Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam

Temat trochę kontrowersyjny i chyba nigdy nie poruszany na forum. Do napisania go skłoniły mnie własne doświadczenia w tej materii.Otóż chodzi o to, jak wasze pieski zachowują się w czasie, gdy pan z panią (lub pan z niepanią albo pani z niepanem) wspólnie baraszkują w łóżku. W moim przypadku, kiedy Lana była mała nie zwracała na nic uwagi,gdy tylko położyła się do snu w swoim ulubionym fotelu. I wcale nie było cicho jak w akwarium, ale to jej nie przeszkadzało. Sytuacja zaczęła się diametralnie zmieniać ok.miesiąc temu.Jak zwykle pełni zapału oddaliśmy się "gimnastyce wieczornej", a kiedy było już bliżej niż dalej, ujrzeliśmy parę świecących oczu u węzgłowia łóżka. Po chwili te oczy razem z resztą psa(mieszaniec labka z dobkiem - 40kg. płci słabszej) znalazły się w naszej bezpośredniej bliskości skutecznie hamując wszelakie czynności manualne( i nie tylko).Jak się można domyśleć nie było happy endu.Od tego czasu Lanka stała się bardzo czujna, i zanim się położy spać bacznie nas obserwuje.Czasami udaje się nam ją zwieść, ale często - gęsto jest sytuacja, że w bezpośredniej bliskości są dwie twarze i jeden pysk nierzadko nieprzyjażnie powarkujący.I zostaje nam tylko przenieść się do pomieszczenia które można zamknąć od środka, i nie zwracać uwagi na naszego stróża moralności.

Ciekawy jestem czy znajdą się odważni aby poruszyć ten skądinąd ważny temat, czy też większość poprzestanie na cyklicznym sprawdzaniu czy ktoś nowy nie zabrał głosu.Rozumiem że łamie się tu pewne bariery, ale zauważyliście pewnie że ten post jest napisany z przymrużeniem oka, a nie wierzę że nie mieliście takich "doświadczeń" w waszych alkowach. A więc ODWAGI i do dzieła (chciałem powiedzieć do klawiatury).

Posted

hmmm...temat całkiem, całkiem :wink: a ja ze swojej strony dodam, że o wiele ciekawiej to wygląda gdy wpatrują się w ciebie dwie pary zaciekawionych oczu.... a - i to wstrząsające uczucie gdy nagle zimny nos dotknie twojej stopy...

a na poważnie - jak psiury nie chcą sobie pójść to zamykamy drzwi...

pozdrawiam

Posted

Nasz pies (przynajmniej na razie) przychodzi zwabiony hałasem i sie przygląda, ale gdy mu sie powie to wychodzi dobrowolnie :lol: :lol: :lol:

Mam nadzieje że to sie nie zmieni :lol:

Posted

Jeśli chodzi o moje wspomnienia w tym temacie :cry: (bo chwilowo :wink: mam przerwę) to boksery na "ten czas" wynosiły się na fotele i spały dalej - a bull terrierom to w niczym nie przeszkadzało, jak już wlazły pod kołdrę to "czujnie udawały, że ich nie ma" :wink: :D , a bywało ich tam i po 4 sztuki...

Posted

bylo, tylko nie jestem pewny, czy tutaj, czy na zwierzakach - bo dosc dawno ;)

jak bede mial chwilke to pogrzebie i wyciagne na wierzch, chyba, ze ktos mnie wyprzedzi.

Posted
a bull terrierom to w niczym nie przeszkadzało, jak już wlazły pod kołdrę to "czujnie udawały, że ich nie ma" :wink: :D , a bywało ich tam i po 4 sztuki...

Lomatkoooo, to wesolo tam bylo! :lol:

ak bede mial chwilke to pogrzebie i wyciagne na wierzch

No tak...i bez przenoszenia na OFF-a robi sie ciekawie... 8)

Posted
No fakt, Ty nie skomentowałaś

Bo moja pamięć tak daleko nie sięga :lol:

Pati

Buldog napisał:

ak bede mial chwilke to pogrzebie i wyciagne na wierzch

No tak...i bez przenoszenia na OFF-a robi sie ciekawie...

:o :o :o :o :o :lol:

Posted

Ja chętnie się podzielę , bo tez w tej kwestii było duzo śmiechu.

Jak mój TOTO był mały to często się przyglądał się z zaineresowaniem tym dziwnym rytuałą , a jak już sprawa została zakończona i chwilka wytchnienia to leciał szybciutko z merdajacym ogonkiem i podgryzał wszystkich zadowolony.Jak był takim średniakiem to te sprawy przestały go interesować a wręcz zaczeły mu przeszkadzać- leżał wtedy w dole łóżka i mruczał strasznie ( nie mylić w warczeniem ) bo mu to przeszkadzało w kontemplacji i jeszcze łóżko się bujało.Teraz ma 3 lata i jak tylko widzi co ma być na rzeczy to z bardzo niezadowoloną mina opuszcza nasze legowisko i udaje się do kuchni do swojego koszyczka , gdzie ma święty spokój.

:D pozdrawiam

Posted

Witam

Myślę Huares że pozostajemy w mniejszości, w kontynuowaniu tego topiku. Jakoś ci nasi forumowicze nie są skłonni do zwierzeń, albo też posiadanie psa skutecznie ukróciło u nich w/w BARA BARA.

Pozdrawiam.

Posted

A moja psina nie chce za bardzo wyjsc z pokoju, czasem sie zapiera. A czasem to sam wychodzi i wtedy jest spokoj. Czasem wskakuje na lozko w najbardziej nieodpowiednim momencie :roll: . Ale jak go nie ma w pokoju to najsmieszniejsze jest to, ze wchodzi jak juz jest "po wszystkim" i dokladnie obwachuje terytorium. Mysle ze dla psa rozne tam sa dziwne lub ciekawe zapachy i moze dlatego czasem pies nie chce wyjsc. :lol:

Posted

odkąd zrobiliśmy remont i nie mamy drzwi nie ma szans na wygnanie psa z sypialni. Zamknięcie potwora w pomieszczeniach w których drzwi jeszcze są nie w chodzi w grę, bo łomot, który się stamtąd wydobywa podniósłby z grobu umarłego. Ponieważ pies śpi z nami nie rozumie dlaczego właśnie teraz, kiedy zaczyna się najlepsza zabawa miałby opuścić posłanie (czytaj łóżko).Rozwiązania stosowaliśmy różne, np. przenieśliśmy się do łazienki, ale chociaż prysznic jest filmowym rozbudzaczem apetytów miłosnych, to po jakimś czasie obmierzł nam do tego stopnia, że nikt już nie chciał się myć :o , a mój chlopak mówił,że szczoteczka do zębów budzi nieprawidłowe skojarzenia! Zatem wszyscy poszli na kompromis, my udajemy,że psa nie widzimy w łózku a pies udaje,że nie widzi nas, bo kiedy zaczyna reagować jest przepędzany na sofę(czytaj drugie psie posłanie)

Posted

Łazienka - dobra rzecz, ale wanna 150cm dla faceta który ma 190cm,stanowi ciężkie wyzwanie, tym bardziej kiedy trzeba się w niej "myć" we dwoje.

Poza tym jest to najbardziej akustyczne pomieszczenie w mieszkaniu, i parę razy nazajutrz mówiąc dzień dobry sąsiadom z góry lub z dołu zauważałem jakiś ich dziwny wzrok lądujący na schodach, jak gdyby bali się z nich spaść. .

A suka, kiedy już przyjdziemy do pokoju, to obwąchuje mnie dokładniej niż pies policyjny szukający narkotyków u pasażerów na lotnisku.

Posted

Co do moich sztuczek - to chwilę zajęło mi nauczenie suni, że na pańci fotel można chyłkiem się położyć dopiero, jak reszta stada pochrapuje miarowo .... :lol: i po kłopocie 8)

Posted

A co się stało ze starymi (oczywiście stażem) forumowiczami? Bo jak na razie to odzywają się prawie wyłącznie amatorzy.

Czyżby doświadczeni dogomaniacy mieli pieski tak poukładane, że nie mają o czym pisać, a może weteranom forum nie przystoi pisać o tym, bo przecież wszyscy będą to czytać, jak to autorytet na forum który ma dwa tysiące postów, opisuje swoje bądz co bądż "niepubliczne" przygody z ciekawskimi pieskami.

Posted

Miromat - "tysiace postow" swiadcza tylko o tym, ze ktos napisal duzo postow - i o niczym wiecej.

nie wiem, o jaki "autorytet" i jego ewentualna "utrate" Ci moze w tym kontekscie chodzic.

dlaczego ja np. nie opisuje jak to u nas wyglada?

bo to nie jest dla mnie temat nawet do rozmow z dobrymi znajomymi przy piwie, a co dopiero na publiczne forum, na ktore kazdy moze wejsc i sobie przeczytac.

to sa sprawy miedzy moja zona i mna i nikomu nic do tego. lacznie z psem.

kropka.

pozdrawiam

Posted

W porządku Buldog, nikt nikogo nie stawia pod ścianą aby coś napisał.

Wiem że temat jest prowokacyjny, ale na początku napisałem iż trzeba to traktować z przymrużeniem oka.

Rozumiem że nie każdy potrafi pisać (nawet w formie żartobliwej) o tych sprawach, ale jestem pewien że dużo więcej lubi o nich czytać, (nie wyłączając Ciebie, skoro zabrałeś głos w dyskusji ) co widać w ilości razy otwartej strony z postem.

pozdrawiam

Świntuch Miromat

Posted
W porządku Buldog, nikt nikogo nie stawia pod ścianą aby coś napisał.

oczywiscie, ze nie.

ale pytales - i to dosc konkretnie - wiec odpowiedzialem.

Wiem że temat jest prowokacyjny, ale na początku napisałem iż trzeba to traktować z przymrużeniem oka.

Rozumiem że nie każdy potrafi pisać (nawet w formie żartobliwej) o tych sprawach, ale jestem pewien że dużo więcej lubi o nich czytać, (nie wyłączając Ciebie, skoro zabrałeś głos w dyskusji )

nie wiem, jak inni, ale

a) ja czytam, bo jestem modem i przegladam wiekszosc postow;

b) odpowiedzialem, bo Twoje pytanie bylo adresowane rowniez do mnie.

co widać w ilości razy otwartej strony z postem.

pozdrawiam

Świntuch Miromat

ta iloscia otwarc bym sie tak bardzo nie przejmowal - ludzi na forum jest sporo, temat dobrze "napisany" (to "od 18 lat" zwlaszcza) - to i zagladaja ;)

tyle, ze za duzo do czytania to tutaj nie ma 8)

pozdrawiam rowniez

wstydliwy Buldog

Posted
te 16-to latki dzisiejsze jakieś takie spore w pasie są , prawda ?? :hmmmm: :wink:

bo teraz moda na pulchniejsze 8)

BTW.tez mam 16lat i jestem tu widac,nielegalnie :oops:

:wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...