Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś pochowałam na cmentarzu psim mojego najwierniejszego przyjaciela.
Nigdy o nim nie zapomnę.Piszę to zalana łzami.Byłam z nim do końca.
Nie wiem kiedy będę w stanie tutaj zajrzeć.

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przykro mi. Badz pewna, ze Jado biega szczesliwy za TM, jak kazdy z naszych psow.Teraz bedziesz tu zgladac i pielegnowac pamiec o Nim, jak robi to kazdy z nas. I bedziesz czekac, bo kiedys sie spotkacie. Bedzie Ci trudno, ale zawsze pamietaj - my tu jestesmy! I bedziemy!
Moze, te slowa Cie choc troche ukoja. Pozwole sobie - Aniu - zrobic to za Ciebie, raz jeszcze dziekujac Ci, ze w moim wspominiu je wkleilas.

"Dziś już wiem"

Kiedy zamiera wokół nas, w ciszę zaklęty świt....
I ten sam... obcy czas, puste dni....
Gdy Ci zabiera kogoś czas, rozpaczą sięgasz gwiazd....
A gdzieś tam... obcy świat, pusty dom...

Dziś już wiem...
Będziesz zawsze blisko mnie...
I wierzę w dobry czas...
Kiedy ból odejdzie sam...

Jak Ciebie teraz kochać mam, jak Cię nie kochać mam...
Taki sam... bliski lecz, inny tak...

Dziś już wiem...
Jesteś zawsze blisko mnie...
A w sercu oddech gwiazd...
I Anioły w moich snach...

Dziś już wiem...
Będziesz zawsze blisko mnie...
I wierzę w dobry czas, ból odejdzie sam...
Odejdzie na dobre...
Dziś już wiem, jesteś zawsze blisko mnie...
A w sercu oddech gwiazd i Anioły w moich snach...

To piekna piosenka Urszuli.

Posted

Justynko wiemy co czujesz. Wiemy jakie teraz targają tobą uczucia. Wszyscy przechodziliśmy przez ten sam koszmar dlatego doskonale cię rozumiemy.
Jado odszedł do wiecznej krainy i pewnie przywitało go tam grono naszych psich Aniołków.
Wiem , ze dla ciebie to żadna pociecha, ze chciałabyś mieć go przy sobie i cieszyć się każdym dniem. Niestety na pewne sprawy nie mamy żadnego wpływu. Nie pozostaje nam nic innego jak przełknąć tą gorzka pigułkę i żyć dalej pomimo bólu i cierpienia.

Jado Aniołeczku

Posted

dzięki za słowa otuchy ale ciężko mi z tym i to jak bardzo

wszędzie go widzę,słyszę ,itp, a łzy lecą same

Jado już 4 razy uszedł śmierci teraz mu się nie udała.Był po skręcie śledziony,skręcie żołądka,krwawieniu z przewodu pokarmowego,z ciężką dysplazją i z gastritem.Uśpiłam go jak już nie mógł wstać z posłania i wszystkie miejsca na ciele przy dotyku były bolesne.Jeszcze w piątek był wesołym ,bez dolegliwości psem a za 30h umarł.Prawdopodobnie miał sepsę ale wet sam nie wiedział dlaczego jego stan co godzinę się pogarsza.Miałam nadzieję ale złudną.Mam nadzieję,że nie za wcześnie zdecydowałam o zastrzyku śmierci.
Teraz leży na cmentarzu psim przykryty kołderką śniegu,który ta lubił ,a w tym roku nie doczekał.:shake::-(

Posted

Justynko - Jado jest juz na zawsze pod kolderka ze snieznego puchu, lub pod promykami slonka, za TM ma wszystko, co lubiltu, beda z Toba. I to powinno Cie pocieszyc, ze Przyjaciel jest juz szczesliwy i nie cierpi.
A ze Ci ciezko... Oj dziewczyno - wszyscy tu wiele by dali, zeby bylo latwiej, prosciej i mnie bolalo. Ale niestety...Polykamy gorzka pigulke losu, jak nazwala to Ania ( szajbus) i musimy zyc dalej i czekac!

Posted

Justynko , jestesmy z Toba.... jak dobrze wiem co czujesz....moja sunia odeszla w wieku 19 mcy....7 mcy temu a nadal tak boli jakby to bylo wczoraj

trzymaj sie dzielnie, Jado napewno spotkał tam moją Kruszynke i biegają razem po łąkach

Posted

Justynko jestem z Tobą. Te pierwsze dni, kiedy wszystko jest takie świeże i bliskie są najgorsze. Łapiesz się na tym, że bierzesz jakąś rzecz i myślisz, że właśnie w tym byłaś na spacerze... , tą drogą ostatnio szłaś z Nim...Ja do tej pory tak mam chociaż już niedługo minie 11 miesięcy.
Musisz wierzyć, że Jado jest tu za TM i jest mu dobrze, i że wie jak go kochasz.

Posted

Taki jest PRZYJACIEL


Kocham Cię nie tylko za to, kim ty jesteś,
ale także za to, kim ja jestem, gdy jestem z Tobą.
Kocham Cię nie tylko za to, kim się stałeś,
ale i za to, kim ja stałam się dzięki Tobie.
Kocham cię, bo zdziałałeś więcej niż jakikolwiek dekalog, abym mogła stać się dobrym człowiekiem,
i więcej niż jakakolwiek wiara, aby mnie uczynić szczęśliwą.
Uczyniłeś to bez słów i gestów.
Uczyniłeś to będąc po prostu sobą.
Być może to właśnie znaczy być przyjacielem.




a gdy odchodzi Przyjaciel, świat rozpada sie na miloin kawałków.Mysli błądzą, szukając wszystkiego co z NIm jest związane, uśmiech szuka jego mordeczki, łzy prosza by spłynąć na jego futerko.I tzrba nam modlić sie tylko o jak najszybsze spotkanie.
I czekać.
I marzyć.
I pielęgnować wspomnienia.
I nie czekać na czas, że kiedys będzie mniej bolało.Niestety nie bedzie.
Ale warto znosic ten ból, dla miłości , którą się razem przezyło.

  • 2 weeks later...
Posted

Współczuję i jestem z Tobą:-(
Śmierć przyleci, zamachnie się swym zimnym, szerokim skrzydłem...
IDaj nam wiarę, że to ma sens,
że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są, dobrze im jest. Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być, że po głosach
tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to, by żyć.
Lecz tym razem będą żyć wiecznie.


  • nadejdzie kres wszystkiego.
    Kto potem dojdzie, jaki płomyk palił się w każdym
    {8}[*pppjkgf5rd543]

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...