Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Luzia napisał(a):




:crazyeye: No jak tak można, a obróżki, smyczki zapas smaczków na rok, ubranka, kokardki, buciki, czapeczki, kagańce? :crazyeye: :diabloti:


z tej listy nie mam tylko czapeczki, bucików :diabloti::diabloti::diabloti: Mam nawet kolczatkę bo u ŁONa to podstawa :loveu:

Posted

[quote name='Aleksandra95']Ja jeszcze nie siwieje :D

Szczęściara ja pierwszych siwych włosów dorobiłam się w wieku 16 lat :diabloti:

[quote name='Alicja']ała , ale pazury :diabloti:
https://lh4.googleusercontent.com/-k3E7nQjor4U/UN9UL7nVHXI/AAAAAAAAKQw/AcNitqIDFTQ/s640/DSCN4494.jpg

mnie jak Filip kiedyś z grabki potraktował ( czarny kot mojej ciotki za 100 lat temu :diabloti: ) to krew się lała cienkim sikiem

A jakie zajebiste sznity na plecach robią :loveu: Ostatnio jej ulubioną zabawą jest zeskakiwanie z piętrowego łóżka w pełnym pędzie na moje plecy, najlepiej jak mam bluzkę na ramiączkach wtedy :loveu:

[quote name='Aleks89']Luzia-zapomniałaś o kolczatce jak na kaukaza JEST NIEZBĘDNA!!!

Oj rzeczywiście :oops: Przepraszam, muszę w takim razie koniecznie zapisać to na pierwszym miejscu mojej list zakupów :evil_lol: Tylko najpierw muszę ją sporządzić :diabloti:
Poza tym taka na kaukaza nie będzie przypadkiem za mała? :hmmmm:

[quote name='xxxkaluniaxxx']z tej listy nie mam tylko czapeczki, bucików :diabloti::diabloti::diabloti: Mam nawet kolczatkę bo u ŁONa to podstawa :loveu:

Na co Ci ubranie dla ONka :crazyeye:

Posted

xxxkaluniaxxx napisał(a):
póki mieszkam z rodzicami to 3 licząc Kale :grins::grins: jak się wyprowadzę to chce minimum 3 :loveu:


Czyli brakuje Ci jeszcze dwóch :evil_lol:

Alicja napisał(a):
Moja ciotka miała 7 psów i 2 koty :).Mój TZ stwierdził , ze musi trzymać mnie krótko bym tak nie miała :lol:


Zależy jeszcze jakich psów, co innego trzymać 7 bernardynów a co innego 7 cziłek :evil_lol:

Posted

Luzia napisał(a):




Zależy jeszcze jakich psów, co innego trzymać 7 bernardynów a co innego 7 cziłek :evil_lol:


los kundelos w wielkości od przerośniętego jamnika po takiego welshterierowatego a pomiędzy tym foksterierowetego :lol: a koty wypasione były jak małe pumy ...ale psy miały swój pokój
Ciotka wzięła z ulicy sukę a ona po kilku dniach się oszczeniła i zadnego nie oddała , już kiedyś o tym pisałam ;)

Posted

A niby taka pro-zwierzęca ta Luzia sie wydawała, nowa afera będzie, kot w worku trzymany. ^^


PS:Miałam pisać, że już widzę to twoje zbieranie na pieska, zaraz ktoś tam drzwi rozwali albo cóś i pójdą 2 stówki...ale jednak się powstrzymam :D

Posted

[quote name='Alicja']Ciotka super , jak jedną sunię chciał proboszcz na Parafię chciał,to powiedziała , ze na poniewierkę nie da :)

Mój piegus :loveu:
https://lh6.googleusercontent.com/-MZuHmOMFllo/UN9TIoRIFjI/AAAAAAAAKLg/gfHxxWV9v8Y/s640/DSCN4443.jpg

Słusznie! Księża to sami pedofile i zoofile :diabloti:

Nie Twój, ino Nasz ;)

[quote name='Sonka95']Świetna fotka :loveu: https://lh6.googleusercontent.com/-MZuHmOMFllo/UN9TIoRIFjI/AAAAAAAAKLg/gfHxxWV9v8Y/s640/DSCN4443.jpg

Dziękuję :)

[quote name='xxxkaluniaxxx']za pół roku +/- Będzie brakować jeden :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

W Twoim przeliczniku to ja już mam ponad normę :diabloti:

[quote name='agaciaaa']No ładnie, dzieciaka wódką upiła :shake:

Kot w worku zaje***** :lol:

Sam się upił :diabloti: Lejkiem do mordy nie lałam :diabloti: Ale przyznam oglądanie jej zachowania po kielichu - bezcenne :loveu:

Jak to kot :evil_lol: A mówi się " nie kupuj kota w worku" :diabloti:

Posted

[quote name='Bewarka']A niby taka pro-zwierzęca ta Luzia sie wydawała, nowa afera będzie, kot w worku trzymany. ^^


PS:Miałam pisać, że już widzę to twoje zbieranie na pieska, zaraz ktoś tam drzwi rozwali albo cóś i pójdą 2 stówki...ale jednak się powstrzymam :D

A kto powiedział/napisał, że ja pro zwierzęca jestem? :diabloti: Konkretne przykłady poproszę :evil_lol:

Jesteś wstrętna :diabloti: Na marginesie, skarboneczka ładnie się zapełnia i nie rzęzi zbyt bardzo ( bilon niemile widziany :evilbat: ) :diabloti: Poza tym drzwi teraz są zdecydowanie lepszej jakości niż poprzednie więc mam nadzieję, że wytrzymają dłużej niż 5 lat :diabloti:

[quote name='Izabela124.']Znęca się nad buednym, malutkim kotkiem :mad::angryy::shake:

Szkoda, że nikt nie widzi jak ona znęca się nade mną :-(

Posted

Luzia napisał(a):
Sam się upił :diabloti: Lejkiem do mordy nie lałam :diabloti: Ale przyznam oglądanie jej zachowania po kielichu - bezcenne :loveu:

Jak to kot :evil_lol: A mówi się " nie kupuj kota w worku" :diabloti:


Ale jej na to pozwoliłas :eviltong: a kaca miała? :lol:

A Luzia wzięła i kupiła... :evil_lol:

Posted

agaciaaa napisał(a):
Ale jej na to pozwoliłas :eviltong: a kaca miała? :lol:

A Luzia wzięła i kupiła... :evil_lol:


No właśnie nie, bo nie było mnie w pokoju a to parszystwo tyko czekało na taki moment.... :lol:

Nie kupiła ino sam się napatoczył.. na działkach zmarznięte i zeszkielecone :shake: Zawsze jestem nie tam gdzie powinnam :roll:

Posted

Luzia napisał(a):
A kto powiedział/napisał, że ja pro zwierzęca jestem? :diabloti: Konkretne przykłady poproszę :evil_lol:

Jesteś wstrętna :diabloti: Na marginesie, skarboneczka ładnie się zapełnia i nie rzęzi zbyt bardzo ( bilon niemile widziany :evilbat: ) :diabloti: Poza tym drzwi teraz są zdecydowanie lepszej jakości niż poprzednie więc mam nadzieję, że wytrzymają dłużej niż 5 lat :diabloti:
Chyba nikt, ale skoro trzymasz tyle tej gadziny w domu i to kundle same to myślałam, że los zwierząt nie jest Ci obojętny :eviltong:

:buzi:
Podziwiam Cie xD

Posted

Luzia napisał(a):
No właśnie nie, bo nie było mnie w pokoju a to parszystwo tyko czekało na taki moment.... :lol:

Nie kupiła ino sam się napatoczył.. na działkach zmarznięte i zeszkielecone :shake: Zawsze jestem nie tam gdzie powinnam :roll:


Wykorzystała sytuację :lol: pewnie długo czekała na taką okazję :lol:

Życie.... ;) następnym razem nawet nie zaglądaj do tego worka, tylko uciekaj :evil_lol:

Posted

Bewarka napisał(a):
Chyba nikt, ale skoro trzymasz tyle tej gadziny w domu i to kundle same to myślałam, że los zwierząt nie jest Ci obojętny :eviltong:

:buzi:
Podziwiam Cie xD


Nie no raczej nie jest.

Dziękuję, czasem sama chciała bym się podziwiać..

agaciaaa napisał(a):
Wykorzystała sytuację :lol: pewnie długo czekała na taką okazję :lol:

Życie.... ;) następnym razem nawet nie zaglądaj do tego worka, tylko uciekaj :evil_lol:



No powiedzmy.




Ale dzięki ryzyku czasem można zyskać przyjaciela na długie wspaniałe lata, takiego który nigdy nie odrzuci, będzie się starał zrozumieć, po prosty będzie.
Przepraszam za parszywy nastrój, ale mój największy skarb, oczko w głowie i w sercu wczoraj sobie stwierdziło, że życie już nie jest ciekawe. Straciła apetyt, pojawiły się wymioty, dodatkowo ma problemy z utrzymaniem równowagi, przewraca się przy każdym gwałtowniejszym ruchu. Byłam dziś z nią u naszego weta, widzi to kiepsko, Funia ma już 18 lat, dostała zastrzyki, nawet nie pamiętam nazw... Jutro badania krwi, oraz ewentualnie coś na stawy. A potem czekamy na wyniki, jeśli wyjdzie coś nieuleczalnego, mam nadzieję, że znajdę w sobie dość siły by podjąć tę ostatnią, najtrudniejszą decyzję.. :-( Wiedziałam, że prędzej czy później to nastąpi, ale mimo wszystko miałam nadzieję, że później niż prędzej. :-( Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, że Jej nie ma, w końcu jest od zawsze, w nocy gdy wyłam chcąc mnie pocieszyć mało się nie wywróciła, bo za wszelką cenę chciał się do mnie przytulić, przekazać trochę tej swojej niewyczerpanej dobrej energii, która zawsze stawiała mnie na nogi i pozwoliła przeć na przód mimo przeciwności... Nie mam pojęcia jak sobie poradzę bez niej... :placz:
Strofa w całej tej sytuacji nie wie jak się zachować, raz zaprasza do zabawy, zaraz potem leży na łóżku z miną "co się dzieje?", Pamir za to co chwila podchodzi i trąca Fuńkę nosem, ale tak delikatnie, że ledwo gładzi jej futro...
Jestem rozbita..

Posted

Angi napisał(a):
eh, trzymaj się :*
dobrze będzie!


Dziękuję, choć mam mroczne przeczucie, że tym razem dobrze nie będzie.. Przygotowywałam się na to od dawna, ale mimo to sądzę, że to za wcześnie, dużo za wcześnie. Ale dla nas, którzy wszystko liczymy ludzką miarą wszystko co boli jest za wcześnie.. Ot taka przykra i samolubna w pewien sposób prawda :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...