dnia chciała skasować jakiegoś Pana bo na nią palcem wskazał :diabloti: no bo po co palcem ją wytykał ?? jakis niewychowany czy co ???:evil_lol: cieszę się, że wszystko ok ;) Quote
doddy Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Mail od Sandy: Witam Przesyłam zdjęcia Sandy wykonane ostatnio. Z sunia wszystko w jak najlepszym porządku,grzeczna,nie rozrabia ani niec nie gryzie,na spacerach ogólnie spokojnia choć nie raz zdarzają jej się odtchyły od normy :) typu nie da żadnemu facetowi podejść do mojej mamy :)) ale to mi się akurat wydaje dobre,gdyż często mama wraca z nią wieczorami z pracy i przez to czuje się bezpieczna. Do innych psów jest umiarkowany spokój,polubiła się z owczarkiem mojego kolegi i razem bez kagańcy i smyczy latają na spacerach,natomiast co do innych nie okazuje większej agresji ale też potrafi pokazać kto w bloku rządzi :) W domu ma swoje miejsce,nauczyła się już że do dużego pokoju nie ma wejścia i jeśli coś to kładzie przy wejściu do niego i patrzy co się dzieje. Obcemu tak od razu nie da wejść,trzeba ją zamknąć,poczekać aż dana osoba usiądzie i wtedy wypuścić aby obwąchała i z reguły po minucie już jest wszystko w porządku,daje sie głaskać bez problemu i nie raz jest aż upierdliwa w tym. Także jak widać Sandy jest grzeczna i nie ma co do niej zastrzeżeń. Pozdrawiam Sebastian P. Quote
andzia69 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 superowe wiesci i zdjecia!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.