Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam trochę moze dziwne pytanie, ale może ktoś znający sie na psiej psychice będzie mi mógł odpowiedzieć. Pytam z ciekawości. Moja Rudą przywiozłam do domu, kiedy miała 9 tygodni. Ponieważ mieszkam sama i w bloku, to najbardziej bałam sie, jak to będzie z zostawaniem samemu. Przygotowałam sie teoretycznie, plan sobie ułożyłam i co .... i nic! Ruda zupełnie nie reagowała na to, że ja sobie idę. Nawet jak zamknęłam jej drzwi przed nosem, żadnego pisku, nic ... wracam, śpi! Oczywiscie byłam zachwycona, ale czym to wytłumaczyć? Nawet pierwsza noc w nowym domu obyła sie bez skomlenia, zawodzenia itp. Moze ktoś ma jakis pomysł? Ja sobie myślę, ze może ona miała takie wysokie poczucie osobistego bezpieczeństwa?

PS.
Ale żebyście nie pomyśleli, że szczenię Ruda to anioł była i pies nierzeczywisty, o nie... szalała, uprawiała akrobacje na krzesłach, kradła (papier toaletowy, mydło), próbowała pić wodę z muszli, no i gryzła jak pirania, do krwi tymi mleczakami! Normalny szczeniak:) Jeszcze dodam tylko,że dość milkliwy. Do tej pory Ruda szczeka rzadko, raz, dwa razy na tydzień może:).
Pozdrawiam
Gośka

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na Twoim miejscu skakałabym z radości zamiast się zastanawiać :eviltong:

A na poważnie, to prawdopodobnie faktycznie trafiło Ci się bardzo spokojne, pewne siebie szczenię.

Posted

Trochę mnie to naprawdę inrtygowało, bo Ruda jest łagodnego charakteru i 'siła spokoju' z niej jakoś tak nie promieniuje specjalnie:). Jak to seter:). Na szczęście kładzenie się przed każdym psem na spacerze plackiem na ziemi jej przeszło! Chciałam się też radością podzielić z mojej Rudej:). Pozdrawiam Cię Martens serdecznie i dziękuję za odpowiedź.
G.

Guest Mrzewinska
Posted

Sam z siebie nie nauczy sie zostawac,trzeba nauczyc zostawania bodaj na pol minuty najpierw! I to najwyzszy czas, bo dorosly będzie wyc glosniej, a trudniej oduczyc.

Zofia

Posted

Megann, mój szczeniak też spokojnie sam zostaje w domu, tylko ja nie moge jej zostawić ot tak sobie, bo podejżewam, że nie miałabym do czego wracać :evil_lol: Więc mała wsadzam do klatki i ona idzie spać. Na razie mam mała klatkę, więc psa nie zostawiam zbyt długo samego, ale jak kupię cos wiekszego to mała będzie miała więcej miejsca do zabawy i bedzie mogła zostać w klatce dłużej.

Wszyscy znajomi jak tylko dowiadywali się, że trzymam psa w klatce to byli oburzeni, ale jak zobaczyli, jak Magia lubi tam sie schować to teraz sami chcą taki domek dla swojego psa.

Posted

Gosierra napisał(a):
czasem jak wychodze tez próbuje troche sobie powyć i wtedy mama która siedzi z nim w domu musi go ratowaćććć


Jak to ratować?? :crazyeye:

Robiliście coś w kierunku, żeby przestał wyć?

Posted

Kati, my też mamy klatkę. Zawsze mówię, że mamy taką budę domową (z drutu), bo niektórzy źle reagują na słowo klatka. Ale Rudej nie zamykałam, bo te góra dwie godziny na początku, kiedy zostawała sama, przesypiała i obyło się bez zniszczeń. Teraz Ruda już nie szczenię, ale klatkę traktuje jak azyl w przypadkach zagrażających zdrowiu i życie (według Rudej), np. czyszczenie uszu, wtedy hyc do klatki i siedzi, bo mamy umowę, że w klatce ma pełne bezpieczeństwo i nikt nie ma prawa jej ruszyć.
Pozdrawiam, i małego wyjca Gosierry też pozdrawiam:). Mam nadzieję, że znajdzie się jakaś metoda.
G.

Posted

niufka, ktora dzis odjechala odemnie do swojego domu :placz::placz::placz::placz: - byla u mnie od 5 do 9 tyg zycia
nie piszczala ani sama w domu ani w nocy- spala sama w lozeczku w nocy wstawala, demolowala dom :eviltong:, rzucala pilki , szarpala gryzaki, szukala co by to zbroic ale nikogo nie budzila...

tez mnie to dziwilo ale skoro okazalo sie, ze jest w pelni zdrowa dziekowalam niebiosom, ze sama sobie potrafi znalezc, w miare madra, rozrywke

  • 2 weeks later...
Posted

Kurczę, nie udaje mi się pomimo instrukcji wkleić ani jednego zdjęcia. Muszę znaleźć jakiegoś człowieka do pomocy, który usiądzie ze mną przy komputerze, więc proszę o cierpliwość:). Pozdrawiam. G.

  • 3 weeks later...
Posted

nie znalazlam tego tematu w innych postach wiec pytam tutaj: czy ktos ma sposob zeby oduczyc psa otwierania sobie drzwi? niestety nie wszystkie drzwi moge zamknac na klucz, nie mowiac juz jak sunia porysowala mi drzwi od zewnatrz...

Posted

dagaa napisał(a):
nie znalazlam tego tematu w innych postach wiec pytam tutaj: czy ktos ma sposob zeby oduczyc psa otwierania sobie drzwi? niestety nie wszystkie drzwi moge zamknac na klucz, nie mowiac juz jak sunia porysowala mi drzwi od zewnatrz...


Dołączam się do pytania. Mam drzwi do pokoju zamykane na klucz, z tym, że zdarzyło się kilka razy, że sunia skoczyła na nie kiedy nie były akurat zamknięte, i udało jej się je otworzyć. Teraz kiedy chce wyjść z pokoju, skacze na nie i strasznie je obdrapała, kiedy testowała czy są zamknięte na klucz. Na szczęście nie zdarza jej się to często, zazwyczaj kiedy nie ma mnie w domu, i stwierdzam ten fakt po tym, że uszkodzeń drzwi przybywa. :cool1:

  • 2 weeks later...
Posted

Martens napisał(a):
Dołączam się do pytania. Mam drzwi do pokoju zamykane na klucz, z tym, że zdarzyło się kilka razy, że sunia skoczyła na nie kiedy nie były akurat zamknięte, i udało jej się je otworzyć. Teraz kiedy chce wyjść z pokoju, skacze na nie i strasznie je obdrapała, kiedy testowała czy są zamknięte na klucz. Na szczęście nie zdarza jej się to często, zazwyczaj kiedy nie ma mnie w domu, i stwierdzam ten fakt po tym, że uszkodzeń drzwi przybywa. :cool1:


Wymienić klamki na gałki, taniej wyjdzie niż odnawianie ciągle drzwi.

Posted

Ja ich nie odnawiam, bo i tak w tym roku na pewno będą do wymiany. Z tym że nie wiem, czy gałka zrobi jakąs różnicę, skoro ona skacze na nie na ślepo, a nie konkretnie na klamkę. Teraz już uważam i kiedy nie ma mnie w domu, zawsze zamykam ją na klucz, żeby jej się nie utrwalało, że skakanie po drzwiach skutkuje.

  • 7 months later...
Posted

moj jak zostaje w domu sam to tez nie piszczy ,ja zostawiam go w laziece bo boje sie ze pogryzie jakis kabel i cos mu sie stanie on chyba tez spi bo jest cisza jak wychodze

Posted

agnicha -to jest skandal zamykac psa w lazience:angryy::angryy:!!,i moze jeszcze bez swiatla1Juz zdazalo sie odbieralam psy ludziom co zamykali psa w lazience.pies mial po pol roku fobie i gryz wszystko ze strachu.Po co Tobie pies:shake:Nie bedzie gryz jak dasz mu sie czyms zajac.Balkon lazienka ,klatki:shake::shake:Klatka druciana ewentualnie moze sluzyc jako buda,ale musi byc otwarta i przykryta,zeby pies mial spokoj.Juz ratowalam psa z hodowli co siedzial w klatce.przesiedzial 6 lat i teraz ma jest ulomny(ma jednostronny zanik miesni)

Posted

xxxxxxxxxxxxxxxx52 co Ty pierdzielisz???????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Ja też bym zamykała swojego psa w łazience albo w kuchni albo w klatce...
u mnie w łazience są okna więc jest jasno...
a podejrzewam że agnicha nie zostawia psa samego w łazience jeśli nie ma tam okna...
lepiej żeby pies posiedział w łazience a żeby nic mu się nie stało niż żeby latał po całym mieszkaniu gryzł kable albo się czymś zadławił...

Pomyśl!!

Posted

Rinus-wpierw wyjasnij czy ona ma okno w lazience,generalnie lazienki sa male i bez okien.Ci co sa szczesliwcami i maja wlasny dom to posiadaja wieksze lazienki.
Wiesz slowo "pierdzielisz" to pasuje w sam raz do dogomanianki:crazyeye:
ze ty zamykasz psa w lazience ,to jedno ,nie musza wszyscy nasladowac co jest zle!ze stratami majac psa ,szczegolnie mlodego musimy sie liczyc ,a nie isc na latwizne ze szkoda na psychike psa.
Ps w bloku w ktorym mieszkalam 17 lat nie bylo lazienek z oknami ,i jeden zwyrodnialec trzymal 8 godzin boksera w ciemnej malej lazience.psa wydostalam,od tego chlopa ,bokser dostal leki ,niszczyl kiedy sie jego zamknelo ,za zaden sposob nie chcial wejsc do windy.tylko byl szczesliwy na dworze.
przyklad 2 -W jednym DT byl zamkniety pies w lazience z oknem, na 6 godzin,odbyla sie nie przewidziana kontrola wet.(ktos doniosl)zabrali nie tylko tego psa z lazienki ,ale inne 2.Tego u nas nie wolno.Co kraj to obyczaj.

Posted

a nie lepiej zamknąć drzwi do wszystkich pokoi i zostawić psiaka w przedpokoju z zabawkami, gryzakami , wodą i jedzonkiem? łazienka faktycznie nie jest odpowiednim miejscem do zostawiania tam psa na kilka godzin.

Posted

xxxx52 napisał(a):
agnicha -to jest skandal zamykac psa w lazience:angryy::angryy:!!


No tu się chyba pierwszy raz zgodzę. Lepsza klatka albo pen :cool3:

xxxx52 napisał(a):
Nie bedzie gryz jak dasz mu sie czyms zajac.


xx zajmij czymś mojego :evil_lol: Zostawię go bez klatki z toną gryzaków po porządnym spacerzy to pół mieszkania wyżuje :eviltong:

xxxx52 napisał(a):
Klatka druciana ewentualnie moze sluzyc jako buda,ale musi byc otwarta


To co za sens w posiadaniu klatki jak ma byc otwarta gdy wychodzisz i pies może sobie wyjść i zdemolować mieszkanie?

xxxx52 napisał(a):
(ma jednostronny zanik miesni)


Hi hi hi :lol: Chciałabym cuś takiego zobaczyć!

PS. xx naucz się pisać poprawnie po polsku bo strasznie ciężko się Ciebie czyta :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...