agaciaaa Posted August 30, 2013 Posted August 30, 2013 https://lh4.googleusercontent.com/-CSQKryPH07U/UhrtPoY3Y-I/AAAAAAAAC4M/LSnqqWJdrZ4/w1169-h877-no/P8250156.JPG jakie fajne kropelki za ogonkiem :lol: Quote
klaki91 Posted August 30, 2013 Posted August 30, 2013 betty_labrador napisał(a):a nie sądzisz że Acana lepsza w składzie? I do tego co mówisz czyli że nic sie nie stanie jak przez rok poje suchą karmę-może nie, ale... przecież to co jemy(i zwierzęta) nie jest bez znaczenia bo kumuluje sie w organizmie powoli, powoli... To tak jak masa ludzi karmi koty , psy byle jaka karmą bo myślą że nie warto wydawać dużo na karme, skoro ją lubia i jedza, i nic sie nie dzieje, a jednak... nagle koty, psy(z przewagą na koty z tego co obserwuje) po wielu latach zaczynaja poważnie chorować-koty na nerki, guzy, psy na nowotwory i inne. Koty w szczególnosci są podatne na odwodnienie a jak na złość karmi sie je suchymi karmami, a później jak zachorują karmami suchymi weterynaryjnymi ... i koło sie zamyka stajkąc sie coraz bardziej ciasne i zawiłe. Ludziom oczywiscie sie tego nie przetłumaczy bo wiedzą swoje no i weterynarz wie lepiej niż jakas pani ze sklepu zoologicznego. Ja nie mówie że Twojej suni sie coś stanie, bo nie zawsze tak sie dzieje, ale może jesli sucha narazie to coś o lepszym składzie? Acana, Orijen etc ? tzn mówie o karmach bezzbożowych ;) Bedziesz na P.M w sobote? :) takie tam gadanie moja druga suka od urodzenia żre gotowane żarcie bez żadnych suplementów, czasami dostanie suchych chrupków wątpliwej jakości i leci jej 14 rok życia, ma się dobrze, w życiu na nic nie chorowała. A jej rodzeństwo w większości już po drugiej stronie W rodzinie mam jeszcze kilka innych takich przypadków, ironia losu że najszybciej zmarła suka ONa karmiona dobrze zbilansowaną karmą ściąganą specjalnie zza granicy. Jeśli psy karmione dobrymi karmami dożywają takiego wieku jak psy karmione "syfem" to chyba jednak nie jest to jedynie kwestia żywienia ;) wiadomo, że odgrywa dużą rolę, ale moim zdaniem bardziej w sensie jakości kłaków, skóry, zębów, może przyczyniać się do zachorowania ale niekoniecznie je powodować Quote
Luzia Posted August 30, 2013 Author Posted August 30, 2013 [quote name='betty_labrador']a nie sądzisz że Acana lepsza w składzie? I do tego co mówisz czyli że nic sie nie stanie jak przez rok poje suchą karmę-może nie, ale... przecież to co jemy(i zwierzęta) nie jest bez znaczenia bo kumuluje sie w organizmie powoli, powoli... To tak jak masa ludzi karmi koty , psy byle jaka karmą bo myślą że nie warto wydawać dużo na karme, skoro ją lubia i jedza, i nic sie nie dzieje, a jednak... nagle koty, psy(z przewagą na koty z tego co obserwuje) po wielu latach zaczynaja poważnie chorować-koty na nerki, guzy, psy na nowotwory i inne. Koty w szczególnosci są podatne na odwodnienie a jak na złość karmi sie je suchymi karmami, a później jak zachorują karmami suchymi weterynaryjnymi ... i koło sie zamyka stajkąc sie coraz bardziej ciasne i zawiłe. Ludziom oczywiscie sie tego nie przetłumaczy bo wiedzą swoje no i weterynarz wie lepiej niż jakas pani ze sklepu zoologicznego. Ja nie mówie że Twojej suni sie coś stanie, bo nie zawsze tak sie dzieje, ale może jesli sucha narazie to coś o lepszym składzie? Acana, Orijen etc ? tzn mówie o karmach bezzbożowych ;) Bedziesz na P.M w sobote? :) No wiesz, moja Funia ma 18 lat, jako szczyl zapewne była jakimś wiejskim burkiem, wątpię że wtedy jadła kawior, u mnie przez większość swojego życia wcinała resztki ze stołu, jakieś mięsa, ryż, makaron, innymi słowy wszystko co było pod ręką ;) Potem jakiś czas ( dla własnej wygody ), jadła suchą karmę, teraz wróciłam do mięsa z wypełniaczami i jest ok. Nie ma żadnych problemów. Purinę poleciła mi hodowczyni bo to mała jadła u niej, nie chciałam jej z dnia na dzień zmieniać diety ( po raz kolejny ;) ) dlatego zamówiłam pro plana, następny worek zamówię już coś innego ;) Wiem że się nie powinno ale poza suchym dostaje tez surowe mięso, karmę mięsną, wszelkie parówki, pasztety, ser biały, jaja itp. Na razie nie wygląda żeby coś jej brakowało :) Nie, nie będę męczyć małej, to jednak za daleko dla takiego szczylka :cool1: [quote name='Angi']A ja wychodzę z założenia, że jak zwierze ma zachorować to zachoruje. ;) teoretycznie tak, ale karm na psa na przykład samymi kośćmi czy chlebem to wiadomo że szybciej wykituje niż taki co na przykład resztki zjada :evil_lol: [quote name='betty_labrador']nieprawda-nie wszystko jest spowodowane obciążeniem genami... na to co sie dzieje z naszym/zwierzęcym organizmem ma wpływ geny i środowisko (w tym żywienie) pół na pół (tak nas tez uczyli na studiach Zootechniki i też tak wszedzie czytam w publikacjach o żywieniu czy chorobach, lub życiu zwierząt i inne). Dlaczego ludzie ktorzy siedza w temacie właściwego żywienia wycofuja z menu pszenice, mąkę, mleko? i zastępują to warzywami, owocami, rybami, orzechami, straczkowymi itd? Dlaczego(widzialam na własne oczy) ludzie którzy maja /mieli problemy zdrowotne np otyłość , cukrzyca, bolące kolana czy problemy z trawieniem-dochodzą do siebie w wysokim procencie dzięki diecie pozbawionej żywności przetworzonej i bez pszenicy, cukru i mleka? :) przerabiam ten temat -żywienia na sobie, na psach kocie i uważam że nie ma tu w niczym ściemy. To jakim cudem na wsiach psy dożywają 10, 15 a nie raz i 20 lat? A na pewno nie jedzą super zbilansowanych karm, mam ciotkę na wsi, fakt pies dostaje żarcie 3x dziennie ale nikt mu nie układa diety według tabelek. Jak był szczyl wcinał chleb z mlekiem + jakieś resztki ( bez kości), teraz ( ma jakieś 4 lata ), zjada wszystko, łącznie z gotowanymi kośćmi z kury ( swojskiej ), mięso, ziemniaki, buraki, wszelkie zupy - wet go widzi raz do roku na szczepieniu. Poprzedni ich pies ( duży mix ) żył prawie 14 lat :) Jeszcze wcześniejszy dobił 16 :lol: [quote name='vege*']Oj tak border charakterem idealnie pasuje do Luizy :diabloti: :loveu: No to teraz mam świadka :evil_lol: [quote name='agaciaaa']https://lh4.googleusercontent.com/-CSQKryPH07U/UhrtPoY3Y-I/AAAAAAAAC4M/LSnqqWJdrZ4/w1169-h877-no/P8250156.JPG jakie fajne kropelki za ogonkiem :lol: ogólnie te zdjęcia super wyszły :loveu: w tą niedziele powtórka, z tym że tym razem zabieram też Pamira :multi: [quote name='klaki91']takie tam gadanie moja druga suka od urodzenia żre gotowane żarcie bez żadnych suplementów, czasami dostanie suchych chrupków wątpliwej jakości i leci jej 14 rok życia, ma się dobrze, w życiu na nic nie chorowała. A jej rodzeństwo w większości już po drugiej stronie W rodzinie mam jeszcze kilka innych takich przypadków, ironia losu że najszybciej zmarła suka ONa karmiona dobrze zbilansowaną karmą ściąganą specjalnie zza granicy. Jeśli psy karmione dobrymi karmami dożywają takiego wieku jak psy karmione "syfem" to chyba jednak nie jest to jedynie kwestia żywienia ;) wiadomo, że odgrywa dużą rolę, ale moim zdaniem bardziej w sensie jakości kłaków, skóry, zębów, może przyczyniać się do zachorowania ale niekoniecznie je powodować No dokładnie, choć i tak sądzę że jednak suche będzie lepsze niż barf gdzie młoda może nie dostać tego co powinna, w tak młodym organizmie braki szybko wychodzą :roll: Młodej zaczynają stawać uszka :loveu: Quote
Ania :) Posted August 30, 2013 Posted August 30, 2013 [quote name='Luzia']No dokładnie, choć i tak sądzę że jednak suche będzie lepsze niż barf gdzie młoda może nie dostać tego co powinna, w tak młodym organizmie braki szybko wychodzą :roll: Dokładnie. klaki91 spróbuj karmić syfem jakiegoś duzego molosa, chociażby doga niemieckiego. Gwarantuję, że po kilku miesiącach w fazie wzrostu będzie miał pokrzywione łapy właśnie przez niedobór odpowiednich witamin i karmy. Poza tym witam się i chciałam napisać, że młoda jest bardzo fajna :) Z ostatniego zdania wnioskuję, że chcesz by młodej uszy stały ? Quote
Naklejka Posted August 30, 2013 Posted August 30, 2013 [quote name='Ania :)']Dokładnie. klaki91 spróbuj karmić syfem jakiegoś duzego molosa, chociażby doga niemieckiego. Gwarantuję, że po kilku miesiącach w fazie wzrostu będzie miał pokrzywione łapy właśnie przez niedobór odpowiednich witamin i karmy. Poza tym witam się i chciałam napisać, że młoda jest bardzo fajna :) Z ostatniego zdania wnioskuję, że chcesz by młodej uszy stały ? Czy ja wiem, Jetsan był na Acanie a problemów nie brakowało :roll: Quote
Luzia Posted August 30, 2013 Author Posted August 30, 2013 [quote name='Ania :)']Dokładnie. klaki91 spróbuj karmić syfem jakiegoś duzego molosa, chociażby doga niemieckiego. Gwarantuję, że po kilku miesiącach w fazie wzrostu będzie miał pokrzywione łapy właśnie przez niedobór odpowiednich witamin i karmy. Poza tym witam się i chciałam napisać, że młoda jest bardzo fajna :) Z ostatniego zdania wnioskuję, że chcesz by młodej uszy stały ? Witam i dziękuję :) Podobają mi się stojące uszy u psów, ale jakiegoś ogromnego parcia nie mam, jak będą stały będzie super, jak nie to też nic się nie dzieje :) [quote name='Naklejka']Czy ja wiem, Jetsan był na Acanie a problemów nie brakowało :roll: mojemu Pamirowi też Acana nie służyła, a była jedną z droższych karm które mu kupowałam, o dziwo najlepiej wyglądał i trawił Brita ( tego tańszego) :) Quote
agaciaaa Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Luzia napisał(a):ogólnie te zdjęcia super wyszły :loveu: w tą niedziele powtórka, z tym że tym razem zabieram też Pamira :multi: To róbcie duuuuuużo fot koniecznie :p Quote
Ania :) Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Naklejka napisał(a):Czy ja wiem, Jetsan był na Acanie a problemów nie brakowało :roll: No, ale ogólnie cale swoje życie jest karmiony dobrą karmą, podejrzewam, że jakieś suplementy tez dostawał/dostaje i łap krzywych nie ma z tego co widzę na zdjęciach. Mój buldożek, gdy do mnie trafił w wieku prawie 7 miesięcy miał krzywe łapy, porozjeżdżane paluchy właśnie przez to, że nie dostawał dobrych witamin i dobrej karmy. Kilka miesięcy dostawał dobre suplementy, lepszą karmę i od razu widać poprawę. Nie ma idealnie prostych łap ale jest dużo lepiej niż było. I tez nie karmię jakąś super drogą karmą, po prostu Britem. Quote
klaki91 Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 [quote name='Ania :)']Dokładnie. klaki91 spróbuj karmić syfem jakiegoś duzego molosa, chociażby doga niemieckiego. Gwarantuję, że po kilku miesiącach w fazie wzrostu będzie miał pokrzywione łapy właśnie przez niedobór odpowiednich witamin i karmy. Poza tym witam się i chciałam napisać, że młoda jest bardzo fajna :) Z ostatniego zdania wnioskuję, że chcesz by młodej uszy stały ? Pseudo dog mojej sąsiadki żarł od dzieciństwa chappi i nie dość że nie miał rozjechanych pokrzywionych łap to jeszcze dożył 13 lat a to się rzadko zdarza nawet wśród rasowców, więc sorry :cool3: nie uważam po prostu że tylko karma ma wpływ na zdrowie psów w kontekście długości życia, tu się zbiega kilka(naście) róznych czynników no i mowa była raczej o długości życia (przynajmniej ja to tak zrozumiałam), a nie o kwestii budowy ciała, zębów, skóry czy sierści, bo to oczywiste jest akurat Quote
Naklejka Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 [quote name='Ania :)']No, ale ogólnie cale swoje życie jest karmiony dobrą karmą, podejrzewam, że jakieś suplementy tez dostawał/dostaje i łap krzywych nie ma z tego co widzę na zdjęciach. Mój buldożek, gdy do mnie trafił w wieku prawie 7 miesięcy miał krzywe łapy, porozjeżdżane paluchy właśnie przez to, że nie dostawał dobrych witamin i dobrej karmy. Kilka miesięcy dostawał dobre suplementy, lepszą karmę i od razu widać poprawę. Nie ma idealnie prostych łap ale jest dużo lepiej niż było. I tez nie karmię jakąś super drogą karmą, po prostu Britem. W hodowli jadł Acanę tak samo u nas, coś zawsze dostawał jeszcze dodatkowo, później zrezygnowaliśmy z acany, jadł brita, josere, nutre i inne karmy. Serio nie widać, że ma krzywe łapy? To mnie to cieszy, bo naprawdę ma je pokrzywione, szczególnie jedno łapsko, w wieku 6msc było to bardzo widoczne. Quote
Ania :) Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 (edited) klaki91 napisał(a):Pseudo dog mojej sąsiadki żarł od dzieciństwa chappi i nie dość że nie miał rozjechanych pokrzywionych łap to jeszcze dożył 13 lat a to się rzadko zdarza nawet wśród rasowców, więc sorry :cool3: nie uważam po prostu że tylko karma ma wpływ na zdrowie psów w kontekście długości życia, tu się zbiega kilka(naście) róznych czynników no i mowa była raczej o długości życia (przynajmniej ja to tak zrozumiałam), a nie o kwestii budowy ciała, zębów, skóry czy sierści, bo to oczywiste jest akurat Sama podkresliłaś, że to pseudo dog był, więc jest 'lekka' różnica między rasowym. Ja natomiast znam historie, gdzie wystarczyło kilka tygodni w fazie wzrostu doga gdzie jadł syf i mu się powykrzywiały po tym. A wiadomo, że taki pies baardzo szybko rośnie, dlatego to jest ważne. Oczywiście, ja też nie uważam, że tylko karma ma wpływ na długość życia psa. Są to przede wszystkim geny, dlatego tak ważne jest dobieranie rodziców. Naklejka napisał(a):W hodowli jadł Acanę tak samo u nas, coś zawsze dostawał jeszcze dodatkowo, później zrezygnowaliśmy z acany, jadł brita, josere, nutre i inne karmy. Serio nie widać, że ma krzywe łapy? To mnie to cieszy, bo naprawdę ma je pokrzywione, szczególnie jedno łapsko, w wieku 6msc było to bardzo widoczne. W sumie teraz się spojrzałam jeszcze raz i wydaje mi się, że ma lekko krzywą lewą przednią łapę ?? Dobra nie zaśmiecajmy już wątku Luzi :) Edited August 31, 2013 by Ania :) Quote
Naklejka Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 Ania :) napisał(a): W sumie teraz się spojrzałam jeszcze raz i wydaje mi się, że ma lekko krzywą lewą przednią łapę ?? Dobra nie zaśmiecajmy już wątku Luizie :) Chyba tak, nie zwracam już na to uwagi, bo wszystko wyjaśnione i wiem, że w niczym mu to nie przeszkadza i nie muszę go oszczędzać ;) Quote
Ania :) Posted August 31, 2013 Posted August 31, 2013 To najwazniejsze :) Luzia gdzie jakieś fotki ? :cool3: Quote
betty_labrador Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Nie no, ja nie uważam że tylko żywienie ma wpływ na wszystko co sie dzieje z psem. Tez znam historie gdzie na chappi psy były długowieczne. Ale to wyjątki. oczywiscie środowisko w którym sie zwierzak obraca ma duży wpływ na rozwój-wolna przestrzeń, pola, łąki lub chodzenie po betonie na smyczy w dużej mierze (chociażby na powstanie lub nie-dysplazji) , ruch czy brak ruchu itd Co do psów na wsi, ktore dlugo żyły na syfie może to prawda, że niektore dają radę, ale to też żyją właśnie w otoczeniu wolnym od spalin, hałasów , betonu itd. Jednak nie maja odpowiedniej opieki wszystkie, i podsumowując- ile psów na wsi tak traktowanych przezyje 15-20lat? nieliczne, jednostki. U mnie jak obserwuje, psy na łańcuchach czy w kojach ciagle sie wymieniaja, co kilka lat są inne. Wcale długo nie żyją. Tylko na niektorytch podworkach psy są latami, mimo że pewnie jedza resztki ze stołu to nie są na uwiezi, maja jakis komfort psychofizyczny. I to jest ta różnica. Ja to przynajmniej tak widze. No i nie mówie że dobra sucha karma jest be przy rozwoju psa ale musi byc naprawde lepsza. No i geny to duża podstawa. Moja Tosca była od szczeniaka na royalu, pozniej bento cronen-wtedy nie wiedzialam o Barfie, nie mialam pojecia o dobrym zywieniu psow i jak Ty Luzia bałam sie żeby czegos jej nie brakowalo. Wyrosła na tym, teraz na Barfie i trzyma sie na tym bardzo ok. Quote
betty_labrador Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Ania :) napisał(a): Dobra nie zaśmiecajmy już wątku Luzi :) Nie wiem czy zaśmiecamy-poprostu gadamy o żywieniu i nie tylko psów :eviltong: :D FOTY ! :D Quote
klaki91 Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 betty_labrador napisał(a):Nie no, ja nie uważam że tylko żywienie ma wpływ na wszystko co sie dzieje z psem. Tez znam historie gdzie na chappi psy były długowieczne. Ale to wyjątki. oczywiscie środowisko w którym sie zwierzak obraca ma duży wpływ na rozwój-wolna przestrzeń, pola, łąki lub chodzenie po betonie na smyczy w dużej mierze (chociażby na powstanie lub nie-dysplazji) , ruch czy brak ruchu itd Co do psów na wsi, ktore dlugo żyły na syfie może to prawda, że niektore dają radę, ale to też żyją właśnie w otoczeniu wolnym od spalin, hałasów , betonu itd. Jednak nie maja odpowiedniej opieki wszystkie, i podsumowując- ile psów na wsi tak traktowanych przezyje 15-20lat? nieliczne, jednostki. U mnie jak obserwuje, psy na łańcuchach czy w kojach ciagle sie wymieniaja, co kilka lat są inne. Wcale długo nie żyją. Tylko na niektorytch podworkach psy są latami, mimo że pewnie jedza resztki ze stołu to nie są na uwiezi, maja jakis komfort psychofizyczny. I to jest ta różnica. Ja to przynajmniej tak widze. No i nie mówie że dobra sucha karma jest be przy rozwoju psa ale musi byc naprawde lepsza. No i geny to duża podstawa. Moja Tosca była od szczeniaka na royalu, pozniej bento cronen-wtedy nie wiedzialam o Barfie, nie mialam pojecia o dobrym zywieniu psow i jak Ty Luzia bałam sie żeby czegos jej nie brakowalo. Wyrosła na tym, teraz na Barfie i trzyma sie na tym bardzo ok. Ale już nawet niekoniecznie chodzi o psy na wsi :) dużo psów mieszkających w blokach nie jada dobrej jakościowo karmy a żyje i to długie lata. Ile jest starszych osób, które chodzą sobie na spacery ze swoimi wiekowymi kundelkami (często spotykam takie które mają 15, 16, a nawet 18 lat) karmionymi na prawdę syfem bo resztkami z obiadu czy własnie typowymi marketowymi karmami :) zanim do Polski nie dotarły odpowiednie karmy, wiedza dotycząca żywienia, masa psów była karmiona syfem, szczeniakom podawano mleko z rozmoczonym chlebem, dorosłe jadły kaszę z resztami z obiadu, czasami im gotowano żarcie ale bez dodawania jakichś witamin czy innych suplementów. I te psy żyły na prawdę długo. Ja raczej sie obracam w kregu osób, które mają zerowe pojęcie o żywieniu psów, na mnie się patrzą jak na wariatkę jak usłyszą, że mój pies żre drogą karmę (która swoją drogą nie ma super składu), a psy tych osób żyją sobie bezproblemowo, długo, jedząc karmę typu Pedigree. Więc dla mnie te zwierzaki nie stanowią wyjątków ;) Choć rzeczywiście szybciej coś się działo zawsze psom rasowym karmionym w taki sposób. Ale nie wiem na ile to kwestia żywienia :) Quote
Luzia Posted September 1, 2013 Author Posted September 1, 2013 agaciaaa napisał(a):To róbcie duuuuuużo fot koniecznie :p niestety ze spaceru dupa bo pada od rana :roll: Ania :) napisał(a):No, ale ogólnie cale swoje życie jest karmiony dobrą karmą, podejrzewam, że jakieś suplementy tez dostawał/dostaje i łap krzywych nie ma z tego co widzę na zdjęciach. Mój buldożek, gdy do mnie trafił w wieku prawie 7 miesięcy miał krzywe łapy, porozjeżdżane paluchy właśnie przez to, że nie dostawał dobrych witamin i dobrej karmy. Kilka miesięcy dostawał dobre suplementy, lepszą karmę i od razu widać poprawę. Nie ma idealnie prostych łap ale jest dużo lepiej niż było. I tez nie karmię jakąś super drogą karmą, po prostu Britem. No u moich ten brit premium bardzo fajnie się sprawdzał :) klaki91 napisał(a):Pseudo dog mojej sąsiadki żarł od dzieciństwa chappi i nie dość że nie miał rozjechanych pokrzywionych łap to jeszcze dożył 13 lat a to się rzadko zdarza nawet wśród rasowców, więc sorry :cool3: nie uważam po prostu że tylko karma ma wpływ na zdrowie psów w kontekście długości życia, tu się zbiega kilka(naście) róznych czynników no i mowa była raczej o długości życia (przynajmniej ja to tak zrozumiałam), a nie o kwestii budowy ciała, zębów, skóry czy sierści, bo to oczywiste jest akurat Nie no mi nie chodzi o długość życia, tylko właśnie o odpowiedni wzrost, budowa itp. ;) Na długość życia ma wpływ tak wiele czynników, że tu pole do popisu jest dość małe :evil_lol: Naklejka napisał(a):W hodowli jadł Acanę tak samo u nas, coś zawsze dostawał jeszcze dodatkowo, później zrezygnowaliśmy z acany, jadł brita, josere, nutre i inne karmy. Serio nie widać, że ma krzywe łapy? To mnie to cieszy, bo naprawdę ma je pokrzywione, szczególnie jedno łapsko, w wieku 6msc było to bardzo widoczne. Nic, a nic nie widać, aż w szoku jestem jak piszesz że on taki pokrzywiony, po zdjęciach w życiu bym nie powiedziała :) Ania :) napisał(a):Sama podkresliłaś, że to pseudo dog był, więc jest 'lekka' różnica między rasowym. Ja natomiast znam historie, gdzie wystarczyło kilka tygodni w fazie wzrostu doga gdzie jadł syf i mu się powykrzywiały po tym. A wiadomo, że taki pies baardzo szybko rośnie, dlatego to jest ważne. Oczywiście, ja też nie uważam, że tylko karma ma wpływ na długość życia psa. Są to przede wszystkim geny, dlatego tak ważne jest dobieranie rodziców. W sumie teraz się spojrzałam jeszcze raz i wydaje mi się, że ma lekko krzywą lewą przednią łapę ?? Dobra nie zaśmiecajmy już wątku Luzi :) No ale przy tym wszystkim sądzę że takie chappi choć badziewie i tak będzie lepsze niż na przykład chleb z wodą na przykład :) Wiadomo rewelacji nie ma ale jednak coś tam w tej karmie jest :) To żadne zaśmiecanie ;) Po to są fotoblogi :) Naklejka napisał(a):Chyba tak, nie zwracam już na to uwagi, bo wszystko wyjaśnione i wiem, że w niczym mu to nie przeszkadza i nie muszę go oszczędzać ;) Aż sama muszę się przyjrzeć :lol: Ania :) napisał(a):To najwazniejsze :) Luzia gdzie jakieś fotki ? :cool3: Izabela124. napisał(a):Luzia dawaj fotki! Za moment coś wrzucę :cool3: betty_labrador napisał(a):Nie no, ja nie uważam że tylko żywienie ma wpływ na wszystko co sie dzieje z psem. Tez znam historie gdzie na chappi psy były długowieczne. Ale to wyjątki. oczywiscie środowisko w którym sie zwierzak obraca ma duży wpływ na rozwój-wolna przestrzeń, pola, łąki lub chodzenie po betonie na smyczy w dużej mierze (chociażby na powstanie lub nie-dysplazji) , ruch czy brak ruchu itd Co do psów na wsi, ktore dlugo żyły na syfie może to prawda, że niektore dają radę, ale to też żyją właśnie w otoczeniu wolnym od spalin, hałasów , betonu itd. Jednak nie maja odpowiedniej opieki wszystkie, i podsumowując- ile psów na wsi tak traktowanych przezyje 15-20lat? nieliczne, jednostki. U mnie jak obserwuje, psy na łańcuchach czy w kojach ciagle sie wymieniaja, co kilka lat są inne. Wcale długo nie żyją. Tylko na niektorytch podworkach psy są latami, mimo że pewnie jedza resztki ze stołu to nie są na uwiezi, maja jakis komfort psychofizyczny. I to jest ta różnica. Ja to przynajmniej tak widze. No i nie mówie że dobra sucha karma jest be przy rozwoju psa ale musi byc naprawde lepsza. No i geny to duża podstawa. Moja Tosca była od szczeniaka na royalu, pozniej bento cronen-wtedy nie wiedzialam o Barfie, nie mialam pojecia o dobrym zywieniu psow i jak Ty Luzia bałam sie żeby czegos jej nie brakowalo. Wyrosła na tym, teraz na Barfie i trzyma sie na tym bardzo ok. Wiesz, ja myślę że to kwestia mentalności, to co opisujesz nie jest spowodowane śmiercią ze starości, a wymianą na nowszy model ;) Tam gdzie jeżdżę na wieś ( do cioci - okolice Leżajska, Jarosławia ), psy spokojnie dożywają 10-15 o ile nie biegają samopas i nie rozsmaruje ich jakieś auto. Żyją też we względnym zdrowiu, przez całe życie, poprzedniego psa u ciotki, wet poza szczepieniami widział 2 razy, pierwszy jak zwiał i się czymś zatruł, drugi jak złamał kła i przestał jeść. I zdechł ze starości, ot po prostu zasnął. Te u ciotki na łańcuchu całe życie, po sąsiedzku również. Wiadomo że nie chodzi o to, żeby karmić psa byle czym i trzymać przy budzie, ale też nie ma co popadać w jakieś totalne paranoje ;) betty_labrador napisał(a):Nie wiem czy zaśmiecamy-poprostu gadamy o żywieniu i nie tylko psów :eviltong: :D FOTY ! :D Też się zgadzam :) klaki91 napisał(a):Ale już nawet niekoniecznie chodzi o psy na wsi :) dużo psów mieszkających w blokach nie jada dobrej jakościowo karmy a żyje i to długie lata. Ile jest starszych osób, które chodzą sobie na spacery ze swoimi wiekowymi kundelkami (często spotykam takie które mają 15, 16, a nawet 18 lat) karmionymi na prawdę syfem bo resztkami z obiadu czy własnie typowymi marketowymi karmami :) zanim do Polski nie dotarły odpowiednie karmy, wiedza dotycząca żywienia, masa psów była karmiona syfem, szczeniakom podawano mleko z rozmoczonym chlebem, dorosłe jadły kaszę z resztami z obiadu, czasami im gotowano żarcie ale bez dodawania jakichś witamin czy innych suplementów. I te psy żyły na prawdę długo. Ja raczej sie obracam w kregu osób, które mają zerowe pojęcie o żywieniu psów, na mnie się patrzą jak na wariatkę jak usłyszą, że mój pies żre drogą karmę (która swoją drogą nie ma super składu), a psy tych osób żyją sobie bezproblemowo, długo, jedząc karmę typu Pedigree. Więc dla mnie te zwierzaki nie stanowią wyjątków ;) Choć rzeczywiście szybciej coś się działo zawsze psom rasowym karmionym w taki sposób. Ale nie wiem na ile to kwestia żywienia :) Trafiłaś w sedno, wiele osób nie stać, albo zwyczajnie im nie zależy, karmią tak psy jak zawsze było przyjęte i jest ok. Quote
Luzia Posted September 1, 2013 Author Posted September 1, 2013 A poza tematami psimi, wczoraj Ciri ( szczur ), narobiła mi niezłego stracha... :roll: Miałam jej wyczyścić klatkę, patrzę a na półeczkach mnóstwo krwi - pierwsza myśl że pewnie zjadła coś i to wymioty, była brudna na pyszczku, brzuchu, ogonie - MASAKRA - wzięłam ją na ręce i szukam, szukam, oglądam i co się okazało - urwał jej się pazur na tylnej łapie :shake: Fotki to jakieś resztki z tego co miałam. Coś nowego jest na aparacie ale jakoś brakuje mi zapału żeby zgrać :oops: Quote
klaki91 Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 ona ma w tym spojrzeniu to coś, taki mały diabeł w milusim wcieleniu :loveu: normalnie mi bordery się nie podobają, ale ta mała wymiata, superowy pychol :cool1: Quote
Luzia Posted September 1, 2013 Author Posted September 1, 2013 klaki91 napisał(a):ona ma w tym spojrzeniu to coś, taki mały diabeł w milusim wcieleniu :loveu: normalnie mi bordery się nie podobają, ale ta mała wymiata, superowy pychol :cool1: W końcu mała zadymiara :evil_lol: Cała jest superowa :cool3: Quote
Naklejka Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Luzia, szukałam zdjęć z wieku szczenięcego, bo wtedy było widać, że coś z tymi łapami jest nie tak, ale nic nie mam, wszystko przepadło. Teraz już nie jest to tak widoczne, tzn na RTG jest :evil_lol: Słodka jest ta mała :) Jak będziesz na jakiś zawodach, wystawie z nią, to koniecznie pisz, chętnie ją zobaczę i obfocę :eviltong: Quote
Luzia Posted September 1, 2013 Author Posted September 1, 2013 Naklejka napisał(a):Luzia, szukałam zdjęć z wieku szczenięcego, bo wtedy było widać, że coś z tymi łapami jest nie tak, ale nic nie mam, wszystko przepadło. Teraz już nie jest to tak widoczne, tzn na RTG jest :evil_lol: Słodka jest ta mała :) Jak będziesz na jakiś zawodach, wystawie z nią, to koniecznie pisz, chętnie ją zobaczę i obfocę :eviltong: szkoda :) Ważne że jemu to nie przeszkadza jakoś bardzo ;) Co do krzywizny, znajoma przygarnęła wiele lat temu bezpańskiego około rocznego psiaka, miał takie niedobory wapnia że wet mówił że te kości aż miękkie są :shake: Dostawał w czort preparatów i wszystkiego i się poprawiło, ale pokrzywiony był do końca życia :roll: Będę na pewno się chwalić :cool3: Debiut planuje na początku przyszłego roku na Międzynarodówce w Rzeszowie - ale tam Cię raczej nie spotkam :lol: a potem się zobaczy co i gdzie :) Chciała bym na jakąś wystawę do Wrocławia jechać - zawsze by była okazja pozwiedzać bo nigdy nie byłam :lol: Quote
Naklejka Posted September 1, 2013 Posted September 1, 2013 Jetsan jeszcze trochę rósł (więcej niż trochę :evil_lol:) więc te łapy się poprawiły, ale jakbyśmy trafiły na lepszego weta, to najprawdopodobniej teraz nie miałby żadnych zmian... Wrocław, Kraków mogę zaliczyć no i wszystkie okoliczne wystawy na Śląsku :) Quote
Luzia Posted September 1, 2013 Author Posted September 1, 2013 [quote name='Naklejka']Jetsan jeszcze trochę rósł (więcej niż trochę :evil_lol:) więc te łapy się poprawiły, ale jakbyśmy trafiły na lepszego weta, to najprawdopodobniej teraz nie miałby żadnych zmian... Wrocław, Kraków mogę zaliczyć no i wszystkie okoliczne wystawy na Śląsku :) No w sumie tybetany dłużej rosnął, Ogi jak został znaleziony był już dorosłym psem, więc nic się nie dało zrobić. Nie no na pewno gdzieś w tamte rejony zawitamy :) Jak nie na wystawę to na zawody, bo mam plan wystąpić w przyszłym roku na DCDC :diabloti: :diabloti: https://lh4.googleusercontent.com/-E0VBeOQmIQk/UhruE4_4Q8I/AAAAAAAAC50/XrI82pj7Feg/w1169-h877-no/P8250171.JPG Patatajam sobie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.