Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szczeniak, którego znalazłam na ruchliwej ulicy i zawiozłam do schroniska w Gorzowie, będzie miał stojące uszy (jedno mu zaczęło stawać tak, jak u małych owczarków niemieckich)! Biegał po chodniku w okolicach Schodów Donikąd, podchodząc do każdego człowieka, w tę i z powrotem, a tuż obok masa samochodów. Był za ciężki żebym mogła go przez dłuższy czas przenosić (wyrywał się, a ważył chyba ponad 10 kg, z lżejszymi nie mam problemów...), bo obawiał się samochodów jadących/stojących w jego kierunku. Pobiegłam do naszej znajomej Pani Weterynarz, bo lecznica była najbliżej, pożyczyłam smycz i go złapałam. Potem przez kilka godzin spacerowaliśmy aż moja mama wróciła z pracy i mogła nas zawieźć do schrona.
Młody w dniu znalezienia:

Tydzień temu na spacerze w schronisku:


Nie ma imienia, kiedy o nim rozmawiamy, nazywamy go Geniuszem albo Mani, ale go tak nie wołamy. Może więc jakieś propozycje? Psiak ciągnie na smyczy, pozwalam mu na to. Przychodzi na każde wołanie, jest odwoływalny od innych psów, trochę aportuje piłkę, jest budowy podobnej do labradora, ale łagodniej obchodzi się z mniejszymi psami. Łagodny do innych zwierząt jak i ludzi (nic dziwnego, to szczeniak :P). Kiedy na spacerze się zatrzymuję, on podchodzi, siada i czeka. Trzyma się blisko i co 10 metrów podchodzi żeby dotknąć człowieka, jakby chciał się upewnić, że go już się nie zostawi.
Świetnie nadawałby się na pomocnika niepełnosprawnych, pod warunkiem że jak najszybciej ktoś zacząłby go przygotowywać.

Czeka na domek już jakiś miesiąc.

Posted

a moje Stowarzyszenie w przyszłym miesiącu zawita w schronisku w Bydgoszczy, więc jak są tu jakieś wolontariuszki z bydgoskiego schroniska to chętnie nawiążę z nimi kontakt, żeby troszkę nam pomogły, jak przyjedziemy :)

Posted

M&T napisał(a):
a moje Stowarzyszenie w przyszłym miesiącu zawita w schronisku w Bydgoszczy, więc jak są tu jakieś wolontariuszki z bydgoskiego schroniska to chętnie nawiążę z nimi kontakt, żeby troszkę nam pomogły, jak przyjedziemy :)


lorien i Virginia np. :razz: ale nie wiem jak dokładnie ich nicki się pisze, zreszta je znasz :eviltong:

  • 2 weeks later...
Posted

no to wytrwałości życzę ;) bo pewnie bedzie jeszcze ciężej... Przynajmniej tak było w moim wypadku :roll: Na początku wszystko wydawało się jakieś takie prostsze... a po 7 latach to już zupełnie, tyle co człowiek przeżył.

Posted

Alusia napisał(a):
7 lat :crazyeye: niezły starzyk;)
A ty mi tu lepiej nie obrzydzaj :eviltong:


nie chcę obrzydzać ;) Tylko nastawić, bo czasem niektórzy trochę inaczej sobie wszystko wyobrażają i szybko się wykruszają :eviltong:

  • 2 months later...
Posted

a tu znowu cisza... ;P
hej hej! :)
wiecie co ;p jadę w piątek po psa ode mnie ze schroniska. Będzie jakby mój ale mieszkający u babci.
I mam do was pytanie.
Jedziemy po sunie w piątek. Znam ją już 2 lata. I nie wiem co zrobić z nią na noc. Mogę bezpiecznie zostawić ją samą na podwórku ? wątpie żeby babcia zgodziła się wziąć ją do mieszkania... Chyba nie będzie próbowała wyjść ?

Posted

witam. nie wiem gdzie moje pytanie umieścić ale spróbuję tutaj. jak w waszych schroniskach wygląda sprawa spacerów? w naszym jak się zabiera psy - to trzeba wszystkie jednocześnie z jednego boksu - ale nie o tym chciałam. jest u nas prowadzony wolontariat ale wg mnie"dziki". nic nie jest zorganizowane, nie ma grafiku, nie wiadomo kiedy kto będzie itp. dodałam informację na stronie schroniska (jestem adminem), że prowadzę nabór konkretnych, sumiennych osób właśnie do wyprowadzania psów. chciałam wyznaczyć godziny kiedy się zbieramy i wyprowadzamy po kolei boksy itp. umieściłam info na stronce wczoraj a dzisiaj telefon od kierownika, że mam to zdjąć bo on sobie nie życzy info o wolontariacie...? i chyba w ogóle wolontariuszy nowych (ci co są to osoby wg mnie niekompetentne, przychodzące dla zabawy bardziej niż dla psów:p) nie wiem co o tym myśleć, jutro jadę na rozmowę z kierownikiem, jakich argumentów uzyć ? żeby go przekonać ...

Posted

u nas chodzimy po 2-3osoby...to jest tak ze te kazdy ma przydzielone jakies psy(tzn wybiera sobie psy z ktorymi chce chodzic)przekazujemy to innym dziewczyna a one mowia z jakimi chodza po pewnym czasie juz wiemy ,,ktore psy sa czyje":razz:no i kazdy przychodzi i wychodzi kiedy chce:razz:tylko wiadomo ze jak inne dziewczyny wyciagaja psy to inne czekaja az tamte pojda i dopiero ida(nie wiem czy to zrozumiale napisalam:evil_lol:).Ogolnie trzeba sie dogadac.Wiedziec kto z kim chodzi i nie wchodzic sobie ,,w parade";)kierownik raczej nie powinien miec za duzo z tym wspolnego;)wedlug mnie powinnyscie ustalic to miedzy soba:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...