Jump to content
Dogomania

DEMIULKA i 20 ŁAP jej przyjaciół!!!!a nieraz tych ŁAP jest wiecej...


Recommended Posts

Posted

Łapy- w naszym życiu są bardzo ważne. Zwłaszcza taka jedna- która przyczyniła się do tego, że Demisia jest teraz NASZYM psem…:loveu: Łap u nas w domu zawsze było dużo, obecnie jest ich 24…troszke, prawda???:roll:
A zdarza się, że przyplątują się kolejne… magiczna liczba 24 łap ‘stałych’ udowodnila, że nie potrafimy dotrzymac danej sobie wcześniej obietnicy ( 20łap w 2pokojowym mieszkanku to miał być MAX:cool3: )…

Ale od początku…i za chwilę wszystko będzie jasne:cool1:

Widomośc o Demiuli przyszła z miau.pl… dobra dusza wkleiła widomośc o niej i jej zdjęcia na dogo… tu ją 1wszy raz zobaczyłam… akcja ruszyła- pies, błaka się, sam, po Poznaniu…trzeba ratowac!!! Że miałam akurat wolne miejsce na DT- i zupełnie nie zapsiony dom (co prawda 2psy ze Starachowic miały do mnie przyjechac- na szczeście oba też już mają domki), to zgodziłam się psiaka przetrzymac…
Standardowo…jak zawsze… na DT…

O akcji, próbach wykradnięcia, udziale wielu cudownych osób, można poczytac na wątku…jest b. ekscytujący- podobno jak dobry film sf…sama czytając go nie mogę uwierzyc jak wiele kłopotów, nerwów, i stresu zafundowałam sobie biorąc tego psa…oraz jak wiele miłości, szczęścia i dumy…

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=66226&highlight=Demisia

Wtedy też nie wiedziałam że Demisia będzie tym psem, spośród wielu, który już u nas zostanie…na zawsze…

Oto Demisia gdy ją 1wszy raz zobaczyłam- jeszcze na zdjęciach…







Oto Demisia gdy udało wreszcie się ją ‘zwinąc’ ;)







  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na zdjęciach widac- te wystające cycuszki:roll:, ale nie widac- pełnego pęcherza- groziło jej pęknięcie!(jak ją zbierałam byłam pewna że jest szczenna!:shake:), tony pcheł i innych lokatorów:diabloti:, słabiutkiej cieniutkiej sierści, wypadającej z niej kłebami… no i tatuażu w uchu- potwierdzającego, że już poznała czym jest nasze poznańskie schronisko…:shake:

A to- to właśnie sławna łapa- dzień po przygarnięciu Demi- łapa która zmieniła całe nasze życie…













Jak to się stało- jakie mieliśmy przejścia koszmarne…informacje z 1wszej ręki- nieraz gorace i pełne emocji- są na wątku…w galerii opiszę coś niecoś przy okazji zdjęc;)

napiszę tylko, że na łapie Demiulka miała chyba z 10róznych opatrunków:-o, a u weta od maja do sierpnia byłyśmy średnio co 2gi dzień- nieraz częsciej- bo po 2razy dziennie...:shake: prawie tam zamieszkałyśmy...

Gdyby nie pomoc ludzi dobrej woli- a szczególnie Fundacji Animalia, oraz FCEF a także ciotki GoniP, Ewuchy oraz innych :loveu::loveu:nigdy byśmy łapy nie uratowali a ja tonęłabym w długach po uszy!!!!:roll:

Posted

trzeba też przedstawic resztę naszych łap...;)

żeby nie czuły sie obrażone- że tylko ta paskudna, gruba Demi Demi Demi:loveu::loveu::loveu:

oto nr jeden- najstarszy stażem- u nas już 3,5roku!!! od lata 2004...
Alanek- cudowny kot- przywiaziony orzez moją przyjaciółke- znajda z piwnicy w stanie strasznym- zapalenie płuc, świerzb, niewydolnośc serca...:shake::shake::shake:dawano mu 10%szans na przeżycie...walczyliśmy...i uratowaliśmy tego małego kociaka:loveu:

a teraz:diabloti::diabloti::diabloti:król ze wszystkich naszych zwierząt- najpiękniejszy, najważniejszy ->jego zdaniem:evil_lol:...
ale poza tym bardzo miły kot- przyjaźnie do wszytkich nastawiony...
jedyna wada- za nic w świecie nie da obciąc sobie pazórów- już niejden fartuch weta poszarpał:diabloti:

oto Alan co miał nie przeżyc...





Posted

kolejny- jeśli chodzi o staż-
nr dwa:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: diabeł, pogromca, nikogo się nie boi...bezwzględny przywódca mający ludzi w głebokim ....:diabloti: odstrasza warczeniem, atakuje 'taranem', przegania...i stempluje (kiedyś wyjaśnie o co chodzi, ale ja tego stemplowania nie znoszę i zabiłabym go za to:cool1:)...

Spinkhaj - u nas powszechnie nazywany Spinką... jedyny facet NIE wykastrowany:evil_lol: łobuz, niszczyciel, bałaganiarz:mad:chyba BEZ dobrych cech:evil_lol: odebrany włascicielom, gdzie był przez ok1rok trzymany w klatce w ciemnej piwnicy...obecnie rządzi całym domem:diabloti: u nas od grudnia 2004...





Posted

nr trzy- od lata 2005...
przybłakał się jako mały kociak, i tak w nocy darł mordkę, że NIE MOŻNA było się NIE obudzic...:mad::mad: utknął na drzewie na wysokości naszego balkonu...po akcji ściągania- trafił do nas i jakoś tak został:diabloti:

Masaik- płochliwy, do obcych zdystansowany, do innych zwierząt bardzo uległy... przekochany łobuz:loveu::loveu::loveu:... rządzi głównie w łazience:evil_lol:







Posted

więc czas na nr cztery...
kolejna letnia przybłęda- kiedy już postanowiliśmy- NIE dla większej ilości kotów..
:cool1: facet wrzucił go już jako dorosłego, rocznego kocurka za płot prosto w zęby psa sąsiadki...a że akurat matka wyrzucała obok śmieci:roll::roll::roll: miał zostac tylko na chwilę... to bylo latem 2006...

przekochany kocur- wielka przylepa, niesamowuty, bardzo przyjazny...wiecznie mruczący...:loveu::loveu::loveu: cichy przywódca bandy kotów- zawsze bronił reszty przed tymczasowymi psami- odważny, gotowy do wycałowania, pocieszenia całej reszty stada...

:loveu::loveu::loveu::loveu:
Borys




uwielbia wodę...

i kalafiory:diabloti:

Posted

nasz ostatni nabytek...nie miało juz byc więcej zwierząt...NIE NIE NIE...

po tego pojechałam- ale miał mieszkac tylko parę dni...takiego szybko wyadoptujemy...takiego ktoś szuka...

TAKI okazał się schorowanym staruszkiem, bardzo zestraesowanym, ale mimo to dostojnym...TAKI urządził się na moim łózku i mruczy mi do snu...taki doskonale się zaklimatyzował...TAKI jest kochany, cichutki, tylko śpii w końcu PRAWIE go w domu nie ma:diabloti: taki wali kupę do wanny- więc KTO go weźmie??:roll:

TAKI ma na imię Tobiasz- u nas od miesiąca:evil_lol::evil_lol::evil_lol:




Posted

Założyła galerię :loveu: :multi: :multi:
I wreszcie mogę zobaczyć i poczytać o pozostałych zwierzach - a nie tyulko Demi Demi Demi :diabloti:

Super super - a i do nas zapraszam czasami :roll:

Posted

juz bylam- tak jakos- zagladam tam do was tak nie za czsteo, nadrabiam czytanie i jak chce cos napisac to to zawsze juz nieaktualne;)

widzisz obie jestesmy wariatki z tona kotow...koniec swiata normalnie...

Posted

No Heloł :loveu:
Wreszcie ta galeria!!!! 24 łapy :crazyeye::crazyeye::crazyeye: cud miód i malina :loveu:
Będę Was odwiedzać, a jak zasłużycie, wkleję parę zdjęć z mojej przepastnej galerii :eviltong::p:diabloti:

Posted

kaLOlina napisał(a):
juz bylam- tak jakos- zagladam tam do was tak nie za czsteo, nadrabiam czytanie i jak chce cos napisac to to zawsze juz nieaktualne;)

widzisz obie jestesmy wariatki z tona kotow...koniec swiata normalnie...

Oj znam to - też w wielu wątkach miewam wielkie zaległości...
A koty... ech koty :loveu:
Mój wątek jest tak zakocony że ledwie psy widać :evil_lol:
U Ciebie zapowiada się na to samo :evil_lol:

A królik - nie gryzie Ci kabli??
Miałam królika - ale coś nie mogłam pojąć tego zwierzątka... :oops:
Niestety Baksik jest za TM
  • Posted

    wlasnie wlasnie ciotka a gdzie twoja galeria??? ja musze zdjec Toski po watku szukac a zeby Babla zobaczyc to latam z obledem w oczach po lasku marcelinskim;) :diabloti::diabloti::diabloti:

    Posted

    kaLOlina napisał(a):
    wlasnie wlasnie ciotka a gdzie twoja galeria??? ja musze zdjec Toski po watku szukac a zeby Babla zobaczyc to latam z obledem w oczach po lasku marcelinskim;) :diabloti::diabloti::diabloti:
    Wiesz, że szewc bez butów chadza??? Kiedyś tam będzie...

    Posted

    kiedys tam....;) no no:mad::mad::mad::mad:

    a co wklejac to masz- ja to wiem- zapraszam wiec tez tutaj- chcialabym babla obejrzec...

    i wiesz ze twoich kotow jeszcze nie wiedzialam:-o :cool1::cool1::cool1:oj nie wiem ciotka...

    Posted

    kaLOlina napisał(a):
    kiedys tam....;) no no:mad::mad::mad::mad:

    a co wklejac to masz- ja to wiem- zapraszam wiec tez tutaj- chcialabym babla obejrzec...

    i wiesz ze twoich kotow jeszcze nie wiedzialam:-o :cool1::cool1::cool1:oj nie wiem ciotka...
    No to zapraszam w każdej chwili KaLolinko :)

    Posted

    Nie mogę się napatrzyć na te Twoje poprzytulane koty - moje się tak nie przytulają choroba.
    Moje się tłuką - ciągłe zapasy i gonitwy, bez ustanku - zwłaszcza teraz, przez Dzitkę.

    Posted

    moje sie tula niesamowicie...tylko Tobiasz z dystansem ale on nowy...
    w sumie to bruneci troche konkurowali i sie tlukli (alan i borys) ale masaik (blondyn) ich 'scala'- to z jednym spi to z drugim...to ten mu uszka wyczysci a tamten po brzuszku wymizia...a czasem sie brunecki zapomna i spia razem w objeciach...gdzies wyczytalam ze jesli koty spia obok siebie- blisko np na jednej kanapie- to sa stadem...ale jesli spia razem- w objeciach- to sa rodzina...
    ogolnie moje koty sa pozytywnie nastawione, nie sycza, a tluka sie tylko podszas zabawy...

    za to krolik- Paulinko:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:chetnie oddam....

    on gryzie wszystko- ale kable tylko podlaczone do pradu:cool1:, ciuszki, porywa skarpetki, z legowiska Demi zrobil ich wspolne gniazdo milosci...:roll:

    nie myje sie,:shake: gryzie i nikogo procz siebie i Demi nie lubi...koty akceptuje bo mu kwiaty z parapetu zrzucaja:diabloti::diabloti::diabloti: i to STEMPLOWANIE!!!! koszmar
    teraz jego glownym zajeciem jet powiekszanie zebami wejscia do kuwety...:diabloti:

    Posted

    dzis zapisalam Tobiasza do fryzjera:diabloti:...matkooo nie wiedzialam ze to AZ tyle kosztuje- 100zlotych za zgolenie mojego biednego kota:shake:...no no

    ale zobaczymy CO z tego mi wyjdzie:diabloti:

    Posted

    łaaaAAAAaaaaa masz Tobiasza??? teraz juz duzo lepiej wyglada- oczeta ma czyste przejrzyste i szeroko je otwiera;)

    a deminisia- jak ty to zrobilas- no ehh talent normalnie:)
    takie ladne serduszka:):):)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...