Grazyn@ Posted October 31, 2023 Posted October 31, 2023 Aryniu, Aryseczku, Duszyczko moja Ukochana, tak bardzo za Tobą tęsknię, pamiętam o Tobie, ściskam Cię, biegaj Aniołku szczęśliwy Quote
Grazyn@ Posted November 1, 2024 Posted November 1, 2024 Arysku, Miłości moja, bardzo mi Ciebie brakuje i bardzo za Tobą tęsknię. Bardzo Ciebie kocham. Przytulam Ciebie bardzo mocno Quote
BoguśB Posted December 23, 2024 Posted December 23, 2024 W piątek 20 grudnia pożegnałem moją Ziutkę. Miała prawie 19 lat. nie potrafię sobie znaleźć miejsca. Od pożegnania Benka minęło prawie 7 lat i przyszedł czas na nią. Najgorsze jest to, że umierała całą noc mi na kolanach a ja nie mogłem nic zrobić. Rano musiałem podjąć decyzję o uśpieniu i to było najstraszniejsza decyzja jaką musiałem podjąć w swoim życiu. Dziś gdy rano wstałem to sobie uświadomiłem, że od około 18 lat nigdy nie było dnia gdy wstawałem do pracy aby nie wyjść na spacer, kiedyś z nimi dwoma, później z nią samą. Jest mi strasznie smutno. Czas świąteczny dla mnie bardzo smutnym dniem. Żegnaj Kochana. Poszłaś do Benka i kiedyś Ja przyjdę do was i wtedy będziemy cały czas spacerować, bawić się i tulić. Przepraszam Cię, że nie mogłem Ci pomóc i dziękuję za to, że szlaś ze mną przez całe życie. ŻEGNAJ. 1 2 Quote
Meg97 Posted January 22, 2025 Posted January 22, 2025 Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Ja swojego Wolfiego pożegnałam pięć lat temu, ponad miesiąc płakałam zanim w miarę się pozbierałam. Znam Twój ból i wiem co czujesz. Quote
waga109 Posted January 29, 2025 Posted January 29, 2025 Minęło półtora roku od pożegnania. Byłam do końca…do samego końca. Najgorsze podczas tego etapu jest tzn „ostatnie tchnienie”, gdy płuca wypuszczają powietrze, pies jakby się krztusi a ty masz ochotę krzyczeć „ratujcie go bo się dusi”. Okropne.Po wszystkim zabrałam ciałko ze sobą. Weterynarz nie protestował i nie pytał o szczegóły. Rozumiał. Niestety sam fakt podjęcia tej decyzji (by skrócić cierpienie psa, a może coś da się jeszcze zrobić) był na tyle traumatyczny dla mnie że całkowicie pozbawił mnie emocji na tamten moment. Chyba czułam że muszę być spokojna dla niego. I żałuję tego. Każdego dnia żałuję że nie pożegnałam się z nim morzem łez. Do dziś nie mogę przepracować tego. Może gdybym wtedy wylała z siebie całą złość, żal, smutek to dziś byłoby inaczej. I druga sprawa o której powiem….to gdzie zakopiecie swego psiaka (pomijając że jest to nielegalne) ma ogromne znaczenie. Ja wybrałam las. Miejsce gdzie mogłam go odwiedzić. I tu niestety- po półtora roku- moje serce pękło na nowo, gdy podczas „odwiedzin” zobaczyłam rozkopany grób. Straszne przeżycie. Nie umiem się pozbierać z myślą że go zawiodłam, że nie mógł w spokoju leżeć. Okropne przeżycie. Quote
bou Posted January 29, 2025 Posted January 29, 2025 Dnia 29.01.2025 o 14:48, waga109 napisał: Minęło półtora roku od pożegnania. Bardzo Ci współczuję,pamiętam Was.... Quote
waga109 Posted January 29, 2025 Posted January 29, 2025 Dziękuję Ci Bou…ja też Cię pamiętam i Twoje cenne wsparcie i porady. 1 Quote
Grazyn@ Posted October 30, 2025 Posted October 30, 2025 Arysku Kochany, dzisiaj kolejny rok bez Ciebie; kocham Ciebie i bardzo za Tobą tęsknię; przytulam Ciebie mocno Skarbie, pamiętam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.