Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zgodnie z prośboą - proszę bardzo:
1. Tineczka :loveu:

2.Twardzielek :loveu:

3. To chyba najlepsza fota ;)

Tak wcinamy śnieg:

I na koniec Wiktorja:

U nas po prostu białe szaleństwo!!!!!

Posted

Postaram się foty wstawić jutro bo sie cos z komp szwankuje a naprawdę mam wiele fajnych fot ;)

Dla Pimpek o moich pieskach ;)
Twardziel - syn Tiny. Jeszcze wtedy nie była nasza, a szczeniaka chcielismy wyrwać z tamtąd jak naj szybciej. Choc był z łancucha szybko oswoił się, był ciekawski...
Już kiedy Twardy miał rok zaczeły się pierwsze kłopoty. Uciekł mi w sylwestrową noc i wystraszony petardami wpiegł prosto pod auto, z którego wybiekł facet i zaczoł krzyczeć na psa! To było za dłużo emocji jak na jedną noc! Stał się płochliwy, nieufny...
Minęły 2 lata. Powoli zaczął nabierać pewnosci siebie! Hura mój pies jest wesoły! Nie trwało to długo! W lecie zwiał nam z ogrodu... Nie było go dzien, drugi, tydzien! Straciłam nadzieje... Nie on już nie wróci! Szukalismy! Nie ma go!
Po 10 dniach wrócił! Cudem! Cały w krwi, kołtunach i bliznach! Złamany pysk! Pęknięte łapki! Nie ma szans na przeżycie! Wszędzie proponują tylko uspienie!
Dalismy mu szansę! Jak jutro się nie poprawi trzeba psa uspić! Lecz on był mocny! Przeżył!

Teraz kiedy idę z nim na spacer na widok mężczyzn próbuje uciec, na widok innych psów wtyka łeb pomiędzy moje nogi! Ale ja go i tak kocham! Kocham po nad życie! To przecież mój przyjaciel! Przeżył dla MNIE!

Za błędy literowe przepraszam - nie wchodzą mi niektóre polskie znaki!

Posted

Ola164 napisał(a):
Postaram się foty wstawić jutro bo sie cos z komp szwankuje a naprawdę mam wiele fajnych fot ;)

Dla Pimpek o moich pieskach ;)
Twardziel - syn Tiny. Jeszcze wtedy nie była nasza, a szczeniaka chcielismy wyrwać z tamtąd jak naj szybciej. Choc był z łancucha szybko oswoił się, był ciekawski...
Już kiedy Twardy miał rok zaczeły się pierwsze kłopoty. Uciekł mi w sylwestrową noc i wystraszony petardami wpiegł prosto pod auto, z którego wybiekł facet i zaczoł krzyczeć na psa! To było za dłużo emocji jak na jedną noc! Stał się płochliwy, nieufny...
Minęły 2 lata. Powoli zaczął nabierać pewnosci siebie! Hura mój pies jest wesoły! Nie trwało to długo! W lecie zwiał nam z ogrodu... Nie było go dzien, drugi, tydzien! Straciłam nadzieje... Nie on już nie wróci! Szukalismy! Nie ma go!
Po 10 dniach wrócił! Cudem! Cały w krwi, kołtunach i bliznach! Złamany pysk! Pęknięte łapki! Nie ma szans na przeżycie! Wszędzie proponują tylko uspienie!
Dalismy mu szansę! Jak jutro się nie poprawi trzeba psa uspić! Lecz on był mocny! Przeżył!

Teraz kiedy idę z nim na spacer na widok mężczyzn próbuje uciec, na widok innych psów wtyka łeb pomiędzy moje nogi! Ale ja go i tak kocham! Kocham po nad życie! To przecież mój przyjaciel! Przeżył dla MNIE!

Za błędy literowe przepraszam - nie wchodzą mi niektóre polskie znaki!

Jej, to musiało być straszne, biedny Twardziel, ale przeżył !:crazyeye:
Cudownie to opowiedziałaś, bardzo ciekawe, wygłaskaj i wykochaj ode mnie Twardusia :loveu:

Posted

no nawet nie moge se wyobrazic co musialas przezywac,ale dzieki wlasnie takim osoba jak ty wiemy ,ze warto probowac i nigdy sie nie poddawac tylko walczyc do konca mimo,ze wszyscy mowia nie uda sie....ogromna brawa za wiare dla Ciebie i za walke dla Twardusia:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...