tusia. Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Dzisiaj psy mojej sąsiadki rozerwały małego pieska :placz:. Wciągnęły go przez dziure w płocie. Jeden ciągnął za tył a drugi za głowę :-(:shake::placz:. Nie można był nic zrobić. Te psy były tak rozjuszone. Nie raz zdażyło się że na kogoś się rzuciły. Kiedyś na mojego brata, na mnie, i pogryzły moją kuzynkę :angryy:. To sprawa wychowania. Sprawa trafi do sądu. A jeśli to nie pomoże mama zadeklarowała że sparwę zgłosi do telewizji. To mogło być dziecko! Tu jest strach wyjść na ulicę! Dziś była policja. Jutro o6 rano też przyjadą żeby zastać właścicielkę. Ponieważ ona przed 7 wychodzi do pracy. Kochanie śpij słodko, przykro mi że nie mogłam nic zrobić, i że tak spędziłęś ostatnie chwile życia :placz: Quote
szajbus Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Maleńki , przyszło ci zginać w tak okrutny sposób. Bądź szczęśliwy Aniołeczku. Tam jesteś bezpieczny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.