Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki Paulina - ale bardzo boję się o Kirę. Nie wiem czemu. Ta dziewczynka była mała i nie wiem czy na tyle dojrzała, żeby opiekować sie sunią. A Kira nie może już wrócić - bo wtedy chyba nie opuści już mego domu, a ja nie pomogę już żadnemu psu.
A Karolek - cóż - kocha Agę i mnie nad życie. Będzie mu trudno, coraz trudniej. A nikt go nie chce.

On od zabrania ze schroniska był z nami tylko - w zasadzie sam jeden - z Agą. Coraz większa krzywde mu szykuję. A zostac nie może.

Ręcę opadają. A chciałam wyciągnąć jeszcze ze schroniska morelowego pudelka. I nie mam gdzie go zabrać?

  • Replies 181
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No totalny horror. Malec przywiązuje się bardzo. Do obcych z rezerwą - raczej z dystansem. Do nas wszystkich - radość w oczach i ogonek w tango.

Kocha nas, a domu nie widać.
Makabra,.

Posted

Karolek bardzo wyczekuje domu, choć pewnie mu się wydaje że go już znalazł. Ale nie może zostać u nas na zawsze.
Moja Lagunka ma już pierwsze namacalne efekty pobytu psiaka - wyżarła się na ogonie i na pupie, teraz ma tam brzydkie przekrwione placki. Wokół oczu tez ma jakieś cosik - jest niespokojna.

Mały - coraz fajniejszy. Zostawiony sam jest grzeczny, nie hałasuje.
Wiecie, to wspaniały szczeniak.
Rewelacja.

TYlko brak domu. :shake::-(:placz:

Marta - z pudelkiem i tak na razie nic. Najpierw musze sprawdzić kto on zacz. Jest śliczny, ale wystraszony. Nie miałam jak sprawdzić wieku i płci - brak czasu, szybko ciemno, a ja byłam po szczeniaki akurat.

Może teraz sie uda. Jest tam jeszcze średni sznaucer - ale też nie wiem co to. Czarny, śliczny.

Posted

Mam wieści od Kiry. Pani pytała nawet czy sunia jest zdrowa i wszystko ok - bo taka grzeczna, spokojna i kochana. Uwielbiana przez dzieciaki, całe popołudnia wybawiona - wieczorem spi jak suseł.

Więc nie rozumiem tym bardziej tego powodu oddania.

Posted

supergogo- ta dla nas bolesne ale szczeniaki szybko dochodza do siebie po mzianie wlasciciela...tak do roku to jest u nich norma- tzw opuszczenie stada...wiec maluch dojedzie do siebie pod czujna i troskliwa opieka nowych wlascicieli!!

Posted

kaLOlina napisał(a):
supergogo- ta dla nas bolesne ale szczeniaki szybko dochodza do siebie po mzianie wlasciciela...tak do roku to jest u nich norma- tzw opuszczenie stada...wiec maluch dojedzie do siebie pod czujna i troskliwa opieka nowych wlascicieli!!


Dokładnie tak. Z tego co wiem, czasem nawet hodowcy jest przykro, jak szybko jego wypieszczony, wykochany maluch nagle prawie o nim zapomina i może cieszy się na jego widok, ale jednak kładzie się już przy nowym wlaścicielu :-)

Posted

Cieszę się bardzo, że Kira dobrze trafiła. Nareszcie!!!

Współczuję Ci, Gośka, z tym Karolkiem... Oby się ktoś fajny znalazł... A i tak już Ci będzie ciężko go oddać:placz: Ech, kurcze... przerąbane.
Żal Ciebie, Agi, malucha i Laguny.
Niewdzięczne jest to wszystko i dobijające, w dodatku syzyfowa praca.

A teraz a propos pudelka - przypadkiem zawodowe sprawy ściągnęły mnie dziś w okolice schronu, co skrzętnie wykorzystałam, kradnąc nieco czasu należnego pracodawcy:lol:
Z pomocą przywleczonego z sobą Tz-a wytargałam rzeczonego pudelka z kklatki, zapoznałam się z nim, mam fotki i znam wiek:lol:
Pudelek jest facetem, w zasadzie jeszcze prawie szczeniakiem, ma rok, i zachowuje sie jak szczeniak. Typowy. Bardzo ruchliwy, żywy, wszystkim zainteresowany - po prostu iskierka. Energiczny. Po części może to wynikać z siedzenia całymi dniami w klatce. Jest fajny. Trudno było mu zrobic foty, bo cały czas chciał wisieć na moim TZ-ecie. Lgnie do ludzi - znaczy obskakuje ich:diabloti:

Muszę wymyślić tekst, obrobić fotki, no i wystawiamy go w necie na fundacyjnych kontach. Znaczy szukamy mu domu.

Dom będzie musiał być świadomy, że to nie jest pies, któy będzie spokojnie i grzecznie leżał na kanapie. Nie będzie. To jest młody, aktywny pies, któremu trzeba poświęcić czas. Jeszcze w zasadzie szczenię. Wygląda mi na taiego, co lubi różne rzeczy podgryzać, jak to szczeniak. Ale moge się mylić.
W każdym razie po tym, co sobie poczytałam ostatnio między innymi na tym watku i na watku Kajtusia Moniki, to myslę, że z jego wydaniem na pewno nie bedzie można działać pochopnie i zbytnio liczyć na ludzki rozsądek. Jak sie okazuje, sporej grupie ludzi wydaje się, że szczeniak to takie coś, co lezy reprezentacyjnie na kanapie. Wizja młodzieńczych szaleństw czy zniszczenia czegoś przez ćwiczącego ząbki malucha nie mieści sie im w głowach. Zastanawiam się, skąd oni się urwali?

Jeśli ktoś na serio na czas szukania domu chciałby mu dać tymczas, byłoby super i niech ten ktoś:) myśli intensywnie.
Ale uprzedzam - to nie jest spokojny kanapowiec, taki, jakiego życzyłyby sobie niedoszłe panie opiekunki Kiry, wrrrr...
To jak, Marta?:)
Ciotka supergoga?

Cholera, ogólnie nie gustuję w pudlach, ale ten mnie ujął.

Posted

Łomatko, Aniu, biedny ten Twój wleczony TŻ :lol:.

Gosiu, pisałyśmy sobie wczoraj o psiakach i nie-psiakach. Znajdę jakieś wyraźne zdjęcie Karolka, na podstawie tekstu z allegro napiszę parę zdań i wyślę do Wyborczej z Twoim telefonem. Mogę?

Posted

MonikaP napisał(a):
Łomatko, Aniu, biedny ten Twój wleczony TŻ :lol:.



Noooo.... chciał sobie dzisiaj pospać. Ale Mu zorganizowałam poranek:diabloti:. Trochę kwękał:)

Posted

basiaap napisał(a):
Noooo.... chciał sobie dzisiaj pospać. Ale Mu zorganizowałam poranek:diabloti:. Trochę kwękał:)


Ty to jesteś ALE , jak mawiają starzy Poznaniacy :diabloti:.

Posted

basiaap napisał(a):
Jeśli ktoś na serio na czas szukania domu chciałby mu dać tymczas, byłoby super i niech ten ktoś:) myśli intensywnie.
Ale uprzedzam - to nie jest spokojny kanapowiec, taki, jakiego życzyłyby sobie niedoszłe panie opiekunki Kiry, wrrrr...
To jak, Marta?:)
Ciotka supergoga?

Cholera, ogólnie nie gustuję w pudlach, ale ten mnie ujął.


Ja go jeszcze nie widziałam i już mi się podoba.
I prawdę mówiąc trochę mnie to przeraża ;)

Posted

Ja go widziałam, mam fotki, ale z klatki. Myślałam że Ania mi fotki podeśle, bo wyjechała i dopiero w poniedziałek w necie się zjawi, ale nie- opis jest ale foty nie dotarły. A szkoda, bo można było działać.
A dak ogólnie - ja kocham pudle, miałam pudla 18 lat. Miał na imię Tobiasz i był niezwykle mądrym facetem.
Ten jest aprocot (taki mniej więcej) z długim ogonem, zakończonym wiechciem ubłoconej sierści.
Superaśny, ale też nie miałam kiedy go wystawić z klatki, byłam z Pauliną po szczeniaki, a potem z TZ-em po drugą dostawe.
W przyszłym tygodniu, mam nadzieję.

Karolek odbył dzisiaj wizytę u weta i dostał drugie szczepienie. Ryczał wniebogłosy, jak obdzierany ze skóry facet. Moja córa podsumowała z westchnieniem - wiadomo, chłopak. :evil_lol:

A pozostawiony bez klatki, ostatnio tak zostaje, tym razem jednak się wyraxnie nudził (nie było nas sporo godzin) i skonsumował ładowarkę do komórki córki, książke z chwytami gitarowymi - w tym celu odpiął zamek błyskawiczny przegródki w futerale z gitarą.
Próbował tez przewód do netu, ale USB chyba niesmaczny. Cos mu też na zdrowie nie wyszło, bowiem częściowo skonsumowany materiał oddał górą. :razz:.

Uczył sie tez dzisiaj pierwszego chodzenia na smyczy.
JUtro dalsze spacery.
A my szukamy domku.

Posted

MonikaP napisał(a):
Ojoj, a ja bazując na allegro napisałam w ogłoszeniu, że nie niszczy :diabloti:.


Szczeniak który nie niszczy? Nie nabrałabym się na takie ogłoszenie ;)
Szczeniaki dzielą się na niszczące i na te przed którymi skutecznie schowano to co mogą zniszczyć :evil_lol:

Posted

Marta i Wika napisał(a):
Szczeniak który nie niszczy? Nie nabrałabym się na takie ogłoszenie ;)
Szczeniaki dzielą się na niszczące i na te przed którymi skutecznie schowano to co mogą zniszczyć :evil_lol:


No, Gosia go zachwalała jako nieniszczącego :diabloti: - najwyraźniej postanowił pokazać, na co go stać :evil_lol:.

Posted

Mały piesek, mniejszy niz pudel średni. Jest urokliwy. Zaraz mu załozymy wątek może osobny.

Karolek jak nie ma zabawek i nie jest wybawiony to czasem z nudów kombinuje, jak coś jest w zasięgu pysia.
Ale moja dorosła Laguna też ma odwałki - dzisiaj zamknięta na chwilę w sypialni - zeżarła nowo kypiony papier do pakowania prezentów. Nie nadaje się już do niczego niestety. TZ-a cosik trafi jak jutro wróci.

Czyli norma.

Posted

Karolek był dzisiaj na długim spacerze. Biegał sobie za piłeczką, gonił z Agą - aż krótkie nóżki śmigały w powietrzu. Jest karny. Pilnuje się człowieka, na zawołanie przybiega.
Teraz zmęczony - śpi smacznie.
A ja zaraz będę szykowac dobry obiad dla malca - po takim spacerze trzeba sobie podjeść.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...