Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

albiemu napisał(a):
wiecie co ... to niesamowite ile człowiek kiedyś potrafił znieść dla dobra zwierząt, w walce o lepsze. Ile upokorzenia, wyzwisk ... Dzisiaj nie potrafiłam do schroniska wejść, pomimo, że psom żyje się zdecydowanie lepiej ...
Bałam sie swojej reakcji na to wszystko i tego, że ktoś samo moje wejście potraktuje jako atak. Tak jak czasem przekręca się nasze wpisy aby zaszkodzić ...



wolontariusze zasługują na najwyższe pochwały, a już psi wolontariusze na złote medale, pomniki....:roll:

jakis czas byłam wolontariuszem, teraz "Was" zaganiam;)hihihi i ciężki to chleb....być wolontariuszem...

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja jestem jeszcze bardziej żałosna niż mi się wydawało, że jestem. Na oczy mi się rzuciło. Widzę psa w pudełku po butach a ktoś mi mówi, że to kojec i to w dobrym schronisku.
No ale to schronisko ma też coś co nazywa "budokojcami" a wygląda tak (klik).
I ja jestem żałosna, bo nie wierzę, że przy ponad 100 psach oni są w stanie je wypuszczać 2 razy dziennie na "długie bieganie".
A najbardziej żałosne jest to, że chciałabym w to wszystko wierzyć...

Posted

Tia, ledwo je z oka spuściłam, żałośnice jedne, zaraz zestaw flaszek odpowiednich marek skompletowały i oprózniły....

Teapot, te budokojce - toz to rewelacja na miare polskich schronów...dwa w jednym:angryy: a ile oszczędności....Chcieć to móc..:diabloti:

Posted

kordonia napisał(a):
Zaznaczam sobie :)


Wiesz kordonia się zastanawiam czy przystąpić do klubu Żałosnych i pokazać jak bardzo żałosne byłyśmy śmiąc twierdzić, że super zdrowy szczeniak jest chory i tym samy ściągać na siebie nienawiść wielkiej rodziny.... Co Ty na to?:cool1:

Posted

A ja mam dzisiaj doła ....strasznego....:-( czasem przerasta mnie ogrom tego psiego i wogóle zwierzęcego cierpienia.....jestem zła na moja sukę, że se śpi na podusi, a inne....:shake::-(:-(....taki jakiś kiepski dzień....

Posted

Majuska ... dołki są potrzebne to cenne lekcje najczęściej z konkretnego tematu. Pomimo to, nie życzę Ci ich, bo kurde odpoczynek, szczęście, śmiech z niczego więcej często dają ...

Posted

Charly napisał(a):
Wiesz kordonia się zastanawiam czy przystąpić do klubu Żałosnych i pokazać jak bardzo żałosne byłyśmy śmiąc twierdzić, że super zdrowy szczeniak jest chory i tym samy ściągać na siebie nienawiść wielkiej rodziny.... Co Ty na to?:cool1:



Hehe, to były czasy- wielka rodzina schroniskowa, dla której WSZYSTKO było super, śledząca nasz każdy ruch.
Trzepotanie serca, ucisk w żołądku przed kazdą wyprawą do schroniska,
"życzliwe" uwagi na forum innych wolontariuszy- "przyjaciół"....
I nasze żałosne przyczepianie sie o wszytko... :)

Chyba samoistnie nalezymy do klubu, moja droga ;)

Posted

Charly napisał(a):
ja wtedy schudłam 5 kg w ciągu zaledwie tygodnia. coś strasznego:evil_lol:

Charly, poproszę wszelakie szczegóły ;) Bardzo się przyda...w dalszej perspektywie Sylwestrowej:p

Posted

teapot napisał(a):
Żałosne to jest dopiero to:





Jakaś łajza postanowiła się wzbogacić na naszych żałosnych, łatwowiernych sercach. :angryy:


To właśnie o tym wkleiłam też w swoim poście, Teapot znasz lepiej temat, czy ta panna poniesie konsekwencje jakieś?

Posted

Podobno dziewczyny chcą złożyć doniesienie do prokuratury, ale nie wiem, co z tego wyjdzie i czy w efekcie nie bekniemy wszyscy (vide zbiórki przez osoby prywatne, bazarki etc.).
Czytałam posty panienki, ona chyba nie bardzo się boi. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Wg. mnie to bardzo wyrachowana osoba, która doskonale posługuje się szantażem emocjonalnym. :angryy:
Zobaczymy...

Posted

Rączyna - wieś w okolicach Przeworska, to taka miejscowość, gdzie zabicie psa siekierą bo stary lub po prostu się znudził to jak bułka z masłem.Mieszka tam pewna rodzina z psem...
Mops - pies ma 8 lat, niedawno pogryzł kilka osób we wsi w której mieszka ( 2 córki sąsiadów i rzucił się na syna właścicielki ) - urwał sie z łańcucha i rozwalił bramkę kojca.Rozpętała się afera - od weta poprzez policję do telewizji nawet. Jak się domyślacie - pies jest we wsi spalony. Tzn. właścicielka chce go oddać w jakieś dobre ręce, nie ma żadnego nakazu ale presja wiejskiej społeczności jest mocno odczuwalna, np. sasiadka sugeruje podanie trutki na szczury itp. Nie trudno sie domyśleć , że pewnie predzej czy później to się stanie....

Poznałam Mopsa osobiście...krótkie to spotkanie było i żaden ekspert ze mnie , ale gołym okiem widze, że to świetny pies, bardzo żywiołowy, energiczny, sprytny i mądry, oddany swojemu właścicielowi....i po prostu cholernie nieszczęśliwy i skrzywdzony....pies jest zadbany, piękny, ale spędza całe dnie na ( teraz podwójnie wzmocnionym i skróconym ) łańcuchu, kiedyś chodził z synem pani na spacery , teraz syn do miasta wyjechał.....Powinien sie na ten temat wypowiedzieć ktoś mądrzejszy ode mnie, ale uważam, że incydent z pogryzieniem to po prostu efekt tego wszystkiego, pies stanął w obronie swojej pani, jest niezwykle mądry i oddany, świetnie sprawdziłby się w roli stróża.
Jakies pomysły???

Mops:







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...