ANETTTA Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Neigh napisał(a):Tolce to się akurat żadna krzywda nie dzieje. W ogóle to mam kurcze problem z tą adopcją...... zostaw ja wyadoptuj innego ...ona chyba juz dla ciebie przypisana .... Quote
ANETTTA Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 np u emir .....wybór lub http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9223612#post9223612 Quote
Neigh Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 W trakcie pobytu Tolki u mnie "minęłam" na ulicy 3 psy. Co najmniej dwa powinnam byla zatrzymać się i przynajmniej spróbować zabrać. Jeśli Tola zostanie.......pytanie ile psów dzięki temu, czy raczej przez to zostanie na ulicy..... W zamian spróbuje wyadoptować innego psa np. od Emir. Pytanie czy się spodoba raptem 2 domom, które myslą o Toli, Dom znajdzie Tola ( u mnie ) i być może jeszcze jeden pies.......a być moze nie. Ile zaś nie skorzysta z tymczasu u mnie? 5- 15? Nie wiem. Quote
ANETTTA Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 i szkoda ze sie nie da pogodzic wszystkiego .... Quote
elmira Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Nie odzywam się, ale allegro mknie :) Mam (Tola ma) jednego obserwatora, ale przypuszczam, że to Neig....? Jesli nie, to trzymam kciuki. Prosze się nie martwić, po uzgodnieniu odświeżę Allegro dlaToli. Pozdrawiam. Quote
Neigh Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Nie, to nie ja:-) O Tolkę były 3 zapytania 1. ze Szczytna - pani, 7 letnie dziecko, dom z ogrodem. Wydaje się przez tel b. miła i ok, ale nie wyślę Toli w ciemno. Mowy nie ma. 2. Para z Lublina - byli wczoraj u nas z ogromnym niedźwiedziem - w rodowodzie mu napisali leonberger, ale ja mogę iść o zakład, że się nie znają. A Madox to grizzly:-). Bankowo. Zajął 90% wolnej przestrzeni pokoju:) BOSKI!!!! Psy się pobawiły, chociaż na początku Tolka fochy strzelała. A sio, co mnie wąchasz......caaapnę, caaaapnę idz sobie. Nie znam cię - raaatunku kto to ten wieeeelki! Nie będziesz mojej pani całował, wynocha z naszego domu. NIEEEEEEEEDZWIEDZ - bić dzikiego zwierza i takie tam:-) ALe jej minęło i w ogródku nawet go za łapska podgryzała. On nie nadążł za nią nawet wzrokiem, jak dostała "biegalnicy":-). Podobali mi się .........co tu kryć.I ludzie i pies:-). Ale.......odjechali mówiąc, żebym była otwarta na inne domy, bo jadac do mnie dostali info o jakiejś leonbergerowatej z ADHD do wzięcia bodajże z Kielc:(. Myślę, ze wezmą tamtą. Cóż.... 3. Państwo z okolic Sokołowa Podlaskiego - starsi ludzie, z wielkim domem, widać ze krzywda by jej się tam nie działa. Zdjęcia kotów spiacych w łożkach. To czemu nie krzyknęłam tak tak tak - chociaz tak bym zrobiła w przypadku każdego psa ze schroniu........a bo: płot mają dziurawy, obiecują Tolę wyprowadzać na smyczy, a na wiosnę naprawić - no ale do wiosny prowadzać jej nie będą. A ja hmm znam Tolę... b. nie ma tam dobrego weta - to wieś zabita dechami. Poprzedni pies odszedł na babeszję ( moze za poźna diagnoza? ) - ludzie starsi........wprawdzie zmotoryzowani, mobilini itp. c. Tolka się tego pana baaardzo bała. Ona jest lękliwa, ale tu......no ona się im bardzo spodobała, oni jej.......mniej. Nie twierdzę, ze to źli ludzie - no skąd, po prostu moze jej byłego właściciela przypomina. Na spacerze to był popłoch, odskakiwała, kręciła kołka........eeee SZUKAM DZIURY W CAŁYM? Niech mi ktoś litościwie coś napisze ..............proszę. Quote
ANETTTA Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 SZKODA ZE TEGO DOMKU W SZCZYTNIE NIKT NIE SPRAWDZIŁ .....ZE JEDNEJ STRONY SUPER ZEBY tOLA ZOSTAŁA ALE TZE SUPER GDYBY MOZNA BYŁO POMÓC INNYM BIDKĄ ...... Quote
Marka Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Neigh']Nie, to nie ja:-) O Tolkę były 3 zapytania 1. ze Szczytna - pani, 7 letnie dziecko, dom z ogrodem. Wydaje się przez tel b. miła i ok, ale nie wyślę Toli w ciemno. Mowy nie ma. 2. Para z Lublina - byli wczoraj u nas z ogromnym niedźwiedziem - w rodowodzie mu napisali leonberger, ale ja mogę iść o zakład, że się nie znają. A Madox to grizzly:-). Bankowo. Zajął 90% wolnej przestrzeni pokoju:) BOSKI!!!! Psy się pobawiły, chociaż na początku Tolka fochy strzelała. A sio, co mnie wąchasz......caaapnę, caaaapnę idz sobie. Nie znam cię - raaatunku kto to ten wieeeelki! Nie będziesz mojej pani całował, wynocha z naszego domu. NIEEEEEEEEDZWIEDZ - bić dzikiego zwierza i takie tam:-) ALe jej minęło i w ogródku nawet go za łapska podgryzała. On nie nadążł za nią nawet wzrokiem, jak dostała "biegalnicy":-). Podobali mi się .........co tu kryć.I ludzie i pies:-). Ale.......odjechali mówiąc, żebym była otwarta na inne domy, bo jadac do mnie dostali info o jakiejś leonbergerowatej z ADHD do wzięcia bodajże z Kielc:(. Myślę, ze wezmą tamtą. Cóż.... 3. Państwo z okolic Sokołowa Podlaskiego - starsi ludzie, z wielkim domem, widać ze krzywda by jej się tam nie działa. Zdjęcia kotów spiacych w łożkach. To czemu nie krzyknęłam tak tak tak - chociaz tak bym zrobiła w przypadku każdego psa ze schroniu........a bo: płot mają dziurawy, obiecują Tolę wyprowadzać na smyczy, a na wiosnę naprawić - no ale do wiosny prowadzać jej nie będą. A ja hmm znam Tolę... b. nie ma tam dobrego weta - to wieś zabita dechami. Poprzedni pies odszedł na babeszję ( moze za poźna diagnoza? ) - ludzie starsi........wprawdzie zmotoryzowani, mobilini itp. c. Tolka się tego pana baaardzo bała. Ona jest lękliwa, ale tu......no ona się im bardzo spodobała, oni jej.......mniej. Nie twierdzę, ze to źli ludzie - no skąd, po prostu moze jej byłego właściciela przypomina. Na spacerze to był popłoch, odskakiwała, kręciła kołka........eeee SZUKAM DZIURY W CAŁYM? Niech mi ktoś litościwie coś napisze ..............proszę. Neigh - mam ochotę Cię uściskać! I to wcale nie dlatego, że psina, której tak starannie szukasz domu to beniowate stworzenie (czyli bliskie sercu memu ;)), ale za Twoje podejście "adopcyjne" :kciuki: Zawsze szukaj dziury w całym - bo lepiej teraz niż potem, jak się już okaże, że od małej dziury wszystko pękło - bo zyskać lub stracić może na tym tylko PIES - a przecież dla niego to robisz. PS. Co do tych Państwa z Sokołowa - jeśli to starsi ludzie to nie wyobrażam sobie jak będą po śniegu, kiedy ślisko, wyprowadzać bernardynkę na smyczy (no chyba, że na halti :roll:) - ja pamiętam jak mój TZ (chłop na schwał ;)) się pocił, wyprowadzając naszego dzikiego Benka , kiedy ten był świeżo po adopcji, przed tresurą i nie umiał chodzić na smyczy (nasze ogrodzenie jest jak najbardziej OK, tylko po prostu na spacery wychodziliśmy z psami, bo codziennie to robimy :-)) - ja osobiście jeździłam za nim jak na łyżwach, niejednokrotnie ryjąc kolanami w śniegu - myślę, że Państwo nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co to znaczy silny pies tych rozmiarów :shake: Quote
Neigh Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Marka - bardzo Ci dziękuję:-) Państwo Tolę widzieli - ona jest beniowata, ale drobna i niewyrośnięta - 64 cm w kłębie. I w sumie jak tak przeszperałam, to ja bym ją pod mastiffa pirenejskiego podciągnęła. Pooglądajcie sami się przekonacie. Już się bałam, że mi tu głowę zmyją, że zamiast się cieszyć, to ja cały czas nosem kręcę. Inna sprawa - że ja szukam domu hmm no powiem nieskromnie przynajmniej takiego jak mój........a najlepiej to lepszego.. Patch 75 sprawdziła dom w Szczytnie - wszystko ok, poza tym że obie doszłyśmy do wniosku, że jeśli ma tam ktoś pojechać to: - wysterylizowany - bez skłonności do wspinaczek - ucieczek - łagodny, ale mniej lękliwy niż Tola Dom nie jest zły, ale Pani początkowo utrzymywała, że sunia musi mieć raz szczeniaki, a sterylizacja jest niezdrowa dla psa! Tiaaaa. Potem po tłumaczeniach Patch zaczęła się na sterylizację zgadzać. Jednak uważam, że przy takim podejściu trzeba tam wysłać psa PO sterylce. Podpisać sobie zobowiązanie mogą, a potem wysterylizują albo nie.......Ja w każdym razie nie zamierzam ryzykowac. Do tego teren ogrodzony płotem, ale zdaniem Patch wysoki zanadto to on nie jest......... Wprawdzie mało widziałam beniowatych kicających przez płoty niczym rącze gazele......ale DO niewysterylizowanej suńki pies gotów skoczyć. A poza tym Tolek jest jednostka lękliwa - bita po przejściach. Cholera wie, a jak dojdzie do wniosku, że od nich zwiewa bo do nas wraca? To co ? Odpada - ale szukamy dla nich innego kandydata. Ludzie od niedżwiedzia się też nie odezwali.......czyli chyba im Tolka przeszła. Pozostają ci starsi Państwo...........to mili ludzie. Ale skoro Tola ich "nie czuje" to ja jej nie zamierzam unieszczęśliwiać. HOWGH Quote
ANETTTA Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 stwierdzenie raz w zyciu szczeniaki jakos mnie nie przekonało ....:mad: Quote
Marka Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='Neigh']Marka - bardzo Ci dziękuję:-) (...) Już się bałam, że mi tu głowę zmyją, że zamiast się cieszyć, to ja cały czas nosem kręcę. to wciąż wielce prawdopodobne ;) :evil_lol: [quote name='Neigh'] Inna sprawa - że ja szukam domu hmm no powiem nieskromnie przynajmniej takiego jak mój........a najlepiej to lepszego.. Oczywiście! - jaki to inaczej miałoby sens...?? (i wiem co mówię - wyadoptowałam ze swojego domu dziesięć leczonych u nas z przeróżnych schorzeń szczeniąt schroniskowych - każdego z nich oddawałam z bólem serca, ale też z pełnym przekonaniem, że to dobra decyzja). Quote
Neris Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Neigh ci starsi państwo to wiesz gdzie... na baobab... tak jak przez telefon gadałyśmy. Quote
Neigh Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Ja się tylko obawiam, że jak tak dalej pójdzie, to wiesz Neris Kochana, cały świat na baobab:-) A że ja wiem kurak ( drobiem rzucam, nie mięchem - modzi szanowni ), że jak mi znów coś na drodze stanie........to wiesz co będzie........ Jednak muszę sobie imię zmienić......na Violetta:-) A Tolka w ogóle kuleje. Nie wiem co jest - żadnej krwi, żadnych otarć, skaleczeń, opuchlizny, paluchy obmacane.....a koń kuleje...... No nic dawno u "moich" wetów nie byłam........tiaaaaa Quote
Neris Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Violetta to moja droga obowiązuje poywżej 15. na razie mogę Cię wołać Wiolka. Quote
Neigh Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 [quote name='Neris']Violetta to moja droga obowiązuje poywżej 15. na razie mogę Cię wołać Wiolka.[/quote] Wołaj:-). Zdecydowanie Cie lubię:-) Quote
ANETTTA Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 takich wiolet to tu jest wiele ......trzymaj rękę na pulsie ......a wszystko skonczy sie ok Quote
Marka Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='Neigh'] A Tolka w ogóle kuleje. Nie wiem co jest - żadnej krwi, żadnych otarć, skaleczeń, opuchlizny, paluchy obmacane.....a koń kuleje...... No nic dawno u "moich" wetów nie byłam........tiaaaaa[/quote] Może się uderzyła, a może to "młodzieńcze zapalenie kości" (jeden z moich "tymczasów" to miał) - to takie coś, co dotyczy młodych psów dużych ras, bierze się nie wiadomo skąd (prawdop. genetyka lub wirus), objawia się tym, że co jakiś czas pies utyka/kuleje - leczy się objawowo podawaniem środków przeciwzapalnych przez 2-3 dni (pyralgina, aspiryna dla wrzodowców) - schorzenie mija gdy pies dorasta. Quote
ANETTTA Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='Miki']Jak tam łapa ? :razz:[/quote] ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiooo Quote
Neigh Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 No wiec to jest reostaza? rostaza? rastaza? no jakoś tak.Zapalenie kości długich??? Po ludzku mówiąc niedobór wapnia. Dostała zastrzyk, w poniedziałek kolejny. Ona jest taka niewyrośnięta i hmm no cherlawa, chociaż już nie zachudzona. Aktualnie waży 36 kg. Czyli 10 więcej niż jak ją znalazłam. Urosła.......W organiźmnie nadal są niedobory wapna i kiedy pies zaczął rosnąć zaczął pobierać z kości - stąd bolesność i kulenie. Mam zwiększyć dwukrotnie dawkę witamin, które dostaje ( no bo przecież jej daję ) i zobaczymy. Podobno powinno być lepiej. Cieszę się, że jej nie wyadoptowałam tym starszym ludziom. Oni nie bardzo mieli dobrego weta.......zanim by pojechali - strach pomyśleć. A gdyby tego wapna nie zwiększyć - może to doprowadzić w konsekwencji do łamliwości kości. Quote
Neigh Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 No wiec to jest reostaza? rostaza? rastaza? no jakoś tak.Zapalenie kości długich??? Po ludzku mówiąc niedobór wapnia. Dostała zastrzyk, w poniedziałek kolejny. Ona jest taka niewyrośnięta i hmm no cherlawa, chociaż już nie zachudzona. Aktualnie waży 36 kg. Czyli 10 więcej niż jak ją znalazłam. Urosła.......W organiźmnie nadal są niedobory wapna i kiedy pies zaczął rosnąć zaczął pobierać z kości - stąd bolesność i kulenie. Mam zwiększyć dwukrotnie dawkę witamin, które dostaje ( no bo przecież jej daję ) i zobaczymy. Podobno powinno być lepiej. Cieszę się, że jej nie wyadoptowałam tym starszym ludziom. Oni nie bardzo mieli dobrego weta.......zanim by pojechali - strach pomyśleć. A gdyby tego wapna nie zwiększyć - może to doprowadzić w konsekwencji do łamliwości kości. Quote
ANETTTA Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 ale to jest cos powaznego ...czy nie .....do wyleczenia Quote
beka Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Moja też kulała w okresie gwałtownego wzrostu. Wapno, wit, i pomogło. Wet mówil żeby sparzone skorupki jajek dawać.. Quote
Neigh Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 No dokładnie, z tym że trzeba się liczyć z nawrotami. W sumie dobrze się stało, ze jej nie oddałam. Zaczęła by kuleć w nowym domu i jakoś nie wierzę, że tak błyskawicznie ktoś by się tym przejął Quote
epe Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 A moze to jakiś znak z niebios,czy co???:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.