bina66 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 oj, Weszka ale miałaś noc, okropność jak lata i huczy koło uszu, u mnie zaraz jest polowanie. Teraz mam "wtyczkę", włączam jak idę spać i zero latających stworzeń. Mam nadzieję, że z Bunią będzie coraz lepiej, pozdrawiam!! Quote
bina66 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 jeszcze tak głupota z prądem, są tacy co nie płacą całymi miesiącami i ich nie wyłączają, miałaś poprostu pecha, ale wydaje mi się że czekają Cię teraz tylko dobre chwile:loveu: Quote
madziamn Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Ci z tym prądem to rzeczywiscie przeginają:mad: człowiek jest tylko człowiekiem zaganianym zakręconym i każdemu moze sie zdarzyc zapomniec. ja tak miałam z telefonem rachunek jeszcze nie doszedł a już wyłaczyli ale bez tego mozna zyc a bez prądu ciężko. czekamy na relacje z wizyty u wetki. Weszko pomyziaj od nas Babunie i Dirki co by zazdrosna nie była:razz: Quote
weszka Posted August 14, 2008 Author Posted August 14, 2008 Wtyczka wsadzona w kontakt :) mam nadzieję że będzie spokój. Zła jestem bo się nie dopchałyśmy do wetki. Przyjechałam tuż przed zamknięciem licząc że przed długim weekendem będzie pusto, a tam był dziki tłum ludzi :crazyeye:- na 1,5 godz. czekania jak nic. Nie chciałam męczyć Buni bo potworna duchota jest :shake: Teraz sama nie wiem czy dobrze zrobiłam bo jakaś taka jest gorsza niż była ale może to przez pogodę :roll: Chociaż w samochodzie klimatyzacja to jak wróciłyśmy musiałam ją wnieść po schodach bo jazda samochodem i trasa od garażu do wejścia tak ją zmęczyła że całkiem łapy tylne siadły :shake: Więc wtaszczyłam te prawie 28 kg szarego ciałka + siatę z zakupami bo cóż było robić. Mam tylko nadzieję że nie będzie nic złego się działo przez te wolne dni :roll: PS. madziamn suczyny wymiziane :) Quote
weszka Posted August 14, 2008 Author Posted August 14, 2008 Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do wetki. Całe szczęście jutro rano jest w gabinecie to pojadę po receptę a jak Bunia będzie taka gorsza jak teraz to ją wezmę i pokażę. Mam być o 9.45 więc z planów wyspania się nici :evil_lol: ale cóż sucz ważniejsza :razz: Kuuurde nie mogłoby się juz poprawić tak na wciąż... Quote
madziamn Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 zycze dziewczynki poprawy z całego serducha. my z Andulą na wioskę jedziemy. będziemy we wtorek wieczorkiem. trzymajcie się myslami jesteśmy z Wami. Quote
weszka Posted August 14, 2008 Author Posted August 14, 2008 Dziękujemy bardzo! Miłego pobytu na wiosce :) Quote
łapeczek Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 heyo zapraszam do ewki i hakerka bo tam kiepsko idzie odkurzania ;[ link jest w podpisie "wŁAzic " Quote
bina66 Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 silna z Ciebie kobieta!! całe szczęście, że weta dzisaj będzie, mam nadzeję na poprawę, miłego dnia życzę!! Quote
weszka Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Wet zaliczony. Nie jest jakoś źle, za świetnie też nie jest ale cudów już nie zrobimy z baBuni :shake: bo się wszystko zaczyna sypać. Byle nie było gorzej to tak jak jest jakoś damy radę :p Quote
Od-Nowa Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 a Dirulec jak się miewa? z racji Buni zdrowia, wiadomo musiała zejść na dalszy plan ale może jakieś zdjęcie zakamuflowane jeszcze siedzi w aparacie i czeka na pokazanie się światu? ;) Quote
weszka Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Dirulec wyśmienicie :) Też właśnie pomyślałam że fot nie było od daaawna ale chyba nie mam nic starego... może coś dzisiaj zrobię i pokażę światu. Quote
weszka Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Na umilenie czekania - zrobione przed chwilą :) Quote
weszka Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 A w ogóle to mam ostatnio, a dzisiaj szczególnie kiepski nastrój :stormy-sad:Ehhhh............ Quote
Ka-Vanga Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Oj kochana ale mialas "przygod" :( juz starczy tego zlego :mad: - teraz ma byc DOBRZE juz!!!!!! :multi: Quote
Od-Nowa Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 po dodanym zdjęciu apetyt wzrósł!! pieprzaki to bardzo wdzięczny obiekt zdjęciowy! :lol: Quote
anetta Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Sio siły nieczyste, siooo od Weszki!!! :calus: Quote
brygidakuzniak Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 to http://img294.imageshack.us/img294/5020/csc2665tp0.jpg jest piękne, ale "świat czeka" na wiecej :) oraz życzy poprawy nastroju dla całego Stada :) Quote
weszka Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Witajcie kochane moje :) Wiecie co???? To jakaś plaga!!! Dzisiaj kolejna przygoda i wcale nie na żarty się przestraszyłyśmy. W naszej klatce mieszka dobermanka Sara, która raczej jest wrogiem całego świata i tylko jak idzie z panem to jest bezpieczna. Jak idzie z panią (całe szczęście bardzo rzadko) to mam śmierć w oczach bo ta kobitka nad nią nie panuje wcale i ledwo ją trzyma. Kiedyś pikowała na nas i zatrzymała się cudem tylko dlatego że był kosz na śmieci. I dzisiaj ta suka chyba uciekła czy nie wiem co się stało ale biegała sama po klatce schodowej :crazyeye: Ja nie wiedziałam, wychodzę po południu z sukami, Bunia ledwo idzie, czekam na nią przy bramie aż pokona ostatni schodek a tu widzę że z góry leci Sara :crazyeye: Więc Bunię szarpnęłam i w ostatniej sekundzie dopchnęłam bramę. No i idę i myślę jak wejdę skoro ona tam biega :roll: Patrzę a za chwilę idzie z tą kobitą więc myślę, no może jej zwiała przed spacerem. Obeszłyśmy kawałek, chcę wracać i patrzę a Sara biega sama przed zejściem z łąki przy furtce przed blokiem. Więc mam drogę odciętą :crazyeye: Myślę pójdę wokół bloku i wejdę drugim wejściem korzystając z tego że ona biega po polu za płotem. Tyle że Bunia nie pokonała takiej trasy, złamały się łapy, musiałam usiąść w cieniu żeby odpoczęła :shake: Dochodzimy pod blok, a tam zbiegowisko sąsiadów. Mówią że Sara biega po klatce i oni się boją wejść. I że to już tak od prawie 2 godz. bo chcieli wcześniej wyjść i nie mogli. I że zadzwonili po policję bo ta jej pani jest pijana i nie panuje nad nią. Więc stoimy pod blokiem w upale 32 st., Bunia ledwo żyje. W końcu ktoś skojarzył że w garażu wiszą ogłoszenia o ubezpieczeniach i to ta babka wieszała i tam jest komórka podana. Więc sąsiad co miał klucze od garażu (ja wyszłam tylko z kluczami od domu) poszedł i do niej zadzwonił. Mówi że właśnie psa złapała. I mogliśmy wejść. Mówię Wam co podżyłam :shake: Najgorsze jest to że teraz się boję chodzić :shake: ale mam nadzieję że to się już nie powtórzy. Jak spotkam tych ludzi to ich tak o*******ę że popamiętają :angryy::mad: Na klamce przy bramie wisi zerwana kolczatka ze smyczą :roll: Kolczatka taka ze skórką rozmiar chyba na jamnika a nie taką bestię wielką :mad: Świetny dzień, no nie? Quote
weszka Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 A teraz zaskoczenie. Będą fotki a i owszem ale.... voila oto MIZIA - królowa kocicia mojej mamusi :) z Dirulcem Quote
bina66 Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Ty to masz przygody:multi::placz:, oby się w końcu skończyly, życzę spokojnej nocki!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.