Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Justynko , bardzo przepraszam :oops:, nie miałam najmniejszego zamiaru urazić Twojego męża:oops:. Napisałam "Justynko" ponieważ Ty piszesz na wątku , jak sądzę , i li tylko i wyłącznie dlatego zwróciłam się do Ciebie.
Niniejszym :glaszcze: Grzesia i przepraszam za afront. Oboje Was podziwiam za to , że nie zostawiliście psiaka na pastwę losu i zaopiekowaliście się nim. Zawdzięcza Wam prawdopodobnie życie i stara się jak może okazać , że na to zasłużył.
Grzesiu /tu biję się w piersi/ jeszcze raz I AM SORRY!

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

He he myślę, że Grześ wybaczy, bo aż tak bardzo się nie obraził :megagrin:

A co do reszty :oops:
To my nie zasługujemy przecież na podziw :oops:
My tylko nie potrafimy i nie zamierzamy przechodzić obojętnie wobec krzywdy zwierząt (i właśnie dlatego ciężko u nas teraz o chwilę spokoju z tym naszym domowym stadkiem :cool3:).
Staramy się jak możemy, (a niestety możliwości mamy strasznie okrojone), jakoś zrekompensować im krzywdy wyrządzone przez człowieka.
Chciałoby się napisać, że to zwyczajny ludzki odruch, ale po prostu nie przechodzi to jakoś przez palce…
Niestety, ale chyba jednak „zwyczajne ludzkie odruchy” są rozumiane przez ogrom społeczeństwa zupełnie inaczej :-(

Cóż, my jako niepoprawni optymiści wierzymy wciąż w to, że kiedyś nastąpią lepsze czasy… że ludzie zmądrzeją, zrozumieją, otworzą serca…

To już drugi pies w dość krótkim czasie na tej ulicy :roll:
Z gryfem nam się udało i wierzymy w to, że uda się i z Brysiem, chociaż naprawdę mamy teraz twardy orzech do zgryzienia – małe możliwości, gorący okres w naszych sprawach i ogromne zabieganie… Ale wierzymy, więc się musi udać :p

Posted

Być może akurat teraz przed komputerem siedzi ktoś, kto przeznaczony jest Brysiowi - komu przeznaczony jest on...

Zawsze istnieje taka szansa dlatego nie moglibyśmy jej zmarnować.
A przecież wiadomo, że na 11 stronie ciężko jest znaleźć.

Przypominam go jeszcze i uciekam spać chociaż tak mi trudno :-(
On nawet nie wie, że po raz kolejny straci ludzi, którym zaufał, że ponownie wyląduje gdzie indziej, ...

Tak bardzo bym chciała żeby to stało się jak najszybciej. Żeby mógł to już mieć za sobą. Żeby mógł już wpatrywać się w oczy swojego pana - takiego na zawsze. Żeby trafił mu się wyjątkowy dom...

Oiecuję Ci Brykuś, że znajdziemy Ci właśnie taki domek - WYJĄTKOWY !!!

Posted

Jestem śliczny i kochany, ale mimo to poprzedni państwo mnie nie chcieli

Mówią mi, że to ich strata, i że na pewno już niedługo znajdzie się ktoś taki jak ja -> radosny, uśmiechnięty i pełny życia...

Mówią, że wtedy będziemy razem cieszyć się wspólnymi spacerkami, zabawą, ... wspólnym życiem...

Mówią, a ja im wierzę

...



Może to właśnie Ty pomożesz nam dotrzymać danego mu słowa - ?
Może to właśnie Ty będziesz przez następne długie lata szczęśliwy, że Brykuś jest z Tobą - ?
Może to Ciebie będzie zarażał swoim wiecznym optymizmem - ?
...

Posted

Chwilę przed czwartą w nocy podeszłam do okna.
Spojrzałam na beznadziejnie ponury świat za nim…
Na tą szarość i błoto lejące się z nieba, bo nic innego to nie przypominało.
Na to, czego nie widziałam, ale tak jakby kłuło mnie w oczy…
To był okropny ziąb i strach
I automatycznie zaczęłam rozglądać się dookoła…
Wtedy też pomyślałam, że przecież powinnam dać sobie spokój, że chyba jestem szalona, że przecież gdybym faktycznie wypatrzyła tam jakiegoś biedaka to nie miałabym szans mu pomóc.
Ale uświadomiłam sobie, że to we mnie tkwi…
Że pewnie nie mogłabym się położyć gdybym tego nie zrobiła


A na końcu wylądowałam w ciepłym łóżku, wtulona w mięciutkie futerko psa, który na szczęście już nawet nie pamięta tej nicości i strachu, i zaczęłam rozmyślać nad beznadziejnością tego świata
Nad bezsilnością mimo ogromnych chęci
Nad tym, co przecież jest całkowicie niedorzeczne
Nad tym, czego pewnie nigdy nie zdołam pojąć


Ja wiem, że nie zmienię moich odruchów i tak naprawdę nawet nie przeszłoby mi to przez głowę, ale za nic nie mam pojęcia, co robić żeby to przynosiło jakieś większe efekty.

Czy ktokolwiek wie co takiego musiałoby się wydarzyć żeby ludzkość otworzyła wreszcie te swoje tak paskudnie zimne serca ?

Jeśli tak to z ogromną satysfakcją spróbuję to zrobić

~~~

Rozejrzałam się teraz na boki, popatrzyłam na całą czwórkę i po raz kolejny doszłam do wniosku, że ja nie chcę nic więcej poza tym żeby wszystkie zwierzaki mogły tak beztrosko drzemać nie martwiąc się o to, co przyniesie następna chwila


Wielkich kroków w tym kierunku nie uda nam się teraz zrobić, ale chciałabym żeby udało nam się znaleźć człowieka dla Brysia…

Żebyśmy mogli usiąść i pomyśleć, że chociaż On może już żyć bez tych trosk… Już na stałe w jednym miejscu…

Jego płacz, gdy zamyka się drzwi rozdziera serce
Niech ktoś pomoże mu zapomnieć o rozstaniach i uwierzyć już tak naprawdę w to, że już nigdy na stałe drzwi jego domu nie zamkną się za nim

Posted

"Jego płacz, gdy zamyka się drzwi rozdziera serce
Niech ktoś pomoże mu zapomnieć o rozstaniach i uwierzyć już tak naprawdę w to, że już nigdy na stałe drzwi jego domu nie zamkną się za nim"

No właśnie, Bryk :loveu::loveu::loveu:przypomina, że bardzo potrzebuje pomocy!!!!:modla:

Posted

Rany, przez cały wieczór miałam problemy z dogo :mad: nawet mi się otwierać nie chciało nie mówiąc już o pisaniu :shake:

Miejmy nadzieję, że to ten Wymarzony Ktoś, ale fakt faktem obserwacja jeszcze o niczym nie świadczy... Bardzo często psiaki są obserwowane a nic z tego nie wynika bo nawet nikt się nie odzywa :shake:

U nas na razie cisza, ale nie tracimy nadziei - w końcu obiecaliśmy to Brykusiowi :loveu:

Posted

Witamy Wszystkich odwiedzających Bryka :loveu:

Sytuacja wygląda źle a wręcz tragicznie :-(

Bryk planowo jutro powinien opuścić DT i my na prawdę nie wiemy co mamy dalej robić :shake:

Nie mamy gdzie go przetransportować, hotelik to sprawa finansów a u nas ona wygląda tragicznie innego domku nie mamy :-(

On jest tak kochany że nie do opisania, ciągnie do człowieka chce się ciągle bawić, pracować tylko żeby być przy człowieku :roll:

Rozwieszamy ciągle ogłoszenia w różnych miejscach w Sosnowcu i Katowicach wszędzie nie jesteśmy wstanie ich umieścić, więc prosimy również o taką pomoc

Ps. Chętnym prześlemy ogłoszenie na pocztę

Posted

Jak na razie mamy kompletną ciszę w sprawie Bryka :shake:

Czas działa na jego niekorzyść :placz:


Z DT sprawa jest bardzo ciężka :-( może coś się uda przeciągnąć ale nie wiemy.

Boimi się co będzie później poprostu staramy się być ciągle dobrej myśli i wszystko co robimy robimy dla BRYKA aby nie trafił do schrona :-(

Posted

Ja wiem, ze to co napiszę nie jest popularne i ściągnie na mnie gromy. Ale psów w sytuacji Bryka jest bardzo dużo. Wiem, że odwieźć psa do schroniska jest ciężko, ale jak nie będzie innego wyjścia to trudno. Można od razu wziąć jego numer i szukać mu domu. Mimo, że o schronisku w Sosnowcu mam złe zdanie, to jednak psów tam od razu nie usypiają. Wstawię go na stronę schroniskową jako przebywającego u wolontariusza. Ale dajcie mi namiar na siebie(nr telefonu)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...