Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja używam taniej karmy, ale skład mi się bardzo podoba, Nutra Breeders Bag:
http://www.telekarma.pl/p7262/nutra.gold.breeders.bag.20.kg.htmhttp://www.telekarma.pl/p7262/nutra.gold.breeders.bag.20.kg.htm

[TABLE="width: 100%"]
[TR]
[TD]Składniki[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Mięso z kurczaka (20%), mączka z kurczaka (20%), mąka ryżowa (18%), kukurydza, mączka kukurydziana, tłuszcz z kurczaka (konserwowany mieszaniną tokoferoli), jaja (6%), pulpa buraczana, siemię lniane, środki wspomagające trawienie pochodzenia drobiowego, drożdże browarniane, glukozamina, chondroityna, witaminy i minerały.

Dawkowanie też ma fajne.[/TD]
[/TR]
[/TABLE]

  • Replies 5.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Naklejka']W to dawkowanie brita ja nie wierzę, Jetsan jadł porcję na 90kg psa, ale on miał tego normalnego brita :eviltong:

No jak by nie patrzeć na każdej karmie zastrzegają, że tabelka ma charakter informacyjny :evil_lol:

[quote name='Illusion']Ja nie wierzę ludziom, którzy mówią, że ich pies najada się daną porcja karmy. Moje ile by nie zjadły to i tak są głodne :lol:.

Z tym dawkowaniem to mówi się, że im mniejsze, tym karma ma lepszy skład, tj. mniej wypełniaczy.

Mój Pamir porcją Barfa się najada :grins: Ale suche fakt - jedyna opcja to namoczyć, wtedy pies jakoś bardziej się kontroluje.

No właśnie dlatego mnie ten brit zastanawia, bo jego młoda powinna jeść 200 gramów, podczas gdy TOTWa ok 300-350 gramów.


[quote name='Angi']A co, chcesz te resztki? :evil_lol:

No jasne :cool3:

[quote name='dog193']Ja bym przygarnęła :D



Hmm, ja mojemu daję mniej niż jest na opakowaniu napisane :evil_lol: Wiecznie głodny jest, to prawda, ale o ile by nie zjadł to jest wiecznie głodny ;)


Pierwszeństwo ma właściciel galerii :diabloti:

No szczeniakowi to chyba lepiej nie żałować, co innego dorosły pies po kastracji co innego rozwijający się szczylek :) Mój Pamir jak wcinał suche też nigdy nie dostawał pełnej porcji :lol:

[quote name='Szura']Ja używam taniej karmy, ale skład mi się bardzo podoba, Nutra Breeders Bag:
http://www.telekarma.pl/p7262/nutra.gold.breeders.bag.20.kg.htmhttp://www.telekarma.pl/p7262/nutra.gold.breeders.bag.20.kg.htm

[TABLE="width: 100%"]
[TR]
[TD]Składniki[/TD]
[/TR]
[TR]
[TD]Mięso z kurczaka (20%), mączka z kurczaka (20%), mąka ryżowa (18%), kukurydza, mączka kukurydziana, tłuszcz z kurczaka (konserwowany mieszaniną tokoferoli), jaja (6%), pulpa buraczana, siemię lniane, środki wspomagające trawienie pochodzenia drobiowego, drożdże browarniane, glukozamina, chondroityna, witaminy i minerały.

Dawkowanie też ma fajne.[/TD]
[/TR]
[/TABLE]



No rzeczywiście, białka 30%, troszkę słabo z wapniem i fosforem ale i tak dodaję proszek.

Buuu to teraz już w ogóle mam rozterkę :placz: Ale cena rzeczywiście dość kusząca, no i na dorosłego psa 25 kg około 250 gramów karmy, więc i to na "+" :evil_lol:

Posted

Słyszałam, że podobno psy bardziej najadają się barfem niż suchym, ale podejrzewam, że to zależy po prostu od konkretnego osobnika. U niektórych pewnie tak to faktycznie działa, a inne i tak żarłyby i żarły :evil_lol:.

A dawkowanie brita sprawdzałaś tylko na jednej stronie? Może jakiś błąd jest? Ja daję moim brita od jakiegoś czasu i jak Gina łatwo chudnie, tak tutaj trzymam się dawkowania i jest ok, a po semi agi zaczęłam się nawet zastanawiać czy nie powinna ciut schudnąć :lol:.

W ogóle z tym dawkowaniem to jest ciekawa sprawa w sumie, bo jak są te bardzo kiepskie karmy (typu jakieś chappi) to widać sporą różnicę, ale jak sprawdzałam jakiś czas temu brit z jakąś droższą karmą, chyba całkowicie bez zbóż to nie było zbyt dużej różnicy, a niby ta droższa teoretycznie (przez dawkowanie) miała taniej wychodzić.


Ed.

Na semi mówili, że do nauki rzucania najlepsze fastbacki.

Posted

Brit naprawdę ma takie dawkowanie ;)
Arni je nutra breeders bag, dostaje jakieś 200g karmy, waży 18kg :) Jetsan jadł jakieś 500g ważąc 50-55kg. Teraz znów je brita xl, ale juniora wymieszanego z nutra, w sumie ok. 500g. Samego brita zjadał co najmniej 600g i raczej był chudy, kupy duże. Fajna była Enova free grain simple, dawkowanie w normie, kupy małe i tylko raz dziennie, no może czasem dwie się zdarzyły w ciągu dnia, wagę też utrzymał ;) Tylko dla niego granule za drobne, męczył się przy jedzeniu, ale może wrócę do tej firmy, tym razem spróbuję wersję dla dużych psów.

Posted

Ja Gandziochę karmiłam tym samym co w hodowli, czyli Fitmin... i nie ogarnęłam dawkowania... bo pies wiecznie głodny był, na BARFie to się zmieniło trochę na plus. Trochę, bo i tak zeżarłby wsio co dałabym mu :eviltong: Dopiero niedawno zaczął się ogarniać i jak ma za dużo jedzenia to zostawia...


Ale na karmie jest lepsza motywacja... :angryy:

Posted

Illusion napisał(a):
Słyszałam, że podobno psy bardziej najadają się barfem niż suchym, ale podejrzewam, że to zależy po prostu od konkretnego osobnika. U niektórych pewnie tak to faktycznie działa, a inne i tak żarłyby i żarły :evil_lol:.

A dawkowanie brita sprawdzałaś tylko na jednej stronie? Może jakiś błąd jest? Ja daję moim brita od jakiegoś czasu i jak Gina łatwo chudnie, tak tutaj trzymam się dawkowania i jest ok, a po semi agi zaczęłam się nawet zastanawiać czy nie powinna ciut schudnąć :lol:.

W ogóle z tym dawkowaniem to jest ciekawa sprawa w sumie, bo jak są te bardzo kiepskie karmy (typu jakieś chappi) to widać sporą różnicę, ale jak sprawdzałam jakiś czas temu brit z jakąś droższą karmą, chyba całkowicie bez zbóż to nie było zbyt dużej różnicy, a niby ta droższa teoretycznie (przez dawkowanie) miała taniej wychodzić.


Ed.

Na semi mówili, że do nauki rzucania najlepsze fastbacki.


No wiesz moje rude suchego to by wiadro zjadło jak się mu dało, teraz jak próbuje go podtuczyć i je podwójną porcję (800 gramów), to ledwo dojada ;)

Raczej dobre, bo pamiętam że ten premium też miał takie małe dawki :) Nie mogę znaleźć ile ma kalorii na 1 kg, to było by myślę najlepsze do obliczenia :razz:
No TOTW niby bez zbożowa a na młodą wychodzi ok 400, brit zboża ma a jest 200 :evil_lol:



Czyli mogą być takie najtańsze? :lol:

kalyna napisał(a):
Ja Gandziochę karmiłam tym samym co w hodowli, czyli Fitmin... i nie ogarnęłam dawkowania... bo pies wiecznie głodny był, na BARFie to się zmieniło trochę na plus. Trochę, bo i tak zeżarłby wsio co dałabym mu :eviltong: Dopiero niedawno zaczął się ogarniać i jak ma za dużo jedzenia to zostawia...


Ale na karmie jest lepsza motywacja... :angryy:


No moja młoda szkoli się na suche :eviltong:

Posted

Co do ogólnego dawkowania, jak moje żarły brita premium to pamiętam że Pamir mimo mniejszej porcji był okrąglutki, podczas gdy Funia mimo że ciut ponad normę to była w sam raz :) Więc wszystko jednak zależy od psa :)

Posted

Luzia napisał(a):
Co do ogólnego dawkowania, jak moje żarły brita premium to pamiętam że Pamir mimo mniejszej porcji był okrąglutki, podczas gdy Funia mimo że ciut ponad normę to była w sam raz :) Więc wszystko jednak zależy od psa :)


Moje psy mieszkają na dworze, w domu są tylko kilka godzin, więc może dlatego tyle wżerają ;)

Posted

No to na 100% pies który przebywa na zewnątrz więcej potrzebuje :)

Ma ktoś pomysł na jakieś fajne rozproszenia dla szczeniaka? Ludzie, dzieci, samochody, rowery, psy - nic jej nie rusza. Myślałam nad podniesieniem poprzeczki ale nie mam pomysłów :oops:



O psach mych słów kilka - w związku z trzeźwością mą :evil_lol:
Funia, głuchnie coraz bardziej, dotychczas wystarczało głośniej gwizdnąć/pisnąć i słyszała, wczoraj na wieczornym spacerze widać było, że nie specjalnie już daje radę bo szła max 3 m ode mnie. W związku z tym od dziś chodzi na smyczy - efekt? Po południu z wielką biedą zrobiła siusiu :roll: Kupy brak, rano nawet nie siknęła, człapie za mną jak bym ją pobiła - zero chęci do życia. Na wieczornym spróbuję wziąć ją na flexi może to pomoże, jak nie? Nie mam pojęcia co dalej. Poza tym samopoczucie w normie, leki wcina, gotowane żarcie zajada ze smakiem, wchodzi do 2 piętra - dalej ją wnoszę. Masakrycznie wścieka się na młodą, wystarczy że ta próbuje się do niej przytulić, czy choć położyć obok, zaraz jest szczekanie w niebo - jaką to starej babce krzywdę robią. Ale odpukać przestała sikać, dziś rano przez niedopatrzenie wypadła mi jedna skarpetka, jak wróciłam z pracy była sucha :lol:
Pamir, to że schudł to już się chwaliłam ( nawet nie wiecie jak mu zazdroszczę :( ). Poza tym jako, że na siłę chcę go upaść spacerki ma na maksa mało energiczne, ot rano za blok trochę się pobawić, po pracy dookoła bloku, wieczorem spacer po osiedlu, bardzo mu ten stan rzeczy nie odpowiada i za każdym razem jak dochodzimy do bloku ze smutkiem w oczach patrzy w siną dal ( co w jego wykonaniu jest patrzeniem tęsknym wzrokiem na kościół... Jako że gdzieś tam za nim jest park, no i mnóstwo ukochanych otwartych przestrzeni). Poza tym nie mogę dojść do takiego poziomu jak by mi odpowiadał w chodzeniu przy nodze, więc zamiast męczyć się i to gnieść postanowiłam przerzucić się na Rally-O, sport ( o ile to sportem można nazwać ) na luzie, bez stresu, jak pies zrobi tak będzie dobrze i najważniejsze - można pieska chwalić w trakcie :evil_lol:. No i oczywiście mam ogromną nadzieję, że wypali nam ten rzeszowski klub Flyball'owy :) Bo piłeczki tenisowe to, to co Pamirzasty kocha najbardziej, a w tym sporcie na brak piłeczek narzekać nie będzie. Wiem, że pierwszej młodości to on nie jest - ba 7 lat to już dojrzały pan ( przynajmniej fizycznie, bo w główce dalej pstro :loveu: ), ale puki fizycznie niczego mu nie brakuje niech korzysta z życia - o ta cholerna waga kiedyś wskaże 18 :diabloti:
Heaven, oj u tu mogła bym się rozpisać... Młoda mnie totalnie zadziwia, na każdym kroku, o każdej porze. Czy jest idealna - no może nie do końca ( nie umie mówić :siara: - choć może to zaleta, mało kto lubi rozmawiać z kimś mądrzejszym od siebie :grins: ). Nie znam zbyt wielu borderów w realu, więc ciężko mi ją do czegoś porównać, ale jest w niej coś takiego, ten błysk w oku, ten zapał, który każdego dnia nakręca mnie na nowo. Był okres kiedy nie chciało mi się wyjść z psami na spacer nawet dookoła bloku, bo to było nudne i monotonne - ot taka dziwna odmiana depresji, od kiedy młoda u nas mieszka, przynajmniej raz dziennie idziemy zwiedzać okolicę: uliczki, chodniczki, skwerki, parkingi, działki, pola, łąki, lasy na co nas najdzie ochota - zwykle wieczorami, by rozluźnić się przed snem - oczyścić myśli.
Co robimy na co dzień? Wedle planu - doskonale się razem bawimy, poznajemy, docieramy. Trochę klikamy, trochę bawimy się dekielkami, czasem obikujemy ( choć to jeszcze nawet nie jest poziom raczkowania ), no i ostatnimi czasy robimy flatwork, od tak dla zabawy, zmiany stron, obieganie drzewek, kółeczka, obiegi wokół mnie, wszystko na co mój spaczony mózg wpadnie.
Długo mieliśmy problem z aportem, radziłam się wielu osób i powoli od każdego czerpiąc odrobinę udało nam się, Heav jeszcze nie jest w tym perfekcyjna, o ile piłeczka już w 9 na 10 prób kończy w moich rękach o tyle z szarpaczkiem bywa różnie, powiedzmy pół na pół, czasem przyniesie, czasem w przypływie miłości do mnie zaczyna nim pluć i biec do mnie uradowana, orientując się że coś zgubiła jak już jest obok mnie :), a czasem po prostu stwierdza, że szarpaczek to memłaczek i trzeba odbiec gdzieś na boczek i go solidnie obśliniać.
Zaczęła czytać książki - nie muszę mówić, że nie jestem zbyt uradowana z tego powodu... Szczególnie, że już dwie przeczytała od deski do deski (na szczęście moje własne - nie pożyczone, które od zarania dziejów zapobiegawczo kładę wysoko), kilka zaczęła ale wrednie jej przerwałam.
Siusia w domu nadal :roll: o ile już nie tak często jak wcześniej, dziś na przykład zdarzyły się tylko dwie wpadki, ale jednak się zdarza, no ale jestem dobrej myśli.
Przerwaliśmy klatkowanie, jako że kenel musiałam oddać do TSPZtu, a swojego jeszcze nie nabyłam - z braku potrzeby. Dlatego zastanawiam się czy nie kupić od razu materiałowego i w nim robić crate games. Na szczęście w ciągu tego miesiąca gdy klatka stała, udało mi się nauczyć młodą, że to fajne miejsce i warto tam przebywać.
Jeżeli ktoś ma jakieś rady co zmienić, robić inaczej, czy pomysły co jeszcze można robić będę wdzięczna za każdą podpowiedź :)

To chyba tyle wystarczy, bo i tak wątpię że komuś będzie się chciało czytać coś tak długiego :lol:

Posted

Serio pytam. Co jest zlego w zachudym psie ktory ma wyniki ok i je normalnie?
ja lubie chude psy, moj jest i srednio mi sie widzi go tuczyc. Dzisiaj nie mial spaceru i robi demolke :P

Posted

[quote name='dog193']No moim zdaniem niepotrzebnie go tak na siłę tuczysz, ale twoja sprawa ;)

A wiesz co zauważyłąm? Bardzo prosta zasada - im więcej w niego pchasz tym on szybciej przemiela. Jeśli zdrowy pies ma naturę i sylwetkę sportowca to zawsze będzie chudy. Przynajmniej tak mi sie po obserwacjach widzi ;)Teraz skopiuj to i wklej mi na wątku żeby podnieść mnie na duchu bo ja też walczę z chudością Waldka :evil_lol:

Posted

Nie wiem, dla mnie ładowanie w psa podwójnej ilości żarcia + ograniczenie ruchu do minimum nie jest zbyt zdrowe.

Mój pies ma sylwetkę i naturę sportowca - a gdybym chciała, to mogłabym z niego zrobić grubego wieprza.

Posted

[quote name='dog193']No moim zdaniem niepotrzebnie go tak na siłę tuczysz, ale twoja sprawa ;)
[quote name='katasza1']Serio pytam. Co jest zlego w zachudym psie ktory ma wyniki ok i je normalnie?
ja lubie chude psy, moj jest i srednio mi sie widzi go tuczyc. Dzisiaj nie mial spaceru i robi demolke :P[quote name='Majkowska']A wiesz co zauważyłąm? Bardzo prosta zasada - im więcej w niego pchasz tym on szybciej przemiela. Jeśli zdrowy pies ma naturę i sylwetkę sportowca to zawsze będzie chudy. Przynajmniej tak mi sie po obserwacjach widzi ;)Teraz skopiuj to i wklej mi na wątku żeby podnieść mnie na duchu bo ja też walczę z chudością Waldka :evil_lol:[quote name='dog193']Nie wiem, dla mnie ładowanie w psa podwójnej ilości żarcia + ograniczenie ruchu do minimum nie jest zbyt zdrowe.

Mój pies ma sylwetkę i naturę sportowca - a gdybym chciała, to mogłabym z niego zrobić grubego wieprza.

To nie tak, że ograniczam mu ruch kompletnie, codziennie rano biega za piłką + trening OBI/Frisbee/Sztuczki, tak żeby się zmęczył trochę umysłowo, trochę fizycznie. Ale już na przykład staram się nie szwendać z nim po 10 km jak to miałam w zwyczaju, z tą różnicą że wtedy tyle nie ćwiczyliśmy. Ot spacery i tyle. Ale w sumie macie rację, będę mu dawać te 3% masy ciała jak przy wykastrowanym psie z większą dawką ruchu i damy spokój. Dzięki za rady :)

Posted

Luzia napisał(a):
Kto poleci jakiś fajny dekielek do nauki rzutów takich na sucho, bez psa?? :)

mi sie najlepiej rzuca hero xtra ;) zdecydowanie łatwiej niż fastbackiem :P

apropo totwa - nie wiem kto wymyslal dawkowanie, ale ja musialam zmniejszyc Lusi dzienna porcje bo błyskawicznie przytyła odkad zaczela jesc totw.


I apropo tuczenia xd
Nana jest typem sportowca i pomimo to jednak ją tucze na siłę. wszyscy mi mowili ze jest za chuda a ona po prostu miala taka budowe. teraz daje jej czesciej zarcia (brit lamb & rice) plus jakies smaki i czasami dosypie troche TOTW i widac efekty. Przybyl jej minimum kilogram i nie mialabym nic przeciwko zeby jeszcze jeden przybyl. I to ze jest grubsza nie znaczy ze nie widac jej miesni albo ze ma za malo ruchu. teraz przynajmniej nie wyglada jak z oswiecimia, bo to nie ten typ budowy, to nie chart zeby wygladal dobrze ze wszystkimi zebrami na wierzchu

Posted

Victoria napisał(a):
mi sie najlepiej rzuca hero xtra ;) zdecydowanie łatwiej niż fastbackiem :P




Właśnie dlatego do nauki rzutów polecają fastbacki, mniej wybaczają błędy i mówią, że jak nauczysz się rzucać fastbackiem, to potem wszystkim rzucisz :eviltong:.

Posted

Illusion napisał(a):
Właśnie dlatego do nauki rzutów polecają fastbacki, mniej wybaczają błędy i mówią, że jak nauczysz się rzucać fastbackiem, to potem wszystkim rzucisz :eviltong:.

juz mi to chyba kiedys mowilas, ale to dobre tylko dla wytrwałych :diabloti:

Posted

Victoria napisał(a):
mi sie najlepiej rzuca hero xtra ;) zdecydowanie łatwiej niż fastbackiem :P

apropo totwa - nie wiem kto wymyslal dawkowanie, ale ja musialam zmniejszyc Lusi dzienna porcje bo błyskawicznie przytyła odkad zaczela jesc totw.


I apropo tuczenia xd
Nana jest typem sportowca i pomimo to jednak ją tucze na siłę. wszyscy mi mowili ze jest za chuda a ona po prostu miala taka budowe. teraz daje jej czesciej zarcia (brit lamb & rice) plus jakies smaki i czasami dosypie troche TOTW i widac efekty. Przybyl jej minimum kilogram i nie mialabym nic przeciwko zeby jeszcze jeden przybyl. I to ze jest grubsza nie znaczy ze nie widac jej miesni albo ze ma za malo ruchu. teraz przynajmniej nie wyglada jak z oswiecimia, bo to nie ten typ budowy, to nie chart zeby wygladal dobrze ze wszystkimi zebrami na wierzchu


No z tym totwem to te porcje masakra duże :)

Ja na razie daję spokój z tuczeniem, będzie zajadał ile będzie miał ochotę, ruch tradycyjny i zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Illusion napisał(a):
Właśnie dlatego do nauki rzutów polecają fastbacki, mniej wybaczają błędy i mówią, że jak nauczysz się rzucać fastbackiem, to potem wszystkim rzucisz :eviltong:.


mogą być takie najzwyklejsze fastbacki dog chow? :lol:

Pixeloza napisał(a):
Jak się rozpisałaś :evil_lol:

Biedna Funia :-(
Mam nadzieje że będzie dobrze i nauczy się chodzić na smyczy :calus:


no chyba pierwszy raz aż tak :lol:

Funia już luzem... Po prostu nie chodze dalej jak dookoła bloku :roll:

Posted

Victoria napisał(a):
juz mi to chyba kiedys mowilas, ale to dobre tylko dla wytrwałych :diabloti:


Ja taka jestem :grins:
Muszę ładnie rzucać dekielki żeby się na zawodach w przyszłym roku nie ośmieszyć :siara:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...