Jump to content
Dogomania

SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!


-  

36 members have voted

  1. 1. -

    • -
      20
    • -
      7


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czyli w kwestii sznura by się nie dogadały ;) U mnie sznur wytrzymuje góra 2 dni. Zabawa polega na rozplątaniu każdej jednej nitki - dość sprawnie jej to idzie, a później ja mam nitki wszędzie :diabloti:

Boooli mnie głowa - to się chyba kac nazywa - wcale zresztą nie jest on moralny :evil_lol: Zbieramy się na obiadek do mamusi :loveu: raz w tygodniu trzeba zjeść coś porządnego :razz: A wieczorem czeka mnie robienie prezenracji na jutrzejsze spotkanie w pracy... a tu brak natchnienia i chęci. Może wrócą do wieczora.

Posted

szkoda, że nie TY Weszko się zakochalaś!!! ;)
masz fajnie z tym obiadkiem.
biedne te sznaucerki, czemu je ktoś zostawia, są takie kochane.
moja niunia chyba marznie, jutro kupię jej kolderkę, może uda się coś znaleźć :)
masz jakiś kubraczek dla piesków na zimę i deszcz??

Posted

bina66 napisał(a):
szkoda, że nie TY Weszko się zakochalaś!!! ;)


Od-Nowa napisał(a):
Jeszcze się nam Wesz zakocha i straci głowę i o wątku zapomni :diabloti::diabloti::diabloti:


A skąd macie taką pewność że ja już nie jestem zakochana :cool3:

bina66 napisał(a):
masz fajnie z tym obiadkiem.
biedne te sznaucerki, czemu je ktoś zostawia, są takie kochane.
moja niunia chyba marznie, jutro kupię jej kolderkę, może uda się coś znaleźć :)
masz jakiś kubraczek dla piesków na zimę i deszcz??


Obiadek był pyyyyszny :) mniam mniam nie ma jak u mamusi :)
Na ludzką podłość brak słów. Ale jak dobrze pójdzie to ten olbrzymek zamieszka w znajomym domku i będzie miał super.
Kubraczków nie mam. Ale nie wiem czy Bunia nie dostanie jak będzie sroga zima. Ona już taka bidula i może marznąć.

Posted


A skąd macie taką pewność że ja już nie jestem zakochana :cool3:


:siara::hmmmm::cool2:


może któraś z Waszych mam zaprosi mnie na obiadek? :cool3:
moja nigdy nie miała i nie ma czasu na gotowanie :evil_lol:

Posted

Od-Nowa napisał(a):
:siara::hmmmm::cool2:


może któraś z Waszych mam zaprosi mnie na obiadek? :cool3:
moja nigdy nie miała i nie ma czasu na gotowanie :evil_lol:


e tam mama ja Cię zaproszę,ale jak polubie gotowanie,ba narazie stanie przy garch to dla mnie strata czasu:eviltong:

Posted

A ja dziś u mamci jadłam zupkę pomidorową z makaronikiem oraz qrczaczka z patelni, ziemniaczki i brokułek z bułeczką i masełkiem:eating:
To mi poprawiło humor po spędzeniu całego dnia w centrum onkologii:placz:

Posted

Witajcie cioteczki. Wczoraj miałam *******ca w pracy. Od 7 rano do północy na obrotach. Dzisiaj też ledwo żyję bo pobudka o 6. Nie ma lekko powiem wam ;)

Doginko - współczuję pobytu na onkologii. Coś się dzieje?

Posted

Strasznie dawno tu nie wpadałam, ale życie tak pędzi!!!!!!
Jak zwykle superowe zdjęcia sobie pooglądałam, chociaz coś ich malutko ostatnio :-(
Prosze o wymizianie kanapowych futrzaczków.
I trzymam kciuki za domek w Tarnowie dla następnego sznaucia:loveu:

Posted

Miło że wpadłaś Amiga :)
Zdjęć mało bo i czasu mało plus pogoda jaka jest wiadomo. Mało zdjeciowa niestety.
Futra wymiziam jak tylko wrócę - o czym już marzę! Jeszcze 2 godz. - dzisiaj nie ma mowy o nadgodzinach!

Posted

Ależ będą pieszczoty :loveu:

Wczoraj wpadłam do domu dosłownie na 2 godz. pomiędzy pracą a służbową częścią wieczorną. Oczywiście porwałam szare sucze sieroty na fajny spacer. Udało nam się spotkać naszego zaprzyjaźnionego akitę Botana :loveu: - ma chyba 4 czy 5 mies. - i tak się z nim Dirki wyszalała aż miło. Botan w wakacje przechodził jej pod brzuchem, a teraz są prawnie równi wzrostem :crazyeye: Ciekawe jak długo będzie jeszcze taki przyjazny :roll: bo one chyba z tego raczej nie słyną :razz:

Posted

Och smutno, że suniaki tyle same siedza. U mnie to praktycznie zawsze ktoś jest. TZ bez pracy, więc siedzi w domu z nimi.

Ode mnie też wymiziaj pieprzowate dziewczynki.

Posted

weszka napisał(a):

Doginko - współczuję pobytu na onkologii. Coś się dzieje?

Dzięki Bogu,ja nie mam nawrotów, ale nasza przyjaciółka (mamy i moja)ma raka i zostało Jej kilka m-cy życia:placz::placz::placz:

Posted

Doginka


Dzięki Bogu,ja nie mam nawrotów, ale nasza przyjaciółka (mamy i moja)ma raka i zostało Jej kilka m-cy życia:placz::placz::placz:


:calus::calus::calus:
bardzo mi przykro...

Posted

Oj współczuję :calus:

U mnie dalszy ciąg wariactwa w pracy :angryy: ja chce piątku!!!!
W pogodzie bez zmian, suki utytłane, mokre, rano ciemno, cały dzień ponuro. To by było na tyle.

Posted

ale można się schować w ciepłym jasnym pomieszczeniu z kubkiem herbaty z miodkiem i cytryną i od razu jest lepiej :lol:

taka jestem mądra bo mam dziś wolne :evil_lol: ale nie ma się co cieszyć choróbsko rozbiera....

Posted

Weszka nie jedziesz do Budapesztu??
dlaczego?
Twoja sunia jest śliczna :)
chcesz rywalizacji na "klubówce", pewnie tym razem wygrasz, zaslużylaś,
jutro zadecyduje, czy pojedziemy, jest trochę znaków zapytania :)

Posted

Nie jadę do Budapesztu z innych przyczyn niż brak urody Dirki ;) Bardzo bym chciała ale pewnych spraw się nie przeskoczy :shake:
Jak dobrze pójdzie będziemy na klubówce - czy wygramy czy przegramy się okaże choć nie ukrywam że jedziemy po ostanie CWC do Championatu :diabloti::razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...