brygidakuzniak Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Trzymam kciuki z całych sił !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i myślę o Tobie i Buni serdecznie, najcieplej :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
madziamn Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Weszko wiesz że dobrze wiem co czujesz. Z baBUNIĄ będzie jeszcze lepiej z calego serducha jej tego życzę. Zdrówka dla brata przyjaciela równiez. TRZYMAJCIE SIĘ KOCHANE DZIEWCZYNKI MYŚLAMI JESTEM Z WAMI. Quote
Doginka Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Weszuś sznupy walczą do końca, to i Ty się nie poddawaj:calus: Quote
weszka Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Dziękuję że jesteście z nami :calus: Miałyśmy ciężką noc... nie wiedziałam już czy nie pakować się i nie jechać do lecznicy gdzie jest dyżur całą noc ale nie mam do nich zaufania. Dopiero nad ranem ok. 5 Bunia usnęła, a ja po 6 musiałam wstawać. Poszłyśmy pomału na spacerek, zjadła z ręki śniadanie no i musiała zostać. A ja siedzę i myślę czy biedulka cierpi czy co jej jest... Na 15 będą wyniki krwi to wtedy powinno się wyjaśnić co się dzieje. Straszne jest jak patrzysz na psa i nie wiesz jak mu pomóc :( Quote
eria Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 dzień dobry ! bezsilność najgorsza.... kciuków nie puszczam ! Quote
weszka Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Byle dotrwać do popołudnia :roll: Tak się czas dłuży... Nie usiedzę do końca w robocie. Muszę zabrać się do domu wczęśniej tak żeby przed 16 już być u wetki. Tak się denerwuję że Bunia siedzi sama i nie wiem co się tam dzieje :shake: Quote
bina66 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 trzymam kciuki, musi być dobrze, już prawie 10 Quote
madziamn Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Weszko już prawie 13. Kciuki za baBUNIULKĘ trzymamy ja i Anda. Quote
malawaszka Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 kurcze sciskam Was mocno i zaciskam :kciuki: Quote
weszka Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Tak właściwie nadal nie wiadomo o co chodzi :shake: Tzn. jest wiele czynników i nie wiadomo za co się najpierw zabrać i co może wyniknąć z tego obrazu jaki Bunia sobą przedstawia. Ogólnie nie jest zbyt dobrze :shake: Wyniki krwi nie są jednoznaczne. Podniesione białe krwinki - ale nia jakoś bardzo, czerwone są ok, przekroczone próby wątrobowe AsPAT i aLat ale też nie dramatycznie. Nie ma więc na razie uzasadnienia dla otwierania brzucha. Dostała lek nasercowy - bo krążeniowo marniutko, powtórkę antybiotyku i p.bólowego. Trzeba czekać jak będzie reagować ale jest nadzieja bo wróciłyśmy jakieś poł godz. temu od wetki i Bunia jakby jest spokojniejsza, leży i nie dyszy. Oby noc minęła spokojnie. Quote
madziamn Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Weszko spokojnej nocki i wieczorku. Mykam na spacerek z Andusią bo jej obiecałam ze pójdziemy jak tylko dowiem się co u Was. Dobrze że Bunia ma się troszkę jakby lepiej. Quote
bina66 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 jak moja Gusia dyszała to przeniosłam jej legowisko do drzwi balkonowych żeby miała więcej powietrza, łatwiej się jej oddychało, potrzebuje więcej tlenu. wierzę, że bedzie dobrze, trzymaj się!! Quote
madziamn Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 trzymajcie sie dziewczynki. spokojnej nocki Quote
Doginka Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Oby Bunia rano poczuła się lepiej;):loveu: Spokojnej nocy Wam życzę:calus: Quote
Toska Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Weszko , jak Bunia ? myślimy o Was , trzymamy kciuki , żeby było dobrze ! Quote
brygidakuzniak Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Weszko co z Wami? jak się masz? jak Bunia? i co na to wszystko Dirki, czy ona wie/rozumie co się dzieje z Bunią? Trzymam kciuki i przesyłam serdeczności :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :glaszcze::glaszcze::glaszcze::glaszcze: Quote
weszka Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Dziękujemy za troskę! Bardzo miło że jest tyle życzliwości z Waszej strony :loveu: Noc minęła spokojnie. Bunia widać czuje się lepiej. Jest jeszcze słaba ale widać że już nie cierpi. Ale nadal stan jest poważny bo nie wiadomo co spowodowało takie problemy - zbyt dużo opcji i może się jeszcze wiele z tego wyklarować :shake: Najbliższe dni powinny pokazać w którą stronę się udajemy. Mam nadzieję że będzie już dobrze :roll: Quote
eria Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 oby było dobrze..... a Brygida zadała interesujące pytanie -co na to Dirki ? zachowuje się jakoś ..inaczej? Quote
weszka Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Ups, zapomniałam odpisać :oops: Otóż tak, była bardzo dziwna... najpierw była troskliwa, chodziła lizała Bunię po uszach, patrzyła co się dzieje, podchodziła do mnie. Ale później zaczęła ją jakby napastować choć w sposób mało inwazyjny. Po prostu nad nią stała albo leżała bardzo blisko i patrzyła. Jak sęp bo to nie było takie zwykłe patrzenie :roll: Było w tym coś... hmmm jakby bliżej natury niż wzrok psa udomowionego :roll: Pamiętam jak Forsa umierała i miała atak, leżała bardzo cierpiąca to Bunia z Sympą się na nią rzuciły :shake: To było straszne, nigdy tego nie robiły, a tu jednak zew natury... przeraziły mnie wtedy, chciały ją dobić :shake: Musiały pojechać do mamy bo były nie do opanowania :shake: I teraz też było w Dirki coś takiego... Teraz jest już normalna. Quote
madziamn Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 no właśnie a one są razem pies wyczuwa drugiego co na to Dirki?? TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNKI jestesmy z Wami. Quote
eria Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 bardzo dziwne i znaczące zachowanie........... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.