Vectra Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Klaudia , gryzonie mają silny instynkt przetrwania , więc się nie załamuj .. tylko wysyp żarełko i na pewno szczurek jak zapadnie cisza , wyniucha ... postaw na noc też nisko klatkę , jak masz możliwośc to tak by Manta nie miała tam dostępu ... On pewno gdzieś sobie siedzi , trochę się przestraszył ..... Miałam sporo gryzoni , które nawiewały , ale zawsze udawało się je złapac Myszkę japonkę , po 3 miesiącach odłowiłam .... znaczy nie ja , a mój foksterier .... dobrze , że byłam w domu i że rozumiem ZOSTAW .. Ja też miałam drzwi , przesuwne , całkiem solidnie wyglądały .. tylko jak się ma w domu czołgi , nie psy .. to nic nie ma szans przeżyc :mad: Quote
klaudia&Manta Posted August 22, 2008 Author Posted August 22, 2008 Wyłożyłam już ...zobaczymy :p Ja też miałam drzwi , przesuwne , całkiem solidnie wyglądały .. tylko jak się ma w domu czołgi , nie psy .. to nic nie ma szans przeżyc Dokładnie , ja mam jednego czołga i i tak zgladzi wszystko co stanie mu na przeszkodzie :evil_lol: Quote
klaudia&Manta Posted August 22, 2008 Author Posted August 22, 2008 Zdjęcia jakościowo okropne - bo z telefonu - ale coś tam widać na nich :razz: Pokaż , co masz ... ..no , pokaż proszę ... Nie , to nie :shake: ...i sobie stąd idź ! :evil_lol: Quote
klaudia&Manta Posted August 22, 2008 Author Posted August 22, 2008 ...a ja sobie popływam ... Mancia :) Kwiatek - telefonowy tryb makro : I Mantowe ślepie : Quote
Bullila.nl Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 http://images50.fotosik.pl/3/13f734390508ef89.jpg kochana mordereczka:loveu::diabloti: a tak powaznie to moze faktycznie sie schowal;) albo postanowil dolaczyc do szczurow z pod podlogi:evil_lol: Agnieszka -rosolu nie bylo z Perszinga bo to byl kogucik z tych miniaturkowych oswojony..troche jak kot lazil po podworku;)) Quote
klaudia&Manta Posted August 22, 2008 Author Posted August 22, 2008 Nie wiem , niie mam pojęcia :diabloti: Może nawaił na dwór - bo drzwi od domu otwarte . A tu , nie Manta ale to co udało mi się wycisnąć z telefonowego aparatu : Quote
klaudia&Manta Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 I zdjęcia : Atak :diabloti: Grzeczna dziewczynka :lol: I kwiatek : Quote
Bullila.nl Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 http://images41.fotosik.pl/4/7444de215cf9def8.jpg na co byl atak??? to cos przezylo??:diabloti: Quote
klaudia&Manta Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 To był atak na piłkę - było siad , zostań i w nagrodę rzucenie piłką na którą Manta polowała :diabloti: A teraz wieśći z ostatniej chwili : Marion (szczurzyca) daje znaki życia :multi: Wczoraj zostawiłam za łózkiem (tam gdzie kundle ani kot nie mają dostępu) kawałek pasztetu - dziś już go nie ma. Ponadto siedząć sobie przed chwilą w pokoju słyszałam skrobanie - niestety nie zauważyłam już jej nigdzie , ale są szanse :cool3: Myślę że siedzi gdzieś schowana , i czeka aby zwędzić kolejny kawałek pasztetu :evil_lol: Teraz oprócz pasztetu wcisnęłam za łózko malutką klatkę - w której Marion mieszkała , oraz miseczkę z wodą . Zobaczymy co będzie jutro :razz: Narazie jestem cała happy , nawet nie dlatego że może uda mi się ją złapać , ale że szczurowata nie zgnięła śmiercią tragiczną :multi: Pozdrawiamy . Quote
Bullila.nl Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 czyli jednak Manta nie przeszla na ciemna strone....:shake::diabloti:... ale fajnie dla Szczurkowej ze nie zginela w zabkach:multi: Quote
klaudia&Manta Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 [CENTER]Najnowsze z najnowszych wieści :diabloti: Marion już jest w klateczce :multi: Okazało sie że pani inteligntna znalazła dostęp międy boazerią na ścianie , a podłogą - dobra skrytka co nie :razz: Biegała sobie tak w tę , i spowrotem , a ja leżałam i czekałam aż się wynurzy ... Trwało to jakieś 20 min . , po czym i takk nie udało mi się jej złapac - mimo kilku prób :roll: W końcu wzięlam ręcznik kuchenny , i jak szczurzyca popełzła w kierunku pasztetu chciałam zarzucić na nią ten ręcznik - ale ona się nie dała , o nie :evil_lol: Lecz , mimo woli - ponieważ zagrodzilam jej drogę do skrytki - musiała udać się w kierunku klatki - wtem ją ją zmkłam i jest ! :multi: Plecy mam ścierpnięte , bo przez ponad 20 minut leżałam bez ruchu - żebu łozko nie skrzypialo , kawa mi wystygła - ale najważniejsze że się udało :eviltong::multi: A Manta ...cóż - jak ponownie zobaczyła klatkę z "wyposażeniem" , to jej wzrok mówił tylko jedno .... " :diabloti: :angryy: :diabloti: " :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Marion głodna była niesamowicie , i pić jej się chciało , ale już ugasiła głód i pragnienie . Aż , zapomniałabym VECTRA - wielkie DZIĘKUJĘ , za radę ! Dziękuję ,dziękuję , dziękuję ![/CENTER] Quote
klaudia&Manta Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 Narazie stoi na piecu u siostry w pokoju - jutro będę kombinować dalej - bo siostra szczurów nie lubi :diabloti: Quote
Vectra Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Cieszę się strasznie :multi: ja się w swoim życiu napolowałam na gryzonie ;) :evil_lol: bo troche tego u mnie się przewinęło ;) Może dla bezpieczeństwa , stawiaj ją na szafie wysoko , jeśli takową posiadasz. Jak miałam koszatniczki i lubiącą z nimi zabawę Lalkę ... to trzymaliśmy je w szafce za szklanymi drzwiczkami .. szkło było u góry podcięte ,aby powietrze mogło sobie krążyc ... Lalka nie miała morderczych instynktów względem koszatniczek , ale te drugie , to szalenie towarzyskie stworzaki i wołały lalkę , gwizdały na nią ... a Lalka to i sejf otworzy :diabloti: więc zza szybki się z nimi bawiła :) gdyby te koszatniczki uciekły z klatki , to uwierzcie , gorsze to to niż stado bullowatych , bo to są straszne niszczyciele :evilbat: a może kup małą kłódeczkę ? i zamykaj wejście do klatki ... Quote
Vectra Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Koszatniczki , to był prezent od TZ na urodziny , wcześniej na dzień kobiet dostałam od niego chomika syryjskiego , a na dzień dziecka dżungarskiego :diabloti: to było w jednym roku , odstępy co dwa miesiące Kiedyś mi takimi prezentami sypał :evil_lol: Ale odkąd zamieszkał z nami kot , musiałam oddac kosze ..... bo on jak je widział czuł się jak w restauracji :evilbat: Miałam je ze 4 lata , przeżyły ze mną 3 przeprowadzki ,ale to straszne brudasy są .. :mad: dookoła klatki wiecznie chlew .. Quote
Vectra Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 ta , to bym musiała mieć karton taki jak klatka , bo one rzucały górą , bokami :diabloti: stały w skrzyneczce , nie pomogło .. nie raz leżąc w łóżku , oglądając TV , klatka stała 3 metry od łóżka , zarwałam bobkiem w oko :evilbat: Tylko one miały klatkę szer 120 cm , wysokośc 100 cm :) Quote
klaudia&Manta Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 a może kup małą kłódeczkę ? i zamykaj wejście do klatki ... Problem w tym , że ona wejściem nie wyszła . Góra klatki jest przyczepiana do tego plastikowego dołu takimi klipsami ...i ona normalnie są ok , ale jak klatka zleciała z parapetu to nie dziwię się że podoczepiały się te klipsy :roll: Najlepsza na to wszystko jest reakcja mojej mamy - jak jej pokazałam że złapałam Marion , to ona stwierdziła że ta nie była taka duża , że ten co złapałam to jest dorosły szczur , i to nie jest Marion :evil_lol: Quote
Bullila.nl Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 [quote name='klaudia&Manta'] Najlepsza na to wszystko jest reakcja mojej mamy - jak jej pokazałam że złapałam Marion , to ona stwierdziła że ta nie była taka duża , że ten co złapałam to jest dorosły szczur , i to nie jest Marion :evil_lol: dobra jest Twoja mama:evil_lol: fajne te gryzonie koszatniczek:evil_lol::evil_lol:nie wiedzialam co to ale juz wiem:multi: http://www.youtube.com/watch?v=ky5_GpTP7u0 Quote
klaudia&Manta Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 Miałam kiedyś takie cuś , ale szczury są lepsze 8) Quote
Vectra Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 [quote name='klaudia&Manta']Problem w tym , że ona wejściem nie wyszła . Góra klatki jest przyczepiana do tego plastikowego dołu takimi klipsami ...i ona normalnie są ok , ale jak klatka zleciała z parapetu to nie dziwię się że podoczepiały się te klipsy :roll: Najlepsza na to wszystko jest reakcja mojej mamy - jak jej pokazałam że złapałam Marion , to ona stwierdziła że ta nie była taka duża , że ten co złapałam to jest dorosły szczur , i to nie jest Marion :evil_lol: No tak klips :roll: u mnie był wyeliminowany , bo panienki koszatniczki potrafiły to otwierac i wyłazic :mad: :evil_lol: więc dno było zmodernizowane , że tak powiem na ament :p żeby wyjąc kuwetę , potrzebny był zestaw małego majstra :diabloti: śrubekręciki ;) kuweta żeby nie było , też była zmieniona , METALOWA , bo plastik zeżarły :cool1: Najgorzej to mnie wkurzyły , jak im kupiłam taki full wypas domek z drewna , dwupiętrowy , ach jaka byłam dumna z siebie , że dziewczyny będa miały wille .. w trzy dni przerobiły na wióry :cool1: w domu było jak w tartaku , tylko takie słychac wrrrrrrrrr trrrrrrr wrrrrrrrrr wtrrrrrrr wrrrrrr 24 godziny na dobę , bo kosze mają w zwyczaju nie sypiać wcale :evil_lol: one łapią tylko chwilowe drzemki :lol: ale fakt, że dla nich pudełko było dosyć wysokie ;-) wystające ponad kletkę :evil_lol: bo przez niższe i tak rzucały ... no i pół metra od klatki z każdej strony , bo by wrąbały też karton :diabloti: ale raz mi zwiały , to mi wrąbały wszystkie kable od kompa :cool1: WSZYSTKIE. a było ich dużo :cool1: w kraju z którego pochodzą koszatniki ,to się do tego strzela , bo to idzie po uprawach jak szarańcza i sieje spustoszenie :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.