BBeta Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Ja używałam podkładów higienicznych ;) Farba drukarska może szczeniakowi zaszkodzić, więc lepiej nie ryzykować ;) Quote
Luzia Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 Podkłady mam :) Będę w takim razie zostawiać jej na noc w klatce podkład :) No ja gazety słałam szczylowi gdzieś w 2008 jak byłam totalnie zielona że taka gazetka może zaszkodzić ;) Teraz na pewno bym czegoś takiego nie zrobiła Quote
Izabela124. Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Ona powinna w nocy spać a nie szczać :eviltong: Chociaż Kiss raz nasikał jak spał, nawet nie czuł tego :evil_lol: Quote
Luzia Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 [quote name='vege*']Ale ona już duża jest :lol:[/QUOTE] Nom ponad 40 w kłębie i 10 kg :grins: [quote name='Izabela124.']Ona powinna w nocy spać a nie szczać :eviltong: Chociaż Kiss raz nasikał jak spał, nawet nie czuł tego :evil_lol:[/QUOTE] Te z taj uważam, ale cóż poradzić :evil_lol: Znaczy tak ogólnie to ona w nocy jest bardzo cichutka i ładnie śpi puki ja nie wstanę, tyle że robi sobie przerwy w spaniu na siusianie :diabloti: Quote
Victoria Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 https://lh3.googleusercontent.com/-9RNT2gbMdQc/Ujv4zKxDW7I/AAAAAAAALrI/Fa6mtfibcIs/s640/p%20(2).jpg jak zobaczylam to zdjecie to moja pierwsza mysla bylo ze Pamir wyszedl tutaj tak dziewczeco :evil_lol: Wszyscy Cie pocieszaja, to ja bd oryginalna - moj prawie 6 letni pies nie prosi o wypuszczenie :diabloti: trzeba trafić w pore kiedy jej sie chce, bo z trzymaniem to tak roznie bywa. Ej no spoko, ja sie wyjatkowo postaralam zeby bylo jak jest, wiec watpie aby Tobie tez sie to udało przy regularnym wychodzeniu z mala :P Słyszalam kiedys zeby sprzatac tak zeby szczeniak nie widzial. nie wiem czemu i dlaczego ale moze ma to jakies sensowne wytlumaczenie.. Quote
Illusion Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Chyba chodzi o to, że jak szczeniak widzi, że zajmujesz się tym, co po sobie zostawił, to wtedy zaczyna robić, żeby zwrócić na siebie uwagę :hmmmm:. Ciekawe ile w tym prawdy. Quote
Izabela124. Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Niby maczanie nosa w kupce albo siczkach jest fe, ale ja tak zrobiłam Kissowi, bo wymiękałam z nim, ciągle lał, i po tym jak ręką odjął :diabloti: Quote
Luzia Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 [quote name='Victoria']https://lh3.googleusercontent.com/-9RNT2gbMdQc/Ujv4zKxDW7I/AAAAAAAALrI/Fa6mtfibcIs/s640/p (2).jpg jak zobaczylam to zdjecie to moja pierwsza mysla bylo ze Pamir wyszedl tutaj tak dziewczeco :evil_lol: Wszyscy Cie pocieszaja, to ja bd oryginalna - moj prawie 6 letni pies nie prosi o wypuszczenie :diabloti: trzeba trafić w pore kiedy jej sie chce, bo z trzymaniem to tak roznie bywa. Ej no spoko, ja sie wyjatkowo postaralam zeby bylo jak jest, wiec watpie aby Tobie tez sie to udało przy regularnym wychodzeniu z mala :P Słyszalam kiedys zeby sprzatac tak zeby szczeniak nie widzial. nie wiem czemu i dlaczego ale moze ma to jakies sensowne wytlumaczenie.. Bo to taka moja kochana dziewczynka jest :loveu: :evil_lol: Wyjątkowo postarałaś? Możesz rozwinąć? :cool3: Nigdy nie słyszałam o czymś takim :evil_lol: [quote name='Illusion']Chyba chodzi o to, że jak szczeniak widzi, że zajmujesz się tym, co po sobie zostawił, to wtedy zaczyna robić, żeby zwrócić na siebie uwagę :hmmmm:. Ciekawe ile w tym prawdy. Hmmmm, ciekawa teoria ale jakoś do mnie nie przemawia :evil_lol: [quote name='Izabela124.']Niby maczanie nosa w kupce albo siczkach jest fe, ale ja tak zrobiłam Kissowi, bo wymiękałam z nim, ciągle lał, i po tym jak ręką odjął :diabloti: U mnie się nie sprawdzi, bo młoda sama potrafi się w tym wytapląć :roll::diabloti: A właśnie bo teraz akurat mnie naszło w związku z sytuacją. Co robić jak miałam z młodą wyjść na spacer ale się spóźniła i nasikała w domu, wyjść mimo wszystko czy odczekać już do następnego spaceru? Quote
Victoria Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 troche przesadzilismy z kwarantanną xd pies dlugo nie wychodzil nawet na podworko, nauczyla sie sikac z jedno miejsce na podloge z ktorej latwo bylo sprzatnac, lezala sobie scierka i bylo wygodnie, az za wygodnie, bo potem nie chcialo nam sie z nia wychodzic tak czesto jak potrzebowala. I teraz nie ma oporow przed sikaniem w domu ;pp woli zrobic na dworzu, tj trzyma troche, ale jak nie trafimy w odpowiedni moment i jej nie wypuscimy to nie ma oporow przed załatwieniem swoich potrzeb w domu. a trzymac dlugo potrafi, tylko nie czuje takiej potrzeby bo wie, ze w domu tez mozna ;) wiec jesli Ty od poczatku z nia regularnie wychodzisz to sadze ze masz naprawde marne szanse osiagnac taki efekt jak ja :lol: Quote
Victoria Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 [quote name='Luzia']A właśnie bo teraz akurat mnie naszło w związku z sytuacją. Co robić jak miałam z młodą wyjść na spacer ale się spóźniła i nasikała w domu, wyjść mimo wszystko czy odczekać już do następnego spaceru?[/QUOTE] u nas bylo tak, ze jak wychodziłam pomimo wszystko to pies zaczął sygnalizować potrzebe wyjscia na spacer sikaniem przed drzwiami :diabloti: Quote
dog193 Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 A ja bym wychodziła mimo wszystko. Kiedy widzisz, że sika, podnosisz ją pod brzuch (powinna wtedy przestać), mówisz nie, czy fe, czy co tam chcesz i idziesz szybko na dwór. Jak się załatwi to wiadomo - radocha i nagroda. Quote
*Monia* Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Jeden z moich ulubionych szczeniaczkowych tematów :evil_lol:. Shi lała i kupkała długo. Regularne spacery i chwalenie za siuśnięcie na trawkę niewiele dawały, z podkładów niby korzystała ale jak już się nauczyła tego sikania na podkłady to zaczęła też sikać na łóżko, później na dywanik w łazience. Jak już doszło do tego korzystania z łazienki to już machnęłam ręką i po prostu miałam wymienne ścierki/dywaniki i codziennie prałam w ręku zaszczane śmierdziuchy. Z kupą nie było tak źle, bo na barfie jednak te kupki były "miłe" do sprzątania i tylko tyle że smród na jakiś czas zostawał. Dostałam wtedy wiele cennych rad od dziewczyn (nie był to jeszcze czas najazdów na każdy problem z psem :diabloti: i można było spokojnie obgadać wszystko), ale w tej chwili nie pamiętam co dokładnie u nas w końcu podziałało, możliwe że w końcu wyrosła, a i uważne pilnowanie było pomocne ;). Pamiętam że jedną z przydatnych pomysłów było przywiązanie do siebie psa żeby nie miała możliwości się oddalić, żeby mieć ją non stop w zasięgu ręki i jak tylko kuca łapać i lecieć na trawkę. Ale nie wiem czy to nie było podczas nawrotu problemu jak już Shi była większa. Z nocnym sikaniem nie miałam z żadnym szczeniakiem problemów, nawet z 6cio tygodniową Hexoliną, bo jakoś w pokoju do spania nie lały (poza Shiny laniem na łóżko, ale ona lała na nie w dzień jak nikt nie widział). Jak już przed spacerem się zlała to mniejsza szansa że na spacerze siknie, chyba że kupka będzie to wtedy sens spaceru jak najbardziej jest ;). Shina miała swoje pory kupkowe, ale jak już poszła do łazienki a ja jej nie zdążyłam przyuważyć to od razu dwie rzeczy załatwiała i bez sensu było wychodzenie :roll: Quote
Tepes Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 https://lh3.googleusercontent.com/-xiSsoCW3IpI/Ujv4QC93jrI/AAAAAAAALqc/HJqSM8QPB4w/s640/h%20%288%29.jpg nie moge z jej uszu miazga:loveu::evil_lol: Quote
Victoria Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 [quote name='dog193']A ja bym wychodziła mimo wszystko. Kiedy widzisz, że sika, podnosisz ją pod brzuch (powinna wtedy przestać), mówisz nie, czy fe, czy co tam chcesz i idziesz szybko na dwór. Jak się załatwi to wiadomo - radocha i nagroda.[/QUOTE] a no to co innego, ja myslalam o zakończonym siknięciu :evil_lol: pamietam jeszcze z u nas bardzo pomoglo rozgraniczenie spaceru na zabawe ze spacerem na sikanie :D Quote
Szura Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Ooo, właśnie, jedna z rzeczy, które szybko wprowadziłam u nas - jak wychodzę z klatki to NAJPIERW Yuki sika, potem jest spacer właściwy. Na początku stałam i stałam pod klatką jak durna, ze dwa razy nie wytrzymałam i wróciłam na górę ;) ale efekt taki, że Yuki do dziś od razu po wyjściu siusia, a w nagrodę ma spacerek. :) Quote
Luzia Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 [quote name='Victoria']troche przesadzilismy z kwarantanną xd pies dlugo nie wychodzil nawet na podworko, nauczyla sie sikac z jedno miejsce na podloge z ktorej latwo bylo sprzatnac, lezala sobie scierka i bylo wygodnie, az za wygodnie, bo potem nie chcialo nam sie z nia wychodzic tak czesto jak potrzebowala. I teraz nie ma oporow przed sikaniem w domu ;pp woli zrobic na dworzu, tj trzyma troche, ale jak nie trafimy w odpowiedni moment i jej nie wypuscimy to nie ma oporow przed załatwieniem swoich potrzeb w domu. a trzymac dlugo potrafi, tylko nie czuje takiej potrzeby bo wie, ze w domu tez mozna ;) wiec jesli Ty od poczatku z nia regularnie wychodzisz to sadze ze masz naprawde marne szanse osiagnac taki efekt jak ja :lol: No u mnie problemu z kwarantanną nie było, młoda zaszczepiona dwa razy, więc od razu normalne spacery miała. Z resztą nawet przy jednym szczepieniu bym niespecjalnie się w to bawiła, bo przy dwuch innych psach równie dobrze one mogły by coś do domu przynieść :) Nie no ja sobie nie wyobrażam że taki 20 kg pies mi się w domu załatwia :evil_lol: [quote name='Victoria']u nas bylo tak, ze jak wychodziłam pomimo wszystko to pies zaczął sygnalizować potrzebe wyjscia na spacer sikaniem przed drzwiami :diabloti: U mnie nie bardzo ma dostęp do drzwi, bo albo siedzi w klatce, albo mam ją na oku :grins: [quote name='dog193']A ja bym wychodziła mimo wszystko. Kiedy widzisz, że sika, podnosisz ją pod brzuch (powinna wtedy przestać), mówisz nie, czy fe, czy co tam chcesz i idziesz szybko na dwór. Jak się załatwi to wiadomo - radocha i nagroda. hahaha raz spróbowałam ją podnieść :diabloti: musiałam kapcie prać bo mi je obsikała :evil_lol: Teraz jak sika najpierw krzyczę "NIE" a dopiero potem ją podnoszę, wtedy zaciska zwieracze, co by pańci nie obsikać :cool1: Ale moje pytanie odnosiło się do sytuacji jak już jest po fakcie :) w sensie kałuża już jest, a piesek zajmuje się czymś innym, ale w sumie będę wyprowadzać tak czy siak, na pewno mi to nie zaszkodzi :) [quote name='*Monia*']Jeden z moich ulubionych szczeniaczkowych tematów :evil_lol:. Shi lała i kupkała długo. Regularne spacery i chwalenie za siuśnięcie na trawkę niewiele dawały, z podkładów niby korzystała ale jak już się nauczyła tego sikania na podkłady to zaczęła też sikać na łóżko, później na dywanik w łazience. Jak już doszło do tego korzystania z łazienki to już machnęłam ręką i po prostu miałam wymienne ścierki/dywaniki i codziennie prałam w ręku zaszczane śmierdziuchy. Z kupą nie było tak źle, bo na barfie jednak te kupki były "miłe" do sprzątania i tylko tyle że smród na jakiś czas zostawał. Dostałam wtedy wiele cennych rad od dziewczyn (nie był to jeszcze czas najazdów na każdy problem z psem :diabloti: i można było spokojnie obgadać wszystko), ale w tej chwili nie pamiętam co dokładnie u nas w końcu podziałało, możliwe że w końcu wyrosła, a i uważne pilnowanie było pomocne ;). Pamiętam że jedną z przydatnych pomysłów było przywiązanie do siebie psa żeby nie miała możliwości się oddalić, żeby mieć ją non stop w zasięgu ręki i jak tylko kuca łapać i lecieć na trawkę. Ale nie wiem czy to nie było podczas nawrotu problemu jak już Shi była większa. Z nocnym sikaniem nie miałam z żadnym szczeniakiem problemów, nawet z 6cio tygodniową Hexoliną, bo jakoś w pokoju do spania nie lały (poza Shiny laniem na łóżko, ale ona lała na nie w dzień jak nikt nie widział). Jak już przed spacerem się zlała to mniejsza szansa że na spacerze siknie, chyba że kupka będzie to wtedy sens spaceru jak najbardziej jest ;). Shina miała swoje pory kupkowe, ale jak już poszła do łazienki a ja jej nie zdążyłam przyuważyć to od razu dwie rzeczy załatwiała i bez sensu było wychodzenie :roll: No to jesteś kolejną osobą która miała właśnie taki problem z podkładami, dlatego mam trochę stracha żeby je na stałe wprowadzić. E tam już nie przesadzajmy z tymi najazdami ;) Jakoś zapytałam i jak na razie ( aż sama w szoku jestem ), same dobre rady czytam ;) No też właśnie jak mam możliwość to młodą mam na smyczy koło siebie, ale nie zawsze się da, jak coś robię w domu to nie mam możliwości, wtedy albo sobie chodzi luzem, albo siedzi w klatce. [quote name='Tepes']https://lh3.googleusercontent.com/-xiSsoCW3IpI/Ujv4QC93jrI/AAAAAAAALqc/HJqSM8QPB4w/s640/h (8).jpg nie moge z jej uszu miazga:loveu::evil_lol: Jej uszy tańczą dla mnie :diabloti: [quote name='Victoria']a no to co innego, ja myslalam o zakończonym siknięciu :evil_lol: pamietam jeszcze z u nas bardzo pomoglo rozgraniczenie spaceru na zabawe ze spacerem na sikanie :D No bo o to mi chodziło :) To już za radą Elwiry zrobiłam, są spacerki czysto fizjologiczne i takie z zabawą, a jak już się mamy bawić to tylko jak wszystko ładnie zrobi. [quote name='Szura']Ooo, właśnie, jedna z rzeczy, które szybko wprowadziłam u nas - jak wychodzę z klatki to NAJPIERW Yuki sika, potem jest spacer właściwy. Na początku stałam i stałam pod klatką jak durna, ze dwa razy nie wytrzymałam i wróciłam na górę ;) ale efekt taki, że Yuki do dziś od razu po wyjściu siusia, a w nagrodę ma spacerek. :) No u mnie Heav i do klatki sika, więc tu ciężko wprowadzić, ogólnie na przykład rano wypuszczam ją żeby rozprostowała kości, ja się ubieram i wychodzimy - nie ma z tym problemu bo zwykle już jest w klatce nasikane więc 5 min nie czyni jej różnicy :evil_lol: Quote
a_niusia Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 moj szczeniak ma teraz 5 miesiecy i jako jedyny z moich 3 psow lala w klatce. oczywiscie poczatkowo zalamalo mnie to, bo sadzilam, ze bedzie mega ciezkoz nauka czystosci skoro moj piesek jest brudasem. tymczasem greta nauczyla sie wolac siku w wieku 3,5 miesiaca sama z siebie i nigdy juz nie zrobila siku w domu od dnia, gdy pierwszy raz zawolala. wiec to pocieszajace:))) jesli chodzi o kupe w klatce w nocu to moze ja za wczesnie wieczorem karmisz? lepiej jest karmic szczeniaka stosunkowo pozno, zeby kupa 'byla gotowa" na rano a nie na srodek nocy. Quote
motyleqq Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Etna dłuuugo lała w domu, ale z emocji, a nie dlatego, że nie mogła wytrzymać. np rano nie nasikała nigdy, zawsze czekała i nadal czeka, aż się wstanie. trudno było z tym walczyć, mała nie była, ciężko było ją wziąć na ręce i wynieść na dwór, skoro mieszkaliśmy na 8 piętrze :diabloti: chyba dlatego tak długo to trwało. przestaliśmy się bawić z nią w domu, potem jeszcze sikała jak ją wywalaliśmy z pokoju za piszczenie przy klatce z szynszylem... jak oduczyła się piszczeć, nie musieliśmy jej wywalać to nasze problemy się wreszcie skończyły ;) a dywan nadawał się tylko na śmieci :evil_lol: Quote
Luzia Posted September 30, 2013 Author Posted September 30, 2013 [quote name='a_niusia']moj szczeniak ma teraz 5 miesiecy i jako jedyny z moich 3 psow lala w klatce. oczywiscie poczatkowo zalamalo mnie to, bo sadzilam, ze bedzie mega ciezkoz nauka czystosci skoro moj piesek jest brudasem. tymczasem greta nauczyla sie wolac siku w wieku 3,5 miesiaca sama z siebie i nigdy juz nie zrobila siku w domu od dnia, gdy pierwszy raz zawolala. wiec to pocieszajace:))) jesli chodzi o kupe w klatce w nocu to moze ja za wczesnie wieczorem karmisz? lepiej jest karmic szczeniaka stosunkowo pozno, zeby kupa 'byla gotowa" na rano a nie na srodek nocy. No dla mnie nie specjalnie, bo moja już od miesiąca leje w klatce i nie specjalnie się przejmuje że potem łazi po tych siuśkach :eviltong: No też to podejrzewałam, dlatego teraz ostatni posiłek dostaje o 16 + smakołyki ale to nie jest jakoś specjalnie dużo. Ostatni spacer ma ok 23-24, no ostatnio to wychodzę z nią jeszcze o 3 w nocy, ale to niewiele daje, o ile od północy do 3 wytrzymuje, o tyle od 3 do 6 nigdy :roll: [quote name='motyleqq']Etna dłuuugo lała w domu, ale z emocji, a nie dlatego, że nie mogła wytrzymać. np rano nie nasikała nigdy, zawsze czekała i nadal czeka, aż się wstanie. trudno było z tym walczyć, mała nie była, ciężko było ją wziąć na ręce i wynieść na dwór, skoro mieszkaliśmy na 8 piętrze :diabloti: chyba dlatego tak długo to trwało. przestaliśmy się bawić z nią w domu, potem jeszcze sikała jak ją wywalaliśmy z pokoju za piszczenie przy klatce z szynszylem... jak oduczyła się piszczeć, nie musieliśmy jej wywalać to nasze problemy się wreszcie skończyły ;-) a dywan nadawał się tylko na śmieci :evil_lol: No u mojej to nie kwestia emocji, ot po prostu nie widzi potrzeby trzymania, jak ma ochotę to sika i tyle :lol: No u nas dywan został tylko w dużym pokoju gdzie zawsze jest pod nadzorem i w pokoju mamy gdzie nie ma wstępu, wszystkie inne pościągałam :evil_lol: Kto wie jak kleić borderkowi uszy? :diabloti::diabloti: Haha najlepsze, młoda jest princes, i gardzi skórką od jabłka, jak dostaje kawałek, pięknie wyjada miąższ, a skórę roznosi po domu :evil_lol: Quote
xxxkaluniaxxx Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 [quote name='Luzia'] Kto wie jak kleić borderkowi uszy? :diabloti::diabloti: Normalnie taśmą tkaninową do kupienia w aptece :evil_lol: http://p.alejka.pl/i2/p_new/57/03/3m-viscoplast-plaster-polovis-tkaninowy-5m-x-25mm-2_0_b.jpg ja mam taki :lol: Tu na przykładzie bullka stojące ;) http://www.youtube.com/watch?v=rmAhvSxDJ0A pies ma w tym łazić teraz nie pamiętam 2-3? dni i robisz dzień odpoczynku by żadne dziadostwo się nie przypałętało do uszu :lol: i znowu kilka dni i dzień odpoczynku :lol: Quote
Pixeloza Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 hmm... Pixel co prawda robił dłuuuuugo w domu (bo głupia ja posłuchałam jeszcze głupszej pani weterynarz :mad:) ale tylko raz zdarzyło mu się w pomieszczeniu, w którym przebywał. Tak naprawdę problem sikania wyeliminował całkowicie wyjazd na Chańczę (w wieku 9 mies. zaczął jarzyć, ale jeszcze posikiwał :mad:) od tamtej pory zdarzyło się tylko 1 siusiu, które było wynikiem tego że szczylkowi nie chciało się iść na dwór "bo mokro" :mad: Zobaczysz, nauczy się ;) Skoro mojemu głupolowi sie udało to twojej mądrali też się uda :evil_lol: Quote
Luzia Posted September 30, 2013 Author Posted September 30, 2013 [quote name='xxxkaluniaxxx']Normalnie taśmą tkaninową do kupienia w aptece :evil_lol: http://p.alejka.pl/i2/p_new/57/03/3m-viscoplast-plaster-polovis-tkaninowy-5m-x-25mm-2_0_b.jpg ja mam taki :lol: Tu na przykładzie bullka stojące ;) http://www.youtube.com/watch?v=rmAhvSxDJ0A pies ma w tym łazić teraz nie pamiętam 2-3? dni i robisz dzień odpoczynku by żadne dziadostwo się nie przypałętało do uszu :lol: i znowu kilka dni i dzień odpoczynku :lol: Nie no bc ma inną budowę ucha, z nim to raczej nie przejdzie ;) Poza tym przy jej sierści na uszonach nie wyobrażam sobie używać do tego takiego zwykłego plastra :evil_lol: [quote name='Pixeloza']hmm... Pixel co prawda robił dłuuuuugo w domu (bo głupia ja posłuchałam jeszcze głupszej pani weterynarz :mad:) ale tylko raz zdarzyło mu się w pomieszczeniu, w którym przebywał. Tak naprawdę problem sikania wyeliminował całkowicie wyjazd na Chańczę (w wieku 9 mies. zaczął jarzyć, ale jeszcze posikiwał :mad:) od tamtej pory zdarzyło się tylko 1 siusiu, które było wynikiem tego że szczylkowi nie chciało się iść na dwór "bo mokro" :mad: Zobaczysz, nauczy się ;) Skoro mojemu głupolowi sie udało to twojej mądrali też się uda :evil_lol: Do 9 miesiąca? Eeee to spoko, mamy jeszcze dużo czasu :diabloti::diabloti: Quote
Pixeloza Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 [quote name='Luzia']Do 9 miesiąca? Eeee to spoko, mamy jeszcze dużo czasu :diabloti::diabloti: Pragnę zauważyć, że podobnie jak Victoria przesadziliśmy z kwarantanną... na polecenie weta z resztą :mad: Biorąc pod uwagę ze wychodzisz od początku to w wieku pół roku powinna już nie sikać :grins: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.