Doginka Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Olga, mam nadzieję, że zdrowa jesteś, ale cisza u Ciebie jest niepokojąca:oops: Prosimy o fotki:lol: Quote
ariss Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 wracaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
AnkaG Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Furla kudłata to i brudek lepiej przylega :) Quote
weszka Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Jezdem :) Zdrowa to całkiem nie, raczej ozdrowiała na siłę :roll: Doszła do nas lekka zima, trochę się przybieliło więc suki zadowolone, a ja właściwie też bo ładniej niż plucha i błoto. Wczoraj byłyśmy na fajnym spacerze z 6 psami :razz: - przyjechały w odwiedziny 2 bordery które tu kiedyś mieszkały, przywieźli jeszcze rodzinnego młodziutkiego tollera, do tego spotkana też została w polach sąsiadka Baka (cane corso). Była też niemiła sytuacja bo moje suki po raz pierwszy w życiu miały ze sobą spięcie :-o Poszło nie wiem o co i dlaczego ale wyglądało to dość ostro. Podejrzewam, że inicjatywa wyszła od Vesper bo Dirki ma inne sposoby na załatwianie sporów. Ale zaatakowana nie pozostała dłużna i się zakotłowało. Podejrzewam, że napięcie wywołały bordery, które się do nich dobierały i może jakoś to je zdenerwowało. W każdym razie potwierdza to moją teorię, że pies jest psem i nigdy nie można w 100% przewidzieć jego zachowania. Mam nadzieję, że to był incydent. Quote
Saththa Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 [quote name='weszka']Poszło nie wiem o co i dlaczego ale wyglądało to dość ostro. Podejrzewam, że inicjatywa wyszła od Vesper bo Dirki ma inne sposoby na załatwianie sporów. Ale zaatakowana nie pozostała dłużna i się zakotłowało. Podejrzewam, że napięcie wywołały bordery, które się do nich dobierały i może jakoś to je zdenerwowało. W każdym razie potwierdza to moją teorię, że pies jest psem i nigdy nie można w 100% przewidzieć jego zachowania. Mam nadzieję, że to był incydent. Tak trochę jak pozwolisz w żart to obrócę, że może jedna o druga zazdrosna była, że one bardziej do niej a nie do mnie;) Kurowac się proszę, bo nie ma nic gorszego niz niedoleczenie, z autopsji wiem;) Pozdrawiam i drapię :) Quote
weszka Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Hehehe dobieranie było dość sprawiedliwe - Dirki miała Taja, a Vesper Aleszka ;) Ale dziewczyny nie były tym zachwycone więc może rozładowały napięcie skacząc na siebie choć nigdy wcześniej nie miały żadnej sprzeczki. Dziękujemy za pozdrowienia i drapanko ;) Quote
Saththa Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 To może chciały odwrotnie :D Za drapanko nie ma sprawy ja lubie futro drapać :) Zwłaszcza wirtualnie :P I chyba zawsze musi przyjść ten pierwszy raz:) Quote
Tekla64 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 witaj ozdrowiencze!!! at to nie fajnie ale miejmy nadzieje ze rzeczywiscie to tylko incydent ale wiesz Vesper zaczyna dorastac i moze probuja swych sil, u mnie tyz male proby byly ale i one i ja dobrze zainterweniowaly i spokuj nastapil a nawet odnowienie wielkiej wiezi hihihi czego i tobie zycze , mysle ze baby rzeczywista sie poddenerwowaly i musialy se wyjasnic Quote
Doginka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Olguś, Ty się wylecz na tip top, bo naprawdę niedoleczenie może być groźne w skutkach;-) Gordon z Rapciem za łby wzięły się jak na razie tylko raz w życiu, więc może i u Was będzie podobna sytuacja;-) Trzymam za to kciuki:thumbs: Quote
ariss Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 fajnie, że do nas wróciłaś, ale rzeczywiście chorobę lepiej doleczyć do końca:razz: a z suczami wygląda mi tak: Vesper wyszła z wieku srajowatego, poczuła się mocna, stwierdziła, że to dobry moment na sprawdzenie swoich sił i zmienienie hierarchii w stadzie. Czyli samo życie:) Quote
Rudzia-Bianca Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Weszko kuruj się , zdrówka życzymy :) Quote
weszka Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Dziękuję wam za zdrowotne życzonka :) Dzisiejsza noc była kiepska bo poza smyraniem w gardle i kaszlem miałam lekkie wariacje żołądkowe. Żeby było ciekawie to Kijuś równiez więc chyba znów sprzedał mi jakąś przedszkolną chorobę :mad: Walczę dzielnie i mam nadzieję, że będzie 1:0 dla mnie :roll: Co do Vesper to prawda, że nie jest już dzieciakiem. Siedzi w niej niezła zołza i nie jest to już ten słodki Vesperzaczek, całuśny do wszystkich psów. Uwielbia ludzi ale z psami których nie zna to różnie i raczej podchodzimy ostrożnie. Starą gwardię z którą dorastała nadal lubi. W tym jest dużo gorsza od Dirki bo Dirulek nie ma w sobie agresji, zaczepiany najpierw odchodzi i wysyła sygnały. Choć oczywiście zaatakowana nie zwieje ;) Ten incydent na moje oko nie był próbą sił. Po prostu była dość napięta atmosfera i jakiś impuls wywołał taki upust frustracji. Ale jest to znak, że Vesper ma takie pomysły i możliwości. I mimo całego szacunku do Dirki, wspólnego spania, jedzenia, lizania sobie uszu mogą między nimi być sprzeczki. Do tego to jestem akurat przyzwyczajona bo Bunia z Sympą miały takie akcje wiele razy mimo, że żyły ze sobą bardzo dobrze. No a teraz będzie ZIMOWO :razz: Zasypało nas całkiem ładnie, sypie od wczoraj wieczór cały czas. Piękny świat, gdyby nie 1,5 godz. droga do pracy :mad: Krótki, kiepski filmik porannej śnieżnej radości :lol: [video=youtube;U6OmoW8VIRo]http://www.youtube.com/watch?v=U6OmoW8VIRo[/video] Quote
Saththa Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Alez macie biało :crazyeye::crazyeye: W Szczecinie straszyli i na tym sie skończyło puki co, tfu tfu ;) Quote
weszka Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Ano biało, zasypało :) Jak dotrę jakoś w miarę do domu to może cyknę jakąś zimową fotkę jeszcze. Choć chyba już powinnam się zbierać żeby przed ciemnością dotrzeć i przez zaspy się przebić (mam z pracy do domu prawie 20 km). Doginko - nie wiem dlaczego ci się nie otwiera. Może spróbuj z linka http://www.youtube.com/watch?v=U6OmoW8VIRo&feature=player_embedded#at=23 Quote
Doginka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Ooo, z lineczka się odtworzył:lol::multi: Nieźle u Was sypnęło;-) Ale w Wawce też i nadal sypie:roll: Quote
Tekla64 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 patrze na nia i widze Done !!! ta tez chce by ja wiecznie obsypywac i rzucac zniegiem ale bardziej zainteresowana jest rozproszonym sniegiem jak kulkami i tyz nie chce dac spokoju hihihi no rzeczywista juz macie sporo sniegu a u nas ledwo ledwo na razie bo strasza malo ze sniegiem to i mrozem wielkim Quote
Rudzia-Bianca Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Zapraszam na bazarek na utrzymanie Psiaczka i innych szczeniaków http://www.dogomania.pl/threads/197248-%C5%9Awi%C4%99ta-w-stylu-retro-hand-made-kartki-ozdoby-karnety-na-Psiaczka-do-10.XII?p=15828530#post15828530 weszko wybaczysz mi mam nadzieję spamowanie , jakby co usunę ... Quote
Luna123 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 a ja zimy nie lubię:shake: na zimę to bym się chętnie przeprowadziłą do miasta, bo od nas nie szło wyjechać na główną drogę, a do Wieliczki i tak był korek, bo po drodze jest nieciekawa górka:roll: u mnie wszyscy w rozjazdach:roll: co z tego, że tata naniósł wczoraj drewna i węgla, jak rano było wszystko mokre:shake: w związku z tym, że nie mamy piwnicy, tylko kotłownię na parterze, to i tak musiałam zrobić ścieżkę do stodoły, wywalić mokre i nanieść od nowa Fryzia też nie lubi deszczu i dba o manicure;) dzisiaj rano wyszła, postawiła dosłownie przednie łapki na śniegu, popatrzyła się na mnie z wyrzutem, jakbym ja tego białego nawiozła:evil_lol: i z powrotem do domu;) Odsnieżyłam jej też do pierwszej bramy na ogród, a dalej musiałam ciagnąć na siłę, bo dziewczyna sobie zawsze robiła spacer po ogrodzie, a tu stanęła i strajk:diabloti:. no prawie 400 metrów to ja łopatą nie mam ochoty machać:oops: a podwórko wygląda tak Quote
AnkaG Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 A u nas zero śniegu. I dobrze, też nie lubię zimy. Quote
weszka Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 A ja zimę lubię i już :) Ma swój urok choć oczywiście ma i minusy. Na przykład plusem jest to że po pracy mimo że jest już ciemnawo można iść w łąki na spacer bo jasno od śniegu. I dzięki temu suki miały dziś popołudniu fajne hasanie z bullem Juniorem, amstaffką Gandzią, mini sznaucerką Nataszą i akitą Botanem (tyle że Botan musiał opuścić zestaw jak przyszedł Junior bo panowie się nie lubią ale oni akurat już wracali jak myśmy szli). Aparatu nie brałam bo już kiepskie warunki oświetleniowe były. Quote
ariss Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Olga ja tak jak Ty lubię zimę, a nawet uwielbiam:loveu::loveu::loveu::loveu: pomimo jej minusów:diabloti: Jest pięknie, drzewa wyglądają bajecznie, a okoliczne uliczki wyjątkowo:loveu::loveu::loveu: Podjazd dziś odśnieżałam 4 razy(a mały nie jest) pleców nie czuje, a i tak to wszystko bardzo pozytywnie mnie nastraja:loveu: Quote
eria Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Dla mnie to jest właściwie jedyny plus zimy - że nawet w nocy na polach jest jasno :) A poza tym to zimno, mokro i nieprzyjemnie. Quote
Tekla64 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 ja tez mimo roboty lopatologicznej-miotlanej , lubie zime a moje psiska tez maja swoja radoche z niej wazne coby potem sie rozgrzac w cieplym domku przy kominku i moze czyms jeszcze. ale z kazdego spaceru wracamy wszyscy bardzo zmeczeni z to szczesliwi a i z kazdej pracy tez potrafia zrobic radoche, no i co bede klamac ja mam jeszcze jeden powod do radochy ze sniegu Narty Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.