Jump to content
Dogomania

SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!


-  

36 members have voted

  1. 1. -

    • -
      20
    • -
      7


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

weszka napisał(a):

A ja z Vesper jutro wybywam na wystawę do Opola walczyć o kolejne Zw. Mł. do Mł. Ch. PL :):):) Ma być ładna pogoda więc zapowiada się fajna wycieczka.


Cieszę się, że jedziecie, ale podłamałam się jednocześnie, że ja nie mogę, choć mam tak blisko. Planowaliśmy bardzo zobaczyć sznaucery, zwłaszcza, że jest jakiś w klasie baby (a może wziąć jakiegoś naszego, zeby się pochwalić ...). Ale akurat przyjeżdża ktoś po maluszka i muszę być w domu. Nawet jakby udało mi się tego kogoś troszkę opóźnić, to nic by to nie dało, bo muszę tuż przed jego przyjazdem wyczyścić tę stajnię (Augiasza), a to nie jest praca na kwadrans.

Wczoraj sprawdzałam listę wystawców wszystkich olbrzymów i Ciebie nie widziałam! Gdybym wiedziała, że jedziesz, to jednak może jakoś umawiałabym się inaczej z domkiem dla malucha - np. na dziś. Tak bardzo chciałabym móc Cię poznać i zobaczyć na żywo Vesperkę! Buuu!

Posted

A nie krzyczeli ludzie za tobą ze kota męczysz ?
Jak my wypuszczamy Happy do ogródka na smyczy to sąsiedztwo , które tak ogólnie to ani trochę zwierzęce nie jest , TOZ chce mi wzywać że psa męczę ;)

Trzymamy kciuki za Opole :)

Posted

marako szkoda że się nie udało spotkać. No ale może nie masz czego żałować bo Vesper została zdyskwalifikowana :crazyeye::angryy: więc nie jest suką wartą uwagi :shake: Pani sędzina okazała się bardzo skrupulatną psią dentystką (jak się później dowiedziałam ma jakąś obsesję na tym punkcie) i po obejrzeniu zębów Vesper wywaliła nas z ringu, nie próbując nawet popatrzeć na resztę psa. Owszem Vesper ma krzywe dwa dolne siekacze ale nie jest to jednak powód do dyskwalifikacji, a poza tym to jej trzecia wystawa i jakoś nikomu wcześniej to nie wadziło. No ale po krótkiej wymianie zdań w ringu zeszłyśmy z niczym :angryy: Cóż widać wszystko trzeba przeżyć. Jak wystawiam ponad 15 lat to tego jeszcze nie przeżyłam. Wściekła jestem i tyle. Musi mi przejść. :mad:

Posted

O litości - ja rozumiem BRAK zębów, ale przecież krzywe zęby to może być efekt chociażby urazu z dzieciństwa kiedy się ów zęby wyżynały.. To na tej samej zasadzie można psa wywalić z ringu bo ma blizny od zabaw z innymi psami :mdleje:

Posted

O litości - ja rozumiem BRAK zębów, ale przecież krzywe zęby to może być efekt chociażby urazu z dzieciństwa kiedy się ów zęby wyżynały.. To na tej samej zasadzie można psa wywalić z ringu bo ma blizny od zabaw z innymi psami
No dokładnie. Albo jeśli jest wyraźnie zły zgryz i widać zły układ całości zębów i/lub szczęki/żuchwy. Vesper dużo aportuje, gryzie gryzaki różne, biega z frisbee i pewnie może dlatego tak jej się zrobiło :( bo to skrzywienie wyszło niedawno, nie że od zawsze tak miała. Widać ten łuk jest jeszcze miękki i zęby pracują. Zresztą wzorzec wyraźnie mówi za co psa można zdyskwalifikować i jakoś wady Vesper tam nie ma. Szkoda czasu, pieniędzy i nerwów no i przykro. Cóż... sędzia ma zawsze rację (niestety).

Posted

weszka napisał(a):
No dokładnie. Albo jeśli jest wyraźnie zły zgryz i widać zły układ całości zębów i/lub szczęki/żuchwy. Vesper dużo aportuje, gryzie gryzaki różne, biega z frisbee i pewnie może dlatego tak jej się zrobiło :( bo to skrzywienie wyszło niedawno, nie że od zawsze tak miała. Widać ten łuk jest jeszcze miękki i zęby pracują. Zresztą wzorzec wyraźnie mówi za co psa można zdyskwalifikować i jakoś wady Vesper tam nie ma. Szkoda czasu, pieniędzy i nerwów no i przykro. Cóż... sędzia ma zawsze rację (niestety).


Szkoda słów..
No ale wiesz, psa można trzymać na jedwabnej poduszeczce, karmić ze strzykawki, na spacer wynosić na rękach - żeby nie daj Boże mu się szramka nie zrobiła :mdleje:


Aż się we mnie zagotowało.. przecież pies to PIES a nie wazon, który będzie stał w kącie.

Posted

O tyle przykro, że nawet jeśli te zęby nie są idealne i ja wiem, że nie są to choć mogła sukę ocenić i obniżyć ocenę czy napisać w opisie. A nie że weszłyśmy na ring, sprawdziła zęby i do widzenia. Nawet nie popatrzyła że poza tym to całkiem ładne zwierzę :( I jeszcze pyta czy to jej pierwsza wystawa, więc ja mówię że nie i że ma takie a takie oceny, to powiedziała - "widać sędzia nie zauważył" no dobre sobie, trafiłyśmy akurat dziwnym trafem na dwóch różnych ślepych sędziów ignorantów (zagranicznych zresztą) :angryy:

Szczegół że wzorzec mówi o naturalnym ogonie i uszach, a jakoś kopiowanych psów nie dyskwalifikują :angryy::mad: To może w ogóle wsadźmy wzorzec do kosza skoro sędzia może sobie go interpretować według własnego uważania.

Posted

Nie nerwuj się weszko, tak jest już ten świat urządzony :calus:
I nie warto się przejmować rzeczami, na które nie masz wpływu. Po prostu trzeba unikać tej pani.

Posted

Wierzę, że Cię to kosztowało trochę nerwów i wcale się nie dziwię. Ale faktrycznie po prostu trzeba będzie tej sędziny unikać.
To jest śmieszne - bo bywa tak, że jeden sędzia chwali za coś, za co inny wywala z ringu a człowiek szaraczek nie może nic na to poradzić.

ALE I TAK VESPER JEST THE BEST

Posted

No nie! Współczuję Ci takiego obrotu sprawy. Vesper jest prześliczna i przed nią wiele udanych występów, więc się nie martw jedną nieciekawą wystawą.
(Grace straciła niegdyś zęba na wybijanej ćwiekami obroży amstaffki, która ją zaatakowała, zaraz pobiegłam do dr Siembiedy zrobić rtg, a i tak sędzia na jednej z wystaw usiłował mi wmówić, że oszukuję, bo nie miała tego zęba wcześniej. Na szczęście autorytet Siembiedy chyba zadziałał, bo gdyby zdjęcie i opis były od kogoś innego, chyba by to podważył i nas wyrzucił. Mówienie o zdjęciu rtg tylko go zdenerwowało, mówił coś o oszustwach, ale jak zobaczył gdzie je robiłam, dał wiarę)
A u nas okazało się, że ludzie, którzy mieli przyjechać po psa przełożyli to na wtorek i niepotrzebnie czekałam, mogłam pojechać do tego Opola. Jedyna korzyść, że ogarnęłam trochę chałupę.
Do zobaczenia na jakiejś innej psiej imprezie (chyba będziemy w Raciborzu z maluchami, bo skończą 3 miesiące, a to moje rodzinne miasto). A później, jak maluch nasz się nada pojeździmy jeszcze sobie i kiedyś na Ciebie trafimy.

Posted

czuję się osobiście obrażona ...

mój ulubiony konik wyrzucony? :crazyeye:

daj namiar na tę ... kobietę ... poszczuję ją moim killerem! albo nawet dwoma jak mu drogę pokażę! i wtedy to nie będzie miała czasu linii zebów sprawdzać ani nawet ich liczyć!

a tak na poważnie to się martw - w każdej branży są różni ludzie i niestety trzeba jakoś z nimi się spotykać ....

Posted

Dziękuję wam za wszystkie słowa pocieszenia :loveu: Ja wiem, że na wystawach różnie bywa bo od wielu lat w tym siedzę, jednak nic mnie bardziej nie denerwuje niż niekompetencja i brak profesjonalizmu sędziów :angryy::shake: Cóż mam nauczkę bo odbyłam kilka rozmów z innymi hodowcami-wystawcami i wygląda na to, że po prostu każdy z nas musi przez to przejść ;) i musi zaliczyć "ten pierwszy raz" z panią J. :cool3:

W ogóle to wczoraj był zły dzień. Na porannym spacerze przed wystawą o godz. 6.30 napadła na nas nasza wściekła sąsiadka dobermanka :mad: Ja swoje suki miałam na smyczach, ona była luzem bo zwiała z dużej odległości. Zaczęła się rzucać, najpierw wypuściłam na dłuższej smyczy Dirki żeby ją odgoniła ale do tego dołączyła się Vesper (!) która zaczęła się szarpać i rzucać (!) na smyczy, wszystkie zaczęły się wić wokół mnie, ja się w końcu wywróciłam bo się o coś potknęłam a poza tym utrzymanie prawie 70 kg wijących psów nie jest łatwe, musiałam puścić smycze żeby jakoś to wszystko opanować i samej nie wdać się w bitkę i narazić na pogryzienie. W końcu doleciał cudowny właściciel Sary i jakoś je porozdzielaliśmy. Efekt taki że musiałam się totalnie przebrać bo tej wywrotce, zakleić krwawiącą rękę, mam otarte kolana i dłonie i totalnie wyrwane ręce i bolące mięśnie rąk :mad::angryy:

Posted

O matko, co ja tu czytam:crazyeye: Weszłam, aby poczytać o sukcesie Twojej suni, a tu takie przykre wieści:-( czy Sędziowe nie mają oczu?:hmmmm: Przecież to babsko mogło ja chociaż ocenić:mad:
To wqrzające - płacisz w końcu nie małe pieniądze za wystawę i nawet oceny nie dostajesz:evil:
Olga, zdradzisz mi, kto Was sędziował, bo chciałabym uniknąć takich emocji w przyszłości;-) W końcu krzywy ząb, to nie jego brak i chyba jeszcze nie powinno to być wadą dyskwalifikującą:crazyeye:



A przygody z dobermnką też nie zazdroszczę. :shake:
mam nadzieję, że spotkamy się w Łodzi, to pogadamy;-)

Posted

[quote name='weszka']marako szkoda że się nie udało spotkać. No ale może nie masz czego żałować bo Vesper została zdyskwalifikowana :crazyeye::angryy: więc nie jest suką wartą uwagi :shake: Pani sędzina okazała się bardzo skrupulatną psią dentystką (jak się później dowiedziałam ma jakąś obsesję na tym punkcie) i po obejrzeniu zębów Vesper wywaliła nas z ringu, nie próbując nawet popatrzeć na resztę psa. Owszem Vesper ma krzywe dwa dolne siekacze ale nie jest to jednak powód do dyskwalifikacji, a poza tym to jej trzecia wystawa i jakoś nikomu wcześniej to nie wadziło. No ale po krótkiej wymianie zdań w ringu zeszłyśmy z niczym :angryy: Cóż widać wszystko trzeba przeżyć. Jak wystawiam ponad 15 lat to tego jeszcze nie przeżyłam. Wściekła jestem i tyle. Musi mi przejść. :mad:

o takiej dental manii to jeszcze nie slyszalam... ech :(

przykro mi Weszko...

sie normalnie zdenerwowalam- to najwieksza bzdura, o jakiej do tej pory slyszalam... dyskwalifikacja przez dwa krzywe zęby...

Posted

Masakra!!!!

czyli nic sie nie zmienilo!? a szkoda ale na co ja licze
i jeszcze ten dobek na dodatek , jak zle idzie to po calosci ale pociesz sie ze zawsze po takich okresach sa te lepsze i na nie trza czekac {czasem dosc dlugo niestety mowie w tej chwili o sobie}
zapomnij o Opolu i dawaj zdjecia pieknej gromadki olbrzymow to sie nam humor poprawi a tobie tyz , mam nadzieje

Posted

eria napisał(a):
a właściciel dobermanki powiedział chociaż magiczne słowo 'przepraszam' ???
ehhh


Niestety nie :mad: A nawet go spotkałam już parę razy od tego czasu i nic. Nawet czekałam czy coś powie bo miałam go chęć ochrzanić hihi Ale że zawsze sie spotykamy z psami to nie mam nawet jak.

ariss napisał(a):
Nie przejmuj się, zawsze przykro i szkoda, ale tak już na tych wystawach jest;)

chyba sama mi to jakiś czas temu mówiłaś:diabloti:


Wiem wiem, co nie zmiena faktu że za każdym razem mnie to wkurza.:mad::diabloti:

Doginka napisał(a):
O matko, co ja tu czytam:crazyeye: Weszłam, aby poczytać o sukcesie Twojej suni, a tu takie przykre wieści:-( czy Sędziowe nie mają oczu?:hmmmm: Przecież to babsko mogło ja chociaż ocenić:mad:
To wqrzające - płacisz w końcu nie małe pieniądze za wystawę i nawet oceny nie dostajesz:evil:
Olga, zdradzisz mi, kto Was sędziował, bo chciałabym uniknąć takich emocji w przyszłości;-) W końcu krzywy ząb, to nie jego brak i chyba jeszcze nie powinno to być wadą dyskwalifikującą:crazyeye:
A przygody z dobermnką też nie zazdroszczę. :shake:
mam nadzieję, że spotkamy się w Łodzi, to pogadamy;-)


Sędzia jest małym bogiem, ocena nie podlega odwołaniu, a niestety kompetencja wielu jest taka sobie. Sędziowała p. Jabłońska - żadna to tajemnica :diabloti:
Nie ma opcji, że się nie spotkamy w Łodzi :lol::cool3:

carolinascotties napisał(a):
o takiej dental manii to jeszcze nie slyszalam... ech :(

przykro mi Weszko...

sie normalnie zdenerwowalam- to najwieksza bzdura, o jakiej do tej pory slyszalam... dyskwalifikacja przez dwa krzywe zęby...


Niestety, tak jak napisałam wyżej... Trzeba przełknąć i tyle.
Miło że wpadłaś tak w ogóle :loveu:

Tekla64 napisał(a):
Masakra!!!!

czyli nic sie nie zmienilo!? a szkoda ale na co ja licze
i jeszcze ten dobek na dodatek , jak zle idzie to po calosci ale pociesz sie ze zawsze po takich okresach sa te lepsze i na nie trza czekac {czasem dosc dlugo niestety mowie w tej chwili o sobie}
zapomnij o Opolu i dawaj zdjecia pieknej gromadki olbrzymow to sie nam humor poprawi a tobie tyz , mam nadzieje


Już zapomniałam o tym incydencie. Teraz mam co opowiadać jako anegdotę.
Fot brak niestety :shake: Aaaa czekj! Nie! Zaraz chyba mama zrobiła nam kilka z ringu zanim nas wywalono - to zobaczę i wstawię wieczorkiem.

Z milszych rzeczy to wczoraj wieczorem zadebiutowałam jazdą na rowerze z zapiętą leniwą Dirki :diabloti::lol: Było bardzo fajnie choc ruszenie tej krówki nie jest łatwe hihi Za to Vesper chętnie sama z siebie luzem kłusuje obok :loveu: Na początek zrobiłyśmy tylko 3,5 km, suki padły po powrocie, zwłaszcza ze po pracy też były na godzinnym spacerze. Ja za to dzisiaj mam wielki ból doopska od siodełka :evil_lol:

Posted

weszka napisał(a):
... Ja za to dzisiaj mam wielki ból doopska od siodełka :evil_lol:

Hahahahaha, ale mam nadzieję, że nie boli Cię tak, jak mnie po rolkach:roflt:

Posted

Hahaha Doginko ja nie mam takich ślicznych kolorków więc chyba jednak mniej mnie boli ;)

A to zapowiadane zdjęcia z ringu zanim z niego wyleciałyśmy ;)

przegląd dentystyczny ;)




i narada co tu zrobić z taką pokraką :diabloti:


no i tyle :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...