Jump to content
Dogomania

SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!


-  

36 members have voted

  1. 1. -

    • -
      20
    • -
      7


Recommended Posts

Posted

oj, Weszka ale miałaś noc, okropność jak lata i huczy koło uszu, u mnie zaraz jest polowanie. Teraz mam "wtyczkę", włączam jak idę spać i zero latających stworzeń.

Mam nadzieję, że z Bunią będzie coraz lepiej, pozdrawiam!!

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jeszcze tak głupota z prądem, są tacy co nie płacą całymi miesiącami i ich nie wyłączają, miałaś poprostu pecha, ale wydaje mi się że czekają Cię teraz tylko dobre chwile:loveu:

Posted

Ci z tym prądem to rzeczywiscie przeginają:mad: człowiek jest tylko człowiekiem zaganianym zakręconym i każdemu moze sie zdarzyc zapomniec. ja tak miałam z telefonem rachunek jeszcze nie doszedł a już wyłaczyli ale bez tego mozna zyc a bez prądu ciężko. czekamy na relacje z wizyty u wetki. Weszko pomyziaj od nas Babunie i Dirki co by zazdrosna nie była:razz:

Posted

Wtyczka wsadzona w kontakt :) mam nadzieję że będzie spokój.
Zła jestem bo się nie dopchałyśmy do wetki. Przyjechałam tuż przed zamknięciem licząc że przed długim weekendem będzie pusto, a tam był dziki tłum ludzi :crazyeye:- na 1,5 godz. czekania jak nic. Nie chciałam męczyć Buni bo potworna duchota jest :shake: Teraz sama nie wiem czy dobrze zrobiłam bo jakaś taka jest gorsza niż była ale może to przez pogodę :roll: Chociaż w samochodzie klimatyzacja to jak wróciłyśmy musiałam ją wnieść po schodach bo jazda samochodem i trasa od garażu do wejścia tak ją zmęczyła że całkiem łapy tylne siadły :shake: Więc wtaszczyłam te prawie 28 kg szarego ciałka + siatę z zakupami bo cóż było robić. Mam tylko nadzieję że nie będzie nic złego się działo przez te wolne dni :roll:

PS. madziamn suczyny wymiziane :)

Posted

Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do wetki. Całe szczęście jutro rano jest w gabinecie to pojadę po receptę a jak Bunia będzie taka gorsza jak teraz to ją wezmę i pokażę. Mam być o 9.45 więc z planów wyspania się nici :evil_lol: ale cóż sucz ważniejsza :razz:
Kuuurde nie mogłoby się juz poprawić tak na wciąż...

Posted

Wet zaliczony. Nie jest jakoś źle, za świetnie też nie jest ale cudów już nie zrobimy z baBuni :shake: bo się wszystko zaczyna sypać. Byle nie było gorzej to tak jak jest jakoś damy radę :p

Posted

a Dirulec jak się miewa?
z racji Buni zdrowia, wiadomo musiała zejść na dalszy plan ale może jakieś zdjęcie zakamuflowane jeszcze siedzi w aparacie i czeka na pokazanie się światu? ;)

Posted

Dirulec wyśmienicie :) Też właśnie pomyślałam że fot nie było od daaawna ale chyba nie mam nic starego... może coś dzisiaj zrobię i pokażę światu.

Posted

Witajcie kochane moje :) Wiecie co???? To jakaś plaga!!! Dzisiaj kolejna przygoda i wcale nie na żarty się przestraszyłyśmy.
W naszej klatce mieszka dobermanka Sara, która raczej jest wrogiem całego świata i tylko jak idzie z panem to jest bezpieczna. Jak idzie z panią (całe szczęście bardzo rzadko) to mam śmierć w oczach bo ta kobitka nad nią nie panuje wcale i ledwo ją trzyma. Kiedyś pikowała na nas i zatrzymała się cudem tylko dlatego że był kosz na śmieci.
I dzisiaj ta suka chyba uciekła czy nie wiem co się stało ale biegała sama po klatce schodowej :crazyeye: Ja nie wiedziałam, wychodzę po południu z sukami, Bunia ledwo idzie, czekam na nią przy bramie aż pokona ostatni schodek a tu widzę że z góry leci Sara :crazyeye: Więc Bunię szarpnęłam i w ostatniej sekundzie dopchnęłam bramę. No i idę i myślę jak wejdę skoro ona tam biega :roll: Patrzę a za chwilę idzie z tą kobitą więc myślę, no może jej zwiała przed spacerem. Obeszłyśmy kawałek, chcę wracać i patrzę a Sara biega sama przed zejściem z łąki przy furtce przed blokiem. Więc mam drogę odciętą :crazyeye: Myślę pójdę wokół bloku i wejdę drugim wejściem korzystając z tego że ona biega po polu za płotem. Tyle że Bunia nie pokonała takiej trasy, złamały się łapy, musiałam usiąść w cieniu żeby odpoczęła :shake:
Dochodzimy pod blok, a tam zbiegowisko sąsiadów. Mówią że Sara biega po klatce i oni się boją wejść. I że to już tak od prawie 2 godz. bo chcieli wcześniej wyjść i nie mogli. I że zadzwonili po policję bo ta jej pani jest pijana i nie panuje nad nią.
Więc stoimy pod blokiem w upale 32 st., Bunia ledwo żyje. W końcu ktoś skojarzył że w garażu wiszą ogłoszenia o ubezpieczeniach i to ta babka wieszała i tam jest komórka podana. Więc sąsiad co miał klucze od garażu (ja wyszłam tylko z kluczami od domu) poszedł i do niej zadzwonił. Mówi że właśnie psa złapała. I mogliśmy wejść. Mówię Wam co podżyłam :shake:
Najgorsze jest to że teraz się boję chodzić :shake: ale mam nadzieję że to się już nie powtórzy. Jak spotkam tych ludzi to ich tak o*******ę że popamiętają :angryy::mad:
Na klamce przy bramie wisi zerwana kolczatka ze smyczą :roll: Kolczatka taka ze skórką rozmiar chyba na jamnika a nie taką bestię wielką :mad:

Świetny dzień, no nie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...