Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No więc tak.... do niedawna wmawiałam sobie że mały pies moze potrzebowac wiecej czasu na nauke czystosci. Ale mam pomału dość...:mad:
Ruby teraz ma 14 miesiecy... jest u mnie od 12 tygodnia zycia. Przerabiałam gazetki, podkłady, pieluszki, kuwete... generalnie lipa... jedynie udało sie naklonic ja do siusiania na podklady, ale kooo lądowało juz calkowicie gdzie indziej. Po powrocie z pracy w standardzie byly ze 3-4 kałuze i kiełbaski luźno rozrzucone na przedpokoju.:mad:
Tak bylo jak mieszkalam sama. Teraz mieszkam u TZ i jest niby lepiej bo spacery są regularniejsze: 8.00-8.30;15.00-16.30;22.00-22.30, bo on z psami wychodzi jak jestem w pracy, psy karmione i pojone są do poludnia -po 1 spacerze, zeby do wieczora "przerobily i pozbyły sie balastu", ale problem nadal istnieje - szczególnie nocą. Generalnie zero sygnalizacji ze sie jej cokolwiek chce. Nesca piszczy, kreci sie jakby owsiki miała i w ostatecznosci dyszy. Mała... nic... cos tam sobie majstruje w domu, przerywa, kuca, robi swoje i wraca do poprzedniego zajecia. Żadnego krecenia sie w poszukiwaniu miejsca, niuchania, robienia kółeczek. NIC. Owszem...na spacerkach jak najbardziej robi co trzeba. Nawet jest wybrane stałe miejsce na trawce. ;)

Niedawno przebrała sie miarka i to dwa razy. Ze wzgledu na to ze Ruby jest suczka niesmiałą, a ja mam ciut za twardą rekę do psów(nie zebym je biła, ale "smycz" mają krótką), zdecydowałam sie niedawno wpuscic ją do lożka na przytulaństwa i spanie. Efekt byl szybki, przestała sie plaszczyc przede mna na podlodze przy kazdym spojrzeniu czy zawolaniu. czas jakis bylo powiedzmy ok - znajdowalam rano kaluze i kielbaske kolo drzwi na przedpokój. No rozumiem, nie wytrzymala i poszla tam..ok. Raz sie obudzilam jak schodzila na podloge, przylapalam ja na goracym uczynku, wylazłam zaspana z łóżka i zburczalam psa z góry na dół przerywając jej "czynność". Oczywiscie natychmiast pies pod pache i na dwór na dokonczenie sprawy + nagroda. Tydzien bylo ok.... aż pewnego "wonnego" poranka obudzilam sie z kupą 10cm od wlasnej glowy! Na poduszce !?:angryy: i ze zlaną kołdrą - pod spiacym psem ! Nastepną noc mała spedzila w kuchni na malenkim kocyku -celowo zeby sprawdzic co wykombinuje. Rano kocyk byl zlany i zas...ny, a pies spal 5 cm od tego wszystkiego. Czy ona nie ma instynktu nie brudzenia na swoje legowisko ??? :placz:rece mi poopadaly i kompletnei nie wiem co robic. Powinnam chyba wziac wolne na tydzien czy dwa i lazic krok w krok za psem....

Chyba ze jej sie ubrdało zalatwiać na miekkie ?

Help....:roll:

Posted

Będzie w punktach żeby było bardziej przejrzyście
1. Im więcej burasz na psa tym bardziej się stresuje i jeśli jest nieśmiały może oddawać mocz i kał ze strachu
2.Kórtka smycz i twarda ręka - odróżnij wojskowa dyscyplinę bardzo niezdrową, od konsekwencji w wychowaniu
3.Może pies jest chory jeśli leje pod siebie? Byłaś u weta?robiłaś badania?
4.Stosuj jedną metodę, ja polecam olewanie tego co w domu (usuwanie plam na bieżąco tak żeby nie było zapachu) i wylewne nagradzanie tego co na dworzu
5.Pies powinien mieć stały dostęp do wody, osobiście jestem za karmieniem dwa razy, wyjątkowe ograniczenie posiłku przed treningami/jazdą samochodem jeśli pies miewa z tym problemy. Moi weci również tak polecają.
6. Nie kazdy pies sygnalizuje że mu się chce
7. Zacznij nauke jak z małym szczeniakiem - spacer po zabawie, po obudzeniu, po piciu i jedzeniu, chodzisz aż pies coś stworzy wylewnie nagrzadzasz w domu ignorujesz kałuże czy inne nieczystości i sprzątasz bez fochów i karcenia
8. Jedna metoda stosowana konsekwentnie dopiero da efekt, mieszanie, karcenie etc nie dają efektu
9. Nie każdy pies nie brudzi legowiska

Posted

WLADCZYNI, a wiec tak:
1. Na psa mrucze gniewnie tylko jesli ja złapie na gorącym uczynku, pozostałe niespodzianki sa sprzatane bez słowa. Nigdy nie zsiusiała sie pod siebie podczas ofukniecia, ani podczas powitan.
2. Konsekwentna raczej jestem. Mamy ustalone w domu co psom wolno a czego zdecydowanie nie. Natomiast fakt, ze jesli pomimo 2-3krotnego powtorzenia komendy ktorą znają brak reakcji, to zdaza mi sie huknąć na psy :oops:. Po wykonaniu natychmiast nagroda: smaczek lub pieszczoty.
3. Sunia jest zdrowa, mama pracuje w laboratorium i mam darmowe badania wiec korzystam:)
4. Staramy sie
5. Jak jest cieplo to miska stoi caly czas, ale wtedy był sajgon z sikaniem. teraz mala i tak chyab z przyzwyczajenia zaglada do miski srednio do poludnia i po spacerach. Wieczorem nie jest zainteresowana.
6. :(
7. No to musze wziac urlop...
9. tyle ze wczesniej schodzila z wlasnego legowiska czy lozka i szla w okolice pzredpokoju i tam sie zalatwiala. Ostatnimi czasy robi tuz obok siebie, na miejsce spania...

Posted

Mruczenie nawet w trakcie złapania nie jest dobre, znam psa którego próbowano uczyć przez buranie efekt - właściciel musi się odwrócić żeby pies się wysikał czy załatwił bo inaczej tego nie zrobi.
Komendy nie powtarzaj tylko wydaj taką która przerywa zachowanie (pokazuje że nie o to chodzi) i za chwile wróć do ćwiczenia, tak żeby pies nie ćwiczył się w niewykonywaniu komend.
Jeżeli sajgon z sikaniem to chyba coś jest nie tak - moja suka ma stały dostęp do wody, jeśli dużo się bawimy to pije więcej i po prostu częściej z nią wychodzę (normalnie 4 razy dziennie + jeśli zajdzie taka konieczność). Moja suka zaczeła sygnalizować że chce jej się dopiero jak nauczyła się załatwiać na dworze, więc wszystko przed Wami:evil_lol:
Psy czują emocje, zwłąszcza negatywne, może po prostu boi się i leje tam gdzie leży, albo nie panuje nad tym 9problem ze zwieraczami?)

Posted

Zabraliśmy psom duży koc na którym spały i dostały nieduże legowisko piankowe, na tyle male ze jak obie sie położą to nie ma już miejsca na nic. Odpukać od 2 dni nie było wpadki nocnej.:roll:

Staramy sie nadrobić psie zaufanie i codziennie wieczorem ćwiczymy aportowanie, mocno nagradzane smakołykami, całusami i tarmoszeniem. Mała zachwycona gania razem z dwoma kotami za piłeczką i jeśli ją zdobędzie to dumnie ją przynosi i wskakuje na kolana "pocałować" mnie w nos. Jeśli piłke zwinie jej kot, to z zemsty obgryza mu nogi, tak długo, aż ten piłke wypusci i skoczy na sunie. Chwila tarmoszenia z kotem i piłeczka znów jest jej :)
Kochane maleństwo :loveu:

Posted

Ja dodam dla wyjasnienia ze znacznie sie "przyłozyłaś" do tego zeby sie suniek załatwiał pod siebie.
[quote name='ula.p']
No rozumiem, nie wytrzymala i poszla tam..ok. Raz sie obudzilam jak schodzila na podloge, przylapalam ja na goracym uczynku, wylazłam zaspana z łóżka i zburczalam psa z góry na dół przerywając jej "czynność". Oczywiscie natychmiast pies pod pache i na dwór na dokonczenie sprawy + nagroda. Tydzien bylo ok.... aż pewnego "wonnego" poranka obudzilam sie z kupą 10cm od wlasnej glowy! Na poduszce !?:angryy: i ze zlaną kołdrą - pod spiacym psem ! Nastepną noc mała spedzila w kuchni na malenkim kocyku -celowo zeby sprawdzic co wykombinuje. Rano kocyk byl zlany i zas...ny, a pies spal 5 cm od tego wszystkiego. Czy ona nie ma instynktu nie brudzenia na swoje legowisko ???

Psina skojarzyła bardzo logicznie ze została zburczana za wylezienie nocą z legowiska więc następnym razem załatwiła się tam gdzie lezała.
Gdyby przy próbie opuszczenia łózka została pochwalona (za sygnalizowanie) , spokojnie wyniesiona na zewnątrz i obficie nagrodzona (za sikanie) to mozliwe ze następnym razem postarałaby się sygnalizowac mocniej. Robienie zamieszania kojarzyłaby z pochwałą a nie z burczeniem.
Musisz starannie przeanalizowac swoje reakcje bo psice masz bardzo pojetna tylko jakoś nie umiesz jej przekazac czego od niej oczekujesz. ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Uff, oprnie idzie, ale chyba mały kroczek do przodu jest. Wpadki nadal są, ale powiedzmy ze raz na 2-3 dni. 2 dni temu chyba była pierwsza "dzwiękowa próba" sygnalizacji potrzeby. Określiłam to tak ponieważ mała po mojej pobudce, poszła za mną do łazienki, stanęła w drzwiach, poprzyglądała mi sie troche, podeszla do drzwi wyjsciowych cos tam niuchnela, wróciłą do mnie i wydała cos na kształt ni to piśnięcia ni to szczeku i chyba wystraszona tym co zrobila zwiała do kuchni z podwinietym ogonem i przyglądała mi sie zza drzwi. Dżwiek był ledwo dla mnie słyszalny, ale natychmiast pochwaliłam i rzucilam sie zakladac buty i biegiem na pole. Faktycznie, mala od razu poleciala na "swoje" miejsce i luuuu :) Dzis sytuacja sie powtórzyła ale juz wtedy gdy zakladalam buty. I tez gdyby nie to ze w mieszkaniu cisza jak makiem zasial to bym tego nie uslyszala.

  • 1 month later...
Posted

Udało się :multi:

Nie pisałam długo nic, bo nie chcialam mętliku wprowadzac w temacie.
Psina nauczyła się czystości. Od przynajmniej 3-4 tygodni jest bez wpadek.
Pilnujemy stałego rozkładu zajęc:
8.30 - spacerek,śniadanie, piciu,
14.00 - spacerek po polach z aportowaniem, piciu,
21.30 - spacerek, aportowanie w domu z kotami.

Odpuscilismy sobie nerwy, wyrobilismy za to nawyk zabierania nagrodek na pole i nagradzania kazdej udanej czynnosci. Smarkula cwana rozkłada teraz czynnosci fizjologiczne na kilka "rat", po kazdej przychodzi po smaczka i smiga w pole na dalszą część...:cool3: no ale niech jej będzie :roll: ważne ze na polu.
Sygnalizowanie potrzeby jeszcze wymaga dopracowania, ale jesli naprawde ją mocno pili, to cos tam ćwierka pod nosem :)

Dziekuje wam wszystkim za rady, były bardzo pomocne :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...