Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 982
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moriaaa napisał(a):
Enchantress* wielkie dzięki:loveu:
Projekt możemy zrobić na poniedziałek, jeśli to nie będzie za późno.
A nakład...tych ulotek potrzeba naprawdę bardzo dużo bo do stycznia trzeba zrobić kampanie z tym 1%. Ile firma zgodzi się zrobić maksymalnie tyle na pewno zostanie rozdysponowanych :)

To powiem im żeby zrobili jak najwięcej :cool3:
A poniedziałek ... hm ... wydaje mi się że będzie troszkę za poźno :roll:


katya napisał(a):
A propos nakładu - jak najwięcej się da! ;)

Bardzo konkretne :eviltong:

Moriaaa napisał(a):

Projekt ulotki może uda się zrobić na weekend.
Jak alarm to alarm ;)

Supeer :loveu: :loveu:
W takim razie czekam na projekt uloteczek :lol:

Posted

http://animalia.pl/choinka.php

Choinka 2007
Po raz kolejny organizujemy Świąteczną zbiórkę dla schronisk.
Ubierajcie choinki i wysyłajcie je przyjaciołom, a my za każdą obejrzaną przekażemy 10g karmy*.
Czy to mało? W zeszłym roku wysłaliście prawie 20 000 choinek, co dałoby 200kg karmy. Sądzimy, że uda się w tym roku wysłać przynajmniej dwa, trzy razy tyle pocztówek, co da około pół tony suchej karmy!

Zobacz efekty akcji z zeszłego roku: Choinka 2006

Aby ubrać choinkę i wysłać pocztówkę, kliknij tutaj!

Wysłaliście 6808 pocztówek!
Dzięki Wam przekażemy 31.68 kg karmy dla schronisk!*
Dziewczyny mam prośbę wchodźcie na tą stronę i rozsyłajcie choinki to nas nic nie kosztuje a pomaga naszym milusińskim. A jeszcze jedno rozsyłajcie tę stronę wszystkim znajomym niech i oni wysyłają choinki

Posted

Pod opieką naszej Fundacji jest kolejny jamnik ze schroniska.Dom tymczasowy pojawił się dla niego jakby prosto z nieba, postanowilysmy go zabrać w jednej minucie po tym jak Pani zgodziła się mu pomóc.
Decyzję podjełyśmy dlatego, iż jeszcze tydzień zycia na mokrej i zimnej podłodze, a następny szkieletor gotowy.

Jest na tymczasie w domu z ogrodem i mała słodką jamnisią.

Nasz jaminiś z gatunku tych słodziaków, co to chcą się bawić i dokazywać. Szkoda byłoby go na zatracenie.

Posted

A Jamniś Plastuś już w nowym domku w Pabianicach, teraz ma na imię Jumper. Nie będzie siedział sam w domu, więc siódme niebo :)

Acha, trzeba dodać, ze ten tymczas prosto z nieba to dzięki Plastkowi, który przyciągnął swoim allegro osobę, która zaoferowała tymczas innemu jamniorowi ;)

Posted

sonica napisał(a):
Mam pytanie kiedy będą te ulotki bo ja w czwartek wysyłam kalendarze i bym je dołożyła do koperty?

Nie wiem co z ulotkami bo ja nie dostałam projektu , a firma się teraz do mnie nie odzywa :roll:.
Skromnie przypominam że projek ulotki miał być na weekend ! :roll:

Posted

Dziewczyny bardzo przepraszam, ale nie ma nic.
Od 4 dni zajmowałam się tym....

18 grudnia 2007 roku wraz z Fundacją EMIR przeprowadziliśmy interwencję na terenie gospodarstwa znajdującego się na obrzeżach Konstantynowa Łódzkiego. Odebraliśmy 24 zwierzęta przebywające w koszmarnych, absolutnie niedopuszczalnych warunkach.
Właściciele gospodarstwa prowadzili niezarejestrowaną hodowlę zwierząt. Posiadali między innymi labradory, spaniele, mopsy, owczarki colie, posokowca, beagle’a, dalmatyńczyka, grzywacza chińskiego, teriery walijskie. Kilka zwierząt posiada rodowody, większość nie.
Warunki w jakich przebywały obrazują przynajmniej częściowo zamieszczone zdjęcia.


Na ślad pseudohodowli trafiliśmy ponad miesiąc temu, znajdując w Internecie ogłoszenia o sprzedaży różnych ras zwierząt od jednego właściciela. Szczeniaki na zdjęciach nie wyglądały na zdrowe co wzbudziło nasze zaniepokojenie. Po wstępnym rozeznaniu postanowiliśmy złożyć wniosek o przeprowadzenie kontroli do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pabianicach. Przez ponad miesiąc nasze pismo nie doczekało się żadnej odpowiedzi. Po kolejnym telefonie do Inspektoratu udało się ustalić termin wspólnej kontroli. Sytuacja jaką zastaliśmy na miejscu okazała się dużo bardziej dramatyczna niż przewidywaliśmy (na posesji złamane zostały wszystkie Art. Ustawy o Ochronie Zwierząt): większość zwierząt było pozamykane w ciasnych klatkach które pełne były odchodów. W jednym pomieszczeniu przebywały karmiące suki ze szczeniętami i inne psy. W małym koszyku na którym stała donica i inne rzeczy, zamknięty siedział kilkumiesięczny, chory mops. W prowizorycznych kojcach dla zwierząt nie było wody – stały tylko miski z zawartością jaką widać na zdjęciach (stara, stęchnięta woda, odchody, śmieci). Całe kojce wyglądały na w ogóle nie sprzątane, pełne były odchodów. Budy które znajdowały się na terenie posesji nie były ocieplone, do tego były bardzo zniszczone, dziurawe, całkowicie poobgryzane przez psy.
W ciągu kilku dni Fundacji EMIR udało się zorganizować miejsca w klinice do której mogły trafić psy celem przebadania i ewentualnego leczenia. Ustaliliśmy, że interwencję przeprowadzimy 18 grudnia.

Pomimo braku chęci pomocy ze strony Urzędu Miasta jak i lokalnej jednostki policji, szczęśliwie udało nam się odebrać zwierzęta. Sytuacja jaką zastaliśmy po wejściu na posesję, nie dawała cienia wątpliwości co do procederu jaki odbywał się w tym miejscu. Wszędzie pełno odchodów, zgnilizny, brudu i błota, a w tym wszystkim żywe stworzenia, których do tej chwili był to dom i świat jaki znały. W tych warunkach były rozmnażane, suki odchowywały swoje szczenięta, maluchy (którym udało się przeżyć) spędzały swoje szczenięce dni. I tak ta “maszyna” działała do chwili kiedy znaleźli się ludzie, którzy nie boją się stanąć w obronie słabszych…naszych Braci Mniejszych, które cierpią w milczeniu. Nie wszyscy jednak mają taką odwagę…udało nam się przy okazji “poznać” kilka osób, których strach przed podejmowaniem decyzji paraliżował do szpiku kości.

Zwierzęta zostały bezpiecznie przetransportowane do kliniki weterynaryjnej, gdzie przechodzą badania. Już teraz wiemy, że większość była bardzo chora, prawie wszystkie miały wysoką temperaturę, wiele z nich między innymi zapalenie jelit, żołądka, płuc. Po zachowaniu części ze zwierząt weterynarze stwierdzili, że z pewnością były maltretowane (są bardzo płochliwe, ich reakcją na podniesiony ton czy gwałtowne ruchy jest kulenie się oraz sikanie pod siebie).
Kiedy tylko zostaną sporządzone wszystkie dokumenty obrazujące stan zwierząt do prokuratury zostanie skierowana sprawa przeciwko właścicielowi zwierząt.
Dnia 19 grudnia 2007 w Ekspresie Ilustrowanym ukazał się artykuł o interwencji. Można go zobaczyć TUTAJ.
Dziennikarzom Ekspresu serdecznie dziękujemy za szybką reakcję!
Na koniec jeszcze kilka zdjęć z kontroli oraz interwencji:


Suka “labradorka” potwornie zastraszona. Po odbiorze zwymiotowała odchodami…

Collaki…brudne, posklejane, potworna biegunka…

Jedzenie? Picie?…

Ochody (biegunka), błoto…miski z jedzeniem…

Buda w której żył posokowiec..

“Pokarm”…

“Pokarm”

Warunki życia posokowca, szczeniaka beagla, szczeniaka dalmatyńczyka…oraz młodych spanieli…




Te szczenięta jeszcze nie otworzyły oczu…czekały na zamarznięcie w nieocieplanej “budzie”..wokół błoto i odchody.

Spanielka w “budzie”, którą stanowiła położona ukośnie płyta






Wybaczcie..ale projektu nie zdołałam zrobić...:shake:
Jeszcze raz serdecznie dziękuję EMIROWI!!!!
Bez Was..bez Ciebie Krysiu..poleglibyśmy w przedbiegach ;)

Posted

Moriaaa, Emir,
wielkie podziekowania dla Was i wszystkich, ktorzy uczestniczyli w kacji odebrania tych psow
:klacz:
Wiem, ze bylo ciezko, ze wydawalo sie, ze nie bedzie szans na odebranie psow, ale udalo sie :p i psiaki sa wyrwane z tego koszmaru.
Jeszcze raz serdeczne dziekujemy :Rose:

Posted

Kaja, gdyby potrzebna była jeszcze jakas interwencja w Konstantynowie, daj mi znać- znam tam pare ludzi z policji, z urzędu jeszcze więcej, również ze straży miejskiej- może byłoby ich łatwiej zmobilizować:roll:
Jeśli mogę prosić, podaj mi proszę adres na GG, postaram się namówić kogoś do jakiejś późniejszej kontroli czy "hodowcy" znów nie mają psów.

A poza tym :angryy::angryy::angryy: a jak patrzę na te maleńkie szczeniaczki w budzie to tym bardziej :angryy::angryy::angryy: uratowałyście im życie

Posted

Boże brak słów!!!
Zabić to za mało jak dobrze, że odkryliście tę pseudo hodowle żeby s.... ich trafił.:placz: Płakać się chce. Co z pieskami gdzie przebywają?Wszystkie zabraliście?

Posted

Saskia, szkoda że wcześniej nie wiedziałyśmy że znasz tam ludzi, to byśmy tak nie walczyły z niedouczonymi policjantami i bezlitosnymi urzędnikami :/ następnym razem będzie trzeba to wykorzystać, bo przecież współpraca z nimi to jakaś komedia...

moja beagle Pola jest cudna ;) przytulaśna i wiecznie głodna. oczywiście nie potrafi załatwiać się na zewnątrz. wczoraj nauczyła się schodzić po schodach. jeździmy na kroplówki i zastrzyki, bo mała ma zapalenie jelit i żołądka i jest przeziębiona. no i psiaki tam ewidentnie jadły swoje odchody. Pola przy każdej okazji kiedy nie widzimy zagląda do kocich kuwet i łapczywie wybiera z nich kupki... nie wiem jak ją tego oduczyć.

Posted

Niestety nie udało się odebrać wszystkich zwierząt.
Na miejscu zostały te zwierzęta, które przebywały w domu.
Mopsia z 4 szczeniakami, jamniczka, collaczka.
Nie mieliśmy prawa wejść do domu...a oni nas nie wpuścili.

Stan odebranych zwierząt jest ciężki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...