mariee Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Zamawiajacie naklejki u EVIKA , a moze cos jeszcze innego. Pytania mozecie kierowac do niej na PW i GG 11317027. Quote
Krawaciorek Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 ;( biedaczek... gdZie jest jego dom Quote
EVIKA Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 kto przygarnie biedaka, czy nikt go nie chce bo jest duży a przecierz im większy psiak tym więcej miłości:loveu: może dać ludziom, tylko na razie nie ma jej komu dawać:-( Quote
Kanzaj Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Do góry - kto pokocha Czarnego przystojniaka??? Quote
EVIKA Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 hej hej zapraszam na bazarek Poziomki i Czarnego są nowe specjalne naklejki dla miłośników zwierząt Quote
mariee Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Mlody piekny psiak CZARNY wola o pomoc! Quote
EVIKA Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Proszę Pytajcie Znajomych Może Ktoś Wziąłby Czarnego Chociaż Na Jakis Czas Quote
EVIKA Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 dziś wieczorem spotkałam tą panią która zorganizowała samochód żeby zawieść Czarnego do kliniki, dała mi 10 zł żeby wpłacic na czarnego , i wiecie co może uda mi się ja namówic na to żeby go zabrała, miała pieska ale wpadł jaj pod samochód i zginął do tej pory jak o nim mówi to płacze, bardzo go kochała, Czarny miałby dobrze. Pozostaje tylko kwestia czy namówi męza. TRZYMAMY KCIUKI Quote
Kanzaj Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 No to trzymamy kciuki mocccccccccccno!!!!!!!! Quote
agusiazet Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Trzymamy kciuki, bo Czarny na to zasłużył!!! Pieniążki przelane:) Quote
qarina_77 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Co u Czarnego? Trzymam kciuki za domek :cool2: Quote
EVIKA Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 dzieki agusiazet za pieniążki bardzo sie przydadzą a z domkiem cisza narazie, boże żeby sie udało. Quote
EVIKA Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 na razie niestety cisza chyba ludzi odstrasza to że jest duży Quote
Magdallena Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Nie było mnie ostatnio ale juz nadrabiam zaległosci i wystawiam allegro zaraz podam link Quote
Magdallena Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 http://www.allegro.pl/item275504527_mlody_pies_czarny_potrzebuje_pomocy_zobacz.html Quote
Kanzaj Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Jak się czuje Czarny chłopak? Czy nadal jest w tej klinice? Będzie tam kastrowany przed ew. adopcją? Quote
EVIKA Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 kurcze nadal tam jest, nie wiem co się stało ale ta kobieta nie zadzwoniła, a czy będzie kastrowany to ta decyzja należy do nowych włascicieli, on jest bardzo młodziutki a taki zabieg nie zostaje bez szkody dla zdrowia Quote
ARKA Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 [quote name='EVIKA']kurcze nadal tam jest, nie wiem co się stało ale ta kobieta nie zadzwoniła, a czy będzie kastrowany to ta decyzja należy do nowych włascicieli, on jest bardzo młodziutki a taki zabieg nie zostaje bez szkody dla zdrowia Wiesz, pozostawienie takiej decyzji wlascicielowi to oznacza; nigdy kastracji nie bedzie, najwyzej pies wyladuje na ulicy bo: gwalci wszystko wkolo, jak jest dziecko to gwalci noge dziecka jak beda cieczki urwie sie do suki bedzie wyl w domu jak suka w okolicy bedzie w cieczce ciagle pobudzenie, przechodzic moze w agresje Kazdy, niestety, chce miec psa "bezproblemowego' Czy mozesz napisac konkretnie jakie to sa szkody dla zdrowia psa kastrowanego? Takie uogolnianie nie jest dobre. Moj pies byl kastrowany w wieku 6-7 miesiecy, zabralam go tez z ulicy.. Ma obecnie 5 lat i nie widze aby zapadl mi na zdrowiu, aby byl 'inny' niz reszta psow. Obecni jest u mnie Kajtek, w wieku 8 m-c, gwalci wszystko wkolo co ma pod nogą. Ciekawe dlaczego tez znalazl sie na ulicy? Pies sie męczy, meczy i juz! Nie moge na to meczenie jego dalsze pozwolic. To nie jego wina ze tak sie z nim dzieje a srodek aby to skasowac na to jest, kastracja. Nie ma mowy abym go bez kastracji wydala czy tez nie dopilnowala tej kastracji juz po wydaniu go. Teraz nie moze byc kastrowany gdyz jest po operacji lapy ale w najszybszym czasie, jak tylko bedzie mozna 'pompony' poleca! Niezaleznie od argumentow powyzszych, trzeba tez zobaczyc inny aspekt-po co pies ma zapładniac jakies suki, ktore jednak gdzies dopadnie. Czy nie dosc juz bezdomnych zwierząt? Quote
EVIKA Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 sory ale przesadzacie i to zdrowo bo znam wiele psów które nie sa po kastracji i nie robia problemów oraz nie gwałca wszystkiego dookoła,zreszta ja mam psa i kota i tez nie miały zabiegów i nie mam problemów. Quote
EVIKA Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 A Z TYCH DOBRYCH WIADOMOŚCI TO JUTRO JADE DO KLINIKI Z NOWYMI WŁASCICIELAMI, ZIBACZYMY JAK SIE ZACHOWUJE PRZY DZIECKU I MOŻE TO BĘDZIE JEGO OSTATNI DZIEŃ W KLINICE. Quote
EVIKA Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 I Nie Chca Go Kastrować!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Kanzaj Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Trzymamy więc kciuki, aby Czarny spodobał się i został jutro adoptowany!!!!!!!!!! Quote
szajbus Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Zupełnie przez przypadek weszłam na ten watek i czegos tu nie rozumiem. Dlatego bardzo bym prosiła o wyjaśnienie przez Evike, na czym polega szkodliwośc kastracji psa? Z tego co ja wiem to własnie u psów niekastrowanych bardzo często dochodzi do przerostu gruczołów krowkowych, prostaty, nowotworów jąder itp. Wiem także, ze kastraci sa bardziej przywiązani do właścicieli, nie maja skłonności do ucieczek z domu za suką w cieczce, nie są w stanie zapłodnić żadnej suki a tym samym przyczynić się do zwiększenia populacji bezdomnych zwierząt, których mamy w nadmiarze. I żeby było jasne Evika nie jestem fanatyczką kastracji. Jak piszsz masz w domu nie kastrowane zwierzeta i jest ok. Bardzo dobrze, ale sama za siebie ręczysz. Jednak większość zwierząt jest wydawana w nieznane nam ręce i nie masz gwarancji czy ktoś nie puści psa luzem, ten nie pobiegnie gdzieś za suką, nie pokryje jej czy nie wpadnie pod samochód lecąc za panienka wydzielająca atrakcyjne zapachy. Ja na twoim miejscu, dla dobra tego psa przemyslałabym jednak sprawę kastracji. Czy ta psina mało przeszła w swoim życiu, żeby znów ja narażać? Pamietaj za siebie możesz ręczyc, ale za innych już NIE! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.