Luzia Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 Tak sobie pomieszkiwał na ulicy (stary drewniany popowodziowy opuszczony dom). Tutaj na swoim "legowisku": Tutaj pierwszy dzień u mnie: Quote
Luzia Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 Tutaj już po paru dniach: I u znajomej: Może ktoś chętny na przystojniaka ? Quote
*Monia* Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Czekoladek do schrupania :loveu:. Od razu dodam - nie, dziękuję, nie jadam czekolady :eviltong: Spore stadko uzbierałaś :evil_lol: Fajnie chłopaki szaleją, ale dlaczego tylko jedną piłkę mają :hmmmm: Czasami mam ochotę jej w tą rozdartą japę jakąś zużytą skarpetę włożyć... :diabloti: http://lh6.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TSGw3dPPu4I/AAAAAAAAG5o/t2nKdGqCU8s/Obraz%20099.jpg Ja zwykle mam ochotę plastrem obwiązać :diabloti:. Ale Hexolina już się uspokoiła z darciem japy non stop ;) Quote
Luzia Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 [quote name='*Monia*']Czekoladek do schrupania :loveu:. Od razu dodam - nie, dziękuję, nie jadam czekolady :eviltong: Spore stadko uzbierałaś :evil_lol: Fajnie chłopaki szaleją, ale dlaczego tylko jedną piłkę mają :hmmmm: Ja zwykle mam ochotę plastrem obwiązać :diabloti:. Ale Hexolina już się uspokoiła z darciem japy non stop ;) No fajny jest, choć do jedzenia raczej się nie nadaje :diabloti: No wiesz rozkręcam się :evilbat: Zawsze mam dwie ( wymiennie :cool1: to na wszelki wypadek bo Odi raz podwędził piłkę i wrócić do mnie nie chciał bo się bał że mu zabiorę :evil_lol: [SIZE="1"]z resztą słusznie tak uważał :diabloti: i przez pół godziny nie mogłam go złapać. Od tej pory bawią się jedną a drugą mam w pogotowiu jako zamiennik :cool3: ) Ostatnio o onucach myślałam :diabloti: tylko nie miałam skąd zdobyć :placz: Quote
:: FiGa :: Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 [quote name='Luzia'] Funia jak robi się coraz gorsza i teraz na spacerach najważniejsze dla niej są śmieci :angryy: Nie karmi psa i zdziwiona :-( Widze ze czekoladka bezproblemowo bez smyczki pomyka :loveu::loveu: Madre psisko :loveu::loveu: Z takich go kurde salonow wzielas do siebie... :lol: Quote
Izabela124. Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 http://lh6.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TSGwwEo8SLI/AAAAAAAAG5E/vH1bmfa5ZQY/Obraz%20090.jpg jakie zadowolone stadko :lol: Życzę by Odi szybko domek znalazł :p Quote
Luzia Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 [quote name=':: FiGa ::']Nie karmi psa i zdziwiona :-( Widze ze czekoladka bezproblemowo bez smyczki pomyka :loveu::loveu: Madre psisko :loveu::loveu: Z takich go kurde salonow wzielas do siebie... :lol: Myślisz że to od tego? :hmmmm: U mnie wszystko grzeczne bez smyczy ( poza Pamirem który od czasu do czasu wpada na pomysł żeby się na giganta udać :evil_lol: i wtedy zwiewa, a szans na złapanie go nie ma żadnych wtedy... Taki wolny duch jak i ja :diabloti: ). No słuchaj taka willa że normalnie pozazdrościć :lol: [quote name='Izabela124.']http://lh6.ggpht.com/_J7Mllhm_iJs/TSGwwEo8SLI/AAAAAAAAG5E/vH1bmfa5ZQY/Obraz%20090.jpg jakie zadowolone stadko :lol: Życzę by Odi szybko domek znalazł :p Ciepło na polu było to zadowolone :p w te mrozy to Szampona tylko siku, kupka i do domu ciągnął taki zmarzluch z niego :roll: Ale w sumie co się dziwić, z taką sierścią to tak jak ja bym bez ubrania z domu wyszła :evil_lol: Niech idzie w cholerę bo mam już go dość :shake: A poza tym dziś Odi mi zrobił numer, jako że udało mu się jakimś cudem odebrać piłkę Pamirowi to odechciało mu się ganiania za pozostałymi, zaległ w śniegu i ją mymlał. To jeszcze nic, najgorsze jak przyszło się zbierać ( za namową Szampona oczywiście :evil_lol: ). Zapięłam już Pamira i Sambora n to idę do Odiego ze smyczą, a ten szpula.. Nie daleko co prawda ale minimalna odległość to 2-3 tak żebym mu przypadkiem piłeczki nie zabrała :diabloti: no to ja po trzech próbach już nieźle wścieknięta stwierdziłam, że mam go w dup... gdzieś i idę do domu. No to poszedł za mną tyle, że dalej zachowywał bezpieczną odległość. Wchodząc do klatki zostawiłam otwarte drzwi na dole, weszłam na pół-piętro i patrzę przez okno czy idzie, a ten gdzie tam, leży na trawniku przed blokiem i mymla w dalszym ciągu swoją pomarańczową zdobycz. Po chwili odwiną i leci za blok, no to sobie myślę że zginie więc idę coraz bardziej wścieknięta za nim za ten blok. Puściłam znowu moje burki i udaję że go nie widzę ( z nadzieją że sam w końcu podejdzie), a on? Wręcz ociekający dumą leży jakieś 7-10 metrów dalej zabijając na śmierć nieszczęsną piłeczkę :shake: . W przypływie inteligencji ( tak czasem i mi się to zdarza :diabloti: ) weszłam z moimi piesami na ogrodzony plac zabaw i go tam zwabiłam.. :evilbat: ... I złapałam... :evilbat: Kończąc historię mam pytanie... nie potrzebna komuś czekoladowa skórka z psa? :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
:: FiGa :: Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Ty tez tak robisz rodzicom, oooooj tak :diabloti: Ja chce! Ja! W pokoiku sobie na podloge rzuce :loveu: Quote
Luzia Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Ty tez tak robisz rodzicom, oooooj tak :diabloti: Ja chce! Ja! W pokoiku sobie na podloge rzuce :loveu: Nie no coś Ty ja grzeczna dziewczynka jestem, byłam i będę :evilbat: To bierz go :D ale skórkę musisz zrobić sobie sama :lol: Quote
:: FiGa :: Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Luzia napisał(a):Nie no coś Ty ja grzeczna dziewczynka jestem, byłam i będę :evilbat: To bierz go :D ale skórkę musisz zrobić sobie sama :lol: Wymarzona corunia :loveu: Biore, w koncu swoim cos do zarcia rzuce :evilbat: Quote
Luzia Posted January 6, 2011 Author Posted January 6, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Wymarzona corunia :loveu: Biore, w koncu swoim cos do zarcia rzuce :evilbat: No dokładnie :D Nie wiem czy on się nada, bo strasznie chudziutki jest, a wybredny... Że ho ho. Upaść go nie da rady :shake: Quote
*Monia* Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Aleee kochany pieseczek :loveu::loveu::loveu: Dba o kondycję i dotlenienie świeżym powietrzem tymczasowej pańci :cool3: Piłki polecam funny - Shina używa jednej i mimo usilnych prób jej zepsucia nadal pozostaje nienaruszona ;). Tylko te 7cm, bo mniejsze to miękkie i szybko pies się z nią rozprawi. Jak za duża to speed jest też twarda (piłka speed oczywiście :eviltong:). Skórki z psa nie chcę dręczycielko zwierząt :mad: Podziwiam że masz cierpliwość do tylu kundli, do tego w bloku ;) Quote
:: FiGa :: Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Luzia napisał(a):Nie wiem czy on się nada, bo strasznie chudziutki jest, a wybredny... Że ho ho. Upaść go nie da rady :shake: Myslisz ze im roznice wielka zrobi to czyupasiony czy nie jak od miesiaca nic w pyskach nie mialy? :hmmmm: Quote
Avaloth Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Matko Bosko aż strach chodzić do tych galerii Waszych:shake: psy głodzą, przerabiają na skóry (btw, mi by się kawałek na rękawiczki przydał, zostało coś ? :diabloti:), i jeszcze się dziwią jak któryś próbuje uciec :shake: tragedia jakaś :diabloti: Quote
Luzia Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 [quote name='Izabela124.']Ha ha a to gadzina z Odiego :D Gadzina to mało powiedziane.. :shake: [quote name='*Monia*']Aleee kochany pieseczek :loveu::loveu::loveu: Dba o kondycję i dotlenienie świeżym powietrzem tymczasowej pańci :cool3: Piłki polecam funny - Shina używa jednej i mimo usilnych prób jej zepsucia nadal pozostaje nienaruszona ;). Tylko te 7cm, bo mniejsze to miękkie i szybko pies się z nią rozprawi. Jak za duża to speed jest też twarda (piłka speed oczywiście :eviltong:). Skórki z psa nie chcę dręczycielko zwierząt :mad: Podziwiam że masz cierpliwość do tylu kundli, do tego w bloku ;) Mi już więcej dotleniania nie potrzeba :shake: A te piłki piszczą? Bo tylko takie interesują Odiego :evil_lol: Z resztą na razie piłek mam na zapas bo pod choinkę Pamir dostał dwa komplety zabawek :p W sumie najmniej prezent podobał się Funi... Bo ona dostała kaganiec :diabloti: To może chociaż z kota? :razz: :evil_lol: No wiesz cierpliwość zawsze kiedyś się kończy... Wczoraj mi taki numer wycięły jak do domu wróciłam, że mało brakowało a bym Odiego wywaliła przez okno, bez jego wcześniejszego otwierania ( dla niewtajemniczonych- mieszkam na IV piętrze... :diabloti: )... [quote name=':: FiGa ::']Myslisz ze im roznice wielka zrobi to czyupasiony czy nie jak od miesiaca nic w pyskach nie mialy? :hmmmm: No niby niewielka ale wiesz, takim chudym to się raczej nie najedzą bo to duże psy w sumie są :shake: [quote name='Avaloth']Matko Bosko aż strach chodzić do tych galerii Waszych:shake: psy głodzą, przerabiają na skóry (btw, mi by się kawałek na rękawiczki przydał, zostało coś ? :diabloti:), i jeszcze się dziwią jak któryś próbuje uciec :shake: tragedia jakaś :diabloti: Witamy w naszych skromnych progach :diabloti: [SIZE="1"]To już musisz z Sylwią ugadywać.. Wiesz kto pierwszy ten lepszy :evil_lol: A spróbował by uciec :mad: Quote
Luzia Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 W ramach śmiesznych historii ciąg dalszy... Odi zjadł mi wczoraj drzwi z jednej strony... Jak to zobaczyłam to tak jak wspomniałam wcześniej miałam ochotę wyrzucić go przez okno... Nie otwierając go oczywiście :mad: Jak mi się podładują baterię to wstawię zdjęcia moich "nowych starych drzwi". Mówi się, że zmiany w otoczeniu są potrzebne, u mnie moje futra chyba aż za bardzo przejęły się tą teorią :lol: Quote
Izabela124. Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Ha ha dzięki Odiemu nowe drzwi będziesz miała :D Quote
Luzia Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 Izabela124. napisał(a):Ha ha dzięki Odiemu nowe drzwi będziesz miała :D Tiaaa... Jak sobie je kupię za własną kasę :lol: Quote
:: FiGa :: Posted January 7, 2011 Posted January 7, 2011 Widocznie stare tam nie pasuja :diabloti: Quote
Luzia Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 Oj weź przestań, jak moja mama to zobaczy to mnie razem z psami wypierdo*i -.- Zaznaczam że piwnicę mam zapchaną ;/ Quote
Luzia Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 Zmieszczą się 4 psy, 2 szczury, akwarium z rybami i ja? :lol: A w ogóle to muszę się pochwalić... Wczoraj w końcu po wielu latach udało mi się odwiedzić grób mojego idola: Ryśka Riedla :loveu: Quote
:: FiGa :: Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Zmiescicie sie :evil_lol: Najwyzej akwe na kolanach bedziesz trzymac :evil_lol: Cos Ty robila w Tychach? :razz: Quote
Luzia Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 :: FiGa :: napisał(a):Zmiescicie sie :evil_lol: Najwyzej akwe na kolanach bedziesz trzymac :evil_lol: Cos Ty robila w Tychach? :razz: Ale ono ciężkie :shake: No to przecież piszę że na cmentarzu byłam :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.