marerka Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Witam. Nazywam się Sylwia. Piszę do państwa z warszawy, wierząc, że Mi, Nam pomożecie…bo na władze państwowe to już liczyć nie możemy. Zacznę od siebie. Otóż w maju 2006 postanowiłam kupić sobie niewielkiego pieska. Po stracie poprzedniego psa, zależało mi, by następny był niewielkim przyjacielem…W domu włączyłam allegro, i zaczęłam szukać piesków. Trafiłam na sympatyczną aukcję, gdzie pan o Nicku FIOLCIO33 proponował 3-miesięcznego mieszańca chihuahy z ratlerkiem. Piesek w przyszłości nie miał ważyć więcej niż 3 kg. Ponieważ chciałam pieska wcześniej zobaczyć, nie skorzystałam z opcji KUP TERAZ ( i pewnie większość osób nie korzysta, gdyż nie chcą kupować „psa w worku”, co chroni sprzedawcę przed negatywnymi komentarzami). Zadzwoniłam do pana, okazało się, że nie musze przyjeżdżać, gdyż „przypadkowo” będzie w Warszawie. Spotkaliśmy się pod mostem Śląsko – Dąbrowskim. Pan w trybie natychmiastowym wręczył mi psa i zarządał 300zł, Piesio był wylękniony, malutki, a ja kupiłam go od razu…Czułam się zaskoczona całą sytuacją. Piesek ważył 1025 g. gdy poszłam z nim do weterynarza, okazało się, że jest panicznie zapchlony. Miał też książeczkę zdrowia tylko ze stemplami, bez naklejek od szczepionek… Miał długie pazury. Przez długi czas wymiotował po wszystkim co zjadł! A w stosunku do innych psów ZAWSZE wykazywał ogromną agresję. Nigdy nie położył się na plecy , jak to robią szczeniaki. Pies rósł, rósł…obecnie jest zwykłym burkiem ze wsi, waży 7 kg. Ma już na koncie pogryzienie człowieka, a sam skończył właśnie kurację antybiotykową po sparingu ze stafordem. Napisałam kiedyś o tym na forum dogomanii, tam mi ktoś napisał, że face jest znany, skupuje psy w Falenicy na giełdzie, albo wyłudza poprzez adopcje i przypisując im dziwne mieszanki, sprzedaje za duże pieniądze!!! Napisała do mnie jedna dziewczyna, że kupiła od niego psa z parwowirozą. Jestem też w kontakcie z inną panią która dziś napisała do mnie tak : „witam.ja tez kupiłam moją nele,w styczniu jako chihahua z yorkiem tak było napisane na aukcji ( kiedy ją kupowałam miała mieć trzy miesiące, okazało sie potem że była trzy tygodniowa).Kiedy ją przywiozłam do domu była bardzo zagłodzona i zapiziała, prawdemówiąc nie mogłam jej nakarmić przez trzy miesiące, na jedzenie żucała się jak dzikus.Zastanawiało mnie to że ona wcale nie piszczała do matki , zwykle szczeniaki przez kilka pierwszych nocy tak robia bo tensknią do matki, więc okazało się że ona prawie wcale nie była wychowywana przez suke.Mało tego po tygodniu wszysko zaczeło wychodzić na jaw, nela była chora na wrzodziejące zapalenie jelita, potem okazało się że ma bardzo chory układ moczowy, a do tego ma silną anemie, dotej pory jest bardzo delikatna często na coś choruje, łącznie wydałam już na nią w klinice ok. 1700 zł.Moja nela też była na początku bardzo agresywna, najpierw bardzo mnie gryzła po rękach, nie w celu zabawy tylko z bardzo wielką agresją, tego ja oduczyłam, nieraz jej się zdaża że z dużą agresją żuci się na jakiegoś psa.Inny i to bardzo wielki problem to że jest ona bardzo strachliwa, nieraz się tak mocno czegoś przestraszy że nie moge sobie z tym poradzić już kilka krotnie miała podawane środki uspakajające, ponieważ jak tak sie przestraszy to serce jej tak mocno wali , i dostaje rozwolnienia, a boji się naprawde banalnych żeczy, Np raz mi w domu upadła na podłoge blaszka do pieczenia i ona tak mocno się tego przestraszyła, że piszczała jak by ją ktoś ze skóry obdzierał.Myślę że musiała być tam bita.Ja też kontaktowałam się z tym człowiekiem, ale to jest jakiś czubek, .moja nela jest jakimś mieszańcem labradora, bo urosła mi do kolana i wygląda całkiem jak mini labrador.Ja cały czas obserwuje tego człowieka, on teraz wystawia psy pod innym nikiem kulig10, ostatnio miał psa ogolonego na łyso i wystawił go jako chinskiego grzywacza.ch ciałam go podać do sądu , ale nie podałam z tego względu że daleko mieszkam od warszawy 500 km, ale do głowy przyszedł mi inny pomysł, jak się nanim zemścić, mogli byśmy się wszyscy zebrać , bo pisało do mnie już kilka osób i podać sprawę do uwagi tvn, wiem że była tam już telewizja duńska, napewno uwaga by się tym zajeła, zwirzęta tam przetrzymywane sa w karygodnych warunkach, bite , głodzone, a mało tego chore i może jeszcze wściekłe, bo napewno ten człowiek ich nie szczepi wiem że jest tam ok.60 szt psów.” Ile jeszcze osób oszuka ten człowiek? Jak dużo pieniędzy zarobi na nieszczęściu biednych stworzeń przetrzymywanych zapewne w nieludzkich warunkach!? PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Quote
iwop Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 marerka tak to jest jak kupuje się psa z pseudohodowli....:angryy: tym samym wspierając ich działanie . Ale sadze, że to nie jest miejsce na taki wątek - tu szuka się domów:oops: Musisz poprosić o przeniesienie... Quote
Edi100 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Przeczytałam z uwagąi faktycznie to jakaś osoba, która źle traktuje psy i oszukuje ludzi. Jesli macie jakies dane, to chyba trzeba zgłosić policji i to szybko, bo stworzenia pewnie cierpią i głód, poniewierkę i choroby!:placz: Mam tylko jedną uwagę- piszesz że wyrósł na burka ze wsi:roll: Cóż, widać każdy ma inny wymiar pojęcia miłości do psa. Pozdrawiam, Quote
gamoń Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Edi100 napisał(a):Przeczytałam z uwagąi faktycznie to jakaś osoba, która źle traktuje psy i oszukuje ludzi. Jesli macie jakies dane, to chyba trzeba zgłosić policji i to szybko, bo stworzenia pewnie cierpią i głód, poniewierkę i choroby!:placz: Mam tylko jedną uwagę- piszesz że wyrósł na burka ze wsi:roll: Cóż, widać każdy ma inny wymiar pojęcia miłości do psa. Pozdrawiam, Swietnie ujete Edi100 Quote
Ksera Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Już kilka wątków było na temat tego pana, prosiłam o pomoc mieszkańców W-wy, nie dam rady z takiej odległości zająć się tym. Może ktoś się zainteresuje, mam dane tego małżeństwa, moja koleżanka też kupiła kundelka kilka lat temu od nich. Nikt z kupujących nie był tam w domu, zawsze wywozi psy na trasę. Podam kilka linków, bo to cały czas o tą samą osobę chodzi. Na allegro nicków miał już kilkanaście http://www.allegro.pl/show_user.php?search=Re_ksio http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=2905400 http://www.goldenretriever.pl/porady/opinie2.htm Quote
esperanza Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Faktycznie już kilkakrotnie temat był poruszany. Może Karina byłaby w stanie pomóc? http://www.blp.org.pl/ To grubsza sprawa jest. Quote
marerka Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 Ok, jeżeli tamat jest nie na miejscu, to proszę moderatora o przeniesienie... A w BURKU ZE WSI nie widzę absolutnie NIC złego, chcioałam tylko mniej - więcej "oddać" jego wygląd. Nie potrzebne te ataki...Bo baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo kocham Lamera, czy byłby 3 kg chihuahuą, czy 50 kg bernardynem...na kogo by wyrósł na tego by wyrósł, na pewno bym go nie oddała, i nie oddałam. Chodzi mi tui o faceta, który męczy zwierzęta i nabija ludzi w butelkę. Sadzę, że zwrot "Burek ze wsi" w tej sprawie to drobnostka. Quote
marerka Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 Podnoszę, to dla mnie ważna sprawa. Quote
marerka Posted November 11, 2007 Author Posted November 11, 2007 OTO JAKĄ ODP OTRZYMAŁAM OD TOWARZYSTWA OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI: "Witam serdecznie! Sprawą pseudohodowcy z Leoncina zajmowalismy się w ubiegłym roku. Niestety, polskie prawo nie przewiduje terminu "nielegalna hodowla", ani kar za to. Przykro nam bardzo, ale nie możemy pomóc. Radzimy unikać forów internetowych i nie kupować psów od handlarzy; NIE BĘDZIE POPYTU - NIE BĘDZIE PODAŻY. Psy rasowe, zdrowe, szczepione, bez problemów, można nabyć u profesjonalnych hodowców, zrzeszonych w Związku Kynologicznym. Pozdrawiam! Inspektor Okręgowy TOZ Diana Malinowska" TO SKANDAL!:angryy::angryy::angryy: Quote
Guest monia3a Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 marerka to nie skandal to niestety tak jest. W naszym prawie nie ma nic na temat kar dla pseudochodowców, przykre ale niestety prawdziwe :-( Z tego co tu przeczytałam to nawet nie wiecie gdzie dokładnie ten gość mieszka nie ma jak go skontrolować, jakby wiadomy był jego adres wtedy TOZ mógłby wysłać inspektorów na kontrolę i jeśli znaleźliby ( a pewnie tak by było ) jakieś uchybienia to napewno zajeliby się tą sprawą bo jest ona jak najbardziej interwencyjna. Moja rada namierzyć faceta, sprawdzić choć troszkę czy ma jeszcze zwierzęta i wtedy zgłosić do jednostki TOZ sprawę do interwencji. Znaleść ludzi którzy od niego nabyli zwierzęta i cała machina ruszy. Najprościej jest wytoczyć temu Panu sprawy cywilne. Quote
esperanza Posted November 11, 2007 Posted November 11, 2007 Proponuję ściągnąć tam programy typu Interwencja. Quote
marerka Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 tak, próbowałam, oni zajmują się tylko problemami ludzi... Wiem że facet jest z Leoncina...Najlepiej byłoby "kupić" u niego psa, i podjechac po niego. Quote
Paulina87 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 A czy nie wystarczy na jego aukcji kliknąć "Kup Teraz" ? I wtedy mailem dostanie sie jego adres. Quote
Ksera Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Ja adres mam, mogę dać na PW i to jest prawdziwy adres, z pierwszych nicków a mieli ich ok. 10 na Allegro. Quote
niufek Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Nie wiem co wam napisac by nikogo nie urazic .Zdaje sobie sprawe ,ze zawsze byli ,sa i beda ludzie co chca taniej pieska ,a co sie za tym ciagnie i tacy co takie psiaki sprzedaja :-(. Wydaje mi sie ,ze wiecej ludzi powinno pisac o swych doswiadczeniach tego typu by spoleczenstwo uswiadomic ,ze to nie sa pojedyncze przypadki . Powinno sie te przezycia opisywac wszedzie , na forach miast , gdzie tylko sie da ,aby osiagnac jak najwieksza ilosc ludzi , dokumentowac swe wypowiedzi potwierdzeniami od weta o leczeniach , dokumentowac zdjeciami jakie pieski wyrosly ,jakie niestety ale padlo ,co jest nie watpliwe ze takie rowniez byly . Moze w ten sposob ludzie zaczna sie zastanawiac czy tego typu zakup ma jakis sens. Quote
ARKA Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 marerka napisał(a):OTO JAKĄ ODP OTRZYMAŁAM OD TOWARZYSTWA OPIEKI NAD ZWIERZĘTAMI: "Witam serdecznie! Sprawą pseudohodowcy z Leoncina zajmowalismy się w ubiegłym roku. Niestety, polskie prawo nie przewiduje terminu "nielegalna hodowla", ani kar za to. Albo jest zarejstrowana w gminie itp. dzialnosc gospodarcza pt. hodowla a jak nie to znaczy, ze jest to nielegalne poprostu schronisko romnazajace psy;) Wscieklizna, jest choroba zwalczna z urzedu i chociazby dlatego, nie moze byc 'czegos', zbiorowiska psow, i nie jest to pod nadzorem insepekcji weterynryjnej. Zglos do inspekcji weterynaryjnej,ze tam jest nielegalne schroniko.. Quote
oktawia6 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 marerka napisał(a): Ile jeszcze osób oszuka ten człowiek? Jak dużo pieniędzy zarobi na nieszczęściu biednych stworzeń przetrzymywanych zapewne w nieludzkich warunkach!? PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i bardzo dobrze powiem tak-tak długo jak długo bętacy jak TY będziecie napędzac mu kabzę- zamiast zwalczac takie gnidy jak on dajesz mu kasę.:angryy: a co nie łaska było iśc do schroniska adoptowac psa skoro nie miałaś życienia kupic od hodowcy psa z rodowodem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.