Jump to content
Dogomania

SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!


-  

36 members have voted

  1. 1. -

    • -
      20
    • -
      7


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiczy zew, gwarancje to możesz dostać na buty zakupione w firmowym sklepie:diabloti:

Nikt nie da Ci gwarancji, że pies nie zachoruje na raka, tarczyce, nie zrudzieje mu broda, albo kolor się nie zmieni, że nie urwie pazura, ba nawet nie da Ci gwaracji że proste zęby mleczne nie przekształcą się w w krzywe stałe. Patrz jacy Ci hodowcy są niesprawiedliwi!

Pies z krzywym zgryzem, rudą brodą i do tego rakiem na stare lata za 2 tysiące złotych- kasa wywalona w błoto!- masakra ale taki pies kupiony za 300zł z jakiejś szopy jest już całkiem do zniesienia.

Szkoda gadać, hodowcy nie mają w 100% psów idealnych ale nie zmienia to faktu, że prawdopodobieństwo zachorowania jest o wiele mniesze, psy kojarzone ze sobą są przebadane, dobrane tak żeby dzieci były nie tylko piękne ale i zdrowe.

a z resztą nie chce mi się dziś kończyć tej myśli...

Posted

[quote name='wilczy zew']Nie czepiam się hodowców.

tak pisałam kilka postów wcześniej oraz że nie popieram pseudo

napisałam jak z punktu przeciętnego psiarza wygląda kupno szczeniaka za kilka tysięcy

Justa zaczęła o leczeniu za kilka tysięcy,więc napisałam to co wiele razy czytałam o tym jak bardzo zdrowe są psy z rodowodem

dla mnie pies to członek rodziny

Posted

ariss napisał(a):
no popatrz ja tez kiedyś byłam przeciętnym psiarzem i mój pkt. widzenia zdecydowanie różnił się od Twojego.


Hmm czyli teraz jesteśmy nadprzeciętne? :mdleje:

Posted

napisałam jak z punktu przeciętnego psiarza wygląda kupno szczeniaka za kilka tysięcy

Nie nie, dla mnie to jest punkt widzenia przeciętnej osoby, która chce kupić psa a nie punkt widzenia psiarza. Jest to istotna różnica .

Posted

Świat jest tak poukładany, że jednych na pewne rzeczy stać a innych nie. Dotyczy to nie tylko psów. Psy rodowodowe, z dobrym pochodzeniem mają swoją cenę i tak jest i już. Jak ktoś chce takiego psa mieć i się do tego zabierze z głową to da radę nawet jeśli reprezentuje "przeciętną klasę zarobkową". Decyzji o posiadaniu psa nie podejmuje się ot tak pod wpływem impulsu - można (i trzeba!) się do tego przygotować także finansowo. Można część uskładać (to też dobry test na to czy będzie nas stać na miesięczne utrzymanie psa), jeśli komuś nie zależy na wystawach a chce mieć tylko rasowego psa to może poszukać szczeniaka np. z wadą zgryzu czy jakąś inną drobną wadą urody, która w niczym nie przeszkadza, a powoduje że szczeniak jest dużo tańszy. Można tak jak pisałam dogadać się na płatność w ratach, na warunek hodowlany w przypadku chęci wystawiania psa itd. Wierzcie, że zdecydowana większość hodowców chce dla swoich psów jak najlepszych domów, domy wystawowe są na wagę złota, więc są skłonni do rozmów, ułatwień, negocjacji. Ale coś za coś - nie oczekujcie że od razu dostanie się super psa za bezcen. Ja na Forsę z Finlandii czekałam 2 lata także z powodów finansowych więc wiem że się da. Poza tym hodowca musiał mnie poznać, sprawdzić, żeby mieć pewność że nie wyśle psa w nieznane. I nie strzelałam focha i nie miałam o to pretensji bo po prostu takie są zasady.
Z niektórych wypowiedzi wypływa jakaś taka dziwna bo ja wiem frustracja, bezinteresowna polska zawiść :roll:? Że kogoś stać na wydatek kilku tys zł na psa, a kogoś nie stać a też by chciał. Ja też bym chciała wiele rzeczy ale mnie nie stać, ot takie życie.
Kupno rodowodowego psa według mnie jest to też pewien test na ludzi bo jednak w schroniskach i na ulicach te kupione za "ciężkie tysiące" psy lądują sporadycznie. Za to psów w "typie rasy" jest tam dziwnym trafem sporo. Może właśnie dlatego, że są to decyzje bardziej przemyślane, rozważniejsze, a nie że łatwo przyszło-łatwo poszło. Nie popieram snobów, którzy do kompletu dom-samochód-kreacja dokupują sobie drogiego psa modnej rasy, ale bardzo cenię ludzi którzy decyzję podejmują rozważnie i mają świadomość za co płacą i co w zamian dostają. Nikt na psa nie daje gwarancji zdrowia czy urody bo to nie AGD ;) ale chociaż wiadomo, że pies rodowodowy reprezentuje w 100% daną rasę, że jednak rodzice musieli spełnić określone wymagania, szczeniaki musiały zostać dobrze odchowane bo muszą przejść przegląd hodowlany itd itp. W większości przypadków w razie czego hodowca jest osiągalny, pomocny, można od niego uzyskać poradę, pomoc. Nie chce mi się tłumaczyć tego wszystkiego co dla osób tu zaglądających chyba powinno być jasne i oczywiste. A jeśli ktoś tego wszystkiego nie potrzebuje i uważa że rodowodem można sobie podetrzeć tyłek to niech weźmie psa ze schroniska i to będzie bardzo dobre rozwiązanie. Byle nie poszedł i nie kupił szczeniaka za 300 zł bo po pierwsze może do niego na wjazd dołożyć x razy tyle jak zachoruje (wśród dalszych i bliższych znajomych miałam kilka takich przypadków - np. kupiony beagle który po paru dniach zachorował na parwo i leczenie kosztowało kilka tys., labrador z ciężką dysplazją), a po drugie może się za parę mies. zdziwić co z niego wyrośnie :roll: A tak w ogóle to chyba już mi się nie chce o tym gadać :diabloti:

Posted

wilczy zew napisał(a):
może macie po prostu więcej pieniędzy


hi hi :diabloti: teraz jestem na studiach, od rodziców dostaję kilkaset złotych, za które muszę kupić sobie wszystko, wykarmić siebie, psa i jeszcze odkładać na szczeniaka. Ale jestem na tyle zdeterminowana że mogę nie jeść a psu dawać korpusy drobiowe z ryżem i jakimś warzywkiem (się nie obrazi bo on na każde jedzenie bardzo dobrze reaguje) żeby uzbierać tą kasę na WYMARZONEGO psa. Mam jeszcze 3 miesiące, zobaczymy czy mi się uda :) dodam tylko że ja już schudłam bo dużo mniej jem :diabloti: i nie mam biletu miesięcznego bo szkoda mi pieniędzy a na uczelnię chodzę na piechotę ;) z chęcią bym poszła do pracy ale ze względu na psy nie mogę. Więc jak już pisałam- jak się chce to się wszystko da.

Posted

Justa napisał(a):
A ja odkąd mam styczność z chorymi zwierzakami to dodam jeszcze od siebie, że leczenie psa (czy to przewlekle chorego na cokolwiek czy chociażby po wypadku) to potrafi być wydatek rzędu kilku tysięcy na raz, w ciągu paru dni.. I zwykle nikt o tym nie myśli decydując się na zwierzaka - czy to psa czy kota, ale to dopiero potrafi wycisnąć kasę z właściciela w dodatku niespodziewanie. I te pieniądze muszą się znaleźć, więc sądzę że i na rasowego szczeniaka by się znalazły.


16 lat temu dostałam szczeniaka jamnika za darmo... w wieku 13 lat bardzo podupadł na zdrowiu... w ciągu tygodnia potrafiłysmy z mama zostawić 600 zł u weta.. wizyta przynajmniej raz w tygodniu.. 300 zł... 1200 zł w miesiącu. I nikt z nas sie nie zastanawiał... wet m
owił ze bedzie lepiej i pieniadze się znalazły.

Mi bardziej chodziło w ym całym moim wejsciu do dyskusji że przeciętny człowiek nie wie, po co rodowód.. do dziś ludzie są karmieni historyjkami ze tylko pierwsze 2,3 szczeniaki z miotu dostają rodowód. i wtym jest cały problem. Nie w cenie za szczeniaka z rodowodem. Tylko w niewiedzy ludzi. Bo chyba nawet nie ejst tak dobrze, zeby 1 na 10 0sób wiedziała "co i jak".


Aaaaaa Pieski pedzące po polach łąkach i drózce super;) Czy mi się wydawało, czy ziemia "tetni" już pod nimi?:)

Posted

Może tętnić bo ważą lekko ponad 20 kg każdy więc jak się rozpędzą to już słychać i czuć ;) Mam jeszcze dłuższy poranny szalony filmik ale się wtłacza dopiero.

Posted

weszka napisał(a):
Może tętnić bo ważą lekko ponad 20 kg każdy więc jak się rozpędzą to już słychać i czuć ;) Mam jeszcze dłuższy poranny szalony filmik ale się wtłacza dopiero.



łoo ja 20 kg :crazyeye: jakie wielkie "konie" :lol::lol: to mój okruszek wazy 8 :p

Posted

Saththa napisał(a):

Mi bardziej chodziło w ym całym moim wejsciu do dyskusji że przeciętny człowiek nie wie, po co rodowód.. do dziś ludzie są karmieni historyjkami ze tylko pierwsze 2,3 szczeniaki z miotu dostają rodowód. i wtym jest cały problem. Nie w cenie za szczeniaka z rodowodem. Tylko w niewiedzy ludzi. Bo chyba nawet nie ejst tak dobrze, zeby 1 na 10 0sób wiedziała "co i jak".


W porządku, człowiek, który nie interesuje się psami może uwierzyć we wszystko co mu się wciśnie - włącznie z faktem, że rodowód można dokupić, ale po co jak piesek tylko do kochania..
Mnie zaskakuje postawa osób, które 'siedzą' i mają punkt widzenia taki sam jak przeciętny obywatel.

Posted

Fides to zupełnie inna kategoria wzrostowo-wagowa ;)

jeszcze jeden filmik ze wschodem słońca w tle ;)
[video=youtube;rf7yuOhmVQk]http://www.youtube.com/watch?v=rf7yuOhmVQk[/video]

Posted

Justa napisał(a):
W porządku, człowiek, który nie interesuje się psami może uwierzyć we wszystko co mu się wciśnie - włącznie z faktem, że rodowód można dokupić, ale po co jak piesek tylko do kochania..
Mnie zaskakuje postawa osób, które 'siedzą' i mają punkt widzenia taki sam jak przeciętny obywatel.


To raz, a dwa zaskakujące jest to, że ludzie zainteresowani zakupem psa nie zadają sobie czasem minimum wysiłku żeby dowiedzieć się co i jak w tym temacie. A wystarczyłby jeden telefon do oddziału ZK czy jakiejkolwiek zarejestrowanej hodowli. Stąd oszustom udaje się wciskać te wszystkie kity. Chyba więcej czasu poświęcają na sprawdzenie parametrów kupowanego komputera niż zastanowienie się nad zakupem psa. Bo przecież pies to jaki jest każdy widzi i później zaczynają się problemy. Psy to chyba spora grupa ludzi ma tak jakoś z rozpędu tyle, że to nie zawsze zdaje egzamin.

Posted

Justa napisał(a):
W porządku, człowiek, który nie interesuje się psami może uwierzyć we wszystko co mu się wciśnie - włącznie z faktem, że rodowód można dokupić, ale po co jak piesek tylko do kochania..
Mnie zaskakuje postawa osób, które 'siedzą' i mają punkt widzenia taki sam jak przeciętny obywatel.


Ja mam swój punkt widzenia :lol:

weszka napisał(a):
To raz, a dwa zaskakujące jest to, że ludzie zainteresowani zakupem psa nie zadają sobie czasem minimum wysiłku żeby dowiedzieć się co i jak w tym temacie. A wystarczyłby jeden telefon do oddziału ZK czy jakiejkolwiek zarejestrowanej hodowli. Stąd oszustom udaje się wciskać te wszystkie kity. Chyba więcej czasu poświęcają na sprawdzenie parametrów kupowanego komputera niż zastanowienie się nad zakupem psa. Bo przecież pies to jaki jest każdy widzi i później zaczynają się problemy. Psy to chyba spora grupa ludzi ma tak jakoś z rozpędu tyle, że to nie zawsze zdaje egzamin.


co tutaj zrobić mozna aby do ludzi dotarl... hmmm poki sa pseudo... nic w duzej mierze sie nie zmieni ehh

Posted

Pseudo będą dopóki będą chętni - proste prawo podaży i popytu. Im będzie mniej chętnych do zakupu tym biznes będzie mniej opłacalny i może część zniknie. Ale szara strefa zawsze będzie jak w każdej branży czy biznesie.

Posted

weszka napisał(a):
Pseudo będą dopóki będą chętni - proste prawo podaży i popytu. Im będzie mniej chętnych do zakupu tym biznes będzie mniej opłacalny i może część zniknie. Ale szara strefa zawsze będzie jak w każdej branży czy biznesie.


mysle ze raczej przerzuci sie na inne rasy niestety ...

Posted

Pisałam ogólnie o pseudo, a nie tylko o sznaucerach. Utopią jest, że będą tylko rodowodowe ale gdyby było mniejsze zapotrzebowanie i większa świadomość ludzi to już by było coś.

A z weselszych spraw to mam kilka komórkowych jesiennych fotek z dzisiejszego spacerku :)

jesień w tym roku nas rozpieszcza!








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...