Manu Posted April 6, 2004 Posted April 6, 2004 "Jest takie miejsce zwane Tęczowym Mostem, które łączy niebo i ziemię. Gdy zwierzę umiera, szczególnie takie, które było kimś bardzo bliskim, udaje się do tego miejsca. W krainie za Tęczowym Mostem są łąki i wzgórza, na których nasi przyjaciele mogą biegać i bawić się razem. Jest tam pod dostatkiem jedzenia, wody i słońca, a nasi przyjaciele czują się dobrze i nie cierpią. Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare, znów stają się młode i zdrowe. Te, które zaginęły, zostały zranione lub były nieszczęśliwe, znów są szczęśliwe i pełne życia. Zwierzęta za Tęczowym Mostem mogą biegać i bawić się razem." "Jedyną rzeczą, której im brakuje, jesteśmy my, ich bliscy, których zostawili na ziemi. Każde ze zwierząt biegnie i skacze z radości, gdy widzi, że ktoś szczególny dla niego zbliża się do Mostu. Wtedy razem przekraczają Tęczowy Most, by już nigdy się nie rozstać..." Moje psie niebo "Dokąd idą psy, gdy odchodzą? No, bo jeśli nie idą do nieba To przepraszam Cię, Panie Boże Mnie tam także iść nie potrzeba Ja poproszę na inny przystanek Tam gdzie merda stado ogonów Zrezygnuję z anielskich chórów Tudzież innych nagród nieboskłonu W moim niebie będą miękkie sierści Nosy, łapy, ogony i kły W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy" B. Borzymowska Witam. Założyłam ten topik, aby tutaj zebrać linki do miejsc gdzie, oprócz naszych serc, nasz pupil może znaleźć nieśmiertelność, kiedy odejdzie... Obyście zaglądali tu jak najrzadziej... Quote
zalewska alcia Posted April 6, 2004 Posted April 6, 2004 Manu bardzo fajna inicjatywa tak trzymać....chociaż smutno mi ze taki topic powinien powstac :( Quote
mariusz_16 Posted April 28, 2004 Posted April 28, 2004 VioaoiV to bylo piekne :cry: Oddajcie mi Atosa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Po co ja wszedlem na ta strone :cry: Quote
wix Posted May 6, 2004 Posted May 6, 2004 no wlasnie ja tez.. poryczalam sie jak nic :( (moje chomicki.. :cry: ) Quote
Saba Posted May 17, 2004 Posted May 17, 2004 Jerzeli jest tak jak piszecie i piszą na republice to kto rzuca Remiemu piłeczkę :( mineło już prawie 9 miesięcy aj płacze jak o tym myśle (jestem na lekcji pytająsię co mi jest :roll: ) Jerzeli Remi nie jest do końca szczęśliwy to ja chce do niego dołączyć :cry: Quote
Gajunia Posted June 13, 2004 Posted June 13, 2004 Płakac mi sie zachciało... ma ktoś chusteczke??? :cry: Acha, piękny wiersz... Quote
Marta-m Posted July 26, 2004 Posted July 26, 2004 Mam nadzieje że Chesterowi jest dobrz i że naprawde ma tam tak jak to przedstawili :cry: ......i mam nadzieje że naprawde kiedys go znowu wezme w ramiona i powiem.......nareszcie znow jestesmy razem.......... :cry: Quote
Ariadna Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 no pewnie ze pamietasz, wszyscy pamietamy o swoich pociechach :buzi: Quote
gabi Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 piekny wiersz, płakać się chce, dodałam tez moją Nikę i trzeba wierzyć że z naszymi piesami kiedys się spotkamy........ Quote
Goja Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 A ja wiem i wieze ze moj tata zaopiekowal ie moja sunia tam u gory bo tak bardzo sie kochali :cry: minol juz rok jak jej nie ma a itak czasami rycze w nocy a teraz mam nowe cudo i lep w lep jak ta pierwsza i wszyscy pytaja czy to jej cureczka a nawet nikt nie zauwazyl znikniecia poprzedniczki choc tyle moglam dla siebie zrobic nie znaczy ze tamtej juz nie pamietam ale tak nie boli Quote
elżbietarusos Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 O zmarłych psach nie zapomina się nigdy. Może to głupie , ale ja nie chodzę 1 listopada na cmentarz. Bliskich zmarłych mam u siebie , na działce i jest to dzień kiedy płaczę , palę świeczki , i nie pozwalam się odwiedzać. Wiersz był piękny. Quote
elżbietarusos Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Mnie wzruszył też wiersz Agnieszki Andrzejewskiej-Masny poświęcony zmarłej buldożce zatytułowany MOJEJ KLEOPATRZE Jeśli jest nadzieja Natychmiast niech przybędzie Zapuka... W ludzki wrak człowieka Może skamienieć na progu Stać się schodami We framudze okna zalśnić... łez promieniami Taflą fotografii pozostać I śnić po wsze czasy Odeszłaś... Odeszłaś ode mnie... Quote
atha Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 The Rainbow Bridge Author not known There is a bridge connecting heaven and hearth. It is called the Rainbow Bridge because of its many colors. Just this side of the Rainbow Bridge there is a land of meadows, hills, and valleys with lush green grass. When a beloved pet dies, the pet goes to this place. Thre is always food and water and warm spring weather. The old and frail animals are young again. Those who are maimed are made whole again. They play all day with each other. There is only one thing missing. They are not with their special person who loved them on earth. So, each day they run and play until the day comes when one suddenly stops playing and looks up. The nose twitches. The ears are up. The eyes are staring. And this one suddenly runs from the group. You have been seen and when you and your special friend meet, you take him in your arms and embrace. Your face is kissed again and again, and you look once more into the eyes of your trusting pet. Then you cross the Rainbow Bridge together, never again to be separated. tekst ze strony http://philip.greenspun.com/dogs/george przeczytajcie koniecznie przemowę senatora George Graham Vesta z tej strony---to najbardziej wzruszający tekst o psie jaki został wypowiedziany na forum publicznym... przeczytajcie opowieść o psie o imieniu George http://www.photo.net/samantha/samantha-I.html tak się powinno kochać psy pamięci mojego ukochanego BUZERA [20 październik 2005],który choć miał 17 lat nie powinien przecież mnie opuszczać !!!!!!!!!! Quote
atha Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 nie wklejam tu linka ale myślę, że ta opowieść powinna tu trafić oto opowieść o królu Judhiszthirze bohaterze hinduskiej Mahabharaty i jego psie bez którego nie chciał on iść do "krainy bogów" Judhiszthira mówi : "a ten pies, który był mi zawsze oddany, niech idzie razem za mną ; obojętność nie leży w moim charakterze" INDRA : "ponieważ otrzymałeś dzisiaj nieśmiertelność ze wszystkimi radościami niebios, porzuć swego psa, nie ma w tym żadnej obojętności" Judhiszthira : "człowiekowi godnemu trudno popełnić niegodziwość ! lepiej żebym nie otrzymał szczęśliwości, z powodu której muszę opuścić oddanego sługę" INDIRA : "w świecie bogów nie ma miejsca dla tych, którzy mają psy, istoty gwałtowne, które porywają ofiary" (...) Judhiszthira : "to moja niezłomna decyzja" .......... w końcu wielki bohater Judhiszthira został przyjęty wraz ze swoim psem do boskiego rydwanu... Quote
supergoga Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 A ja wstawię wiersz, nie wiem czyj, ale piękny. I mój ukochany wiersz o suce Jesienina. Po prostu wspaniały: Dokąd idą psy, gdy odchodzą? No, bo jeśli nie idą do nieba To przepraszam Cię, Panie Boże Mnie tam także iść nie potrzeba Ja poproszę na inny przystanek Tam gdzie merda stado ogonów Zrezygnuję z anielskich chórów Tudzież innych nagród nieboskłonu W moim niebie będą miękkie sierści Nosy, łapy, ogony i kły W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy „Wiersz o suce” Rankiem pod żytnim brogiem Gdzie się złocą rogoże w rząd, Oszczeniła się suka siedmiorgiem Siedmiorgiem rudych psiąt. Do wieczora czule je pieściła, Przygładzała językiem sierść, I spod brzucha ciepłego spływał Podtajały, ogrzany śnieg. Wieczorem zaś, kiedy kury Siadają na grzędę w sznur, Wyszedł gospodarz ponury, Wszystkie siedem powsadzał w wór Po zaspach suka biegała I śpieszyła tuż za nim w ślad, I tak długo, tak długo drżała Wody niezmarzłej gładź. A gdy ledwo wlokła się z powrotem, Zlizując z boków swych pot, Wydał jej się miesiąc za płotem Jednym z siedmiorga psiąt. Dźwięcznie niebiosom sinym Skowycząc zwierzała ból, A księżyc-młodzik płynął, Skrył się za pagór śród pól. I głucho, jak w datku żebraczym, Gdy rzucą jej kamień na śmiech Potoczyły się oczy sobacze Złocistymi gwiazdami w śnieg Sergiusz Jesienin A jeśli kochamy tez koty, to może jeszcze to: Koci Raj W kocim raju nie ma martwych myszy, Zimnych piwnic i okrutnych dzieci, Płaczu kociąt, których nikt nie słyszy, Resztek jadła wrzuconych do śmieci. W kocim raju nie mieszka się w brudzie, Nikt nie bije i zły pies nie warczy, W kocim raju są po prostu dobrzy ludzie I to kotom za niebo wystarczy. Franciszek Klimek ("Ja w sprawie kota") Quote
myszsza Posted December 10, 2005 Posted December 10, 2005 Nie mam słów, płaczę. Utraciłam jednego psa, kocham innego. Quote
Brozia Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Gdy tylko przyszedłem na świat żyłem tą świadomością, że jestem największym przyjacielem człowieka i choć by on mnie kiedykolwiek zawiódł ja muszę być wierny...poszczęściło mi się.. trafiłem do rodziny w której bardzo mnie kochali.. miałem świetne życie...przez 6 lat nie doznałem krzywdy ani cierpienia od człowieka... jednak wiedziałem, że kiedyś muszę odejść ale nie wiedziałem, że aż tak szybko.. czułem, że coś się ze mną dzieje ..ale nie chciałem się skarżyć.. byłem dzielny.. przecież nie mogłem ich martwić... chciałem żeby mnie zapamiętali takim jakim byłem do końca... czyli wesołym psem z zadziornym charakterkiem... w ostatnich godzinach swej „drogi” uświadomiłem sobie czemu tak szybko odchodzę.. pomyślałem że spełniłem swoją „misję” w tej rodzinie.. nauczyłem ich miłości do zwierząt... nauczyłem że trzeba kochać do końca.. może to dziwne ale może teraz pójdę w innym ciele do innej z rodzin...wiem jedno.. że nigdy ich nie zapomnę... mam nadzieję że oni również będą o mnie pamiętać...i kiedyś spotkamy się i o wszystkim im powiem... teraz nie mogłem.. w końcu to moja słodka tajemnica :-) Autor: Natalia Brożek To historia mojego psa...ja to widzę tak :) Quote
shirrrapeira Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Ja tez bardzo placze wczoraj odszedl moj kochany psiak Quote
setka Posted January 26, 2006 Posted January 26, 2006 [LEFT]Już a może dopiero miesiąc upłynął od chwili kiedy odszedł mój mały słodki mastino. Ten wiersz... to coś pięknego... bardzo mi go brakuje. [/LEFT] Quote
Franka Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Mam strasznego dola dzisiaj odeszla nasza Farla za Teczowy Most napewno jest jej tam lepiej:-( Quote
Marlena(sznaucer Perelka) Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 http://teczowymost.atspace.com/ jest mi tak smutno.Juz rok jak nie ma mojej perelki,mam jej pukiel siersci i dalej ciezko mi go dotykac czy patrzec na niego.Moze ktos pomysli ze jestem okrutna......ale po smierci mojego serduszka (jakies dwa tygodnie)kupilam pieska,pojechalam na gielde nie wiem po co niby po psa ,ale chyba go nie chcialam ,wypytywalam o rasy itp.jakas pani opowiadala mi o sznaucerach i dala mi na rece malenstwo,nie moglam na nia patrzec ,ale polizala mnie po rece i zerknelam na nia.Nie moglam jej juz oddat byla taka podobna do mojej Perelki i tez sie tak nazywa.Moze zle zrobilam ,ale chcialam sobie jakos poradzic.Patrze na moje malenstwo i mysle o Perelce . NIGDY O TOBIE NIE ZAPOMNE SERDUSZKO!!!STRASZNIE CIE KOCHAM ANIOLKU!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.