weszka Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Marchewkowy napisał(a):super są :) Będę zaglądać Miło mi :) Zapraszam! wilczy zew napisał(a)::loveu: :loveu: Dzięk. Tekla64 napisał(a):Aleski sa piekne a obrozki .... zyskuja na ich szyjach hihihi peiknie sie prezentuja Aleski gównojady :diabloti:, śmierdziele paskudne, mendy :angryy::mad: Nie wiem czy o tych samych mówimy :razz: Quote
Saththa Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 weszka napisał(a): Aleski gównojady :diabloti:, śmierdziele paskudne, mendy :angryy::mad: Nie wiem czy o tych samych mówimy :razz: Ojjjj tam oj tam ;) wytarzane też?:) Quote
Tekla64 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 ranek ci taki zafundowaly???? brrrr nieladnie nieladnie ale sie zdarza Quote
weszka Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Saththa napisał(a):Ojjjj tam oj tam ;) wytarzane też?:) Całe szczęście tylko nażarte. Tekla64 napisał(a):ranek ci taki zafundowaly???? brrrr nieladnie nieladnie ale sie zdarza Taka była fantazja żeby się gówna nażreć we mgle ;) Quote
Saththa Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Iiii jak tylko nazarte to nie ma dramatu:P Quote
Tekla64 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 wiesz kiedys dawno temu jak mnie taki numer moje mjeskie robily to wracalismy i myslismy zeby ludzak pasta [wtedy chyba nivea byla najbardziej mietowa] musze powiedzic ze zaskutkowalo dosc szybko hihihi dzis juz tego nie robie boym z lazienki nie wyszla poza tym cale szczescie .... mamy tu w zasadzie ino nasze , znaczy nie ludzkie Quote
weszka Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 Saththa napisał(a):Iiii jak tylko nazarte to nie ma dramatu:P Dramatu nie, tylko smród ;) Tekla64 napisał(a):wiesz kiedys dawno temu jak mnie taki numer moje mjeskie robily to wracalismy i myslismy zeby ludzak pasta [wtedy chyba nivea byla najbardziej mietowa] musze powiedzic ze zaskutkowalo dosc szybko hihihi dzis juz tego nie robie boym z lazienki nie wyszla poza tym cale szczescie .... mamy tu w zasadzie ino nasze , znaczy nie ludzkie Jakbym się zabrała za mycie zębów Aleskom to by dopiero był cyrk :D chyba bym juz do pracy nie dojechała hihi U mnie niestety na łąkach zdarzają się od czasu do czasu takie ludzkie niespodzianki :/ Quote
wilczy zew Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Naszego Kocyka strasznie ciągnęło i witaminki nie pomogły ale dostał inną karmę i przeszło. Quote
Saththa Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 ja zdecydowanie wole jak Tazzman zjada niz sie Tarza... chociaz nie powiem słabo mi się kiedys zrobiło jak radosnie biegł w moją strone z osra.... no wiecie jakim kawałkiem papieru w pysku :mdleje: Quote
weszka Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 wilczy zew napisał(a):Naszego Kocyka strasznie ciągnęło i witaminki nie pomogły ale dostał inną karmę i przeszło. Obawiam się, że w przypadku moich świniarzy to brak rozumu a nie witamin ;) Wszystkie są takie mendy i to właśnie stare pokazały Aleskom że można takie coś wpierdzielać. Saththa napisał(a):ja zdecydowanie wole jak Tazzman zjada niz sie Tarza... chociaz nie powiem słabo mi się kiedys zrobiło jak radosnie biegł w moją strone z osra.... no wiecie jakim kawałkiem papieru w pysku :mdleje: Bleeeeeeeee Quote
zerduszko Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Tekla64 napisał(a):wiesz kiedys dawno temu jak mnie taki numer moje mjeskie robily to wracalismy i myslismy zeby ludzak pasta [wtedy chyba nivea byla najbardziej mietowa] musze powiedzic ze zaskutkowalo dosc szybko hihihi Też tak robiłam, ale nic nie pomogło ;) Quote
Tekla64 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 ja mysle ze u nas nie tyle mycie zebow zaskutkowalo ale od razu przerwany spacer i konskwencje zaraz po znaczy marsz prosto do lazienki na mycie zebow i jednak ta bardzo nie przyjemna pasta [ja jej nigdy nie znosilam a byl momnet ze innej nie mozna bylo dostac]i ja se kombinuje ze wlasnie nie wazne w jakiej fazie spaceru ale natychmiastowy odwrot na smyczach i dalsze dzialania u mnie zaskutkowaly bo zeby to dawaly se myc ino jak mylimy normalnie to duzo mniejszymi ilosciami srodkow wspomagajacych hihihi Quote
Unbelievable Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Jak ja się cieszę że Gram takich rarytasów się brzydzi :evil_lol: Quote
zerduszko Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Tekla64 napisał(a):ja mysle ze u nas nie tyle mycie zebow zaskutkowalo ale od razu przerwany spacer i konskwencje zaraz po znaczy marsz prosto do lazienki na mycie zebow i jednak ta bardzo nie przyjemna pasta [ja jej nigdy nie znosilam a byl momnet ze innej nie mozna bylo dostac]i ja se kombinuje ze wlasnie nie wazne w jakiej fazie spaceru ale natychmiastowy odwrot na smyczach i dalsze dzialania u mnie zaskutkowaly bo zeby to dawaly se myc ino jak mylimy normalnie to duzo mniejszymi ilosciami srodkow wspomagajacych hihihi Niestety u Liz to nie pomogło ;) Dla niej koniec spaceru, to żadna kara, a mycie zębów chyba za późno jak na takiego głuptasa - może powinnam nosić szczotkę ze sobą? ;) Ja już przerabiałam z nią wszystkie sposoby i nic. Muszę pilnować i tyle. Quote
Tekla64 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 sama wiesz ze nie ma na psa jedynej i niezawodnej metody kazdy potrzebuje swojej wlasnej, indywidualnej a zdarzaja sie egzempalrze co na zadna metode nie reaguja i co pam zrobisz ? nic pan nie zrobisz! trza zyc i zapobiegac hihih Quote
#Etna# Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Ale tu "śmierdzący" temacik hehe;) Ja taki śmierdzący problem miałam z Parysem jak był młody... To była jakaś obsesja, wsuwał gówna jak dzikusek, ale jakby z wiekiem z tego po prostu wyrósł. Może aleskom tez przejdzie:p Etna to co innego... Ona się brzydzi nawet wdepnąć eheheh i omija kupy po powąchaniu. Quote
Fides79 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 ooo fujj, a to Aleski łobuziaki zgotowały Ci śmierdzącą niespodziankę :roll: Quote
Rudzia-Bianca Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 No niestety na moich spacerowych terenach też ludzkie można trafić , a Bazyleo przez 1,5 roku swego życia uważał je za największy przysmak i dezodorant ...Nosiłam ze sobą na spacer gumowe rękawiczki żeby mendę wyprać od razu w rzece Teraz na szczęście gardzi takimi smaczkami ku mej wielkiej radości , ale Biana lubi czasem się perfumnąć w czymś cudnie walącym feeee A zmieniając temat - tez mam bałwankowe obróżki :) ale moje dostaną dopiero na Mikołaja :) Quote
malawaszka Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 o rany nie było mnie a tu mój ulubiony temat :errrr: bleeeeeee wieprzole! Quote
weszka Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 [quote name='Rudzia-Bianca']A zmieniając temat - tez mam bałwankowe obróżki :) ale moje dostaną dopiero na Mikołaja :)[/QUOTE] Aleski też ;) a może nawet na święta a nie na Mikołaja, a to tylko przymiarka była :) [quote name='malawaszka']o rany nie było mnie a tu mój ulubiony temat :errrr: bleeeeeee wieprzole![/QUOTE] Temat zawsze aktualny i na czasie :) Wczoraj pod moją nieobecność Aleski i być może także Vesper bo Dirki o to nie śmiem podejrzewać, postanowiły zrobić sobie herbatę :diabloti: W tym celu ściągneły z blatu w kuchni szklaną cukiernicę i pudełko herbaty. Cukiernica się rozbiła, cukier wyżarto, herbatę zjedzone bezresztkowo z opakowaniem. Wodę też próbowały chyba sobie zagotować :-o bo wyszarpały gniazdko ze ściany do którego jest włączony czajnik elektryczny. Wiedziały co jest potrzebne ale użyć prawidłowo nie umiały :evil_lol::mad:. Wszystkie te sprzęty stoją pod ścianą na blacie więc nie że z brzegu zdjęły :angryy::mad: Tiaaa szczeniaczki są koffane :loveu::mad: prawda? Quote
malawaszka Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 oooooo ja pierdziu hahahaha ale jazda bez trzymanki :lol: Quote
Fides79 Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 no proszę, jaka inwencja i fantazja :evil_lol::evil_lol: dobrze, że ich prąd nie pokopał ;) Quote
Tekla64 Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 a moze Panci chcialy niepodzianke po pracy zrobic bo wiedz jaka zalatana jestes a tak mialabys na wejscie herbatke?! usisz jeszcze dopracowc procedure parzenia ! hihihi no ale ale gniazdko to malo smieszne jednak a szczyle niestety pobudzaja starsze psy do roznistych rzeczy nie koniecznie madrych ino ale wlasnie dlatego czasem do starszejszych bierze sie szczylka coby im deczko mlodosci wrocic , ino mowie deczko a nie glupawkie nie wiadomo czy smiac sie do rozpuku czy raczej zaczac sie martwic Quote
wilczy zew Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Nie dajesz im herbatki to wzięły sprawy w swoje łapy :) dobrze,że nic im się nie stało Quote
eria Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 No proszę jakie spryciule !!!! Ale by człowiek chciał wiedzieć, co one sobie tak naprawdę myślały jak te składniki zrzuciły. Czy może to faktycznie był konkretny cel zrobienia herbaty po podglądaniu jak robi to pani ? Zawsze mnie to bardzo intryguje co się w takim psim móżdżku dzieje ;) Etna to co innego... Ona się brzydzi nawet wdepnąć eheheh i omija kupy po powąchaniu. Taaa Foxi wdepnąć w psie to też się brzydzi. Kilka dni temu wdepnęła i piesek okulał na 3/4 spaceru. Jakby to kto widział to by pomyślał,że nóżka złamana, takie biedactwo.:diabloti: 3/4 spaceru łapki nie obciążała małpa. Za to zjeść ludzkie czy inne to co innego. Chodzi w kagańcu i tyle. Ja się nie muszę złościć a ona się nie otruje. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.