ariss Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 weszka napisał(a):Dirul gumy nie lubi ;) Pasują jej jeszcze sznury :) Kolejna sznaucerza bieda http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120966 Wczoraj olbrzymek, dzisiaj mini :( sznur to najmniej atrakcyjna rzecz jaka może być:evil_lol: ehhh...ręce opadają,a właściwie to już wszystko:-( Quote
weszka Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 Czyli w kwestii sznura by się nie dogadały ;) U mnie sznur wytrzymuje góra 2 dni. Zabawa polega na rozplątaniu każdej jednej nitki - dość sprawnie jej to idzie, a później ja mam nitki wszędzie :diabloti: Boooli mnie głowa - to się chyba kac nazywa - wcale zresztą nie jest on moralny :evil_lol: Zbieramy się na obiadek do mamusi :loveu: raz w tygodniu trzeba zjeść coś porządnego :razz: A wieczorem czeka mnie robienie prezenracji na jutrzejsze spotkanie w pracy... a tu brak natchnienia i chęci. Może wrócą do wieczora. Quote
bina66 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 szkoda, że nie TY Weszko się zakochalaś!!! ;) masz fajnie z tym obiadkiem. biedne te sznaucerki, czemu je ktoś zostawia, są takie kochane. moja niunia chyba marznie, jutro kupię jej kolderkę, może uda się coś znaleźć :) masz jakiś kubraczek dla piesków na zimę i deszcz?? Quote
Od-Nowa Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Jeszcze się nam Wesz zakocha i straci głowę i o wątku zapomni :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
weszka Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 bina66 napisał(a):szkoda, że nie TY Weszko się zakochalaś!!! ;) Od-Nowa napisał(a):Jeszcze się nam Wesz zakocha i straci głowę i o wątku zapomni :diabloti::diabloti::diabloti: A skąd macie taką pewność że ja już nie jestem zakochana :cool3: bina66 napisał(a):masz fajnie z tym obiadkiem. biedne te sznaucerki, czemu je ktoś zostawia, są takie kochane. moja niunia chyba marznie, jutro kupię jej kolderkę, może uda się coś znaleźć :) masz jakiś kubraczek dla piesków na zimę i deszcz?? Obiadek był pyyyyszny :) mniam mniam nie ma jak u mamusi :) Na ludzką podłość brak słów. Ale jak dobrze pójdzie to ten olbrzymek zamieszka w znajomym domku i będzie miał super. Kubraczków nie mam. Ale nie wiem czy Bunia nie dostanie jak będzie sroga zima. Ona już taka bidula i może marznąć. Quote
madziamn Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 też byłam na obiadku u mamusi mniam mniam:eviltong: Quote
Doginka Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Ja często jestem na obiadku u mamusi:evil_lol: Wpadłam powiedzieć Quote
Od-Nowa Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 A skąd macie taką pewność że ja już nie jestem zakochana :cool3: :siara::hmmmm::cool2: może któraś z Waszych mam zaprosi mnie na obiadek? :cool3: moja nigdy nie miała i nie ma czasu na gotowanie :evil_lol: Quote
ariss Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Od-Nowa napisał(a)::siara::hmmmm::cool2: może któraś z Waszych mam zaprosi mnie na obiadek? :cool3: moja nigdy nie miała i nie ma czasu na gotowanie :evil_lol: e tam mama ja Cię zaproszę,ale jak polubie gotowanie,ba narazie stanie przy garch to dla mnie strata czasu:eviltong: Quote
AnkaG Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 A ja wolę nie chodzić na obiadki do mamy - bo ma 75 lat i smęci. :cool3: Quote
Doginka Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 A ja dziś u mamci jadłam zupkę pomidorową z makaronikiem oraz qrczaczka z patelni, ziemniaczki i brokułek z bułeczką i masełkiem:eating: To mi poprawiło humor po spędzeniu całego dnia w centrum onkologii:placz: Quote
weszka Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Witajcie cioteczki. Wczoraj miałam *******ca w pracy. Od 7 rano do północy na obrotach. Dzisiaj też ledwo żyję bo pobudka o 6. Nie ma lekko powiem wam ;) Doginko - współczuję pobytu na onkologii. Coś się dzieje? Quote
AMIGA Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Strasznie dawno tu nie wpadałam, ale życie tak pędzi!!!!!! Jak zwykle superowe zdjęcia sobie pooglądałam, chociaz coś ich malutko ostatnio :-( Prosze o wymizianie kanapowych futrzaczków. I trzymam kciuki za domek w Tarnowie dla następnego sznaucia:loveu: Quote
weszka Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Miło że wpadłaś Amiga :) Zdjęć mało bo i czasu mało plus pogoda jaka jest wiadomo. Mało zdjeciowa niestety. Futra wymiziam jak tylko wrócę - o czym już marzę! Jeszcze 2 godz. - dzisiaj nie ma mowy o nadgodzinach! Quote
madziamn Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 ode mnie też wymiziaj futrzaczki:eviltong::loveu: Quote
weszka Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Ależ będą pieszczoty :loveu: Wczoraj wpadłam do domu dosłownie na 2 godz. pomiędzy pracą a służbową częścią wieczorną. Oczywiście porwałam szare sucze sieroty na fajny spacer. Udało nam się spotkać naszego zaprzyjaźnionego akitę Botana :loveu: - ma chyba 4 czy 5 mies. - i tak się z nim Dirki wyszalała aż miło. Botan w wakacje przechodził jej pod brzuchem, a teraz są prawnie równi wzrostem :crazyeye: Ciekawe jak długo będzie jeszcze taki przyjazny :roll: bo one chyba z tego raczej nie słyną :razz: Quote
AnkaG Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Och smutno, że suniaki tyle same siedza. U mnie to praktycznie zawsze ktoś jest. TZ bez pracy, więc siedzi w domu z nimi. Ode mnie też wymiziaj pieprzowate dziewczynki. Quote
Od-Nowa Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 to będzie masowe przytulanie - od nas też -poproszę :evil_lol: Quote
Doginka Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 weszka napisał(a): Doginko - współczuję pobytu na onkologii. Coś się dzieje? Dzięki Bogu,ja nie mam nawrotów, ale nasza przyjaciółka (mamy i moja)ma raka i zostało Jej kilka m-cy życia:placz::placz::placz: Quote
Od-Nowa Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Doginka Dzięki Bogu,ja nie mam nawrotów, ale nasza przyjaciółka (mamy i moja)ma raka i zostało Jej kilka m-cy życia:placz::placz::placz: :calus::calus::calus: bardzo mi przykro... Quote
weszka Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Oj współczuję :calus: U mnie dalszy ciąg wariactwa w pracy :angryy: ja chce piątku!!!! W pogodzie bez zmian, suki utytłane, mokre, rano ciemno, cały dzień ponuro. To by było na tyle. Quote
Doginka Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Zwariować można z ta pogodą:shake::roll: Zimno, mokro i ponuro:placz: Quote
Od-Nowa Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 ale można się schować w ciepłym jasnym pomieszczeniu z kubkiem herbaty z miodkiem i cytryną i od razu jest lepiej :lol: taka jestem mądra bo mam dziś wolne :evil_lol: ale nie ma się co cieszyć choróbsko rozbiera.... Quote
bina66 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Weszka nie jedziesz do Budapesztu?? dlaczego? Twoja sunia jest śliczna :) chcesz rywalizacji na "klubówce", pewnie tym razem wygrasz, zaslużylaś, jutro zadecyduje, czy pojedziemy, jest trochę znaków zapytania :) Quote
weszka Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Nie jadę do Budapesztu z innych przyczyn niż brak urody Dirki ;) Bardzo bym chciała ale pewnych spraw się nie przeskoczy :shake: Jak dobrze pójdzie będziemy na klubówce - czy wygramy czy przegramy się okaże choć nie ukrywam że jedziemy po ostanie CWC do Championatu :diabloti::razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.