ewatonieja Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Moriaa nie badz złośliwa, miałam na myśli że to juz drugi raz kiedy Ania nie ma przekonania do osoby adoptującej ale mimo to daje psa ,wiadomo sytuacja podbramkowa, ale wyszło tak samo jak z Happy, moze jednak Ania ma jakiś 6 zmysł?(Hania chyba też :) Quote
milena1 Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 witam wszystkich serdecznie!!!Mam na imie Milena i do tej pory to ja mialam u siebie psinke czekoladke zwana przeze mnie i meza MAKS!!niestety musze zareagowac i sprostować to co niektóre osoby piszą na forum bo nie wszystko zgadza się z prawdą i boli mnie,że ktoś nas tak ocenią:(( nie wiedząc jak jest wiec oto cała historaia "Nowa Pani nie raczyła nas poinformować, że jej harmonogram pracy uniemożliwia (naszym zdaniem) opiekę nad psem. Odebralismy szczenię po tym jak poinformowała mnie, że czasami nie mam jej w domu po 11 godzin Po pierwsze to nikt mi maksia nie odebrał tylko oddaliśmy go sami (zresztą zrobilismy największy błąd w swoim życiu!!!)a dlaczego juz tłumacze maks miał siedzieć sam w domu ok 8 godz. i o tym informowałam przed adopcją psa lecz los chciał, że od tego poniedziałku Radek musiał robić po 12(nie mogliśmy tego przewidzieć bo od pół roku nawet razu nie robił 12 godzin!!!!!!!!!!!!) godz co wiązało się z tym że niuniek siedziałby w domu sam 10 godz. co jak sami wiecie dla psiunki to zadługo dlatego po debatach w domu stwierdziliśmy że lepiej będzie jak oddamy małego:((uwierzcie to nie było łatwe bo nie oddaliśmy go dlatego, że nie jest psem rasowym akuart guzik mnie obchodzi był i jest najładniejszym psem na świecie. Nie mogliśmy go skazać na samotne siedzenie no sory siedział z kotem który strasznie za nim tęskni!!!! załatwilismy nawet kolege, który przychodził do maksa i go wyprowadzał jak nas nie było!!! więc nie oceniajcie mnie!!! JEDNEGO MOŻECIE BYĆ WSZYSCY PEWNI GDYBY BYŁA TAKA MOZLIWOŚĆ I DZIEWCZYNY Z FUNDACJI WYRAZIŁYBY ZGODE TO ZABRALIBYŚY GO Z POWROTEM!!!! bo życie bez małego straciło sens dom jest pusty, słyszy się w nim każdy oddech ja tęsknie radek tęskni o klakierze nie wspomne my naprawde pokochaliśmy tego psa i dopiero rozłąka pokazała nam jak bardzo!!!! i chcemy małego z powrotem rozmawialismy nawet z sąsiadką i wychodziłaby z niunkiem kiedy nas by nie było!!! Radek dziś wpadł na szatański pomysł odzyskania małego zadzwonił do Kai i podał się za inną osobę żeby odzyskać małego a schody dlatego, że po przeczytaniu postów stwierdzilismy że nie oddacie nam maksia wkońcu sie przyznał ze to my mielismy małego i jeśli jest taka mozliwość to chcemy go odzyskac!!!! oto i cała historia a morał taki , że jesteśmy najwiekszymi kretynami na świecie i to co zrobiliśmy oddając małego to GŁUPOTA!!!!! ON NAS NAPRAWDE KOCHAŁ A MY JEGO ZROZUMCIE TO!!! więc nie piszcie takich bzdur ,że nie raczyłam kogos poinformaować! zę jakaś go oddała żeby móc kogoś oceniać trzeba znać powody postepowania!!! przepraszam Was za wszystko ale jeśli jest to możliwe to chcemy odzyskać małego jego zdjęcie jest cały czs na wyświetlaczu komputera nikt nie potrafi o nim zapomnieć nikt nie gryzie butów nie sika za fotelem i nie ciąga kota za ogon(co kotu ostatnio się podobał) Quote
katya Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie, żeby szczenię siedziało prawie pół doby samo w domu. Quote
milena1 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Ale przecież ludzie którzy maja psy pracują po 8 lub 10 godzin i psy żyja w takich rodzinach a przede wszystkim kochaja swoich właścicieli!!!pragne również podkreśłić, że te psy były kiedyś szczeniakami i siedziały same w domku po tyle godzin!!!LUDZIE KOCHANI NAJWAŻNIEJSZE ,ŻE PSAIK MA DOM W KTÓRYM JEST KOCHANY A NIE JEST W SCHRONISKU LUB W DT TYLKO MA SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI I LUDZI KTÓRZY GO UWIELBIAJĄ A WSZYSTO INNE MOŻNA JAKOŚ DOGRAC!!!! nie wiem jak wstawia się tu zdjęcia bo wstawiłabym Wam zdjecia małego z kotem jak się bawi i ocenilibyście czy był taki nieszczęśliwy!!!!!!!!!!!! Quote
Moriaaa Posted November 18, 2007 Author Posted November 18, 2007 Milena...bardzo przepraszam, ale nasz rozmowa przed adopcją przebiegała troszkę inaczej niż piszesz, w tym momencie jednak to jest mało ważne. Dla mnie temat tej adopcji jest zakończony.:shake: Quote
Niewiasta_21 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Prosze o zmiane tytułu wątku. Niestety mama szczeniaków równiez jest do natychmiastowej adopcji!!!! Quote
Niewiasta_21 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Niestety pan który miał zatrzymac sunie okazał sie nie dopowiedzialny. Sunia szyka pilnie tymczasu lub domu,bo w kazdej chwili moze przytrafic sie jej cos złego. Biega sama po ulicach i po peronie. Aza to duza,niesamowicie łagodna sunia,bardzo kontaktowa w stosuku do człowieka. Jest czujna,nadaje sie do stróżowania. Pomóżmy znalesc jej dobry dom. Quote
Niewiasta_21 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Maluch ma juz dom. Mama Aza pilnie szuka domu. Przydało by sie zmienic tytuł i wstawic na pierwszy post tylko mame,bo ruch tutaj zaden. Quote
Niewiasta_21 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Danke ciotka :-) A tymczasem Aza sie pokazuje!! Quote
Moriaaa Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Czy ona reaguje na Aza? Jakoś to imię nie pasuje... Ona bardzo naszego Rockiego przypomina. Quote
Niewiasta_21 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Tak,to jest jej imie i reaguje na nie. Pasuje imie....mnie sie kojarzy z Azą która zagineła na retkini...tez taki pysio miała,tylko ze mniejsza była :-( Quote
anovip1 Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 ....Gdzieś , daleko ode mnie odeszła moja ukochana ,wspaniała przekochana Azunia. Azuniu na zawsze pozostaniesz w mojej pamięci. Kochanie,nigdy cię nie zapomnę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.